Dodam, że miałem trochę nieprzyjemną fazę - biekoniecznie grzybkową - w tym sensie, że nie wiedziałem co się dzieje. Bo o dozie już zapomniałem a potem zjadłem normalnie obiad, tyle że....
+ - Pół roku temu dostałem fajny ser zagranicznej produkcji w prezencie i dzisiaj zjadłem ostatnie opakowanie 2 mce po terminie. Całkiem świadomie.
Dopiero jak usiadłem na chłodno to miałem typowe efekty słabego psylocibynowania a nie zatrucia pokarmowego.
@ErwinoRommelo w jakim sensie nie przewiduję? to powiedzmy moja 50ta dawka z tego samego numeru batcha, wszystko przewidywalne :grinning:
