PRocessss?
MarcelloDebiutant
Dołączył/a:
- 0 wpisów
- 18 komentarzy
- 0 obserwujących
Ja to miałem pokój z 2 rodzeństwa na spółkę ^^
Przez takich jak Ty mamy rynek pracy jaki mamy. Ten twój szef to niezły cwaniak, udaje twojego ziomka, a Ty jesteś wobec niego lojalny jak piesek ^^ On jest lojalny kasie jaką dla niego robisz :grinning:
zalej spirolem albo bimbrem
@LuckyLuke Najgorsze tak jak piszesz jest to że zostaje to z człowiekiem na stałe. Jakbyś otworzył furtkę i raz do czasu ktoś przez nią zaglądał.
@LuckyLuke Ciekawe czy to zmarli czy ludzie którzy tam gdzieś śnią. Ci którzy to polecają chyba nigdy nie doświadczyli dziwnych rzeczy albo są na to odporni. Mam parę kartonów w piwnicy zapisanych zeszytów moich snów (zapisywałem je od razu po przebudzeniu) muszę je spalić bo nie chcę do nich wracać. Astral to dziwny świat, w którym można spotkać dobre byty lub złe. Znam przypadek gdy za ziomkiem z astrala przyszedł jakiś dziwny byt i był problem. Obiecałem sobie kiedyś że już nigdy nie będę o tym pisał ani gadał bo to co mnie spotkało zryło mi banię. Od czasu do czasu mam uczucie jak już prawię śpię że wyrywa mnie z ciała i piszczy mi w uszach nie mogę się wtedy ruszyć *wychodzę z wtedy z ciała a Ja tego kurw. nie chce bo boję się powtórki że znowu jakieś dziwne czarne postacie za mną przyjdą. Brzmi nieprawdopodobnie ale ten kto jest w temacie chyba czai.
@zielonykuper @billuscher Nie rozumiecie fazy, samego paraliżu się nie bałem, najgorsza była postać ala venom która się pojawiała i próbowała zjeść moją głowę :grinning: wiem że to brzmi jakby był jebnięty ale TAK BYŁO do c⁎⁎ja wafla. Świadomych snów miałem od groma ale w końcu miałem mieć dziwne fazy i je zaprzestałem. Nikogo nie zniechęcam tylko piszę o swoich doświadczeniach.
Ja to omijam to szerokim łukiem. Wszystko spoko było świadome sny itp. a nagle paraliże senne, niepokój, czułem kogoś obecność jak byłem sam, szczytem był paraliż i jak jakaś postać czarna stała i pochylając się nad moją twarzą chciała mnie zjeść, wyglądała jak venom. Nie polecam tych zabaw.
Już myślałem że będzie segzzz
Większość osób to ludzie którzy się poddali i politycy to wykorzystują. Ja też niestety się poddałem i już nie walczę z systemem bo wylądowałem przez to w więzieniu.
To już nie maluch xDD
RIP
Ale że co jedziesz walczyć na UKR? Fajne buty ? Ciekawe jakby się sprawdziły na rower.
Mieszkam w LBN jak wybucha wojna to biorę wcześniej spakowane gadżety, fanty i cisnę na zachód. To dobra myśl? Mam wrażenie że utknę gdzieś w korku (nawet z miasta nie wyjadę), mam też faze że mogę zginąć podczas jakiegoś ataku rakietowego na wężle komunikacyjnym ^^ Mam też teorię że lepiej nie mieszkać obok jakichś baz wojskowych, transformatorów, fabryk, rozdzielni, ambasad i innych tatałajstw, bo z tego co było widać na UKR to 1 co to atakowali rakietkami takie miejscówki. A wy jakbyście spierdzielali z Lubelszczyzny?
Smiechłem 😛