Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

WagabundowyTytan

Dołączył/a:

  • 85 wpisów
  • 229 komentarzy
  • 24 obserwujących

Tytan

w Rowerowy Równik

178piorunów

313 313 + 1 396 = 314 709

Trans Balkan Race

1400km

30 000m przewyższeń.

82% dróg nieutwardzonych.

Start we włoskim Triestrze, następnie Słowenia, Bośnia, Chorwacja i meta przy zatoce Kotorskiej w Czarnogórze.

Chciałem jechać "sportowo", czyli jak najszybciej. Do spania miałem tylko folię NRC i śpiwór.

Szło bardzo fajnie, w okolicach 400km byłem nawet chwilę na drugim miejscu. Finalnie na 1050km będąc bodajże na 8 czy 9 pozycji byłem mocno zajechany a  kolano dokuczało na tyle, że decyduję się na 18h postój aby je "podreperować".

Kolano działało dobrze przy "normalnym" pedałowaniu, ale ból wywoływało stawanie na pedały, wchodzenie i schodzenie z roweru/techniczne odcinki gdzie nogi latały na boki.

Spałem w lesie na trawie przy drodze, na kempingu, 3x pod dachem i raz na stole wiaty turystycznej w górach.

Trasa zrobiła mi lobotomię mózgu, wszystko mi się zlało i potrzebuję jeszcze trochę czasu aż to sobie poukładam w głowie.

Widziałem, że oznaczaliście mnie we wpisach i kibicowaliście. Dziękuję.

Finalnie do mety dojeżdżam z czasem 6d 9h 54m na 17 pozycji.

Nie spodziewałem się, że będzie tak cholernie trudno.

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (32)

GURU

w Rowerowy Równik

71piorunów

302 618 + 101 = 302 719

Jest i pierwsza setka rowerowa!

O 4:50 zapakowaliśmy się do pociągu do Tczewa, skąd wystartowaliśmy o 5:50. Wbiliśmy na Eurovelo 9 wzdłuż wisły, w stronę północy. Następnie pętla po wyspie sobieszewskiej. I kierunek trójmiasto aż do naszej Gdyni. Trasa wzdłuż wisły p e t a r d a, 30 kilometrów zleciało mi w moment. Jeszcze takie pustki dookoła o tej porze, więcej zwierząt niż ludzi mijaliśmy na tym odcinku xD (bilans - ludzie: 2; zwierzę: jeleń x2, zając, bażant x2), następnie pętla po wyspie nie całe 20 km, potem do Gdańska kolejne 20 km. Na początku Gdańska podbiliśmy do baru mlecznego na większe śniadanko. No i ostatnie 25 kilometrów rura na chate. Nie sądziłam że tak easy wejdzie, nawet i prędkość fajną udało się utrzymać. Za⁎⁎⁎⁎sty wypad. 😃🌞

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (22)

Tytan

w Rowerowy Równik

49piorunów

287 281 + 318 = 287 599

Zawody "Po Grudzie Race".

Start/Meta: Stado Ogierów Bogusławice.

Nie byłem w tych rejonach rowerem, więc fajnie było się pościgach na nieznanych mi wodach.

Ten sam tapering który zagrał idealnie na poprzednich zawodach tym razem nie zadziałał. Prawdopodobnie przez słabszy sen przez trzy noce poprzedzające start.

Przy mojej intensywności/objętości treningowej i regeneracji w wieku 33 lat dobry sen jest kluczowy.

3 dni do startu - Nieplanowane obżarstwo przed snem.

2 dni do startu - Ładowanie węglami, zawsze średnio śpię.

1 - Nocleg przed zawodami trafił się na poddaszu, cieplej niż w piekle a ja raczej wolę niskie temperatury.

Trzy osoby uciekły mi od razu na starcie i ponownie właściwie całe zawody jechałem sam a czołówka mogła współpracować.

Również tak samo jak ostatnio na metę dojechałem 4.

