Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

NivOsobistość

Dołączył/a:

  • 16 wpisów
  • 796 komentarzy
  • 2 obserwujących

Gruba ryba

w Hydepark

53piorunów

Wspólnie uprawiamy sport, basen, rower, wycieczki. Czasami rozmawiamy telefonicznie nawet i dwie godziny. Cieszymy się naszymi sukcesami, porażkami, kontuzjami ( xD). Poznaliśmy się na appce randkowej. Mamy podobną pracę, podobne problemy w przeszłości. Planujemy wspólny urlop. To już dwa lata znajomości.

Po kilku pierwszych spotkaniach z jej strony padła otwarta deklaracja "nie". Ale przerodziło się to w przyjaźń.

Natomiast trochę boli mnie powód, bo brakuje mi kilku cm wzrostu, tak, jestem od niej wyższy.

Pokaż więcej komentarzy (34)

Tytan

w Hydepark

87piorunów

Hej tomki i kasie!

Ostatnio się żaliłem to dziś odwrotnie: pijcie ze mną kompot!

Dostałem wyniki badań nasienia: Jestem płodny!
Co prawda nie jest idealnie ale no - nie jestem jałowy xD

- żywych frondeusów mam ponad normę (70% vs 54%) 💪
- takich które się ruszają też ponad normę (49,7% vs 30%) :runner:

Problemem jest koncentracja (mniej niż być powinno 7mln vs 16mln) oraz ich jakość xD (3% o prawidłowej budowie gdzie normą jest 4%).

Czyli nie jestem skazany na dziecko z probówki (a mam 4 słomki zamrożone czyli 4 szanse), naturalnie można się starać choć raczej dłużej to zajmie niż innym parom. Budowa (kształt) nie wpływa na wady rozwojowe lecz co najwyżej na szanse na zapłodnienie afaik.

Oraz - warto bym sprawdził za pół roku. Mówimy tu jednak o 14 miesiacach po chemii tylko z jednym jajem które teraz pracuje za dwa. Ponoć niektórym do pełni sił wracają dopiero po dwóch latach więc nadal mam 10 miesięcy. Stan może się jeszcze polepszyć (lub pogorszyć lol).

Swoją drogą fakt że u mężczyzn normą jest 4% prawidłowej budowy plemników to jest jakaś po⁎⁎⁎⁎na akcja.

Pokaż więcej komentarzy (26)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

68piorunów


Dobra, wyjątkowy tysięczny wpis dodany, teraz można zacząć spamować.
A trochę się tego nazbierało. Będzie z 10 wpisów na bidę.
Od czego by tu zacząć?
Ooo, już wiem, dobiegła końca.
Wrzucałem film na YT, może ktoś widział, większość pewnie nie.
To daję link i tu:
https://www.youtube.com/shorts/0hcvrHKGeY0
Jak projekt startował to zbierałem głosy do kiedy wytrzyma.
Tu jest lista obstawiających z datami.
Więc akcję wygrywa @entropy_ chociaż machnął się ledwie o tydzień.
Niestety nie będzie zimnego drinka na urodziny, cóż, może za rok się uda.


Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

152piorunów

Równo w południe.

Dawno się nie odzywałem, a było to spowodowane wieloma względami. Np tym że jest to mój tysięczny wpis, więc musi być wyjątkowy.

Parafrazując cytat z filmu Wrrrr.

- Znacie mój kanał na YT, Inżynier bez tytułu?

- Znamy!

- Fajny, nie?

- Tak, panie inżynierze bez tytułu.

No to poczyniłem kroki by móc w przyszłości zmienić nazwę kanału.

Czy warto było? Nie wiem, choć się domyślam.

Pokaż więcej komentarzy (46)

GURU

w Hydepark

13piorunów

Jaki byście kupili samochód, gdybyście musieli jeździć nim przez następne 15 lat? Zero ograniczeń ale musi uwzględniać każdy możliwy scenariusz życiowy.

