@Stashqo 47014 kcal z pomiaru mocy, dochodzi jeszcze z 2k/dzień na funkcje życiowe + jakieś wypychy pewnie kilka tysięcy.
Jelito mam wytrenowane na treningach i krótszych zawodach, ale i tak jakoś 3 i 4 dzień miałem delikatne problemy żołądkowe, ale pod kontrolą.
Dużo żelków zjadłem, trochę słodkich napojów, lodów, sporo tłustych bałkańskich słonych wypieków i trochę sera z chlebem od pasterzy.
@Niv z tego co mi wiadomo to tak, chociaż jeden gość wpadł w ciężarówkę, ale chyba tylko obojczyk czy coś tam złamał.
Jak patrzyłem na mecie na nogi innych zawodników to trochę krwi i zadrapań było widać.
@Gilgamesh nagrywanie nie jest u mnie priorytetem a kumulujące się zmęczenie i otępienie zdecydowanie nie sprzyjało nagrywaniu. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
@Tomekku właśnie po dłuższych bardziej terenowych niż gravel zjazdach też zaczynało boleć
@Tomekku To nie jest jazda na trenazerze w jednej pozycji.
Chodzisz w rowerowych butach po luźnych kamieniach, ratujesz się nogami przed wywrotką, utrzymujesz równowagę na technicznych odcinkach.
Kontuzje się zdarzają, normalna rzecz.