Bardzo fajna trasa zawodów, nie spodziewałem się tyle terenu. Oprócz premium szutrów były również smaczki, więc nie było nudno.

Z fajnych rzeczy udało się również zobaczyć wilka z około 100m. Od razu jak mnie zobaczył zaczął uciekać do lasu, więc 0 stresu.

Następny start 8 maja w Ultra Race Roztocze na dystansie 500km.

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (5)

Tytan

w Rowerowy Równik

44piorunów

283 391 + 219 + 218 = 283 828

Dwudzionek w górach wokół Tatr z noclegiem w schronie górskim. Bodajże trzeci raz jechałem wokół Tatr, więc nie pchałem się oficjalnym szlakiem rowerowym którym jechałem w przeszłości tylko coś poklikałem po mapie.

Chciałem przypomnieć sobie jak jeździ się po górach i przetestować kilka rzeczy przed zawodami Trans Balkan Race które zbliżają się nieubłaganie.

Dla zainteresowanych film z wypadu można znaleźć na YouTube na kanale Wagabundowy.

Linku tutaj dawać nie będę, bo nie chcę spamować.

Z fartem!

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (3)

Tytan

w Rowerowy Równik

54piorunów

267 105 + 34 + 14 + 329 + 31 + 42 + 43 + 5 + 57 + 198 + 95 + 75 = 268 028

Wiosenna Wataha

Dystans 330km.

Miejsce 4

Nowy "protokół" przed zawodami wszedł idealnie i byłem w życiowej formie. Wpadło sporo życiówek watowych.

Niestety fizyczna forma to nie wszystko i taktycznie zjebałem brawurowo. No cóż, żyję pierwszy raz, więc popełniam błędy.

Światło nie gasło, płuco lekko, ale dużo skurczów. Chyba jeszcze mięśnie nie przystosowane do takich watów.

Niby Wiosna a temperatura spadła do -2°C.

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (19)

Tytan

w Rowerowy Równik

42piorunów

247 056 + 69 + 52 + 42 = 247 219

Pierwszy w życiu zerwany łańcuch. Całkiem sprawnie udało się rozkuć i założyć spinkę.

Bez pośpiechu zajęło mi to z 15 minut. W sumie to dłużej odzyskiwałem komfort termiczny.

Wpis dodany za pomocą https://hejtostats.pl. @Marvin certified!

Gruba ryba4piorunów

Kiedyś udało mi się zerwać łańcuch jak cisnąłem na pociąg pod górę w śniegu 😁 tyle go nasypało, że jak zszedłem z roweru, to skubany nawet się nie przewrócił 🤣

Pokaż więcej komentarzy (19)

GURU

w Hydepark

140piorunów

Mieliście kiedyś styczność z zboczeńcem czy ekshibicjonistą?


Ostatnio rozmawiałam z przyjaciółkami i innymi osobami na ten temat, każdy z nas miała jakąś sytuacje tego typu, jestem ciekawa czy kiedyś serio to było nie zbyt rzadkim zjawiskiem czy to po prostu moja bańka.

Pierwsza sytuacja jak miałam 5 czy 6 lat. Wychowywałam się całe życie w blokach. Bawiłam się z koleżanką z osiedla w przedsionku klatki schodowej. Były one przeszklone i zauważyłyśmy, że w klatce obok stoi facet i się zabawia. Normalnie jego sprzęt widziałyśmy, na pewno nas widział. Po chwili wsiadł na rower który został przed klatką i odjechał.