Pokaż więcej komentarzy (62)

Osobistość

w Dyskusje

57piorunów

PREZENT DLA SZEFA BEZ OKAZJI

Nigdy nie sądziłam, że doczekam się takiej pracy w której pracownicy sami bez okazji chcą dać prezent dla swojego przełożonego bez okazji, tak po prostu w podzięce za bycie normalnym i ludzkim czlowiekiem, który nie dojeżdża pracowników a ich wspiera i rozumie. Dzisiaj wpadła taka propozycja od jednej z koleżanek żeby zrobić taką zbiórkę i pierwsza moja myśl nie była "o niech już nie przesadzają" tylko "o kurcze czemu ja na to wcześniej nie wpadłam" . Niestety tak nas życie kształtuje że gdzie nie była to przełożony zawsze miał niezła odklejke, byli oczywiście w porządku, których nawet lubiłam, ale jakaś odklejka zawsze była, która sprawiała, że nie było tego połączenia i zrozumienia na linii pracodawca - pracownik.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Lider

w Hydepark

77piorunów

W centrum Edinburga były jakieś pojazdy wojskowe. Nie wiem dlaczego. Mam nadzieję, że to nie pokaz co brytyjska armia posiada :)

Wszystko było na chodzie :) Samo przyjechało.

Pokaż więcej komentarzy (21)

Gruba ryba

w Dyskusje

229piorunów

Rok temu w moją firmową Pandę a.d 2013 której przebieg zbliżał się do odległości Ziemia - Księżyc wjechał z podporzadkowanej staruszek w Porsche. Oczywiscie prawo bogatych ludzi nie tyka więc odmówił przyjęcia mandatu i argumentował że Panda miała niesprawne oświetlenie więc jej nie mógł dojrzeć. Wydał zaliczkę na biegłego 2815zł który stwierdził iż żarówki ulegly uszkodzeniu wraz z lampą w czasie wypadku ale nie wykazują przepalenia żarników.

Dziś doręczono mi wyrok, z posiadanej wiedzy wiem że nie będzie odwołania bo im się nie chce, więc mogę wyruszyć na batalię z PZU które stwierdzilo iż za skasowaną Pandę należy się 3350zł i 880zl za wrak mimo iż wartość rynkowa nie skorodowanej sztuki oscylowała w granicach 12k-15k

Uwielbiam tą zabawę z ubezpieczalniami ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

Liczę że na chama wyrwę 15-20 k doliczając utratę dochodu za brak auta XD

Pokaż więcej komentarzy (39)

Osobistość

w Hydepark

41piorunów

moje własne działkowe zaraz będą jedzone ze śmietaną sklepową

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Dyskusje

89piorunów

BEZ PRACY NIE MA KOŁACZY

part 13 - kelnerka w kawiarnii

2018

Jak tylko zostałam zatrudniona jako kelnerka od razu humor i motywacja sie poprawiła. Dojazd do pracy był dwa razy krótszy w porównaniu do poprzedniego miejsca pracy i zmiany były 12h więc miałam dzięki temu więcej wolnego. Początek był super, była to kawiarnia prawie przy rynku, więc na brak klientów nie było co narzekać. Powiedzmy, że sama kawiarnia starała się udawać taka lepszą, burżujską więc nie odbyło się od tego, że jak nie było co robic to kelnerki musiały stać na baczność przy ladzie. Na tamten moment uważałam to za coś normalnego. Aktualnie jest to dla mnie absurd - choć z drugiej strony to rozumiem w takim miejscu kelnerka jest najbardziej widoczna i sama najlepiej widzi salę, więc tak najłatwiej jest zobaczyć czy jakiś gość nie potrzebuje obsługi. Absurd był wtedy kiedy kompletnie nikogo nie było, a i tak trzeba było stać na baczność.

Szybko przekonałam się, że praca w kawiarnii jako kelnerka nie jest zbyt dochodowym biznesem xd znaczy nie dla kelnerki. Kto normalny zostawia napiwek do kawy i ciastka? Raczej mało kto to robił. Trochę to demotywowalo bo stawka była podstawowa, o ile dobrze pamiętam albo trochę wyższa niz najniższa krajowa, a trzeba było się spinać i dużo stresować...

