@Pirazy w mojej zamierzchłej i naiwnej przeszłości zatrudniłam się w małej firmie Sp. z o.o. Pracowałam tam kilka miesięcy do czasu gdy pracodawca przestał wypłacać mi pensje. Sprawa obiła się o sąd i PIP. Sąd oczywiście zasądził na moją korzyść wypłatę zaległej pensji, środki za zaległy urlop, odsetki. W międzyczasie okazało się, że już były pracodawca nie odprowadzał za mnie składek ZUS i nie rozliczał się z US. No i na koniec Pani komornik stwierdziła, że nie jest w stanie ściągnąć środków z Sp.z o.o, pani z PIP również powiedziała, że nic nie zdziała, a Pani w urzędzie skarbowym zasugerowała, że może sama powinnam się rozliczyć z US (zapewne z niewiedzy). Jak widzisz - tutaj system nie był doszczelniony i raczej nie został. To apropo "prywaciarzy", o których pisałeś (PS nie lubię określenia prywaciarz).
Nie odwracam kota ogonem - chyba po prostu widzę problem w innych obszarach niż Ty. Inaczej - widzę wiele problemów, ale do ich rozwiań trzeba podejść bez emocji i racjonalnie. Nie wydaje mi się, żeby obecna nagonka temu służyła.
Łatwo zasugerować nieznajomej brak bezstronności - taka natura ludzka 😉
@Feniks_rf tak z ręką na sercu to nie pamiętam przypadku, żebym nie dostała paragonu za usługę medyczną.
@Pirazy Idąc tą logiką to trzeba by przetrzepać wszystkich pracujących w naszym kraju. Bez względu na zawód czy pełnioną funkcje - zawsze znajdą się ludzie, którzy uczciwie pracują i tacy, którzy "cwaniakują".
Baaaa emerytów też - pewna kierowniczka sklepu spożywczego opowiadała mi o tym, że regularnie ginęły im jajka. Okazało się, że pewna słodka starsza Pani wynosiła je regularnie po paczce pod płaszczem.
Chcemy coś zmienić - szukajmy rozwiązań systemowych - przyjrzyjmy się procedurom i wyceną tych procedur, stwórzmy system rejestrowania godzin pracy, itd. Zajrzenie komuś do portfela (nie będąc US) i stworzenie warunków do wylewania żółci nikomu nie pomoże.
@Pirazy jeszcze jedna kwestia - odniosłeś się do lekarzy prowadzących działalność prywatną to zwróć uwagę, że muszą wystawiać rachunki, muszą je rozliczać. Jak każdy inny przedsiębiorca. Podlegają tym samym regułą.
Rozumiem, że my jako społeczeństwo burzymy się w kwestii środków pochodzących z budżetu, które idą na wpłaty dla różnych grup zawodowych, ale sektor prywatny to sektor prywatny.
@Pirazy ale czy można sprawdzić zarobki osób w danej grupie zawodowej na podstawie PESEL? Taka opcja jest dla mnie przekroczeniem pewnych granic. Do tego ostatnio się dąży w przypadku lekarzy.
Mam ostatnio sporo kontaktu z pracownikami fizycznymi typu budowlańcy, goście od remontów, hydraulicy itd. Część z nich za swoje usługi, których koszt jest często znaczny, nie wystawia rachunku. Oczywiście zaznaczam, że nie mówię o ogóle. No, ale co z tymi kwiatkami co omijają system? Czy w ich przypadku też powinna być możliwość sprawdzenia zarobków po numerze PESEL?
@Pirazy jeżeli zarobki jednej grupy zawodowej zostaną ujawnione to to będzie otwarta ścieżka do ujawniania zarobków kolejnych grup zawodowych. Dla mnie takie działania są nieprzemyślane.
Zaznaczam, że nie mam styczności z medycyną zawodowo, natomiast to konkretne rozwiązanie z jawnością plac moim zdaniem posłuży wylewaniu żółci, a nie optymalizacji systemu.