Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

M2M6Kompan

Dołączył/a:

  • 2 wpisów
  • 17 komentarzy
  • 1 obserwujących

Zawodowiec

w Hydepark

228piorunów

Jako 31-letni facet dochodzę do wniosku, że cały ten świat zmierza w kierunku, z którego nie ma powrotu.

Z żoną jesteśmy razem od 10 lat, od 5 lat jesteśmy małżeństwem, mamy 3-letniego synka.

Mamy dwa 15-letnie samochody kupione za gotówkę, mieszkamy w 45-metrowym, 2-pokojowym mieszkaniu wziętym na kredyt.

Nasze roczne dochody to nieco powyżej 100 000 zł. Ja jestem inżynierem, żona analitykiem. Dotychczas potrafiliśmy przy tym miesięcznie odkładać po 1000 zł na konto oszczędnościowe, PPK, plus jeszcze co miesiąc kupować krypto niezależnie od kursu, stosując się do zasad DCA.

Nie szastamy pieniędzmi, ubrania przeważnie kupujemy z drugiej ręki na Vinted. Staramy się jeździć na spontanicznie wycieczki po Polsce, co roku jeździmy na budżetowe wakacje w góry, czy ostatnio nad polskie morze.

Z każdym kolejnym miesiącem narasta we mnie frustracja, że nie będę w stanie zapewnić godnego życia dla mojej rodziny. Z każdym kolejnym miesiącem nasz budżet zaczyna się naciągać do granic możliwości, a oszczędności uszczuplać. Redukujemy wydatki do minimum. Patrzymy na nasze poduszki finansowe z coraz większą ochotą, by z nich podbierać, ponieważ coraz częściej w miesiącu finanse zaczynają się nie spinać. Czy tak to ma wszystko wyglądać?

Kolejne pokolenia nie będą mieć już niczego. I czy faktycznie będą szczęśliwi?

Mój ojciec w wieku 20 lat był jedynym żywycielem rodziny 2+1. Nigdy nie oszczędzał pieniędzy, bo nie miał takiej potrzeby. Mieszkanie kupił za 9000zł od znajomego, samochód zawsze kupował z salonu, co roku zabierał rodzinę na zagraniczne wakacje.

Dzisiaj każdemu z nas wmawia się, by walczyć o wykształcenie, ciągle się rozwijać, podnosić sobie poprzeczkę. W tym wyścigu szczurów nie ma już drogi powrotu. W tym świecie zaczyna brakować miejsca dla ludzi, którzy chcą wieść spokojne, godziwe życie.

Każdy musi być lepszy, chcieć bardziej i mierzyć wyżej.

Dochodzimy do punktu, w którym pielęgnowanie pasji będzie ekstrawagancją, na którą mogą sobie pozwolić wyłącznie elity. Gra na instrumencie, jazda na nartach, podróżowanie. Rzeczy, które były dostępne dla wszystkich, staną się w końcu nieosiągalne dla obecnej klasy średniej. Jak widzę ceny skipassów, czy biletów do kina, to mnie mdli. Mdli mnie świadomość, że życie w tym systemie to błędne koło, z którego może wyrwać cię szczęśliwy los, lub zarzynanie się dla kolejnych zielonych.

Kiedy słyszę, że kiedyś nie było chorób psychicznych, bo ludzi się nie badało, to mnie krew zalewa. Przy dzisiejszej presji codziennego życia ludzie wykańczają się na potęgę. Kto nie daje rady, podupada na zdrowiu, albo wali samobója. Kierownik z mojej firmy w wieku 38 lat jest już po dwóch zawałach. I zwierzył mi się przy piwie, że już nie daje rady.

W tych trudnych czasach życzę wam wszystkim wytrwałości. Nie jeden powie, że są to czasy wielkich możliwości. Jednak rzadko kiedy usłyszycie o kosztach uzyskania upragnionego szczęścia.

Pokaż więcej komentarzy (69)

Gwiazdor

w Przegryw

11piorunów

Czuję się niezrozumiały przez rodziców... Przez ludzi... Przez świat... Sam... Bez niczyjego wsparcia duchowego, emocjonalnego... Rozpadający się powoli w otchłani czarnej pustki samotności... Ja tylko chciałbym być zrozumiały... Ale każdy po prostu drwi sobie z mojego zachowania, z tego jaki jestem... Zamiast starać się zrozumieć drugiego człowieka... Lepiej po prostu powiedzieć mu wprost że jego zachowanie jest wredne... Dziwne... Chore...

