@nietzsche ja je lubię za ich bycie towarzyskim
NivOsobistość
Dołączył/a:
- 16 wpisów
- 787 komentarzy
- 2 obserwujących
@Lubiepatrzec w sumie to ten co mam obecnie od 4 latach: Ford Focus ST kombi 2.3. Zawsze lubiłem auta ze sportowym zacieciem i hot-hatche - twarde, zrywne, mało komfortowe ale dające dużo funu z jazdy. Obecnie z 3 babami nawet mały weekendowy wyjazd to jak wyprawa z tobołami na 2 tygodnie, a focus ST to jedyny hot-hatch w wersji kombi. A ta doklejona d⁎⁎a wyszła im rewelacyjnie, bagażnik potężny, z tyłu miejsca sporo i w sumie tak do 2,5k obrotów to fajne rodzinne kombi. Jak chcesz sie pobawić też jest czym. Spalanie między 8 a 18 - tak osiągnąłem obie wartości średnio z całego baku xD Jedynie mi brakuje napędu na 4 buty.
@GazelkaFarelka do zabawy w skręcanie wentylacji polecam mieć w domu czujnik CO2, bo się można zdziwić
@Niv jest kubatura + to tylko na dzien, jak spadnie na zewnatrz ponizej 25 to z powrotem zostanie zwiększona + tylko ja z mlodszą w domu siedzimy bo mąz ze starszą wybyli
@bojowonastawionaowca mleka sobie do tego weźcie, bez mleka się nie najecie🙂
@Ten_koles_od_bialego_psa aj szkoda Pandy, miałem taką z 2004. Fajne, dość pojemne, proste auto - tak proste że nawet wspomagania nie miało i to w sumie aby z minusów wspominam. Stała kilka lat w stodole aż znajomy wpadł mi zrobić zadaszenie wiaty, zrobił elegancko więc pytam ile - 2k zł albo tamta Panda xD Szerokości więc życzyłem długo się nie zastanawiając. Po roku pytam jak tam fura bo coś na mieście nie widzę - coś krzywo stała, to podniosłem koparką zobaczyć o co chodzi i koło zostało na ziemi tak przegoniło xD
@Niv pande II też miałem Van-a z salonu. Silnik spadł na ziemię w czasie jazdy bo się rozpadła poduszka silnika przy 320k XD
Pancerne to było gówienko, jak zalałeś progi olejem pełzającym to reszta była jakimiś dupsami po 12.40zł naprawa.
@PrzylecialWiekszySamolot eleganckie poziomki👌
@Cori01 wkurwiłem się jak to czytałem
@Niv tak coś w tym jest. Też w zasadzie to zauważyłam. Byłam tam jedna dziewczyna, która zaczęła tam pracę dokładnie w tym samym czasie co ja. Dosłownie widziałam na jej twarzy dysonans moralny kiedy inne dziewczyny po mnie jechały. To był taki krótki moment w którym mogła wybrać trzy drogi: 1) zostać naturalnym, umyć ręce 2) przeciwstawić się i zaprzeczyć kłamstwom na mój temat 3) wejść w gniazdo żmij i stać się jedną z nich. Wybrała ostatnia ścieżkę, myślę że po prostu sama się bała że jej nie przedłużą umowy, więc chciała po prostu poczuć się lubiana, bo również nie chodziła na fajkę, więc było jej trudniej. Nie tłumaczy jej to, ale mimo wszystko ciekawe było zaobserwowanie u kogoś procesu przechodzenia na zła stronę mocy xd
@Cori01 widzę pewną zależność, że ludzie się dostosowuja do danego zakładu pracy. W jednym był luz, obijanie, zlewanie obowiązków i robienie po najmniejszej linii oporu, potem babka przeszła do drugiego gdzie była atmosfera sumienności i przykładania sie do swoich obowiązków i od razu pracowała jak trzeba, nawet nie próbowała po staremu i nie tyle przez szefostwo, co przed innymi nie pasowało tak robić.
Przypuszczam że większość przychodzacych nowych pracownic do tej kawiarni była zatruwana obecną tam atmosferą i jedyną szansą było wymienić cały zespół na raz.
@Niv ja mam zawsze uczucie scisku w brzuchu jak przechodzę obok tej kawiarni, mimo że prawdopodobnie nikt z tych ludzi tam nie pracuje
@Cori01 widzę pewną zależność, że ludzie się dostosowuja do danego zakładu pracy. W jednym był luz, obijanie, zlewanie obowiązków i robienie po najmniejszej linii oporu, potem babka przeszła do drugiego gdzie była atmosfera sumienności i przykładania sie do swoich obowiązków i od razu pracowała jak trzeba, nawet nie próbowała po staremu i nie tyle przez szefostwo, co przed innymi nie pasowało tak robić.
Przypuszczam że większość przychodzacych nowych pracownic do tej kawiarni była zatruwana obecną tam atmosferą i jedyną szansą było wymienić cały zespół na raz.