Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

Odczuwam_DysonansFenomen

Dołączył/a:

  • 96 wpisów
  • 4676 komentarzy
  • 10 obserwujących

Mistrz

w Hydepark

71piorunów

Przewlekła choroba wyniszczająca - przypadłość u łosi, jeleni, reniferów itp., którą powodują priony. Nieuleczalna i śmiertelnie groźna, 100% śmiertelności.

Czym są priony? Są to białka, które produkuje organizm, ale nie takie normalne. To znaczy niemal identyczne, ale z drobną różnicą: są zwinięte odrobinę inaczej niż zdrowe białka. W typ przypadku zamiast helikalnych fragmentów struktury, które powodują pewną elastyczność są one ułożone w płaski, sztywny arkusz. Tracą przez to jakiekolwiek właściwości "zdrowego" białka, są niedostępne biologicznie, zmieniają się ich parametry fizykochemiczne (są nierozpuszczalne, mają inną temperaturę topnienia), no niby to samo, ale coś zupełnie innego.

Ktoś pomyśli "maxi to przecież żaden problem, jest układ immunologiczny" i miałby rację, ale akurat tutaj nic się nie stanie, bo to jest twoje białko chemicznie identyczne jak zdrowe. "Są mechanizmy usuwania tego typu defektów", ktoś by kontynuował i też miałby rację, ale przez zmianę kształtu nie działają na to popsute białko. "No dobra, ale przecież to nie jest tak, że to się zdarza jakoś często w komórce, to mega rzadkie zjawisko" i też ma 100% racji, ale one się same replikują. No i ktoś bardzo słusznie by się tu oburzył mówiąc "co za bzdura! Białka powstają z DNA poprzez transkrypcję i translację! Nie powstają z innych białek, to już dawno obalono!" i to prawda, ale... no priony mają to w d⁎⁎ie, bo są cwane. One nie replikują się przez kopiowanie samych siebie, a przez kontakt ze zdrowymi białkami i "zarażanie" ich.

Ale wróćmy do choroby, w końcu to o niej jest ten wpis. Co tak naprawdę się dzieje? Jak pojawia się ta choroba? Jakim cudem zwierzę może się zarazić od innego? Sytuacja wygląda mniej więcej tak - u jednego osobnika pojawia się bardzo, bardzo rzadka mutacja białka. To białko normalnie by nie miało znaczenia, ale jak opisałem - tu akurat ma, bo kompletnie zmienia właściwości cząsteczki i jest w stanie zmieniać strukturę innych białek zamieniając je w priony. Infekcja postępuje, ale pierwsze objawy pojawiają się dopiero rok - dwa po ekspozycji na patogen. W tym czasie oczywiście zwierzę już może zarażać inne. Jak? Priony przedostają się do śliny, odchodów, moczu, nosów, pozostają w ciele zdechłego zwierzęcia, następnie mogą trafić wprost pod np. język kolejnego osobnika, albo wchłonąć się w glebę, z której potem wchłaniane są do roślin, które potem są zjadane. Jednym słowem - przejebane.

Przejdźmy do symptomów. Pojawiają się późno, jak w przypadku wścieklizny. Od wścieklizny ta choroba różni się tym, że nie ma żadnej szczepionki. Należą do nich osłabienie, zmiany zachowania, ataksja, otępienie, nerwowość, wykrzywienie mięśni pyska, utrata wagi i powolne stawanie się zombie. Takie zwierzęta potrafią zrobić sobie krzywdę jakby nic sobie z tego nie robiąc, ich skóra się niszczy i nie zdrowieje, mają jakby napady padaczki, a przez wygłodzenie wyglądają jak szkielety obrośnięte skórą. Tak jak w przypadku wścieklizny zwierzę po prostu traci kontakt z rzeczywistością, jego mózg staje się gąbką, neurony aktywują się losowo - raczej nieprzyjemna śmierć. Widziałem kilka nagrań jak jeleń niejako próbował się zabić uderzając głową w pień drzewa, albo jak krążył w kółko jakby gonił własny ogon (btw. ludzki atak padaczki może wyglądać podobnie). Ewentualnie gryzły własną zwisającą skórę tak jak ludzie z silną demencją zjedzą wszystko co wpadnie im w ręce.