Druga sytuacja już w wieku 13 lat. Lato. Odkryłyśmy z koleżankami fajną, odludnioną miejscówkę do siedzenia nad strumykiem około 2 kilometry od naszego osiedla. Spędzałyśmy tam prawie każde popołudnie w tym roku. By się tam dostać musiałyśmy przejść między innymi przez takie mniej uczęszczane pola obok jakiś zakładów produkcyjnych.
No i pewnego dnia idziemy tam sobie grupką 4 czy 5 dziewczyn.
Nagle jedna z nas mówi - dziewczyny, chodźcie szybciej i nie odwracajcie się.
Oczywiście że wszystkie się odwróciłyśmy. xD
Patrzę, a z krzaków obok których przychodziłyśmy (były już jakieś 100 metrów za nami) wychodzi wielki gruby koleś który jest goły, ma włosy do pasa i oczywiście się z łapą na siurze. Btw chłop wyglądał jak Hagrid. Po chwili wrócił do krzaków.
Jak wracałyśmy, to już inną drogą. Z perspektywy czasu, myślę że miałyśmy szczęście że nic nam się nie stało.
Kurde, nawet nie wpadło nam do głowy aby gdzieś to zgłosić/zadzwonić. Każda z nas miała swoją komórkę. Nie uczono nas tego, że to może być serio zagrożeniem.

#pytanie #hejtopytanie #zboczency #niebezpieczenstwo

Osobistość4piorunów

Ja oglądałem na sadolu sporo filmów jak typy brały swoją spermę do strzykawek, a potem wsiadali do komunikacji miejskiej i nagrywali jak "spuszczają" się w ten sposób na włosy i ubrania różnych ludzi.

Osobistość6piorunów

Nigdy u mnie i u koleżanek. W mojej klasie taki Piotrek kiedyś wyciągnął fujarę na lekcji, żeby Marcie pokazać, ale to było wczesne gimnazjum.

Pokaż więcej komentarzy (143)

Tytan

w Rowerowy Równik

62piorunów

246 209 + 202 + 32 + 42 + 54 = 246 539

Zawody Zimowa Wataha

Dystans 200 kilometrów

Start i meta: Skarżysko Kamienna

Pomimo wymagających warunków na starcie pojawiło się blisko 200 koneserów kolarstwa.

Trzy dystanse do wyboru: 80, 140 i 200km. Do czasu rozjazdu trasy można było zmienić dystans w trakcie co dla wielu zawodników z awariami sprzętowymi było błogosławieństwem.

Jeszcze tydzień temu prognozy mówiły o temperaturze w okolicach -15°C.

Do trenowania po trzytygodniowej przerwie wróciłem dopiero 10 dni temu i zabrałem się za kompletowanie i testowanie ubioru na tak ekstremalną temperaturę.

Do zawodów było jeszcze 4-5 dni i moje rękawice dawały radę do około -7° i miałem jeszcze problem z zamarzającymi oczami/powiekami. Gogle narciarskie mam bardzo przyciemnione, więc odpadają. Próbowałem jeszcze bardziej zabudowanych okularów, ale był problem z parowaniem pomimo nałożenia specyfików w stylu antyfog.

Na szczęście prognozy poprawiły się i finalnie całe zawody panowała stabilna temperatura w okolicach -5°. Całe zawody udało mi się przejechać w komforcie termicznym i nic nie zmarzłem.

Finalnie nieplanowane spotkanie z glebą zaliczyłem jedno, dodatkowo raz wybiegłem(?) z roweru, ale udało się utrzymać równowagę i ręce ziemii nie dotknęły.

Warunki były epickie i jechało się świetnie,. Finalnie trasa zajęła mi 8h 46m 37s, w tym 9m i 41s postoju. Taki czas uplasował mnie na 4 pozycji.

Wspaniałe to były zawody, nie zapomnę ich nigdy.

Wpis dodany za pomocą https://hejtostats.pl. @Marvin certified!

Gruba ryba5piorunów

@Wagabundowy wyniszczanie organizmu - poziom elitarny.

Fanatyk7piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Hydepark

34piorunów

Ile można przejechać na rowerze w rok?

W 2025 roku, zdecydowanie dla mnie najlepszym, przejechałem 7843 km (z trenażerem!). Co prawda wypadłem na koniec roku na 2 miesiące, ale i tak wpadłby pewnie jakiś 1k km.