Sama praca nie była trudna, trudne było to, że było to siedlisko żmij... W żadnej innej pracy jaką miałam wcześniej czy później nie trafiłam na takie zbiorowisko fałszywych i chamskich ludzi. Oczywiście pracowały tam same laski ... W pewnym momencie, aż mi głupio było pytać się o coś jak czegoś nie wiedziałam bo dostawałam opierdol za dosłownie wszystko. Nikt mnie tam nie lubił( tak po prostu dla zasady, nie znali mnie, a ja też im nic złego nie zrobiłam), a tym bardziej nikt mnie tam nie szanował. Ale akurat kasy na tamten okres potrzebowałam bardzo, więc pozwoliłam się gnoic dla paru zlociszczy.

Pamiętam sytuacje, jak została zatrudniona jakaś koleżanką jednej z kelnerek. Nie pamiętam o co dokładnie chodziło, ale popełniła ona jakiś poważny błąd przy nabijaniu zamówienia, doszlo do tego że nie wiadomo za co w zasadzie kto miał zapłacić. Akurat ten rejon sali należał do tej nowej dziewczyny. Kto dostał opierdol? Ja, poniewaz gdy kierowniczka zmiany zapytała się czyja to sprawa, nowa powiedziała że moja, ponieważ już zdążyła się dowiedzieć że nikt mnie tam nie lubi i uznała mnie za idealnego kozła ofiarnego. Czy się broniłam? Nie. Domyślałam się, że moje dni raczej już są tam policzone, jedyne co zrobiłam to patrzyłam z pogardą na nową, która uciekała wzrokiem gdzieś po sali byle na mnie nie spojrzeć.

Ogólnie zjebki dostawałam nawet za to, że pracuję xd dostałam polecenie posprzątania rozlanego soku przez dziecko na piętrze, poszłam ogarnęłam, a laska do mnie drze ryja, że ludzie czekają na sali i czemu do nich nie podchodzę.

Najbardziej zjebana była jedna z baristek, uważała się za jakąś alfę i omege. Jak się dowiedziała, że studiowalam Mikrobiologie to zaczęła jechać po moim kierunku, że ludzie po nim to debile, zero wiedzy, niczego was tam nie uczą itp laska studiowała Diagnostykę więc czuła się zagrożona przez Mikrobiologów, którzy mogli by jej zabrać i tak marnie płatną pracę xd ogólnie też potrafila mi prosto w oczy powiedzieć że jestem głupia. Współczuję każdemu kto ma z nią aktualnie do czynnienia w swojej karierze zawodowej - tacy ludzie się nie zmieniają. Jest to typ ludzi, ktorzy nie lubią kogoś dla samej idei nielubienia i leczenia swoich kompleksów, po przez obrażanie innych.

Nie pamiętam jak długo tam pracowałam chyba 2 miesiące. Oczywiście zostałam zwolniona i jak zostałam zwolniona to się popłakałam i kierowniczka wykazała odrobinę empatii i dała mi opcje pracy tam jeszcze dwa tygodnie żebym mogła sobie poszukać czegoś innego w międzyczasie. Myślę, że jakieś tam dobre serce w niej było, ale też laska była znerwicowana i mimo, że się znała na swojej robocie to tym jak jej nerwy wpływały na atmosferę totalnie psuło prace tam. Z nią akurat miałam najmniej do czynienia więc też ciężko mi się o niej wypowiedzieć.

Generalnie było to dość zabawne, że ta kawiarnia raczej miała klimat miejsca z klasą, a kelnerki odzywały się do siebie jak jakieś patusy, darły mordę i przeklinaly, myśląc, że tego nie słychać xd pamiętam kiedyś wpadli do kawiarni moi znajomi i powiedziali to samo, że kelnerki to jakaś masakra, powiedziałam im tylko, że wiem i że przykro że musieli na to patrzeć. Później w sumie mowili mi, że dobrze, że już tam nie pracuje.

Oczywiście punkt widzenia moich współpracowników mógł być inny na moją osobę. Ja uważam, że zawsze robiłam swoje i nie uciekałam od zajęć czy obowiązków jak to robiły niektóre dziewczyny. Już pomijam fakt, że większość z nich co chwilę chodziła na fajkę.

