Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

LoneRangerGwiazdor

Dołączył/a:

  • 34 wpisów
  • 139 komentarzy
  • 4 obserwujących

Autorytet

w Podróże

160piorunów

Zgodnie z obietnicą wracam z szerszym opisem przejażdżki rowerowej z Wenecji do Krakowa, która odbyła się niedawno.

Jak część z was zapewne pamięta, żaliłem się na tym portalu, że po czterech latach związku zostawiła mnie narzeczona; wydarzenie to całkowicie rozbiło mnie psychicznie i oczywiście wywróciło życie o 360 stopni ༼ ͡° ͜ʖ ͡° ༽
Nie miałem w związku z tym żadnego pomysłu na urlop, a wakacje w zakładzie pracy już były klepnięte, więc musiałem coś wymyślić i padło na podróż rowerową, bo w czasie wolnym coś tam lubię pojeździć, lubię też biwakować w lasach, a i kondycję mam powyżej średniej.

Wybór padł na słynną trasę Alpe Adria. Jest to najmniej wymagająca przeprawa przez Alpy między Austrią a Włochami, na śladzie byłej linii kolejowej wylano asfalt i stworzono wyjątkową trasę rowerową. Chciałem to również zrobić maksymalnie budżetowo, więc w grę wchodziły same noclegi na dziko lub campingi.

Tak się składa, że istnieje bardzo dogodne połączenie autokarowe Flixbus z Krakowa docelowo do Marsylii z przystankiem w Wenecji, więc byłem zdecydowany na tę formę dojazdu. Wsiada się do autokaru o 17:00, o 08:00 rano dnia następnego wysiada się na miejscu, człowiek oczywiście jest trochę połamany, ale da się zdrzemnąć. Koszt to niecałe 250 zł, zatem jak dla mnie cena wręcz doskonała!

Postanowiłem zatem, że z Wenecji przejadę Alpe Adria i następnie dojadę do domu, bo na tyle dni mam urlop. W ostatniej chwili dołączył do mnie dobry przyjaciel, więc aż do Wiednia jechaliśmy razem i było do kogo usta otworzyć, a to w sumie dość ważne, bo jestem człowiekiem towarzyskim.

Dziennie robiliśmy około stówy, przy średniej około 20 km/h to kilometraż w sam raz, by przy wyjeździe o 9:00 dojechać na miejsce przed 15:00, spokojnie rozbić namiot, zjeść, przeprać gacie i ogarnąć to wszystko przed zmrokiem bez pośpiechu.

Posiadam rower crossowy, do którego przytwierdzony miałem wór z dwuosobowym namiotem i cztery sakwy. Całość bagaży ważyła około 20-25 kg. Z wyposażenia: kartusze z gazem, poduszka, śpiwór, karimata, bardzo dużo jedzenia z Polski, dużo ciepłych ubrań (w Alpach już zdarzają się dni ze śniegiem), sandały, porządne buty tzw. "podejściowe", w których jechałem, książka "Samolubny gen" Dawkinsa, która mi spleśniała i muszę ją odkupić bibliotece, Sudokrem, woda i narzędzia do roweru.