Poznane osoby zaraz zakańczają ze mną kontakt, bo wiedzą... Że nic ciekawego w moim towarzystwie nie osiągną...

Witamy w świecie samotności... :pensive: :persevere: 😭

Pokaż więcej komentarzy (15)

Sum

w Motoryzacja

12piorunów

Normalnie nie lubię filmów z napraw samochodów.. Z małym wyjątkiem :grinning:

Sreten to Serb mieszkający w Niemczech, gdy kupił pierwsze E39 i zaczął przy nim grzebać odkrył w sobie nową pasje (z zawodu jest )

Jego filmy są genialne, pełno wartościowych informacji, poleceń jakie części kupić, jakich preparatów i technik używać. Dodatkowo wszystko robi przystępnie i daje nawet torque spec dla każdej śrubki co przykręca. Ogląda się go genialnie a i gust do samochodów ma nawet nie najgorszy :grinning:

Dla każdego chcącego kupić (a warto! te auta spokojnie przejadą następne 10 lat i nadal będą wyprzedzać w prowadzeniu wiele innych aut) - polecam mocno, szczególnie model 530i - czyli ten który odnawia na filmiku.

https://www.youtube.com/watch?v=ec9jVXD-uto

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gwiazdor

w Wiadomości Polska

1064piorunów

Ja pi⁎⁎⁎⁎le jak tu żyć w tym kraju? Orlen nas r⁎⁎ha, gaz i prąd wyjebane w kosmos, węgiel staniał 2krotnie co nie przeszkadza PGG dalej pchac go po zawyżonej cenie. Jak było głosowanie to te chuje zaglosowały żeby nie obniżać podatków na prąd i gaz z 23% mimo, że Unia wymaga minimum 5 %. Wszędzie w Europie odbicie tylko u nas recesja. I codziennie informacje o k⁎⁎wa działkach, willach i kasie dla pisowskich fundacji. I widzi człowiek babcie (zapewne żarliwą katoliczkę, która opozycje wysyła na szubienice). 30 pare procent ludzi dalej chce głosować na tych sk⁎⁎⁎⁎⁎ynów.Rzygać sie chce tym wszystkim... W tak krótkim czasie tak rozjebać kraj... Masz firme to dojebią Ci 9% skladke zdrowotną i nieważne czy będzie ona wynosić 2 tysiące czy 12 tysięcy - do lekarza i tak dostaniesz sie za 2 lata. I ta niepewność jaki bedzie ten rok - najgorsza.

#jebacpis #bekazpisu #tvpis #polska #zalesie

Pokaż więcej komentarzy (95)

Fanatyk

w Hydepark

11piorunów

Znacie jakieś bezpieczne piguły na bezsenność? Od jakiś 2 miesięcy mam problem ze spaniem bez kompletnie żadnego powodu. Czuję się całkowicie w porządku, ale w nocy nie mogę zasnąć. Jak nie mogę zasnąć to zaczynam się tym stresować przez co tym bardziej nie mogę zasnąć. Melatonina i inne ziółka nic nie dają. Noctis noc, który jest bez recepty jest chyba jedynym lekiem o którego nie trzeba prosić się lekarza i powala do spania, ale jego skutek uboczny jest taki, że jestem przymulony dosłownie cały dzień więc się nie nadaje. Jedyny lek, który mnie kładzie (po uprzednim uczuciu naćpania) bez zmuły rano to zolpidem. A ten z kolei niby uzależnia i nie można go brać długo. A dostać na to receptę to trzeba się poniżać przed lekarzem i tłumaczyć, że nie jest się ćpunem...

Gruba ryba1piorunów

@evilonep to znaczy, że nie jesteś śpiący. jak ja nie jestem to po prostu nie idę spać, a jak nie mogę zasnąć to wstaję, aż mi się zachce spać. proste i logiczne.

Fanatyk1piorunów

@Quake wiesz, to jest proste jeżeli masz możliwość spania wtedy, gdy tego potrzebujesz i nie ma to dla Ciebie większego znaczenia czy dzień czy noc. Ja muszę się wyspać w nocy żeby móc pracować rano głową. Gdy tego nie zrobię to jestem nie do życia i kompletnie nieproduktywny. Chciałbym to jakoś ogarnąć żeby spać o stałych porach. Do niedawna tak było, a teraz to może się poczuję senny koło 5 rano, a o 9 muszę być na nogach. Jak niczym się nie poratuje to będzie lipa. Nawet nockę zarwałem by w dzień być zrypanym, ale iść normalnie spać. Przyszła pora, położyłem się i tak zasnąłem nad ranem.

