Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

TyraxorSpecjalista

Dołączył/a:

  • 12 wpisów
  • 142 komentarzy
  • 6 obserwujących
Wiadomości ŚwiatAkta Epsteina i przełomowa decyzja Clintonów. Zgodzili się na przesłuchanie
Specjalista2piorunów

@A_I mam uczulenie na osoby które mają bardzo dużo do powiedzenia w kwestii którą znają co najwyżej z nagłówków. Przyznaję się do winy

Specjalista4piorunów

@A_I ty chyba nie do końca rozumiesz na czym polegają przesłuchania. Siebie nie obciążą bo się powołają na 5, 6 i 16 poprawkę, ale jeżeli chodzi o kogoś innego, to nie mają możliwości odmowy. Za składanie fałszywych zeznań można trafić do więzienia.

HydeparkLiczba samobójstw mężczyzn jest zatrważająca. Jak pokazuję, ponad 30% mężczyzn odbierający sobie życie to geje
Specjalista0piorunów

@pokeminatour 2,5 krotność, i wartość 50 na 100 000, pochodzą z badania ONS w Wielkiej Brytanii. Link znajduje się na dole wpisu. Dane są zalinkowane we wpisie. ONS to brytyjski odpowiednik GUS.

Szacunek 30% to mój szacunek, wynikający z porównania danych z Wielkiej Brytanii, dysproporcji samobójstw wśród mężczyzn względem samobójstw kobiet i nieuwzględnienia osób trans w badanu ONS, które mają jeszcze większe tendencje do samobójstw niż przeciętna osoba LGB.

Jak napisałam we wpisie, Wielka Brytania jest krajem względnie tolerancyjnym, więc wartość 30% to dolna granica, a nie dokładny szacunek.

Specjalista1piorunów

@pokeminatour Olśniło mnie, rozumiem skąd nieporozumienie. Gdy mówię że coś jest czynnikiem zwiększającym pewien efekt, to nie mam na myśli że jest to jedyny czynnik który istnieje. Mam w głowie dwie informacje na raz, one obie są czynnikami. Ale tych czynników może być jeszcze więcej, trzy, cztery.

Co do autyzmu, stanowi on około jeden procent społeczeństwa, z czego duża część normalnie funkcjonuje, a część wymaga ciągłej opieki. Jaki ma sens twoje wymyślanie sobie danych? Mi zależy na zmniejszeniu liczby samobójstw. Nie od końca rozumiem co chcesz osiągną. Sugerujesz że ostracyzm nie ma wpływu na samobójstwa?

Specjalista0piorunów

> zarzut jest taki że uwzględniasz w tej grupie jedna zmienna - orientację i uznajesz że w tej grupie jedyna albo główna przyczyną jest dyskryminacja. To że w tej grupie jest wyższy współczynnik nie oznacza że przyczyną tego współczynnika jest dyskryminacja.

@pokeminatour odpowiadasz na komentarz w którym napisałam, że dyskryminacja nie jest jedynym czynnikiem wpływającym na samobójstwa. Przeczytałeś go?

Co do twojego "źródła", krytyczne myślenie się kłania. Czy programy tolerancji rozwiązują wszystkie problemy społeczne? Czy da się ustawą rozwiązać problemy społeczne? Czy może redukuję jego wpływy? Przeczytaj co napisałam.

Specjalista0piorunów

@Nexus6 większa częstotliwość samobójstw to nie kwestia sporną. Jedna zmienna - orientacja - koreluje z danymi które wyżej podałam. Niewątpliwie problemy z własną seksualnością wiążą się z poczuciem zagubienia, ale to zagubienie w żaden sposób nie prowadzi do samobójstwa. Dopiero w kontekście porzucenia społecznego, jest to czynnik napędowy. Nie musi to wynikać z aktywnej agresji, może wynikać z porzucenia. Oba czynniki mają tu wpływ, a twierdzenie albo-albo to fałszywa dychotomia. Co można stwierdzić, to że całość społeczeństwa, w tym instytucje i osoby aktywnie agresywne przyczyniły się do tego stanu. Czy masz jakieś konkretne obiekcje?

world population review podaje, że w Niemczech 11% jest LGBT, w USA 11%, we UK 9%, w Szwecji 12%. Ponadto w najmłodszym pokoleniu(19-29 lat) nawet 20% osób deklaruje się jako LGBT. Jak pisałam, w Polsce autoidentyfikacja jest nieco niższa niż średnia europejska, ale z drugiej strony korygując o średni wiek osób popełniających samobójstwo oraz biorąc pod uwagę że walka z własną orientacją wiąże się z depresją, nie do końca rozumiem na czym polega twój zarzut.