Marszruta przedstawia się następująco:
Dzień -1: 7 km na dworzec Kraków Główny

1. Wenecja - okolice Bibione: nocleg na dziko przy jakiejś marinie. Aklimatyzacja, picie ekspresso za 1,2 euro i takie tam
2. okolice Bibione - Grado: piękne nadmorskie okolice, Grado leżące na lagunie tak jak Wenecja i nocleg legalnie na campingu. W Grado zaczyna się też szlak Alpe Adria
3. Grado - Gemona del Friuli: podróż już głównie po ścieżce rowerowej, przejazd przez Udine, stabilny podjazd w stronę Alp, które wyłaniają się pionowymi ścianami z równiny, robi to na mnie piorunujący widok, gdyż widzę Alpy pierwszy raz w życiu. Nocleg na campingu średniej jakości.
4. Gemona del Friuli - VIllach: zdecydowanie najpiękniejszy dzień wyprawy, widoki niesamowite, tunele, mosty nad rzeką, potężne szczyty gór. Nocleg na parszywym campingu, namiot rozbity na bagnie i w deszczu.
5. Villach - Bad Gastein: dzień z najbardziej wymagającym podjazdem do miejscowości Mallnitz. Podjazd z serpentynami jak na Giro d Italia, w zasadzie jedyny wymagający podjazd na całej trasie. Następnie wsiada się do pociągu i przejeżdża pod Wysokimi Taurami tunelem, nie ma tam przebitej drogi. Nocleg na campingu, bardzo eleganckim zresztą. Bad Gastein to bodaj najbardziej malownicza miejscowość, jaką widziałem w swoim życiu.
6. Bad Gastein - Salzburg: spokojny zjazd na drugą stronę przełęczy, słuchałem sobie podcastów cały dzień. Widoki dalej przepyszne, ale nic już nie robiło tak wielkiego wrażenia po wrażeniach dni poprzednich. Nocleg na parszywym campingu, gdzie chcieli 3 euro za WiFi (sic!). W Salzburgu kończy się defacto Alpe Adria, przez następne dni podróż będzie wiodła głównie szlakami EuroVelo
7. Salzburg - Passau: dalej jedziemy wzdłuż rzek Salzach i Inn, by w Pasawie złączyć się z Dunajem. Na campingu średniej jakości spotykamy Francuza, który będzie nam towarzyszyć przez następne 3 dni. Jedzie on do Rumunii along the Danube river
8. Pasawa - Ottensheim: swobodne toczenie się w dół Dunaju pięknym przełomem rzeki, który raz to się piętrzy raz nie. Nocleg na campingu, dość podłym ale tanim, bo około 24 euro. Zazwyczaj gdzieś koło 30 euro na dwie osoby płaciliśmy
9. Ottensheim - Pochlarn: dalej w dół Dunaju. Odbijamy w bok, by zwiedzić KL Mauthausen. Nocleg na dziko przy jakiejś opuszczonej budce tutejszego PTTKu, jest woda ze szlaucha, więc bierzemy prysznic z rury. Fajnie!
10. Pochlarn - Tulln: dalej jedziemy wzdłuż Dunaju, odbijamy na zwiedzanie gigantycznego sanktuarium w Melk. Nocleg na campingu dobrej jakości, ale też kosztownego (35 euro, pewni z powodu bliskości Wiednia)
11. Tulln-Wiedeń: tego dnia robimy tylko 35 km do Wiednia i później robię za cicerone dla kolegi i pokazuję mu w miarę możliwości Wiedeń z wysokości siodełka. Wiedeń to moje ulubione miasto, jestem w nim trzeci raz. Odstawiam kolegę na Flixbusa, a sam udaję się na nocleg do znajomych znajomej.
12. Wiedeń - krzaki nad zbiornikiem na rzece Dyja: teraz już jadę sam, a samemu się jedzie znacznie szybciej, więc robię w następnych dniach między 120-160 km z nudów. Podróż przez region Weinviertel na północ od Wiednia, a nocleg w Czechach w jakiejś opuszczonej budce nad rzeką. W nocy ktoś lub coś chodziło wokół niej i się wydzierało, tak jakby kruk krakał ale sopranem. Trochę się przestraszyłem, ale poszedłem spać dalej, bo wszystko mi jedno _if I am alive or not_
13. Krzaki nad zbiornikiem na rzece Dyja - obóz młodzieżowy w Lobodicach: tego dnia przejeżdżam przez urocze Brno, kręcę się trochę po centrum i robię dużo zdjęć. Następnie jadę przez morawski kras ze wszystkimi jaskiniami, rzekami i wywierzyskami. Znajduję ładną rzekę w lesie i się w niej kąpię. Na koniec rozbijam namiot pod wiatą przy wiejskim boisku na opłotkach wsi. Nikt mnie nie niepokoi, ale tego wieczoru psuje się pogoda i aż do Krakowa jadę w mniejszym lub większym deszczu.
14. obóz młodzieżowy w Lobodicach - Gorzyce: tego dnia chciałem już nocować w okolicy Pszczyny u znajomego, ale ulewny deszcz i wiatr prosto w twarz weryfikują te plany negatywnie, więc dojadę tam gdzie dojadę. Zaczynam jechać przez tereny dotknięte powodzią, w jednym miejscu rzeka Beczwa obrywa ścieżkę rowerową na wale, objazd jest po błocie, w którym uszkadzam przedni hamulec oraz kabel od dynama, więc dalej jadę bez hamulca z przodu i oświetlenia. Staram się dojechać jak najdalej przed zmrokiem, szczęśliwie dojeżdżam do Polski zaraz przed zmierzchem. Bardzo dużo siły kosztował mnie ten dzień.
15. Gorzyce - Kraków: wyjazd zaraz po świcie, by dojechać przed zmrokiem i nie kupować niepotrzebnych lampek. Od razu dostałem w twarz zapachem palonych butelek PET, więc wiedziałem, że jestem u siebie. Paskudny i deszczowy dzień