Podsumowując: ta praca dała mi do myślenia jedno. Nigdy nie dawaj sobą pamiatac, żadne pieniądze nie są tego warte i wkurw mnie tylko bierze na myśl, że tak się ludzie w pracy traktują. Nie jestem nieskazitelna też gorszy nastrój potrafi ograniczać moją cierpliwość, to co jednak uważam za słuszne to autorefleksja. Nie chce żeby ktoś przeze czuł się gorzej w pracy, a jeżeli tak się czuję to staram się poprawić w swoim zachowaniu i wyciągać wnioski. Na tamten moment mojego życia byłam kłębkiem stresu i niestety nie umiałam się przeciwstawić żmijkom, a przez kolejna dwa lata było tylko gorzej w tej kwestii 😒

GURU9piorunów

Ehh za dobra z ciebie duszyczka jak bym zaraz ku⁎⁎⁎⁎zony powyjasnial jak mozna funkcjonowac nacodzien plywajac w az takiej ilosci negatywnych emocji, ja to chyba jakis po⁎⁎⁎⁎ny bo zawsze staram sie byc chociaz neutralny, nawet w stosunku do ludzi ktorych nie lubie, przeciez jutro i tak trzeba wstac i isc do pracy i sie z nimi widziec. Studenckie roboty mialem zawsze z super osobami w moim wieku zawsze vibik czesc z nich do tej pory utrzymoje kontakt, moze to byly wlasnie mcdonlads jakies sklepy, moze placili prawie nic ale nigdy nie doprowadzono mnie tam do lez.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Tytan

w Rowerowy Równik

179piorunów

313 313 + 1 396 = 314 709

Trans Balkan Race

1400km

30 000m przewyższeń.

82% dróg nieutwardzonych.

Start we włoskim Triestrze, następnie Słowenia, Bośnia, Chorwacja i meta przy zatoce Kotorskiej w Czarnogórze.

Chciałem jechać "sportowo", czyli jak najszybciej. Do spania miałem tylko folię NRC i śpiwór.

Szło bardzo fajnie, w okolicach 400km byłem nawet chwilę na drugim miejscu. Finalnie na 1050km będąc bodajże na 8 czy 9 pozycji byłem mocno zajechany a  kolano dokuczało na tyle, że decyduję się na 18h postój aby je "podreperować".

Kolano działało dobrze przy "normalnym" pedałowaniu, ale ból wywoływało stawanie na pedały, wchodzenie i schodzenie z roweru/techniczne odcinki gdzie nogi latały na boki.

Spałem w lesie na trawie przy drodze, na kempingu, 3x pod dachem i raz na stole wiaty turystycznej w górach.

Trasa zrobiła mi lobotomię mózgu, wszystko mi się zlało i potrzebuję jeszcze trochę czasu aż to sobie poukładam w głowie.

Widziałem, że oznaczaliście mnie we wpisach i kibicowaliście. Dziękuję.

Finalnie do mety dojeżdżam z czasem 6d 9h 54m na 17 pozycji.

Nie spodziewałem się, że będzie tak cholernie trudno.

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (32)

Lider

w cybulion jest inny

86piorunów

Po ulubionej baristce dzis do grona ulubionych dolacza aptekarka (pani magister lat 27). Otoż skonczylo mi sie jedno lekarstwo - sertalina - no i klops bo dzien przerwy rowna sie zjazd jak zejście z heleny. Mowie pojde, szczerbato sie usmiechne. Uderzam do niej a ona "a bral u nas pan to kiedyś?" No nie, bo jeszcze nie wiedziałem zescie najtansi... No ja nie wiem .

Wyrazilem skruche, uznalem wlasny debilizm, mowie jej okej rozumiem ze na ssri pani mi nie wystawi, ide pod koldre czekac na najgorsze...

A ona "jak wejdzie panu recepta to widze pana osobiscie u mnie. Wystawiam teraz panu recepte ma pan bonusowa paczke ale haczyk jest taki ze za 100%".

Cudowna kobieta. A na dodatek ładna i miła.

Pokaż więcej komentarzy (35)