Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

WagabundowyKosmonauta

Dołączył/a:

  • 93 wpisów
  • 238 komentarzy
  • 25 obserwujących

Kosmonauta

w Rowerowy Równik

39piorunów

394 557 + 90 + 344 + 3 + 4 + 67 + 65 = 395 130

Z Torunia do domu w Lublinie było trochę za daleko, więc kompromis i wyznaczyłem trasę 340km do jakiegoś dworca "Pionki Zachodnie". Jak wyruszyłem to zdziwiłem się, że Garmin nie znalazł żadnego podjazdu. O dziwo miał rację.

Na dworzec udało się dotrzeć z 4 minuty przed planowanym odjazdem pociągu. Oczywiście na miejscu okazało się, że 20 minut opóźnienia.

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (8)

Kosmonauta

w Rowerowy Równik

55piorunów

379 814 + 231 = 380 045

Zamiast 231km miało być 800 z hakiem...

Niestety gdzieś wkradł się błąd i podczas zawodów "Badlands" w Hiszpanii złapała mnie zaraza i wleciał DNF.

Niestety jak to często u mnie bywa wpadło COMBO. Przez brak regeneracji i obciążenie spowodowane infekcją wleciało również przetrenowanie <3. Tym razem w pełnym pakiecie - opryszczka, zapalenia mieszków włosowych i psychiczne dno przez kilka dni.

Niby minęło już dwa tygodnie, ale jeszcze trochę frustrację odczuwam.

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (7)

Kosmonauta

w Rowerowy Równik

58piorunów

367 237 + 154 + 169 + 62 + 103 + 42 + 54 + 220 + 7 = 368 048

Sześć godzin autem jechałem z Lublina pod granicę z Czechami skąd chciałem wyruszyć rowerem na trzydniową wycieczkę po górach z nocowaniem na dziko. Wyjątkowo nie spakowałem namiotu. Wziąłem tylko materac, śpiwór i poduszkę.

Planowałem spać po wiatach lub wieżach widokowych. Niestety wkradł się błąd i po 1.5h jazdy poczułem na zjeździe, że brakuje mi ciśnienia w tylnej oponie. Zatrzymałem się, ale ku mojemu zaskoczeniu nie był to kapeć tylko pęknięta obręcz w kole. Nie jeżdżę na tak niskim ciśnieniu, że dobijam obręczą, więc wydaje mi się, że doszło do jakiegoś niefortunnego uderzenie bocznego.

Założyłem dętkę, wróciłem do samochodu i do domu.

3h na rowerze, 12h w samochodzie. Słabo.

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (9)

Kosmonauta

w Rowerowy Równik

38piorunów

344 395 + 66 + 79 + 109 + 114 + 14 + 87 + 36 + 62 + 54 + 500 + 27 + 41 + 65 + 248 + 30 + 87 + 55 = 346 069

O, hejtostats znowu działa.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (3)

Kosmonauta

w Rowerowy Równik

179piorunów

313 313 + 1 396 = 314 709

Trans Balkan Race

1400km

30 000m przewyższeń.

82% dróg nieutwardzonych.

Start we włoskim Triestrze, następnie Słowenia, Bośnia, Chorwacja i meta przy zatoce Kotorskiej w Czarnogórze.

Chciałem jechać "sportowo", czyli jak najszybciej. Do spania miałem tylko folię NRC i śpiwór.

Szło bardzo fajnie, w okolicach 400km byłem nawet chwilę na drugim miejscu. Finalnie na 1050km będąc bodajże na 8 czy 9 pozycji byłem mocno zajechany a  kolano dokuczało na tyle, że decyduję się na 18h postój aby je "podreperować".

Kolano działało dobrze przy "normalnym" pedałowaniu, ale ból wywoływało stawanie na pedały, wchodzenie i schodzenie z roweru/techniczne odcinki gdzie nogi latały na boki.

Spałem w lesie na trawie przy drodze, na kempingu, 3x pod dachem i raz na stole wiaty turystycznej w górach.

Trasa zrobiła mi lobotomię mózgu, wszystko mi się zlało i potrzebuję jeszcze trochę czasu aż to sobie poukładam w głowie.

Widziałem, że oznaczaliście mnie we wpisach i kibicowaliście. Dziękuję.

Finalnie do mety dojeżdżam z czasem 6d 9h 54m na 17 pozycji.

Nie spodziewałem się, że będzie tak cholernie trudno.

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (32)

Kosmonauta

w Rowerowy Równik

123piorunów

297 759 + 503 = 298 262

Ultra Race Roztocze

Dystans: 500km

Trasa musiała zostać trochę zmieniona dzień przed startem przez pożar w Puszczy Solskiej i wydanym z tego powodu zakazom wstępu do lasów Józefowskich i Roztoczańskiego Parku Narodowego.