HydeparkMęska twarz wykluczenia
Specjalista1piorunów

@maly_ludek_lego a po co piszesz o ruskiej propagandzie? po co podjudzasz, wyzywasz? Proszę o trochę kultury, nikomu to nie służy.

Specjalista4piorunów

@maly_ludek_lego Walka, choćby z bezdomnością, jest niewątpliwie mocno powiązana z płcią. Tylko, jak wyżej napisałam, ten wpis nie próbuje budować mostów, tylko bawi się w wojnę płci, wytykanie palcami. To problem tylko pogłębia.

Specjalista7piorunów

Feminizm od lat 90. zaczął odchodzić od skupiania się na reprezentacji kobiet, by skupić się na redukowaniu nierówności płci. Judith Butler w książce "Uwikłani w płeć" zauważa że jeżeli feminizm patrzy na problem tylko z perspektywy kobiet, podstawą feminizmu musiałoby być wykluczenie osób które nie pasują do sztywnych definicji. Stare feminizmy zamiast skupiać się na pomocy ludziom, zajmowałby się regulowaniem i ograniczaniem autoekspresji, co niewątpliwie nikomu nie służy.

Weźmy na tapet zniewieściałego chłopaka. Niewątpliwie wyśmiewanie, ostracyzm, byłyby wynikiem dyskryminacji płciowej. Wykluczenie takiej osoby z grupy zainteresowania feminizmu nie ma sensu. Podobnie jest z masą problemów których sednem jest płeć. W artykule wspomniany jest strach przed oceną, który prowadzi do unikania pomocy przez mężczyzn, albo większy opór ludzi żeby mężczyznom zaufać. Bezpośrednio wynika to ze stereotypów o tym jaką rolę ma odgrywać mężczyzna, co krzywdzi.

@Poldek0000 Dlatego ten artykuł robi dokładnie ten sam błąd co feminizm drugiej fali. Pierwszym krokiem jest wykluczenie osób które nie pasują, zdefiniowanie problemu jako czysto męskiego. Natomiast większość tych problemów wynika ze sprzężenia ekonomicznego wykluczenia z stereotypami płciowymi. Poprzez skupienie na odgradzaniu, ruch ten ma tendencję do narzekania na inną stronę, a nie do budowy struktur pomocy.

GURU2piorunów

> Związki zawodowe to podstawa dbania pracowników o siebie,

Chyba tylko o związkoli

> żeby ich pracodawca nie wyrzucił na pysk.

I dlatego związki zawodowe są w dosłownie każdej firmie i dlatego nie ma takich firm, ani sektorów, gdzie człowiek po prostu jest zwalniany jak dojdzie do ostateczności, co nie? 😉 Albo jak są w wyjątkowo dużej firmie i ta zdecyduje się na redukcje etatów, to jednak ich nie robi, bo związki tam są? Chyba, że sobie wybrałeś 1 grupę i ekstrapolujesz na cały rynek pracy?

> A od tego krok do bezdomności.

Podobnie jak od utraty pracy z powodu zbankrutowania firmy, zlikwidowania stanowiska z powodu restrukturyzacji, albo przejęcia przez inny podmiot, choroby, rozwodu, gdzie sfeminizowane sądy wyruchają faceta ze wszystkiego i wielu innych scenariuszy, w których nikt się tym nie przejmuje. A jakbym był wyjątkowo wredny, to pociągnąłbym to dalej mówiąc "A bezdomny facet w akcie zemsty może chcieć przeprowadzić atak terrorystyczny na byłego pracodawcę więc pamiętajcie- pracujcie albo zamienicie się w drugiego Hitlera!" (-‸ლ) I napisałem to celowo, bo najwyraźniej dla ciebie aluzja jest równie obcym konceptem co logiczne myślenie i wyciąganie wniosków, co już udowodniłeś wyżej.

> Podobnie prawa regulujące zwolnienia, nie oznaczają że ktoś kończy z dnia na dzień bez środków do życia. Wyjaśnij mi obiekcje.