Pokaż więcej komentarzy (60)

Autorytet

w Heheszki

220piorunów

@Okrupnik zrobiłem Gifa o którym mówiłeś ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Lider6piorunów

@krokodil3 AFAIK nie było oficjalnego negowania istnienia shadowbanów przez administracje/moderację, mi się też wydaje, że jest bardzo per user, ja często tostuję bardzo randomowe rzeczy typu koty czy ciekawostki i jak sprawdzam feeda normalnego to ich nie ma.

Michał Białek nie daje najmniejszego jebania o wykopków jeśli ktoś mu nie przypomni na twiterze czy gdzieś, że zarządza tym portalem, albo nie ma okazji, żeby sobie wytrzeć twarz pozytywnym akcjami wykopków.

Inspirator7piorunów

@krokodil3 Michał zaraz z rozmachu siebie samego zbanuje. Chociaż mi ostatnio tylko usunęli wpis gdzie się wkurwiłem i napisałem coś w stylu "Białek ty k⁎⁎wo" i obyło się bez bana 😛

Pokaż więcej komentarzy (22)

Fanatyk

w Hydepark

56piorunów

Najsłabsze święta w handlu detalicznym(markety, dyskonty) od kiedy pracuje w tej branży.

Obroty w najważniejsze dni w roku (21, 22 i 23 grudnia) nie różniły się od obrotów sobotnich(a i soboty miewałem lepsze). Ilość świeżych produktów(owoce i warzywa), które wywaliłem do śmieci jest przerażająca(dwie palety po 1,8m), a zebrałem tylko te "wrażliwe", które miałem pewność, że nie przeżyją dwóch/trzech dni.

O świeżym mięsie nawet się nie wypowiem bo "szkoda strzępić ryja".

Rozmawiałem ze znajomymi z innych sklepów podobnie - każdy utopił w stratach masę kasy.

I tu wniosek.

Pomimo takiej inflacji zrobiłem mniejszy obrót świąteczny niż rok temu. O ilości sprzedanych sztuk w skrócie spadek ~30%. Dziękuję pan pis.

Specjalista5piorunów

@Okrupnik W Biedronce są tłumy, bo jest tam najtaniej.

Tytan1piorunów

@naziduP U mnie było ich dużo już przed wojną, więc się za wiele nie zmieniło. Najwięcej ich przybyło ok. 2015/16 roku, jak ta wojna się zaczęła.

Pokaż więcej komentarzy (20)

Kompan

w Hydepark

8piorunów

Michał Białek kończył nocną wartę w serwerowni wykopu. Za oknem zadłużonej willi poznańskie koziołki ocierały się częściami, których Białek wolałby nigdy nie mieć. Przypomniał sobie o żonie, którą widywał głównie w niedzelne poranki.

Stękanie ćwiczącego lewicę Kinera dobiegało zza rzędu wykopowych monitorów. Białek automatycznie podłożył ociekające potem dźwięki pod obraz żony osadzonej na knadze Kinera. Intuicja podpowiadała mu, że lekko otyły kolega z pracy przebiera palcami po najkrótszej części ciała oglądając zdjęcia białkowej połowicy na fejsbuku. Nie mylił się. Czuł jednak dziwaczną dumę połączoną z rozbawieniem, które przyniosła mu owa wizja.

,,Puk puk".

Pierwsza myśl - Elfik32. Ku⁎⁎⁎⁎zcze, które zrobiłoby wszystko za status moderatora w serwisie.

Białek poczuł się ważny. Myśl o zdradzie żony przerodziła się w pewność, że w tę sobotnią noc powstaje dziecko, na które po badaniach DNA nie musiałby wyłożyć ani grosza. Zatliła się w jego biednym umyśle żądza zemsty. Ocknąwszy się wstał i nonszalancko otworzył drzwi.

Elfik32. Czarna owca rodu Steckich stała w progu oparta o framugę ze swoim kurewskim uśmieszkiem woźnej. Baletki, krótka spódniczka i motzno zarysowany dekolt jaśniały kontrastującą z nocnym krajobrazem bielą. - wstawiona jak zwykle - pomyślał Białek.