Na zawodach oczywiście padał deszcz xD.

Do 150km właściwie łeb w łeb jechałem z innym zawodnikiem, ale przytrafiła mu się sprawa rodzinna i zdecydował się wycofać.

Nad drugim zawodnikiem przewagę miałem sporą i spokojnie sobie jechałem do 340km.

Pamiętam to trochę jak przez mgłę, ale akurat miałem włączona kamerę, więc mogłem sobie pamięć odświeżyć.

Noc, jakiś las przy granicy Polsko-Ukraińskiej.

Na początku myślałem, że przebiegły przede mną zające, ale po kilkunastu sekundach zobaczyłem wilka, więc nie wiem czy wcześniej to były zające.

Akurat tak się złożyło, że w tym miejscu był chyba błąd w trasie zawodów i nie mogłem znaleźć gdzie mam jechać, więc tak przez minutę krążę sobie w miejscu w którym przed chwilą był wilk.

Prędkość może kilka km/h, wjeżdżam w dużą koleinę i zaczynam krzyczeć z bólu "ała".

Na początku myślałem, że pękła mi sztyca, ale okazuje się, że pręty od siodełka. Słyszę sporo szczekania, więc nawet bez większej inspekcji chowam siodełko do kieszeni i spierdalam xD.

I to wszystko w dwie minuty z hakiem.

Kilkanaście km później zdemontowałem pręty, więc jak było z górki to czasami na chwilę mogłem przysiąść na jednym pośladku. Oczywiście nie było szans żeby pedałować siedząc, więc finalnie 165km do mety jechałem 99% na stojąco i udało się utrzymać pierwsze miejsce.

Z minusów to tyłek trochę rozcięty.

Czas: 21h 33m

Miejsce: :first_place_medal:

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (14)

Kosmonauta

w Rowerowy Równik

49piorunów

287 281 + 318 = 287 599

Zawody "Po Grudzie Race".

Start/Meta: Stado Ogierów Bogusławice.

Nie byłem w tych rejonach rowerem, więc fajnie było się pościgach na nieznanych mi wodach.

Ten sam tapering który zagrał idealnie na poprzednich zawodach tym razem nie zadziałał. Prawdopodobnie przez słabszy sen przez trzy noce poprzedzające start.

Przy mojej intensywności/objętości treningowej i regeneracji w wieku 33 lat dobry sen jest kluczowy.

3 dni do startu - Nieplanowane obżarstwo przed snem.

2 dni do startu - Ładowanie węglami, zawsze średnio śpię.

1 - Nocleg przed zawodami trafił się na poddaszu, cieplej niż w piekle a ja raczej wolę niskie temperatury.

Trzy osoby uciekły mi od razu na starcie i ponownie właściwie całe zawody jechałem sam a czołówka mogła współpracować.

Również tak samo jak ostatnio na metę dojechałem 4.

Bardzo fajna trasa zawodów, nie spodziewałem się tyle terenu. Oprócz premium szutrów były również smaczki, więc nie było nudno.

Z fajnych rzeczy udało się również zobaczyć wilka z około 100m. Od razu jak mnie zobaczył zaczął uciekać do lasu, więc 0 stresu.

Następny start 8 maja w Ultra Race Roztocze na dystansie 500km.

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (5)

Kosmonauta

w Rowerowy Równik

44piorunów

283 391 + 219 + 218 = 283 828

Dwudzionek w górach wokół Tatr z noclegiem w schronie górskim. Bodajże trzeci raz jechałem wokół Tatr, więc nie pchałem się oficjalnym szlakiem rowerowym którym jechałem w przeszłości tylko coś poklikałem po mapie.

Chciałem przypomnieć sobie jak jeździ się po górach i przetestować kilka rzeczy przed zawodami Trans Balkan Race które zbliżają się nieubłaganie.

Dla zainteresowanych film z wypadu można znaleźć na YouTube na kanale Wagabundowy.

Linku tutaj dawać nie będę, bo nie chcę spamować.

Z fartem!

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (3)

Kosmonauta

w Rowerowy Równik

54piorunów

267 105 + 34 + 14 + 329 + 31 + 42 + 43 + 5 + 57 + 198 + 95 + 75 = 268 028

Wiosenna Wataha

Dystans 330km.

Miejsce 4

Nowy "protokół" przed zawodami wszedł idealnie i byłem w życiowej formie. Wpadło sporo życiówek watowych.

Niestety fizyczna forma to nie wszystko i taktycznie zjebałem brawurowo. No cóż, żyję pierwszy raz, więc popełniam błędy.

Światło nie gasło, płuco lekko, ale dużo skurczów. Chyba jeszcze mięśnie nie przystosowane do takich watów.

Niby Wiosna a temperatura spadła do -2°C.

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (19)