A, czyli teraz to prawo pracy jednak reguluje tego typu kwestie, a nie związki zawodowe, których jak nie ma to najwyraźniej jest koniec świata? No popatrz. A co do wyjaśniania- to ty pierwszy wyjechałeś z jakąś bezdomnością, więc to pytanie do ciebie skąd ci się ten chochoł wziął.

> Co do parytetów, proszę nie wymyślaj argumentów z którymi sam heroicznie wygrywasz. Nie wiem czemu to służy

@Tyraxor ...zupełnie jak ty łącząc feminizm, związki zawodowe i "partie wspierające pracowników" i próbując to podeprzeć mieszkalnictwem co nie? 😉 Nie wciskaj mi w usta rzeczy, które sam wyprodukowałeś. Pomyślałby kto, że jak ci jakieś 8 osób tylko pod tym jednym wpisem napisało, że oględnie mówiąc mijasz się z prawdą i wrzucasz jakieś wyklopowe rzygi spod tagu przegryw, to COŚ jednak powinno w końcu zaskoczyć, a ty dalej w to brniesz panie feminista-antykapitalista. :face_with_rolling_eyes:

Osobistość1piorunów

@Tyraxor czynniki które podajesz nie są głównymi czynnikami, z raportu widać że te główne czynniki mają wymiar społeczny a nie finansowy - alkoholizm, konflikty rodzinne, eksmisję/wymeldowania, rozpad związku, dopiero później jest bezrobocie. W najmłodszej grupie wiekowej jest po równo i tutaj możemy analizować problem niezależnie od płci. Jeżeli w młodszej grupie jest po równo a później odlatuje to w stronę znacznej wiekszosci mężczyzn, do tego z przyczyn społecznych to trudno rozwiązywać takie problemy bez uwzględniania kontekstu płci i programów na ta płec kierowanych, bo robiąc programy neutralne płciowo zachowujesz naturalne społeczne stereotypy i proporcje krótko mówiąc nie zmieniasz sytuacji typu facet unikający lekarza, który zamiast psychiatry wybiera alkohol jeżeli nie zaadresujesz tego problemu do mężczyzn , dlatego że domyślnym społecznym ustawieniem jest że mężczyzna jest twardy, sam rozwiązuje swoje problemy i nie chodzi po lekarzach, w dodatku odrzuca koncepcje państwa opiekuńczego więc ogólna kampania informacyjna do wszystkich spowoduje że z danego programu skorzysta o wiele więcej kobiet niż mężczyzn, co i tak jest lepsze niż brak kampanii natomiast przy problemach które dotyczą w 80-90 proc mężczyzn taki program nie będzie efektywny.

Z mojej perspektywy to nie jest budowanie podziałów, tylko kruszenie tradycyjnych podziałów, ciągnięcie Polskiej mentalności w stronę zachodu a nie tworzenie dla mężczyzn systemu który łączy wady zachodniego z wschodnim, pchając mężczyzn w ten wschodni.

Źródło do danych o bezdomności

https://www.gov.pl/web/rodzina/wyniki-ogolnopolskiego-badania-liczby-osob-bezdomnych---edycja-2024

Wyniki Ogólnopolskiego badania liczby osób bezdomnych - Edycja 2024 - Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej - Portal Gov.plPodsumowanie szóstego Ogólnopolskiego badania liczby osób bezdomnychMinisterstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej
Fenomen2piorunów

@Feniks_rf @Tyraxor o kurwa xD koleżanka zaczyna wywody od tego, że problem samobójstw i bezdomności wynika z problemów ekonomicznych, ponieważ mężczyźni są w gorszej sytuacji i nie mają bezpieczeństwa finansowego (wątpliwe w chuj, nawet wg mnie), ale jeszcze dwa lata temu panował patriarchat, w którym mężczyźni byli uprzywilejowani ekonomicznie i politycznie. I dalej popełniali więcej samobójstw od kobiet i to znacznie.

No ale pamiętajmy - jeśli mówimy o samobójstwach mężczyzn, to wynika to z problemów ekonomicznych i nie można zapominać o kobitkach. Ale jeśli chodzi o samobójstwa gejów, to tutaj sprawa jest prosta - geje są dyskryminowani i to jest karygodne.

