PrucjuszInspirator
10piorunówCoś się powoli przebija na temat systemu monitorowania uwagi w samochodach. Z perspektywy kierowcy autobusu miejskiego jestem bardzo za tym, żeby to było wprowadzone. W autobusie siedzi się wyżej i widzi więcej. Ileż to razy nie przejechałem na sygnalizacji, bo ktoś przede mną zamulał z telefonem w ręce. Na jednym skrzyżowaniu blondynka przede mną zamuliła i stanąłem sobie obok niej na sąsiednim pasie i widziałem, jak dosłownie żonglowała trzema telefonami na zmianę. 90 k⁎⁎wa sekund i cały czas w telefonach. Jeszcze bym dorzucił system rażący prądem za siedzenie w telefonie. O pisaniu SMSów i przeglądaniu YouTube podczas jazdy nie wspomnę.
Trzeba być amebą zeby sie bawić telefonem w czasie jazdy...
Gdyby ten system jeszcze dzialal... On ma w d⁎⁎ie ze jest zakret i patrzysz jak prowadzi droga, nie patrzysz na wprost - PIIIIIIK, patrzysz na zegary o co mu chodzi - PIIIIK, i tak k⁎⁎wa do zajebania, tak jak czytanie znakow - przez 3 km napierdala o ograniczeniu ktore zlikwidowalo skrzyzowanie 2,5km temu. Pomijam szarpanie kiera jak omijasz studzienke bedac dalej w swoim pasie
Na debili zadne systemy nie beda dzialaly, jak nie potrafi sie skupic dzban na jezdzie przez 10 minut to system mu w tym nie pomoze