Podsumowując, jechałem 16 dni, a nie 17, przepraszam za błąd. Całość wyjazdu kosztowała mnie 1641 zł (w tym autokar i ubezpieczenie PZU). Doskonała to była przygoda, odpocząłem psychicznie, a to chciałem głównie osiągnąć. Po kilku dniach człowiek doświadcza imersji i skupia się jedynie na jeździe, jedzeniu i spaniu, no i oczywiście higienie, woda biężąca jest bardzo ważna.
Być może w przyszłości się gdzieś jeszcze wybiorę, ale wolałbym to zrobić autokarem z dwóch powodów:

* staram się nie latać samolotami z przyczyn środowiskowych
* podróż samolotem z rowerem wyszłaby mnie jakieś 1000-1500zł, a to bardzo dużo pieniędzy dla mnie

Jeśli moja sytuacja życiowa się nie zmieni do przyszłych wakacji, to pewnie wybiorę się do Estonii. Bardzo dużo lasów i jezior.
Pozdrawiam wszystkich, którzy dotarli aż tutaj! A poniżej kilka fotografii:
#rower #rowery #podroze #podrozojzhejto #alpy

Pokaż więcej komentarzy (29)

Kosmonauta

w Rowerowy Równik

68piorunów

140 154 + 122 + 135 + 124 + 132 + 123 + 65 + 87 = 140 942

Udało się spełnić jedno ze swoich małych marzeń, pojechałem sobie rowerem nad morze xD
7 dni kręcenia, wyszło około 790km z dojazdami na noclegi.
Wyznaczyłem sobie parę pkt do których chciałbym zjechać, priorytet na trasy rowerowe, szutry, drogi wioskowe i leśne i jazda!

Za⁎⁎⁎⁎sta przygoda, będę chciał to kiedyś powtórzyć inną drogą i tym razem nieco spokojniej rozłożyć sobie to na więcej dni. Parę razy chciałem gdzieś zjechać, wbić do jakiegoś jeziorka, ale po szybkiej kalkulacji jakbym wszędzie stopował byłbym na noclegu w nocy więc odpuszczałem

Tychy > Częstochowa > Sieradz > Konin > Toruń > Czersk > Bytów > Łeba

Nie ukrywam, było trochę obaw, bo w sumie nigdy nie przejechałem więcej niż 80km na strzała ale kondycha dała radę. Rower bez awarii, nawet dętki nie przebiłem, pod koniec tyłek już wołał trochę o pomoc, ale taktycznie zostawiłem sobie mniejsze dystanse( ͡° ͜ʖ ͡°)

Dwie rzeczy mnie zaskoczyły. Myślałem, że będzie bardziej płasko, tymczasem niektóre podjazdy, szczególnie na początku nieźle mnie spompowały. Druga sprawa to PIASKI, za Częstochową dały mi tak w kość, że potem jak widziałem, że się zaczynają to uciekałem jak najdalej

Wrzucam na szybko kilka zdjęć z fona

Pokaż więcej komentarzy (21)

Gwiazdor

w Rower

0piorunów

Hej, przeważnie jeżdżę jednodniowe trasy na rowerze z włączoną Stravą - lubię statystyki, ślad trasy na mapie, możliwość dodania zdjęć itp.
Niestety w tym sezonie coś jest nie tak z GPS w moim telefonie. Często gubi zasięg, szczególnie jak zablokuje telefon. Podczas trekkingu gdzie tempo jest niższe działa bez problemu. Wszystkie opcje oszczędzania energii itp są ustawione pod Stravę.

Zainteresowałem się więc komputerami Garmina. Zastanawiam się między Edge 130, 530 oraz Explorer 3 z naciskiem na ten ostatni bo cena niewiele wyższa od 130. Zależy mi na wytrzymałej baterii, dobrym sygnale GPS, możliwości wrzucania tras do Stravy. Ze statystyk wystarcza mi podstawowe jak prędkość i przewyższenia. Mapy mogą się przydać, bo często tylko z grubsza planuje trasę a dostosowuje ja w trakcie jazdy, więc i tak często odpalam mapę w telefonie.