Koleżanka ma takiego pseudo-asa w rękawe, polegającego na oskarżaniu oponenta w dyskusji o bicie chochoła, nawet, jeśli to jest bzdurą. Sama zaczęła interakcję ze mną od oskarżenia o wyzwiska, których jednak, z jakiegoś magicznego powodu nie potrafi przytoczyć. Wisienka na torcie to zarzucanie mi ignorowania jej wypowiedzi, podczas gdy wyplułem całą ścianę tekstu odnoszącą się do jej toku myślenia, na co ona odparła, że nie ma sensu ze mną dyskutować, kolejny raz mówiąc o jakimś chochole. Zabawne.

I tak, właśnie przez takich wazonów popierdoleńce pokroju Trumpa i Nawrockiego wygrywają wybory. Bo gdy niektórzy mężczyźni mają dosyć plucia i marginalizowania ich problemów, to dla nich już ten powrót do tradycyjnego modelu społeczeństwa i patriarchatu wygląda bardziej obiecująco.

Tytan2piorunów

@Tyraxor chciałem się włączyć do dyskusji, bo przeinaczanie faktów, manipulowania informacjami i dopowiadanie połprawd jest w Twoim przekazie nagminne. Myślę sobie, żukowska przybiła do portu hejto, zobaczymy co tam się głębiej kryje, a tam takie kwiatki jak w załączniku.

A potem dziwicię się, że tacy ludzie jak Trump, czy Nawrocki wygrywają wybory, a partiom skrajnie prawicowych w różnych państwach rosną słupki...

Specjalista1piorunów

@pokeminatour utrata miejsca zamieszkania wynika z utraty pracy i utraty płynności finansowej. Obu płci dotyka to tak samo. Mówienie że kobiety nie mają źle to istna głupota, bo rozwiązaniem problemu nie jest stawianie mężczyzn przy drogach, żeby dostarczali usług seksualnych.

Prawdziwe rozwiązanie jest zupełnie po drugiej stornie barykady, czyli stworzenie systemu w którym utrata pracy nie może mieć miejsca z dnia na dzień, istnieje poduszka pomagająca stanąć na nogi, a w ostateczności jak do tej bezdomności już dojdzie, wówczas państwo i organizacje charytatywne powinny pomagać z bezdomności wyjść. Na którym szczeblu, problem jest oparty o płeć, że powinniśmy na tej płci się skupić?

Ponadto, bezdomność i samobójstwa w dużym stopniu są stricte związane z orientacją seksualną o czym zrobiłam wpis. Jeżeli "pomoc" ma opierać się na płci, to jak ona miałaby wyglądać? Sprawdzać czy ktoś ma napisane mężczyzna w dokumencie? Będzie kontrola siura? To uwłaczające i będzie prowadziło do tego, że osoby najbardziej narażone na wyrzucenie z domu, utratę pracy i bezdomność, będą wykluczane, bo powiedzmy biorą hormony płciowe i nie wyglądają jak typowy mężczyzna, ale już w statystykach jest zapisane tak a nie inaczej.

Liczba samobójstw mężczyzn jest zatrważająca. Jak pokazuję, ponad 30% mężczyzn odbierający sobie życie to geje - Tyraxor - Hejto.plLiczba samobójstw mężczyzn jest zatrważająca. Jak pokazuję, ponad 30% mężczyzn odbierający sobie życie to geje i mężczyźni bi. Nie dajcie sobie wmówić że to temat zastępczy. Chodzi o ludzkie życia, często młodych osób. Dodatkowo, nagonka medialna związana z osobami LGBT, w tymHejto.pl
Fenomen2piorunów

@Tyraxor

> Dyskryminacja osób LGBT odpowiada samobójstwom mężczyzn w 25-50% w Polsce, więc budowanie "męskiej" grupy, w dużym stopniu konserwatywnej, oznacza wykluczenie najbardziej pokrzywdzonych. Mówisz że nie stawiasz chochoła. No to proszę bardzo, właśnie ci jednego wytknęłam.

Chyba cos pominalem, bo nie pisalem o wykluczaniu najbardziej pokrzywdzonych, czy co ty chcesz za chochola wytykac. Mamy chyba inne definicje chochola. Czekam na przywolanie tego chochola z pierwszego komentarza. A, zacytuj, w jaki sposob cie zwyzywalem, bo tez mi umknelo, a elegancko pominelas te uwage. "W duzym stopniu konserwatywnej", gdzie wpis na stronie doslownie mowi o pochylaniu sie nad problemami mezczyzn, zeby mogli sie w koncu uzewnetrznic i poczuc wsparcie emocjonalne. Nie brzmi zbyt konserwatywnie. A nawet jesli, to ktos tutaj w ogole mowi, ze jebac pedalow? Nikt nie odmawia tutaj meskosci zniewiescialym chlopom. To ty sobie dopowiadasz.