Prawdopodobnie rekordzistą Hejto jest @onpanopticon który zrobił chyba 12k km, ale jeździł od któregoś tam maja. Na potrzeby wpisu przyjmijmy, że jeżdżąc cały rok zrobiłby 18-20k km.

Profesjonalni zawodnicy kręcą ponoć 25-35 tysięcy rocznie.

Wspominany tutaj kiedyś Szymon Lubiński, zrobił w ubiegłym roku minimalnie ponad 50 tysięcy kilometrów. Tak, blisko 1000 km tygodniowo, gdzie na przykład mój najlepszy miesiąc to 1250 km, a @onpanopticona chyba 2500 km. Szczecinianin jest konio-świrem, który klepie krótkie czasówki z prędkością mi po 50 km/h+ i wygrywa czasem w zawodach za granicą.

Jednak wyżej wymieniony na pewno nie przejechał najwięcej w Polsce, bo pewien kozak z Trójmiasta, którego nazwiska niestety nie pamiętam, zrobił jakiś 1000 km więcej.

Jak dużo ostatniej dwójce zabrakło do rekordu świata?

W c⁎⁎j.

Amerykanda Amanda Coker, od maja 2016 do maja 2017 roku przejechała na rowerze 139 326 kilometrów. Nie regulujcie monitorów, informacja jest prawidłowa, robiła dziennie średnio 381 km. Była imponująco regularna, bowiem jej najdłuższy przebyty dobowo dystans wyniósł 486 km.

Gdzie jeździła?

Non-stop po ok. 11-kilometrowej pętli po Fleetwoods Park na Florydzie.

Co jeszcze bardziej zdumiewające, po pobiciu rekordu o prawie 17 tysięcy kilometrów, wcale się nie zatrzymała. Około dwa miesiące później, pobiła rekord przejechania 100 tysięcy mil (160934 km) w jak najkrótszym czasie, czego dokonała po 423 dniach. Obydwa rekordy uznawane są przez World UltraCycling Association i Księgę Rekordów Guinnessa.

Coker jeździła w tym czasie na rowerze szosowym, triathlonowym oraz poziomym.

Co jest jeszcze warte uwagi, w 2011 roku została poważnie ranna z winy kierującego autem i z powodu uszkodzeń kręgosłupa oraz głowy, wróciła do jazdy na rowerze dopiero po 4 latach.

Autorytet4piorunów

@Furto Szalone wartości, ale podziwiam. Sam czasem na rowerze pojeżdżę, ale głównie po lasach, bo na zwykłą drogę nie wjadę, bo się po prostu boję o życie. Serio. Przez co nie bardzo mam dokąd jechać. Jakiś czas temu mocno zazdrościłem tym wszystkim pedalarzom, których mijałem na krętych, wąskich i stromych drogach w Andorze, bo widoki mieli pierwsza klasa, ale i kondycję również, bo pod górkę ładnie darli.

Pewniej się czuję, idąc po krawędzi klifu czy innej półce skalnej, będąc samotnie w górach niż na drodze między samochodami :upside_down_face:

Natomiast, jak już kolega @onpanopticon napisał, jeżdżąc w pętli, aby nabijać kilometry, to bym również zwariował. Więc u mnie rower to sporadyczna przygoda.

Fanatyk8piorunów

> @Furto Gdzie jeździła?
>
> Non-stop po ok. 11-kilometrowej pętli po Fleetwoods Park na Florydzie.

absolutnie obrzydliwe

Pokaż więcej komentarzy (5)

Tytan

w Rowerowy Równik

48piorunów

244 888 + 112 + 62 + 45 + 45 = 245 152

Dzisiaj całkiem sprzyjające warunki, zagrożenie glebowe niskie. Bywały odcinki lodowe, ale głównie suchy asfalt lub przyczepny zmrożony śnieg.

2026 dalej bez incydentu glebowego, oby jak najdłużej.