Elfik położyła palec na ustach. Białek domyślił się, że odseparowany od świata zewnętrznego Kiner nie usłyszał pukania aktywnej wykopowiczki, która właśnie przyniosła im kanapki. Spod granicy niemieckiej. Elfik sprawnie zzuła obuwie i figlarnie mrugając ruszyła w stronę Kinera. Białek podążał wzrokiem za opalonymi stópkami zmierzającymi w stronę McKinera, nie mogąc powstrzymać wewnętrznego rozbawienia. Za chwilę miał wyjść na jaw fakt, którego nikt z pracowników wykopu osobiście nie widział, choć był świadom jego istnienia. Fakt, który miał zburzyć spokój Kinera na zawsze Elfik wczołgała się pod biurko i sprawnie wyskoczyła po drugiej stonie. Kiner wybałuszył oczy i odskoczył w tył z naprężonym ku⁎⁎⁎em w ręku. - Ale...

Spojrzenia Białka i Kinera spotkały się. Kiner był zażenowany całą sytuacją, o czym świadczył wyraźny rumieniec na jego aryjskiej twarzy.

Śmiech Elfika rozniósł się po pomieszczeniu.

- Mała pała jak na administratora. - powiedziała Elfik, ledwie powstrzymując śmiech. Kiner spąsowiał bardziej. Ręce machinalnie powędrowały w stronę rozporka, gdy podchmielona Elfik rzuciła się w tę samą stronę.

- Zostaw. - powiedziała stanowczo.

Zaskoczony Kiner wypuścił pytonga z ręki. Dziesięciocentymetrowy organ bezwładnie opadł lekko kołysząc się na boki, gdy Elfik doskoczyła do sparaliżowanego grubaska niczym wygłodniała kura i stanowczym ruchem opuściła nieco za duże spodnie. Od czasu nieudanego eksperymentu z rurkami Kiner powrócił bowiem do starych nawyków, co ułatwiło wykopowiczce zadanie.

- Jesteś pijana. - wystękał, gdy Elfik chwyciła go za lekko przywiędniętą pałę i chichocząc zaczęła prowadzić w stronę Białka, który obserwował sytuację z zaciekawieniem. Programista nie protestował jednak zbyt zaciekle. Był to pierwszy raz, kiedy kobieca ręka spoczęła na jego wypustce. Było to niewątpliwie ciekawe doznanie, gdyż sam Kiner zdawał się zapomnieć o dziwnych okolicznościach, w jakich doszło do tego przełomowego momentu. Białek nie mógł już powstrzymać rozbawienia, obserwując zesztywniałego Kinera kroczącego za dzierżącą jego orzeszek Elfikiem. Wybuchnął serdecznym śmiechem, mimowolnie puszczając krótkiego bąka o dosyć wysokiej tonacji.

-Przepraszam, - rzekł Białek przez łzy - ale nie bardzo rozumiem sytuację.

Elfik puściła kinerowe przyrodzenie i kołysząc biodrami powoli podeszła do administratora o podkrążonych od pracoholizmu oczach, zalotnie kręcąc loczek wydłubany spod natapirowanej burzy blond włosów.

- Nie planowałam tego. Zawsze byłam spontaniczna. - wyszeptała prowokacyjnie, gmerając już teraz palcami w okolicy guzików różowej koszuli Białka.

Kiner zastygł jak posąg w centrum serwerowni. Nie zdawał sobie sprawy, jak komicznie wyglądał z opuszczonymi do kostek spodniami kupionymi przez mamę w second-handzie, z włosami łonowymi w nieładzie i zaczerwienioną od uścisku knagą smętnie zwisającą między otłuszczonymi udami. Poczuł ukłucie zazdrości widząc pierwszą kobietę, której pozwolił się dotknąć, z zapałem liżącą opalony tors Białka. To on powinien być na jej miejscu.

Białek zamknął oczy, czując wilgotne pociągnięcia elfikowego języka po swojej klacie. Nie była to zdrada, był to gwałt. Stąd też, domyślając się dalszego przebiegu sytuacji, nie miał żadnych wyrzutów sumienia. Aby jednak im zapobiec, wyobraził sobie że jego żona jest właśnie posuwana przez murzyna. ,,Co za k⁎⁎wa" - pomyślał. Czuł się całkowicie oczyszczony z zarzutów.