Macie jakieś doświadczenia z tymi modelami, ewentualnie możecie polecić coś innego?
#rower

Pokaż więcej komentarzy (10)

GURU

w AMA

172piorunów

Kilka osób jest zainteresowanych moją pracą. Czyli realizacją TV i szeroko rozumianymi mediami. Miałem zrobić cykl odcinkowy o mojej pracy, ale uznałem, że lepsze będzie #ama
Jeśli ankieta będzie się zgadzać, jutro gadamy w temacie tworzenia telewizji, filmów i treści video w sieci.
Biorę pod uwagę ilość głosów w ankiecie i ilość piorunów posta.
Zatem: chętnych zapraszam jutro o godz. 18.00 pod tagiem #produkcjatv
Wołam zainteresowanych: @AlvaroSoler @psalek @Half_NEET_Half_Amazing
#ciekawostki #tworczoscwlasna #pracbaza

Czy robić ama o produkcji TV

  • TAK80%
  • JEB SIĘ xD21%

405 głosów

Pokaż więcej komentarzy (58)

Lider

w Hydepark

98piorunów

mina kosiniaka wyraża więcej, niż tysiąc słów.

1. zdobądź zaufanie u wyborców jako normalna alternatywa dla KO i pisu
2. uzyskaj dobry wynik
3. osiądź na laurach, olej wyborców i ich potrzeby (m.in. aborcja)
4. wyborcy olewają ciebie w kolejnych wyborach, upadłeś tak nisko, że masz 2x gorszy wynik niż skrajna prawica i nie jesteś już trzecią tylko czwartą drogą
5. w głębi duszy jesteś konserwą i to musiało się tak skończyć
6. zdjęcie niepowiązane, tak naprawdę to kamysz

#polityka

Pokaż więcej komentarzy (26)

Gwiazdor

w Hydepark

15piorunów

Dawno nic tu nie wrzucałem. Ostatnio walczyłem z chwytem od Strike Industries. Te wszystkie kąty i wcięcia czynią ten model strasznie trudnym do odwzorowania. W CAD byłoby pewnie dużo prościej. Po wielu trudach mi się udało z drobnymi zmianami w wyglądzie aby nie spędzić nad tym całego życia. Resztę detali dodam na normal mapie.
#blender #grafika3d #gamedev

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Cobi

17piorunów

Widziałem ostatnio u Marcina Strzyżewskiego że firma COBI sprzedaje samoloty z Polskim/Ukraińskim malowaniem. Pomyślałem sobie "c⁎⁎j mnie to obchodzi, ale Kraba to bym na półce postawił".

Okazuje się, że Kraby co prawda się wyprzedały https://cobi.pl/en/armed-forces/howitzer-ahs-crab,art,10982.html ale za to jest himars https://cobi.pl/klocki/armed-forces/czolgi-i-pojazdy/m142-himars,art,13529.html

Ehhh nawet rodzimy producent się poddał z patriotyzmem lokalnym. Quo Vadis, Polsko?

A nad himarsem to się muszę jeszcze zastanowić, bo średnio mi się podoba model ciężarówki bez wnętrza samochodu.

#lego #cobi #hobby

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Motoryzacja

183piorunów

Chciałem się pochwalić.

Kupiłem na dniach Fiata Tipo. Przebieg 150000. Owszem, wziąłem na niego kredyt, ale nie mogę sobie pozwolić na nowy i na ciągłe pakowanie kasy w obecny samochód i jego naprawy, bo muszę być ciągle mobilny. Nie mieszkam blisko miejsca pracy. Dodatkowo uj wszystkim w d⁎⁎ę, mówiącym, że skoro mnie nie stać na nowy samochód, to niech sobie kupie golfa dwójkę :kissing_smiling_eyes:

Mam teraz to pipo z gazem (i hydrauliką na zaworach), więc jest zajefajnie.
Wracając. Sprzedający, to bardzo mili ludzie, zaprosili do domu, otrzymałem PEŁNĄ dokumentację samochodu (plus samochód sprawdzony po vinach i duperelach), ziomek nawet wymieniał głośniki w aucie, bo chciał, żeby grało mu lepiej. Ogólnie nie chcieli go puszczać, ale w życiu tak wyszło, że syn idzie na swoje i trzeba mu chatę wyposażyć. Z przeglądami mam spokój na rok. Chyba mi się trafiła okazja życia... podłączałem pod kompa, też wszystko cacy.
Mimo wszystko, jak na razie przejechałem około 300 kilometrów tym samochodem i...
Jest to znacząca różnica, w porównaniu do forda z 2006 roku.