Brzmi groźnie, prawda? Byłoby słabo, gdyby choroba dotknęła dużo zwierząt. No i powiem w ten sposób - nie jest dobrze. W niektórych rejonach USA odnotowano, że kilkanaście procent populacji jest zarażona, a noworodki mogą odziedziczyć chorobę po matce (w niektórych przypadkach zaobserwowano to u 80% młodych). Nie ma szczepionki, jedynym rozwiązaniem jest jak najszybsze usunięcie zakażonego osobnika i spalenie jego truchła. Problemem jest fakt, że pierwsze objawy pojawiają się długo po tym, jak zwierzę wydala z siebie patogeny, a nie możemy przecież wystrzelać wszystkich jak leci, albo złapać je w siatki.

Choroba pojawiła się już w lasach Skandynawii.

Jak macie jakieś pytania to zapraszam do zadawania ich w komentarzach.

#gruparatowaniapoziomu

Pokaż więcej komentarzy (17)

Koneser

w Hydepark

87piorunów

#zwiazki #rodzina #seks #zdrowie #psychologia #anonimowehejtowyznania

Hej! Dziś rano żona mi powiedziała, po dwóch dniach obrażania się na mnie, że nie szanuję jej czasu!

Wiecie jak to owe 'nieszanowanie' wyglądało? Dwa dni temu, gdy ja malowałem naszą sypialnię, ona musiała iść ululać bobasa a przecież ja to mogłem zrobić bo ona chciała sobie poćwiczyć. Rozumiecie? Od miesiąca popołudniami i weekendami robię remont (salon, kuchnia, klatka schodowa, sypialnia), oczywiście z krótkimi przerwami na wyjazdy z nią na zakupy i inne mało ważne rzeczy, śpię na w uj niewygodnej kanapie, jestem niewyspany, wszystko mnie napierała...a ta mi powie, że nie szanuję jej czasu.

Pytanie do was - iść w tą zaczepkę i coś (co?) jej odpowiedzieć czy poczekać aż jej minie okres? (ง ͠° ͟ل͜ ͡°)

PS. Dodam, że jeszcze w niedzielę po południu siedzieliśmy na tarasie pod kocem i mówiła, że dobrze nam tu ¯\\_(ツ)_/¯

Pokaż więcej komentarzy (79)

Autorytet

w Hydepark

81piorunów

Programista gier komputerowych, który rzucił wszystko aby... jeździć roller coasterami.

Oto Chris Sawyer, urodzony w 1967 roku w Szkocji. Już jako nastolatek fascynował się komputerami i grami. Gdy zaczął studia, wysłał kilka kaset ze swoimi grami do MTX, który go zatrudnił od razu. Co prawda jego gry nie odniosły sukcesów. Po studiach zatrudnił się w innym studio gdzie zajmował się przepisywaniem gier z Commodora na DOS.

W tym czasie pracował nad własną grą. Miał to być symulator logistyki i transportu, który trafił do sprzedaży w 1994 roku jako Transport Tycoon. Gra okazała się wielkim hitem i sprzedano kilkaset tysięcy egzemplarzy (tak na oko, brak konkretnych statystyk).

Chris miał pracować nad drugą częścią ale stwierdził, że spróbuje swoich sił w grze o kolejkach górskich czyli o rollercoasterach. Aby lepiej zapoznać się z wesołymi miasteczkami, Chris część zysków z Transport Tycoon przeznaczył na podróżowanie po Europie po lunaparkach. Wtedy obudziła się w nim fascynacja rollercoasterami. Dzięki temu "poświęceniu" w 1999 ukończył RollerCoaster Tycoon.