Elfik przeszła do lizania twarzy, by w końcu zbliżyć się do ucha Białka.

-Wiesz, do czego tasował twój kolega? - szeptnęła, po kurewsku przenosząc wzrok na jego twarz. - Do zdjęć twoich przeróbek zrobionych przez...

- Nie kończ. - przerwał jej Białek. Nie chciał by słowo codziennie odmieniane przez przypadki w miejscu jego pracy ostudziło podniecenie. Na moment jednak otrzeźwiał i odepchnął rozpaloną Stecką od siebie.

- Czego tak właściwie chcesz, hm? - zapytał, badawczo spoglądając na Elfika. Nie doczekał jednak odpowiedzi, gdyż Kiner niespodziewanie zwinnie, biorąc pod uwagę jego warunki fizyczne, chwycił drukarkę Samsunga i ogłuszył Elfika celnym uderzeniem w tył głowy. Elfik bezwładnie osunęła się na ziemie, potwierdzając swoją renomę kobiety upadłej. W sekundę

później Kiner stanął z roznegliżowanym Białkiem twarzą w twarz, oko w oko. Ich chuje równiez były całkiem blisko. Zszokowany Białek nie rozpoznawał nieśmiałego dotąd kolegi. Coś w nim zdecydowanie pękło, a w spojrzeniu programisty była niewidoczna dotąd determinacja.

- Zerżnij mnie. - wycedził Kiner. - Zerżnij mnie motzno w odbyt. - powtórzył. Powieka nawet nie drgnęła podczas wypowiadania tych słów.

Białek w swoim zaskoczeniu wydał niezidentyfikowany dźwięk, lecz Kiner natychmiast położył mu palec na ustach.

- Nikt się nie dowie. Ta k⁎⁎wa Elfik i tak ci już powiedziała. Nie mam nic do stracenia. - powiedział. Nie czekając na reakcję Białka, przeszedł od słów do czynów.

Świat Białka wywrócił się do góry nogami, starał się jednak chłodno kalkulować, jak wiele nieoczekiwana przygoda gejowska mogła zmienić w imidżu samca alfa, na który tak ciężko pracował. A Kiner nie żartował. Był silniejszy od niego, co potwierdził brutalnie atakując Elfika kilkanaście sekund wcześniej. Setki podobnych myśli przelatywały mu przez głowę, gdy rudawy programista delikatnie rozchylił mu wargi, by włożyć mięciutki palec do ust i wymusić odruch ssania.

Patrząc odważnie w oczy Białka, Kiner zrobił kilka kroków w tył i zdjął t-shirt jednym pewnym ruchem. Biała delikatna skóra i puchate sutki Kinera były dziwacznie atrakcyjne, choć jeszcze kilka minut wcześniej podobna myśl nie miała szans pojawić się w umyśle Białka.

- Maciek, ty tak na serio? Oddasz mi się? - zapytał z niedowierzaniem. Kiner skinął głową i oswobodził się ze spodni, które aż do tej chwili pętały mu kostki. Odwrócił się i ułożył w pozycji tylnej, która byłaby dla większości mężczyzn upokarzająca. Ciasna dziurka programisty zachęcająco przezierała przez gąszcz delikatnych włosków, aż prosząc się o rozepchanie. Penis Białka zareagował na ten widok od razu, ciekawie wynurzając się z rozpiętych jeszcze przez Elfika spodni. - Raz się żyje - pomyślał Białek. Wyruchanie kolegi z pracy mogło się okazać bardziej męskie, niż przypuszczał. To on miał przecież być stroną dominującą.

Białek pozbył się resztek odzienia i pewnym krokiem podszedł do wypiętego Kinera. Postanowił zaatakować znienacka. Napluł na rękę i jednym ruchem wbił naprężonego k⁎⁎⁎sa w miękki odbyt programisty. Sięgnął ręką do podbrzusza, by przekonać się, że i c⁎⁎j Kinera był tak nabrzmiały, jakby miał eksplodować. Dodało mu to siły i pewności siebie. Poczuł sie atrakcyjny.