> Piszesz że mężczyźni mają się lepiej jak ich pracodawca może wyrzucić na bruk? I sugestia ze to nie ma wpływu na bezdomność.

Skrzetnie pominiete, tak przy okazji, ze to mezczyzni lepiej zarabiaja, wiec dlaczego to oni mieliby sie wieszac, a kobiety nie? Bog wie. Nie wiem, dlaczego koncepcja problemu charakterystycznego dla danej plci cie tak zapiekla. Rownie dobrze mozesz stawac na glowie i tlumaczyc nam, ze gwalty i molestowanie to nie jest problem kobiet, a gadanie, ze to kobiety sa w glownej mierze ofiarami takiej formy przemocy jest kontrproduktywne i wyklucza mezczyzn. Znaczy - mozesz tak mowic, ale powiedzenie czegos, a sprawienie, ze ma to sens, to dwie rozne rzeczy.

> Cała ta strona, popierając konfederację, kopie ten dół który ma zakopywać.

A jak popiera konfederacje? Jakies przyklady poprosze. Sorrki, ale to ty mowisz, ze rozwiazaniem na problemy mezczyzn jest feminizm, ale kiedy ostatnio Lewica wyciagnela reke do mezczyzn?

Osobistość5piorunów

@Tyraxor jeżeli problem dotyczy w 80-90 kilku procentach mężczyzn to można uznać że problem jest stricte męski. Ty tego typu działanie uznajesz za szkodliwe bo jest to podział grupy utrudniajacy rozwiązanie problemu a z mojej jest to pozytywne, ponieważ pokazuje że polityka społeczna może wspierac problemy mężczyzn.

Podział problemów na problemy kobiet i problemy niezależne od płci - co jest mniej więcej obecnie niestety uskuteczniane powoduje to że partie polityczne nie mają żadnej oferty dla mężczyzn, nie wyróżniają ich że społeczenstwa traktując jedynie jako siłe roboczą, słowo mężczyzna pada tylko jeżeli chodzi o obowiązkowe ćwiczenia wojskowe. Ci w efekcie kierują się w prawą stronę która ma minimalistyczne żeby nie powiedzieć darwinistyczne podejście do Państwa.

Problemem jest to że otwarcie można mówić o problemach kobiet i mało kto się na to oburza (słusznie), gdy jednak zacznie się mówić o problemach mężczyzn to nagle zaczyna się różnego rodzaju atak - o to że problem dotyczy również kobiet, o dzielenie społeczeństwa, o atak drugiej strony, o mizoginie redpill o wykop. Podstawa tego stowarzyszenia jest właśnie takie zadanie aby do tego nie dopuścić, jednak już samo nagłaśnianie że mężczyzna może mieć problemy powoduje reakcje ataku/obrony zamiast merytorycznego odniesienia do problemów. Takie coś to strzelanie sobie w kolano na dłuzsza mete. Trzeba popierać nagłaśnianie problemów społecznych i dążyć do ich rozwiązania niezależnie od tego jakiej płci dotyczy 90 proc problemów.

Przy jakimkolwiek problemie trzeba analizować większość przypadków i do tej większości przypadków dobierać rozwiązania. Jeżeli coś dotyczy 90 proc osób z jeden płci to oznacza na tyle duża korelację/przyczynowość że aby rozwiązać problem trzeba brać czynnik płci pod uwagę i metody które działaja w obrębie tego czynnika a nie ignorować jego istnienie. Samo to że w przypadku samobójstw gdzie 80 proc ofiar to mężczyźni a wieszane są plakaty z telefonem wsparcia przedstawiający płaczaca kobietę powoduje zmniejszenie skuteczności tego typu działań, utrwalanie szkodliwych steoretypów.

Specjalista1piorunów

@solly-1

Baza to termin socjologiczny.