Tipo to grzybowóz, który nie przyspiesza (1.4 90 95KM), więc uczy mnie pokory, ale za to ma mały bak na benzynę (35l).
Te przejechane 300 kilometrów kosztowało mnie 50 zł. tak baj de łej... (na gazie, to inna bajka)

Coś kosztem czegoś. Plus wizualnie, samochód jest na prawdę bardzo ładny, Wiecie.... nie ma wstydu.

Cieszę się, że podjąłem w tym kraju ryzyko kupna samochodu używanego, z pełną świadomością jego mankamentów.
Mam tylko nadzieję, że po tym wpisie nie odpadnie mi klamka, lub nie wypierdo*li mi sprzęgło, jak to jest popularne w tym przypadku włoszczyzny.

Poszukiwania trwały około kilku tygodni, a i tak pomógł kolega, który ma większy łeb w tych sprawach.
Kurde, wiem że niektórzy tu mają felgi w cenie takiego samochodu....ale jaram się 😁

#motoryzacja #uzywane #samochody

Pokaż więcej komentarzy (124)

Lider

w Hydepark

202piorunów

Już od dawna nie robię zakupów w tym labiryncie, pomimo, że mam 3 w promieniu 500m od domu. Uważam, że tak wyglądający sklep to plucie klientowi w twarz i to tak, jakbym poszedł do kogoś w gości, a on miał nasrane na dywanie.

A jak to wygląda u Was?

#sklepy #ankieta #pytanie

Jak często kupujesz w biedrze?

  • Wcale, unikam jak mogę42%
  • Regularnie27%
  • Rzadko, jak trafi się okazja i żeby nie tracić czasu na szukanie innego sklepu32%

935 głosów

Pokaż więcej komentarzy (80)

GURU

w Ciekawostki

148piorunów

Jako, że podobno Hejto to portal dla starych ludzi, ciekawy jestem, jaki był wasz pierwszy telefon komórkowy?
Zobaczmy kto tu jest najstarszy. (° ͜ʖ °) Telefony rodziców się nie liczą. Chodzi o waszą pierwszą komórkę.
Mój to Ericsson GA628 w wieku 18 lat.
#ciekawostki #telefony #gownowpis

Specjalista2piorunów

@Klamra przez chwilę Nokia 440 a potem Nokia 6210. Oba po tacie 😅

Specjalista1piorunów

Nokia 3210 2002 rok

Pokaż więcej komentarzy (235)

Gwiazdor

w Broń

82piorunów

Wczoraj sobie sprawiłem prezent na święta :smiley:
IWI Zion Z-15 12,5 cali+ pryzmat od Delty.
Mam już nareszcie komplet (pistolet, strzelba, karabin). Cieszy chyba nawet bardziej niż zakup pierwszej broni. :smiley:

#bron #strzelectwo

Gwiazdor2piorunów

Jest taki darmowy program z ministerstwa sportu, chyba „strzelani dla każdego”, byłem kiedyś, w 3 dni strzelałem z przeróżnych broni i się trochę zajawilem na to, ale to przedłużanie licencji co roku mnie martwi. Jak to jest? Pisałeś, że czasem wystarczy raz w roku na zawody jechać? I każdy może na takie zawody pojechać? Czy jest jakaś selekcja? Jak się zapisuje na nie i ile jest wpisowego?

@LoneRanger

Fenomen0piorunów

@LoneRanger co to jest w ogóle i jaki papier trzeba na taką armatę?

Pokaż więcej komentarzy (42)

Gwiazdor

w Cobi

15piorunów

W hali COBI wybuchł poważny pożar, na szczęście nikt nie ucierpiał. Nie wiadomo jeszcze jak to wpłynie na produkcje.
https://hej.mielec.pl/pl/473_na-sygnale/83301_potezny-pozar-zakladu-cobi-na-strefie-kilkugodzinna-akcja-duze-straty.html?fbclid=IwAR3x_sho3Zu-886FHZc3qTr0iq1NNhiMRdbozBpwD-Go39OCNftYze298dU

#cobi

Lider1piorunów

@LoneRanger Modele IJN Akagi spotkały się z modelami USS Enterprise i zrobiły dioramę bitwy i Midway?

GURU4piorunów

@LoneRanger smutna jest ta informacja życzyłem im zawsze bardzo dobrze bo idealnie wbili się w niszę która lego olalo ciepłym moczem

Pokaż więcej komentarzy (5)