PastorOfMuppetsKompan
0piorunówPowiedzcie mi proszę, kto ma pierwszeństwo w takiej sytuacji?
W poście poniżej moje stanowisko i sposób rozumowania.
Jak ktoś chce sprawdzić w szerszym kontekście, to to jest przy metrze politechnika, dokładnie to miejsce:
https://goo.gl/maps/ngJMPcwcH6ZEhdTJ9
#rower #warszawa #prawojazdy
Kto ma pierszeństwo?
- A62%
- B38%
42 głosów

Ja byłem rowerem B i moim zdaniem ja tu miałem pierwszeństwo. Moje rozumowanie opiera się na tym że to ja jadę głównym ciągiem komunikacyjnym i to osoba która zjeżdża ze skrzyżowania, która chce do niego dołączyć, powinna ustąpić innym pierwszeństwa.
W rzeczywistości było tak że i ja (rower B) i rower A się widzieliśmy nawzajem, obydwoje zwolniliśmy i się spokojnie minęliśmy bez żadnej kolizji, ale odjeżdżałem to słyszałem że coś tam gadał i miał pretensje.
Żeby nie było, ja też rozumiem jego argumentację - on na to patrzył jak na skrzyżowanie równorzędne i zgodnie z regułą prawej ręki rower B powinien ustąpić pierwszeństwa rowerowa A, ale jakoś mnie to nie przekonuje.
@PastorOfMuppets a miałeś jakieś znaki regulujące pierwszeństwo na DDR? Jeśli nie miałeś - obowiązuje ogólna zasada prawej ręki.
@PastorOfMuppets
Prawa ręka, tyle. Nie masz znaku że jest główny ciąg, więc nie masz głównego ciągu. Zresztą nie istnieje coś takiego na rowerach
> Moje rozumowanie opiera się na tym że to ja jadę głównym ciągiem komunikacyjnym i to osoba która zjeżdża ze skrzyżowania, która chce do niego dołączyć, powinna ustąpić innym pierwszeństwa.
@PastorOfMuppets to teraz prosty eksperyment myślowy - siadasz z kartką papieru i wypisujesz treść zapisów konkretnych ustaw na których opierasz swoje twierdzenie (bo zakładam że jako świadomy uczestnik ruchu drogowego znasz zapisy go regulujące), w szczególności:
1. które konkretnie oznakowanie każe Ci sądzić że jedziesz "głównym ciągiem komunikacyjnym"
2. jakie zapisy mówią iż rowerzysta korzystający z przejazdu rowerowego po zjeździe z niego w coś się włącza
jeżeli na powyższe nie będzie konkretnych zapisów to twoje rozumowanie nie ma podstaw do bycia prawidłowym.
no nic, skoro większość uważa że A miał pierwszeństwo to nie pozostaje mi nic innego jak posypanie głowy popiołem i wirtualne przeprosiny pana A 😒
na przyszłość będę pamiętał
