@jbc_wszystko Nie emocjonuj się tak, bo udaru jakiegoś dostaniesz. : p
Nie wiem dlaczego muszę Ci to tłumaczyć, ale więzienie w obecnym założeniu ma za zadanie przede wszystkim resocjalizować, nie karać. Chłosta, publiczna na dodatek, jest karą barbarzyńską, znacznie mocniej niż wiezienie stygmatyzujacą i umacniającą człowieka w pozycji przestępcy.
Problem z twoim postrzeganiem jest taki, że porównujesz wyidealizowany książkowy świat z rzeczywistością. Nasz obecny ustrój, opisując go na papierze też wyglądałby przepięknie, jak czysta sielanka w której państwo dba o obywateli, a ci mogą swoimi głosami decydować o wszystkim. Skoro jednak w tym naszym "raju" dochodzi do takich nadużyć jak obecnie, to wyobraź sobie jak by to w rzeczywistości wyglądało w silnie zmilitaryzowanym, przeżartym propagandą społeczeństwie. Cieszyłbyś się gdyby np. służba była dobrowolna, ale jej odmowa równałaby się ze społecznym przyzwoleniem na traktowanie Cię jak śmiecia?
Bierz poprawki na to jak rzeczywistość deformuje założenia, bo wpadasz w taką samą pułapkę jak ideowi piewcy komunizmu sprzed stu lat, według których ich ustrój wyrównywał wszelkie nierówności i zaprowadzał dobrobyt i sprawiedliwość.
@jbc_wszystko Chłopie, Ty masz jakąś obsesję na temat faszyzmu? Bo ja nigdzie nie napisałem, że ustrój w książce jest faszystowski. Za słabo ją pamiętam żeby być w stanie to określić. Wiem tylko, że przedstawiona w powieści sytuacja, w której państwo propaguję pogardę wobec osób chcących spokojnie żyć, przedstawiając jako jedyną "prawdziwą" wartość służbę wojskową, całkowicie mnie odrzuca i z całą pewnością nie chciałbym żyć w takim społeczeństwie.
@jbc_wszystko Hmmm... A przedstawione w książce kary cielesne w postaci publicznej chłosty również są częścią tej odpowiedzialności? Poza tym jak sobie przypominam, to bohater tej książki miał totalnie wyprany przez władzę mózg, przez co ryzykowanie życia w służbie państwa poczytywał za wielki honor, a "szczęśliwym zakończeniem" powieści nie była wcale wygrana z robalami, a to, że do służby wstąpił ojciec protagonisty, przez co ten mógł go nareszcie uważać za prawdziwego mężczyznę. No utopia po prostu.
Chyba jednak wolę tę naszą obecną degrengoladę. XD
@TenebrosuS Z tego co pamiętam książka na której się opiera film bynajmniej nie wyśmiewa przedstawionego systemu - wręcz przeciwnie. Filmu już zupełnie nie pamiętam, ale podejrzewam, że jeśli już, to właśnie pierwowzór narobił mu złej sławy.