Wypadek nie, ale byłem uczestnikiem trzech kolizji.
Raz jako pasażer, gdy w samochód mojego taty wjechało na skrzyżowaniu inne auto - zrobiliśmy bączka, tylna oś wykrzywiona. Gość wleciał na skrzyżowanie na czerwonym.
Drugi raz ja byłem kierowcą, na trzypasmowej drodze zmieniałem pas z prawego na środkowy, inny gość zmieniał z lewego na środkowy i lekko puknął mi błotnik. Kamerka wyjaśniła sytuację.
Trzeci raz też byłem kierowcą i tym razem ja dałem ciała i wjechałem w korku innemu kierowcy w d⁎⁎ę - wjeżdżał na rondo, ale że było zatkane wyhamował przed przejściem dla pieszych, a ja za późno dałem po hamulcach.
Póki co - odpukać - nic groźnego i wszystkie sprawy załatwione kulturalnie.