Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

NivOsobistość

Dołączył/a:

  • 16 wpisów
  • 787 komentarzy
  • 2 obserwujących
Hydepark#samochody #motoryzacja Jaki byście kupili samochód, gdybyście musieli jeździć nim przez następne 15 lat? Zero
Osobistość1piorunów

@Lubiepatrzec w sumie to ten co mam obecnie od 4 latach: Ford Focus ST kombi 2.3. Zawsze lubiłem auta ze sportowym zacieciem i hot-hatche - twarde, zrywne, mało komfortowe ale dające dużo funu z jazdy. Obecnie z 3 babami nawet mały weekendowy wyjazd to jak wyprawa z tobołami na 2 tygodnie, a focus ST to jedyny hot-hatch w wersji kombi. A ta doklejona d⁎⁎a wyszła im rewelacyjnie, bagażnik potężny, z tyłu miejsca sporo i w sumie tak do 2,5k obrotów to fajne rodzinne kombi. Jak chcesz sie pobawić też jest czym. Spalanie między 8 a 18 - tak osiągnąłem obie wartości średnio z całego baku xD Jedynie mi brakuje napędu na 4 buty.

HydeparkŻaluzje wszystkie ustawione, wentylacja zmniejszona do minimum, klima ustawiona na delikatne chłodzenie, 26 stopni w
Osobistość0piorunów

@GazelkaFarelka do zabawy w skręcanie wentylacji polecam mieć w domu czujnik CO2, bo się można zdziwić

GURU0piorunów

@Niv jest kubatura + to tylko na dzien, jak spadnie na zewnatrz ponizej 25 to z powrotem zostanie zwiększona + tylko ja z mlodszą w domu siedzimy bo mąz ze starszą wybyli

DyskusjeRok temu w moją firmową Pandę a.d 2013 której przebieg zbliżał się do odległości Ziemia - Księżyc wjechał z
Osobistość10piorunów

@Ten_koles_od_bialego_psa aj szkoda Pandy, miałem taką z 2004. Fajne, dość pojemne, proste auto - tak proste że nawet wspomagania nie miało i to w sumie aby z minusów wspominam. Stała kilka lat w stodole aż znajomy wpadł mi zrobić zadaszenie wiaty, zrobił elegancko więc pytam ile - 2k zł albo tamta Panda xD Szerokości więc życzyłem długo się nie zastanawiając. Po roku pytam jak tam fura bo coś na mieście nie widzę - coś krzywo stała, to podniosłem koparką zobaczyć o co chodzi i koło zostało na ziemi tak przegoniło xD

Gruba ryba2piorunów

@Niv pande II też miałem Van-a z salonu. Silnik spadł na ziemię w czasie jazdy bo się rozpadła poduszka silnika przy 320k XD

Pancerne to było gówienko, jak zalałeś progi olejem pełzającym to reszta była jakimiś dupsami po 12.40zł naprawa.

DyskusjeBEZ PRACY NIE MA KOŁACZY part 13 - kelnerka w kawiarnii 2018 #niemakolaczy Jak tylko zostałam zatrudniona jako
Osobistość3piorunów

@Cori01 wkurwiłem się jak to czytałem

Osobistość3piorunów

@Niv tak coś w tym jest. Też w zasadzie to zauważyłam. Byłam tam jedna dziewczyna, która zaczęła tam pracę dokładnie w tym samym czasie co ja. Dosłownie widziałam na jej twarzy dysonans moralny kiedy inne dziewczyny po mnie jechały. To był taki krótki moment w którym mogła wybrać trzy drogi: 1) zostać naturalnym, umyć ręce 2) przeciwstawić się i zaprzeczyć kłamstwom na mój temat 3) wejść w gniazdo żmij i stać się jedną z nich. Wybrała ostatnia ścieżkę, myślę że po prostu sama się bała że jej nie przedłużą umowy, więc chciała po prostu poczuć się lubiana, bo również nie chodziła na fajkę, więc było jej trudniej. Nie tłumaczy jej to, ale mimo wszystko ciekawe było zaobserwowanie u kogoś procesu przechodzenia na zła stronę mocy xd

Osobistość3piorunów

@Cori01 widzę pewną zależność, że ludzie się dostosowuja do danego zakładu pracy. W jednym był luz, obijanie, zlewanie obowiązków i robienie po najmniejszej linii oporu, potem babka przeszła do drugiego gdzie była atmosfera sumienności i przykładania sie do swoich obowiązków i od razu pracowała jak trzeba, nawet nie próbowała po staremu i nie tyle przez szefostwo, co przed innymi nie pasowało tak robić.

Przypuszczam że większość przychodzacych nowych pracownic do tej kawiarni była zatruwana obecną tam atmosferą i jedyną szansą było wymienić cały zespół na raz.

Osobistość2piorunów

@Niv ja mam zawsze uczucie scisku w brzuchu jak przechodzę obok tej kawiarni, mimo że prawdopodobnie nikt z tych ludzi tam nie pracuje

Osobistość3piorunów

@Cori01 widzę pewną zależność, że ludzie się dostosowuja do danego zakładu pracy. W jednym był luz, obijanie, zlewanie obowiązków i robienie po najmniejszej linii oporu, potem babka przeszła do drugiego gdzie była atmosfera sumienności i przykładania sie do swoich obowiązków i od razu pracowała jak trzeba, nawet nie próbowała po staremu i nie tyle przez szefostwo, co przed innymi nie pasowało tak robić.

Przypuszczam że większość przychodzacych nowych pracownic do tej kawiarni była zatruwana obecną tam atmosferą i jedyną szansą było wymienić cały zespół na raz.