„1/3 spłaciliby rodzice mojej dziewczyny” 😂 Chopie! To jest najgłupszy pomysł jaki mógł ci przyjść do głowy. Nawet nie macie ślubu a to prosta droga żeby stracić to mieszkanie 🤡
No możemy nawet mieć tę intercyzę, ale o jakiej utracie mieszkania wy mówicie, jak mielibyśmy taki sam wkład.
@mortadella Może na razie masz szczęście w miłości, ale kurna typie ślub bez intercyzy i jeszcze WSPÓLNE kupno mieszkania to jest gorzej niż jakbyś się w WIG20 załadował xD
4 lata związku to śmiech na sali - ludzie się z kilkunastoletnim stażem rozwodzą i jak chłop też myślał siusiakiem zamiast głową, to się zostaje w kawalerce bez oszczędności...
Niby dlaczego? Formalnie kupiłaby połowę mieszkania. 1/3 spłacilibyśmy razem.
Możnaby spisać umowę u motariusza, w której zawarlibyśmy, że 1/3 spłaca teraz, a resztę, czyli 1/6 w ratach powiedzmy w ciągu 5 lat.
To nie jest dziewczyna z którą jestem od wczoraj, tylko jesteśmy razem już 4 lata. Myślimy o ślubie i wspólnej przyszłości. Nie wiem jak mógłbym stracić to mieszkanie. Czy bezpieczniejsza opcja to najpierw ślub, a potem kupno razem?