Gra stała się hitem. Zarobił na niej 30 milionów dolarów. Mimo, że płaska grafika izometryczna zaczynała wtedy trącić myszą to udało się wydać sequel RollerCoaster Tycoon 2 na tym samym silniku, który też bił rekordy sprzedaży oraz zbierał pozytywne opinie recenzentów.

Niestety Chris Sawyer zaczynał odstawać od reszty branży. Wszyscy przechodzili na prawdziwą grafikę 3D a Chris utknął w świecie izometrycznym i w pisaniu gier w Assemblerze. Co prawda powstał jeszcze RollerCoaster Tycoon 3 ale utworzyło go inne studio a Chris był tylko konsultantem.

Natomiast jego najnowsze dzieło Locomotion czyli sequel do Transport Tycoon zostało uznane za porażkę. Gra wciąż była w rzucie izometrycznym a grafika była przestarzała jak na te czasy. Przypominam, rok 2004 - premierę ma Half Life 2 a tu wchodzi gra 2d gdzie widać pojedyncze pixele.

W międzyczasie pokłócił się z wydawcą Atari o grę RollerCoaster Tycoon 3. Porażka jego najnowszej gry w połączeniu ze sprawami sądowymi z Atari sprawiły, że Chris... rzucił programowanie i zajął się zwiedzaniem lunaparków ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°) W roku 2016 udzielając wywiadu wspomniał, że przejechał się już 657 roller coasterami chociaż źródła mówią, że aktualna ilość kolejek górskich na których był to coś koło 770.

Wśród jego ulubionych kolejek jest jedna z Polski - Zadra w Energylandii. Oprócz tego Taron w Niemczech, Balder w Szwecji i Ravine Flyer II w USA. Więc następnym razem stojąc w kolejce do roller coastera rozejrzyj się - może za tobą stoi legendarny twórca gier. ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

#ciekawostki #gry #gruparatowaniapoziomu


Pokaż więcej komentarzy (12)

Twórca

w Hydepark

26piorunów

Jest mi cholernie przykro.
Trzy lata ciągłego pisania, dzień w dzień, kontaktowania się, byliśmy jak papużki nierozłączki…
No i odeszła….

Juz nigdy nie usłyszę co u niej, jak się czuję..
Już nigdy nie pochwalę jej się co ciekawego zrobiłem, nie wyślę jej paczki na urodziny…

Dlaczego zawsze muszę dobierać złych ludzi w życiu, ludzi którzy naturalnie muszą zniknąć z mojego życia, lub ja z ich życia..
Dlaczego nie stać mnie na nikogo kto będzie przy mnie trwał, będzie się troszczył, interesował..

Usycham, z dnia na dzień jest co raz to gorzej. Z roku na rok umieram co raz bardziej. Nie dotrwam nawet 30tki jak tak dalej pójdzie…

Its over.. dziękuję jej za wszystko, bo dużo dobrego wniosła do mojego życia.
A teraz chce zniknąć i zgnić… :(

#samotnosc #relacjedamskomeskie

Pokaż więcej komentarzy (30)