Pierwsze ruchy były jeszcze dość powolne, lecz Kiner starał się przyjąć jak najwięcej pomimo słabego nawilżenia. Kolejne centymetry napiętej pały Białka znikały w czeluściach jego odbytu, a zwierzęce sapanie Kinera tylko podniecało właściciela dość dużej jak na polskie warunki kutangi. Białek złapał Kinera za biodra i przyciągnął do siebie. - Chciałeś rżnięcia? To masz. - wycedził i zaczął miarowo, całym ciężarem napierać na puszyste ciałko kolegi. - Pi⁎⁎⁎ol mnie, Michał! - krzyknął resztkami sił Kiner, uginając się do samej podłogi, a odgłosy największego rżnięcia w historii firmy ocuciły omdlałego Elfika, leżącego od dwa metry dalej.

Elfik wstała i zataczając się podeszła do sapiącego Białka. - Hej, chłopakii... - z ust dziewczyny wychodził pijacki bełkot, który trudno było rozszyfrować. - mogę się przyłączyć?

- Wypierdalaj stąd! - wrzasnął Białek i odtrącił rękę Elfika, która zaczęła mierzwić jego włosy.

Elfik prychnęła i odeszła na kilka kroków. Udawała obrażoną, choć ciekawie zerkała na Białka, który bez opamiętania pi⁎⁎⁎⁎lił Kinera jak maszyna. Sam Kiner odwrócił się w jej stronę i złośliwie wystawił język na wierzch. Wygrał tę partię.

Poszukiwania piersiówki w torebce w panterkę okazały się owocne. Elfik pociągnęła resztkę bimbru dla kurażu i postanowiła nie rezygnować z szansy zostania moderatorką swojego ulubionego serwisu. Stanęła na wysokości oczu Białka i ostentacyjnie rozpoczęła striptiz. Na pierwszy ogień poszła spódniczka. Dopiero w tym świetle znac było ślady spermy i wymiocin, które pokrywały jasny materiał. Elfik zaplątała się w bluzkę, lecz niezrażona tym faktem wciąż starała się wyglądać seksi. Będąc już w samej bieliźnie odwróciła się i wypięła prosto przed twarzą Kinera, który niewiele myśląc splunął prosto na naddarty materiał elfikowych majtek. Elfik wybuchnęła śmiechem. Po zdjęciu stanika ułożyła się na podłodze i uchyliła majtki, pokazując nieco zarośniętą cipkę o wyraźnie zarysowanych wargach. - Nudzi mi się. - powiedziała. - Długo jeszcze będziecie się pi⁎⁎⁎⁎lić?. Białek jednak nie odpowiedział, zbyt zaaferowany stanem przedorgazmicznym, który sobie zafundował.

Największa kurewna wykopu postanowiła zabawić się sama. Sięgnęła ręką po trzonek od łopaty, która była maskotką serwisu i zaczęła nim jeździć po wargach sromowych. Śluz gęsto skapywał na podłogę, a Elfik pociągała się za sutki, wijąc się jak piskorz po tanich panelach. Trzonek wszedł w luźną jamę Elfika jak w masło. Prawdopodobnie nie czuła niczego, a choć starała się zwrócić na siebie uwagę przez jęki i udawane podniecenie, Białek i Kiner byli zajęci sobą. Spojeni w jedność dochodzili właśnie razem, o czym obwieścił światu pierwotny ryk rudego programisty. Zmęczony m__b od razu wyszedł z Kinera, racząc się widokiem ciepłego jeszcze ciasteczka z kremem. Na pożegnanie przytulił się do mięciutkiego tyłeczka kolegi, który dostarczył mu wiele satysfakcji. I - jak podpowiadała mu intuicja - miał dostarczyć jeszcze nieraz. K⁎⁎as Białka pokryty był lekko kałem, lecz Kiner sprawnie sobie z tym poradził, naprędce zlizując brązową maź z mięknącego już c⁎⁎ja administratora wykopu. - Byłeś za⁎⁎⁎⁎sty, nikt mnie jeszcze tak nie j⁎⁎ał. - powtarzał zmęczonym głosem Kiner. - Zdejmij skarpetki, chcę ci podziękować jeszcze bardziej.

