Wiec życzę Ci żebyś odnalazł swoj szałas do zbudowania lub inne powołanie, które da Ci odpocząć nie zamartwiając sie problemami.
Wiem wiem. Odpisuje na mema.
Moim zdaniem Kłapouchy był najciekawsza postacią. Był tak skupiony na swoim celu jakim była budowa szałasu, ze rezygnował ze wszystkiego żeby to osiągnąć. W stumilowym lesie mógł pojawić się morderca a Klapouchy miałby to gdzieś i poszedłby nie wzruszony budować swój szałas. 0 zmartwień, tylko te które sobie sam narzucił.