Gruba ryba

w Alfa Romeo

51piorunów

Stało się to czego się obawiałem już od jakiegoś czasu - moja stara Alfa nie wróciła do domu o własnych siłach po raz pierwszy od niepamiętnych czasów. Niestety po przejechaniu 380 000 kilometrów zaczęła się passa awarii - najpierw padła skrzynia biegów, później zgubiłem kluczyk i musiałem usunąć immobilizer, zaraz po tym elektronika świateł odmówiła posłuszeństwa, w zeszłym tygodniu wysiadł alternator (co ciekawe w podmienionym obrotomierzu z benzyny nie było kontrolki ładowania akumulatora i akurat w tym samym czasie padł alternator - nie padł przez te wszystkie lata gdy kontrolka była sprawna tylko akurat w tym tygodniu gdy jej nie było). No i mamy wisienkę na torcie, wczoraj podczas załatwiania różnych spraw nagle silnik zaczął wydawać dziwne odgłosy (na początku myślałem, że to źle założony pasek od akcesoriów który zdejmowałem aby wyjąć alternator). Wyłączyłem silnik i zjechałem na pobocze aby zbadać przyczynę hałasu. Po podniesieniu maski i oględzinach silnika z każdej strony nie znalazłem widocznej przyczyny więc odpaliłem auto jeszcze raz. Wtedy usłyszałem wyraźnie, że hałas pochodzi z silnika a konkretnie bezpośrednio z jego głowicy. Mimo wszystko postanowiłem jechać dalej. Auto było słabe ale jakoś jechało. Dźwięki zaczęły się pogłębiać a moc spadać więc stwierdziłem, że dalsza jazda nie ma sensu i czas najwyższy znaleźć jakieś dogodne miejsce na dłuższy postój. Załatwiłem sobie transport do domu, wziąłem nową Alfę i pojechałem przepakować wszystkie graty ze starej (wartość moich narzędzi przekracza wartość samochodu). Wieczorem znalazłem dwa "nowe" silniki w zaprzyjaźnionym zakładzie autokasacji w którym kupowałem też "nową" skrzynię biegów. Akurat dzisiaj wybieram się w tamtą stronę i planuję przy okazji zabrać jeden z tych silników do domu. Jutro pewnie przyholuję też auto do domu i zacznę wyciągać bebechy. Zrobię totalny remont kapitalny i będę miał spokój na następne 100 000 kilometrów. Akurat w wymianie silników w Alfach mam już trochę doświadczenia więc nie planuję komplikacji. Smutne jest to, że od pierwszej awarii udało mi się przejechać tylko 1000 kilometrów 😒 a auto więcej stało niż jeździło. #stepujacybudowlaniec

Pokaż więcej komentarzy (7)

Autorytet

w Hydepark

147piorunów

Posiadam bluzę od czasów liceum, cały czas ją noszę, bo nie ma żadnych śladów zużycia. Myślę, że będę ją nosić do śmierci #modameska

Tytan2piorunów

Ja mam dalej bluzę z podstawówki. Mam ją na sobie na zdjęciu z ok. 1998 roku i wciąż jest w użytku, choć teraz nosi ją żona, bo ja wyrosłem :).

Fenomen2piorunów

Ja mam taką bluzę typu softshell, ktora kupiłem na poczatku swojej przygody z outdoorem, kupiłem ja w lidlu za 50zl i nadal uzywam, ma pewnie już z 12-15lat i swego czasu byla używana na każdym wyjeździe, kajaki, rowery, namioty, gory.

Pokaż więcej komentarzy (25)

Twórca

w Samochody

108piorunów

Małe #chwalesie
Kupiłem sobie rok temu krokodyla i tak powoli go dłubie i przywracam do życia ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#saab #hejtosaabclub #samochody

Kompan1piorunów

Moje marzenie :smiley: miałem 9-3, mam 9-5NG ale to właśnie krokodyl marzy mi się najbardziej. Dbaj jak o swoje i wrzucaj jakieś informacje jak ci idzie :smiley: Kibicuję mocno

Sum0piorunów

Elektryczna pompa podciśnienia do hamulców? Plusa ma za wymianę tarczy sprzęgła którą można przyjemnie zrobić na żywca bez wyciągania zespołu napędowego

Pokaż więcej komentarzy (17)

Gruba ryba

w Dyskusje

70piorunów

Przyszły nowe zabawki, udało mi się zjarać kevlar to będę testować wzmacniane Aisin.

Ładne takie

Teraz czekać na brak deszczu bo planuje targać pod domem ༼ ͡° ͜ʖ ͡° ༽

Zapraszam niebawem na relacje z "k⁎⁎wa kto to tak dokrecił"

#mechanikasamochodowa

Fanatyk1piorunów

Mnie też to czeka - dwumas, sprzęgło i (przy okazji) wysprzęglik.

Pokaż więcej komentarzy (21)