Za tydzień zimowe zawody z serii Wataha, 80/130/200km.

Fajnie, że można zmieniać dystans w trakcie, więc jak mnie za bardzo sponiewiera to ucieknę na krótszy dystans.

Wpis dodany za pomocą https://hejtostats.pl. @Marvin certified!

Fanatyk8piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

GURU0piorunów

@Wagabundowy Ty pacz niżej i się ucz od @Shivaa jak się rowerek stawia! A jak ktoś będzie szedł i się potknie?

Pokaż więcej komentarzy (8)

Tytan

w Hydepark

80piorunów

Kilka miesięcy temu natknąłem się na hejto na wpis o afantazji, czyli niezdolności do wyobrażania obrazów w umyśle.

Pomimo 32 lat na karku nigdy o tym nie słyszałem a ku mojemu zaskoczeniu po zrobieniu prostego testu(patrz obrazek) okazało się, że mnie to dotyczy!

Tak jak autor owego wpisu myślałem, że liczenie owiec do snu to tylko takie powiedzenie. Jak zacząłem się zastanawiać to nie byłbym chyba wstanie zbytnio pomóc przy tworzeniu rysopisów nawet tak bliskich mi osób jak moja żona czy rodzice.

Zmierzając do meritum, od czasu natknięcia się na ten wpis często myślę jak afantazja wpływa na moje życie. Wiele dróg kariery zostało przede mną zamknięte.

Na przykład graficzne rzeczy jak wymyślenie logo firmy? Właściwie nierealne.

Z tego co rozumiem to "normalni" ludzie jak pomyślą o pięknym zachodzie słońca który oglądali na ostatnich wakacjach to go mają przed oczami(również myślałem, że to się tylko tak mówi hehe).

Ja nic nie mam przed oczami, pamiętam jak on wyglądał, ale nie ma żadnego obrazu.

Pewnie dlatego ciężko mi żyć przeszłością, bo jej "nie widzę" i skupiam się na przyszłości.

Wydaje mi się, że z tego powodu o wiele płycej przeżywam filmy i w szczególności książki. Pomimo starania się nie jestem w stanie zanurzyć się w bujne opisy krajobrazów czy sytuacji i właściwie jedyne książki jakie czytam to reportaże/literatura faktu/popularnonaukowe.

Zapewne również z tego powodu jestem osobą która polega na danych i liczbach. Mniejszy lęk spowodowany tym, że nie jestem w stanie wyobrazić sobie najgorszych możliwych scenariuszy jak napad, katastrofa lotnicza, śmiertelny upadek w górach i tak dalej..

Cieszę się, że dowiedziałem się o tym, że mój umysł jest w zdecydowanej mniejszości społeczeństwa(~3%). Staram się brać to pod uwagę w codziennym życiu.

Z ciekawości pytałem kilkunastu znajomych jak to u nich wygląda i nie ma wśród nich osoby z afantazją.

Jak to wygląda u Was?

#przemyslenia #afantazja #umysl #mozg

Które jabłko "widzisz" w wyobraźni?

  • 144%
  • 224%
  • 312%
  • 46%
  • 514%

319 głosów

Kompan1piorunów

@Wagabundowy  u mnie pomiędzy 3 i 4 wrodzone po udarze spadło prawie że do 5 😢

Kompan3piorunów

Ja o afantazji dowiedziałem się jakiś rok temu i doszedłem do podobnych wniosków jak Ty. Zaczęło się wiele rzeczy w głowie układać, m.in. dlaczego mylę aktorów w serialach, często ktoś wydaje mi się do kogoś podobny choć wcale nie jest, tworzenie rysopisów zawsze wydawało mi się niemożliwe, wszystkie powiedzenia typu “mam jego twarz przed oczami” były dla mnie przenośnią, zrozumiałem też dlaczego wolę filmy od książek (te mnie w ogóle nie kręcą).