Zdziwiony Białek zsunął białe stopki z nóg, po czym Kiner rzucił się do ssania dużego palca. Znudzona Elfik naprędce znalazła się obok niego, próbując zmieścić w ustach jeszcze więcej palców, by zyskać sobie przychylność Białka. Ten zaś był w siódmym niebie. Nie spieszyło mu się już do domu tak, jak kilka godzin wcześniej. Kiner wykorzystał rozmarzenie kolegi, by na koniec usiąść mu na twarzy i zmusić go do ssania swoich kulek. W oczach Białka pojawiły się pierwsze ślady przywiązania, co bardzo Maćka wzruszylo. Nie zepsuło tej chwili nawet faux-pas Elfika, która odepchnięta zapachem stóp Białka zwymiotowała na jego nogi. Życie w serwisie już nigdy nie miało być takie samo.

Osobistość3piorunów

@M2M6 dziadku, to nie tu się wkleja, tu się za to pioruny dostaje, a nie bana

Kompan2piorunów

@ofca Na vikopie wisi 15 min i jeszcze żyje :slightly_smiling_face:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Specjalista

w Zdrowie

51piorunów

Rok temu postanowiłem pierwszy raz w życiu odwiedzić psychiatrę. Powodem takiej decyzji było długotrwałe (kilkumiesięczne) występowanie takich objawów, jak m.in.:

* obniżenie nastroju,
* utrata zainteresowań i zdolności do radowania się (anhedonia),
* zmniejszenie energii prowadzące do wzmożonej męczliwości i zmniejszenia aktywności,
* osłabienie koncentracji i uwagi,
* niska samoocena i mała wiara w siebie,
* poczucie winy i małej wartości,
* pesymistyczne, czarne widzenie przyszłości,
* zaburzenia snu,
* zmniejszony apetyt.

Podczas wizyty, która trwała około 30 minut psychiatra stwierdził, że jest to przypadek umiarkowanego epizodu depresyjnego.

Ogólnie wyróżnia się cztery rodzaje epizodu depresyjnego:

1. _łagodny_ _– charakteryzuje go obniżony nastrój utrzymujący się przez co najmniej dwa tygodnie, przez większość dnia i niemal co dzień. Dodatkowo chory traci zainteresowanie i zadowolenie względem aktywności, które dotychczas sprawiały mu przyjemność. Zauważalne jest ogólne zmęczenie i spadek energii;_
2. _umiarkowany_ _– w tego typu zaburzeniu pojawiają się dodatkowe objawy, takie jak poczucie nieuzasadnionej winy, myśli samobójcze, problemy z koncentracją, zaburzenia snu, wzrost lub spadek łaknienia, problemy z utrzymaniem wagi;_
3. _ciężki bez objawów psychotycznych_ _– w epizodach ciężkiej depresji cierpienie chorej osoby jest wyraźnie widoczne. Pojawiają się próby samobójcze, chorego nęka przewlekły stres i jest niezdolny do wykonywania codziennych prac i obowiązków;_
4. _ciężki z objawami psychotycznymi_ _– charakteryzują go wszystkie powyższe objawy, a dodatkowo pojawiają się zachowania takie jak omamy, halucynacje, urojenia, czy irracjonalne myślenie._

Oprócz tego zasugerował, że część objawów może wskazywać na chorobę afektywną dwubiegunową. Zalecił wykonanie kilku badań oraz udanie się do psychologa i psychoterapeuty. Przepisał dwa leki, konkretnie Dulsevia i Trittico CR. Pierwszy z nich zawiera duloksetynę, natomiast drugi - trazodon.

> _Duloksetyna_ _– organiczny związek chemiczny, lek z grupy inhibitorów wychwytu zwrotnego serotoniny i noradrenaliny, stosowany w leczeniu depresji, zespołu lęku uogólnionego, bólu w neuropatii cukrzycowej i fibromialgii._

>

> _Trazodon_ _– organiczny związek chemiczny z grupy triazolopirydyn, lek o działaniu przeciwdepresyjnym z grupy antagonistów receptorów serotoninowych 5-HT₂ i inhibitorów wychwytu zwrotnego serotoniny stosowany w postaci chlorowodorku._

Oprócz leczenia farmakologicznego postanowiłem ulepszyć dietę (dużo warzyw i owoców, zero słodyczy, do picia tylko i wyłącznie woda mineralna) oraz prowadzić bardziej aktywny tryb życia. Nie stosowałem nigdy żadnych używek, więc tutaj problemów nie było. Uprawianie sportu było trudne ze względu na brak energii i szybko pojawiające się zmęczenie. Dietę uzupełniałem suplementami od KFD. Brałem też nootropy Swiss Herbal.