Dyskryminacja osób LGBT odpowiada samobójstwom mężczyzn w 25-50% w Polsce, więc budowanie "męskiej" grupy, w dużym stopniu konserwatywnej, oznacza wykluczenie najbardziej pokrzywdzonych. Mówisz że nie stawiasz chochoła. No to proszę bardzo, właśnie ci jednego wytknęłam. Ciągle piszę o budowaniu mostów, a ty to zupełnie ignorujesz. Wykluczanie to antyteza produktywności. Cała ta strona, popierając konfederację, kopie ten dół który ma zakopywać.

Piszesz że mężczyźni mają się lepiej jak ich pracodawca może wyrzucić na bruk? I sugestia ze to nie ma wpływu na bezdomność. Seriom zero jakiegoś przemyślenia tej kwestii z twojej strony. Nie wiem jaki sens ma dyskusja, bo zupełnie mijasz się z treścią mojego wpisu.

Fenomen1piorunów

@Tyraxor

> Większość problemów tu opisanych to nie problemy stricte męskie. Weźmy bezdomność. Utrata zamieszkania wśród kobiet przeważnie kończy się wykorzystywaniem seksualnym a nie bezdomnością.

Mowimy o bezdomnosci. Mowisz, ze to nie jest problem "stricte meski". Potem sama tlumaczysz, ze ten scenariusz przewaznie kobiet nie dotyczy, bo koncza one w inny sposob.

To, czy ktos wolalby byc wykorzystany seksualnie, czy bezdomny pozostaje ludziom, ktorzy staja przed takim wyborem, bo sam nie wiem.

> Skupienie się na "męskości" w tym problemie oznacza ignorowanie ekonomicznej bazy problemu. Pierwszym celem takiej "męskiej" grupy jest wykluczanie i selekcja, a dopiero potem reprezentacja, walka o prawa. Drogie mieszkania, rynek pracodawcy, ogólnie spekulacja dobrami podstawowymi doprowadziły do tego stanu.

Bazy problemu? Nie zyjemy w Stanach, ale jesli ty mowisz, ze mezczyzni popelniaja samobojstwa czesciej od kobiet i czesciej koncza na ulicy, bo... prawa pracownicze sa nierespektowane, bo ceny nieruchomosci sa wysokie? No sorry, ale jesli ktos ma zarabiac wiecej, to raczej mezczyzni. No sorry, ale jezeli ktos korzysta na slabej ochronie praw pracowniczych, to mezczyzni (chyba, ze kobiety prowadza wiecej biznesow i to tych mniejszych, nie sprawdzalem, ale wydaje mi sie, ze tak nie jest). Sorry, ale jezeli problem jest czysto ekonomiczny, to dlaczego to mezczyzni wieszaja sie 5x czesciej od kobiet? Bo kobiety lepiej zarabiaja i sobie radza? Bo kobiety stac na mieszkanie, a mezczyzn nie? Bo sa lepiej traktowane w pracy? Moze poniekad tak, ale to nie mezczyzna dostaje oferty seksualne od szefa, czytaj "daj mi dupy, albo pozegnasz sie z praca", ew. "chcesz awans - rozloz nogi".

> warto dodać, że dużą grupą naprawdę pokrzywdzoną w Polsce są młodzi geje. W kraju takim jak Wielka Brytania, jak podaje ONS, osoby LGB+ mają 2.5 raza większą szansę na popełnienie samobójstwa, mimo że Wielka Brytania jest względnie tolerancyjna. Jeśli dodamy do równania osoby trans, te statystyki wyglądają jeszcze gorzej.

O, a tutaj dochodzimy do tematu gejów. I tutaj już jesteś zdziwiona, że geje i transy popełniają samobójstwa o tyle częściej w jednym z najbardziej tolerancyjnych krajów świata. Dlaczego mówisz o tolerancji? Dlaczego nie dziwi cię to, że tam sytuacja ekonomiczna jest dużo lepsza, niż w Polsce?

> Niestety nie ma na ten temat rzetelnych statystyk z Polski, ale można bez zastrzeżeń uznać, że polskie wyniki nie będą lepsze niż na zachodzie. Szczególnie, ostracyzm społeczny jest wiele gorszy wobec gejów niż lesbijek. Jeżeli dziesięć procent populacji ma kilkukrotnie większą szansę popełnienia samobójstwa niż reszta, może się okazać, że to geje mogą stanowić mniej więcej połowę samobójstw mężczyzn w Polsce.