Pokaż więcej komentarzy (57)

Tytan

w Polityka

141piorunów

Wyobraźcie sobie, że jesteście jakąś Rumunką zwabioną do pracy w Polsce i wciągnięta do prostytucji. Po kilku latach nalot policji, rozbicie gangu i w końcu się wyrywasz z tej sytuacji.

10 lat później wracasz do Rumunii, oglądasz państwową telewizję i zaczyna się transmisja z jakiegoś spotkania prezydenta Rumunii.

Patrzysz a tu wchodzi gość który Cię odprowadzał do pokojów klientów w hotelu.

I jeszcze wyskakuje telewizyjny pasek, że to prezydent Polski xD.

Niesamowite.

#wybory

Osobistość5piorunów

@Wagabundowy Obrzydliwy pysk kłamcy i krętacza, dawaj nsfw

Gruba ryba0piorunów

Komentarz usunięty

Pokaż więcej komentarzy (10)

Osobistość

w Hydepark

295piorunów

Dzisiaj zrobiłem dzień dla jakiegoś typa. Odprowadziłem dziecko do przedszkola, wychodzę i patrzę jak zapierdziela na pełnej jakiś level 30. Myślałem że coś się stało, ale okazało się zaspał i biegł na autobus. Kierowca autobusu zakmnał mu drzwi przed nosem i nie chciał go wpuścić mimo że chwilę stał a chłopak cały czas mu machał. Zrobiło mi się go szkoda, więc podjechałem autem i mówię wbijaj, dogonimy go 😉 wyprzedziliśmy autobus i wysadziłem go na następnym przystanku. Drobny gest a cieszy 😀
#chwalesie #niewiemjaktootagowac

Osobistość0piorunów

@K44 dzięki!

Pokaż więcej komentarzy (48)

Mistrz

w Książki

129piorunów

603 + 1 = 604

Tytuł: Jak wynaleźć wszystko. Cała wiedza ludzkości w jednej książce!
Autor: Ryan North
Kategoria: popularnonaukowa
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Format: książka papierowa
ISBN: 9788381691789
Liczba stron: 520
Ocena: 10/10

Jesteś podróżnikiem w czasie. Przeniosłeś się do obojętnie jakiego okresu w historii Ziemi a maszyna się zepsuła i jesteś uwieziony. Ludzie generalnie to idioci a teraz w dodatku bez technologii (tutaj wstaw dowolne nazwy technologii które bierzesz za pewnik w XXI w). Nie masz bladego pojęcia jak jak wydobywa się prąd, jak uprawia się pole i jak zrobić szybowiec. Jedyne co masz to tę książkę pod ręką w której jest napisane wszystko krok po kroku jak działają proste rzeczy ze zrozumieniem których ludzkość miała problemy (ugorowanie ziemi, zarazki, budowa atomu, powietrze ma masę) i jak można te procesy przyspieszyć.

Miałem bardzo mocne wrażenie Monstrualnej Erudycji podczas czytania tej książki. Nie wiem czy ktoś jeszcze pamięta ale były to takie luźne książeczki z masą ilustracji tłumaczące świat w prosty sposób dla dzieciaków. Tutaj jest mniej grafik. Tematyka jest o wiele poważniejsza, szerszy zakres. Autor tłumaczy wszystko bardzo dobrze. Jest sporo żartów ale to nie jest istota całej książki więc są sporadyczne przemyślane i nie męczą. Widać postaranie i napracowanie.

#czytajzhejto

Zawodowiec6piorunów

Super, akurat mam ostatnio fazę na poszerzanie wiedzy i ciekawostki :smiley: Jak skończę "Krótka historia prawie wszystkiego" to będzie kolejny tytuł w kolejce 😉

Fenomen17piorunów

Jest świetna. Odpowiedz na ten komentarz, jeśli chcesz e-book. W środę wyślę zainteresowanym link na priv.

Pokaż więcej komentarzy (51)