Seneka_SredniKompan
32piorunów20 stycznia wrzuciłem swój jak to wtedy określiłem "Pierwszy zaplanowany bieg w życiu" na dystansie 4km. Teraz po dwóch miesiącach mogę z dumną powiedzieć że przebiegłem swój pierwszy Półmaraton!
Dzięki za wszystkie grzmoty i słowa wsparcia pod moimi wpisami Sztafetowymi! (✿❦ ͜ʖ ❦)
6658,17+21,1=6679,27

> proste, biegasz za szybko
@no-name Hmmm, "wyprzedzają mnie dzieci, psy i emeryci o balkoniku".
> Możesz też biegać na tętno ustawiając sobie limit na strefę Z2-Z3, jeśli masz coś do monitorowania. Lub na "rozmowę", czyli tak szybko, że możesz rozmawiać.
Właściwie nie ma takiego tempa, musiałabym iść.
Wydaje mi się, że ogólnie coś jest ze mną nie tak. Normalny, nieulany człowiek jest w stanie bez treningu przebiec więcej i szybciej niż ja po tygodniach przygotowań. Z reguły biegam, jak mówisz, na określony czas, a nie dystans, ale kurna, to jest żałosne, żeby się zmęczyć po pół godzinie, "biegnąc" tempem > 9/km.
Ja bym się nie przejmował prędkością, najważniejsze jest to żeby systematycznie trenować. Brak przygotowań wygląda inaczej u każdego i wystarczy chodzić do pracy zamiast jeździć lub stać przy biurku zamiast siedzieć żeby zrobić dużą różnicę dla kogoś nie trenującego. Mogę tylko zgadywać co może być przyczyną. Na przykład słaby metabolizm w mięśniach, który musi się przestawić na inny tryb. Ale jeżeli będziesz kontynuować spokojne biegi to będzie tylko lepiej - trochę czasu zajmuje namnożenie się mitochondriów w komórkach. Najważniejsze jest żeby się nie poddawać.