Wykonałem różne badania krwi oraz hormonalne. Wszystkie wyniki wyszły w normie, więc nie było mowy o tarczycy czy cukrzycy. Odwiedziłem laryngologa, a także pulmonologa pod kątem bezdechu sennego.

Psychiatra zaznaczył, że efekty stosowania Dulsevii będą odczuwalne dopiero po dwóch tygodniach, natomiast Trittico należy wykorzystać jako lek nasenny o natychmiastowym działaniu. Przez pierwsze kilka dni rzeczywiście ułatwiał zasypianie, ale później najwyraźniej organizm się uodpornił, bo zasnąć było coraz trudniej. Co do duloksetyny - jedyną pozytywną zmianą po kilkunastu dniach było ograniczenie fobii społecznej i stresu. Pojawiło się jednak sporo skutków ubocznych, takich jak:

* uczucie otępienia i senności,
* brak apetytu,
* spadek libido do zera,
* zawroty głowy,
* ból brzucha,
* gorsza pamięć,
* niemożność skupienia się na wykonywanych czynnościach,
* częste ziewanie,
* odruch zaciskania szczęki i zgrzytania zębami.

Ze względu na powyższe, po dwóch miesiącach postanowiłem zakończyć przyjmowanie Dulsevii.

Dwa tygodnie później udałem się do neurologa. Po wysłuchaniu opisu moich objawów przepisał kapsułki widoczne na załączonym zdjęciu, czyli Efectin ER, który jest lekiem zawierający wenlafaksynę. Dodatkowo Nasen jako środek o działaniu usypiającym, którego substancją czynną jest zolpidem.

> _Wenlafaksyna_ _– wielofunkcyjny organiczny związek chemiczny stosowany jako lek przeciwdepresyjny z grupy inhibitorów wychwytu zwrotnego noradrenaliny i serotoniny. Stosowany w leczeniu zaburzeń depresyjnych, zespołu lęku uogólnionego, zespołu lęku napadowego oraz fobii społecznej._

>

> _Zolpidem_ _– organiczny związek chemiczny, krótkodziałający lek nasenny z grupy imidazopirydyn. Jest wykorzystywany w doraźnym leczeniu bezsenności. Działa szybko i ma krótki czas biologicznego okresu półtrwania._

Zalecił również wykonanie rezonansu magnetycznego głowy z kontrastem, co też uczyniłem. Miesiąc później po otrzymaniu wyniku badania na podstawie uzyskanego obrazu i dołączonego opisu stwierdził, że wszystko jest w porządku.

Przez pierwsze kilka dni wenlafaksyna wykazywała działanie pobudzające, co było miłą odmianą w stosunku do duloksetyny. Niestety te pozytywne wrażenia szybko minęły, ponieważ z każdą kolejną dobą działanie leku było coraz mniej odczuwalne. Nie pojawiały się jednak negatywne symptomy charakterystyczne dla Dulsevii, więc kontynowałem przyjmowanie Efectinu. Wieczorami brałem Nasen, który działał lepiej od Trittico, bo szybciej po nim zasypiałem. Ogólnie można podsumować, że zmiana leków wyszła na plus.

Po czterech miesiącach postanowiłem przestać przyjmować wenlafaksynę, ponieważ efekty były niemal nieodczuwalne pomimo zwiększenia dawki do 225 mg. Zostały mi dwa opakowania tego leku i nie zamierzam już ich wykorzystać. Nasen skończył się dużo wcześniej i nie byłem u lekarza po kolejne recepty.

Obecnie nie biorę żadnych leków i czuję się przyzwoicie. W sporym stopniu pomogło ograniczenie korzystania z telefonu i komputera - usunąłem konto na Facebooku, Instagramie i innych portalach społecznościowych, gdzie marnowałem wcześniej dużo czasu (także na tym najbardziej toksycznym, czyli Wykopie). Wciągnąłem się w słuchanie audiobooków i podkastów, które jednocześnie stały się substytutem leków nasennych, bo podczas słuchania łatwiej mi zasnąć :slightly_smiling_face:

Specjalista1piorunów

@Miszcz_Joda Facebooka używałem jedynie ze względu na to, że w czasach szkoły i studiów cała komunikacja opierała się na nim, więc każdy był zmuszony do posiadania konta.

Gruba ryba1piorunów

@moz dużo działań niepożądanych doświadczyłeś?

Pokaż więcej komentarzy (25)