Więc geje podlegają ostracyzmowi i popełniają częściej samobójstwom, niż hetero mężczyźni. Ale jeśli to mężczyźni, jako ogół, wypada gorzej od kobiet, to już należy się skupić na związkach zawodowych i budowaniu domów, a nie mówić, że są oni dyskryminowani, bo np. znaczna część społeczeństwa wyśmiewa depresję u mężczyzn, albo każe im po prostu "przestać być pizdą"?

Tak na marginesie, nie wiem, po co mi mowisz cos o wyzwiskach i biciu chocholow, skoro ani jedno, ani drugie nie padlo w moim komentarzu.

Specjalista1piorunów

@NiebieskiSzpadelNihilizmu Związki zawodowe to podstawa dbania pracowników o siebie, żeby ich pracodawca nie wyrzucił na pysk. A od tego krok do bezdomności. Podobnie prawa regulujące zwolnienia, nie oznaczają że ktoś kończy z dnia na dzień bez środków do życia. Wyjaśnij mi obiekcje.

Co do parytetów, proszę nie wymyślaj argumentów z którymi sam heroicznie wygrywasz. Nie wiem czemu to służy

Specjalista1piorunów

@solly-1 @NiebieskiSzpadelNihilizmu warto dodać, że dużą grupą naprawdę pokrzywdzoną w Polsce są młodzi geje. W kraju takim jak Wielka Brytania, jak podaje ONS, osoby LGB+ mają 2.5 raza większą szansę na popełnienie samobójstwa, mimo że Wielka Brytania jest względnie tolerancyjna. Jeśli dodamy do równania osoby trans, te statystyki wyglądają jeszcze gorzej.

Niestety nie ma na ten temat rzetelnych statystyk z Polski, ale można bez zastrzeżeń uznać, że polskie wyniki nie będą lepsze niż na zachodzie. Szczególnie, ostracyzm społeczny jest wiele gorszy wobec gejów niż lesbijek. Jeżeli dziesięć procent populacji ma kilkukrotnie większą szansę popełnienia samobójstwa niż reszta, może się okazać, że to geje mogą stanowić mniej więcej połowę samobójstw mężczyzn w Polsce.

Budowanie ruchu "pro-męskiego" w takiej formie, ignorując że problem w dużym stopniu dotyka gejów i że ci ludzie nie będą się wpisywali w tradycyjne ramy płciowe, to bezpośredni powód przez który ten ruch to wydmuszka.

GURU3piorunów

@Tyraxor feminizm, związki zawodowe i partie wspierające pracowników... idealna mieszanka na wymuszone parytety w firmach, czyli kolejny cudowny wynalazek, który może nie rozwiąże żadnego realnego problemu, ale za to stworzy kolejny kiedy firma nie będzie zatrudniać na stanowisko eksperta, tylko pod klucz, żeby ilość kobiet na stanowiskach managerskich się zgadzała. A co ta trójca w ogóle ma do budowy mieszkań to już jest zupełnie ponad moim pojmowaniem.

Specjalista1piorunów

@solly-1 mam wrażenie że nie próbujesz zrozumieć co napisałam, tylko chcesz zareagować, a reakcja musi być dosadna. Wyzwiska, czy chochoły nikomu nie służą.

Większość problemów tu opisanych to nie problemy stricte męskie. Weźmy bezdomność. Utrata zamieszkania wśród kobiet przeważnie kończy się wykorzystywaniem seksualnym a nie bezdomnością. Skupienie się na "męskości" w tym problemie oznacza ignorowanie ekonomicznej bazy problemu. Pierwszym celem takiej "męskiej" grupy jest wykluczanie i selekcja, a dopiero potem reprezentacja, walka o prawa. Drogie mieszkania, rynek pracodawcy, ogólnie spekulacja dobrami podstawowymi doprowadziły do tego stanu.

Jak temu zaradzić? Budować mosty między grupami, które mają zbieżne cele - na przykład feminizm, związki zawodowe, partie wspierające pracowników - walczące o budowę nowych mieszkań. Te wszystkie problemy się sprzęgają, samobójstwa często wynikają z biedy, wykluczenia komunikacyjnego. Samotność częściowo wynika z systematycznego rozmontowywania bezpłatnych przestrzeni społecznych - wszystko dla zysku. Artykuł i strona, zamiast budować te mosty, działa antyproduktywnie - promując na przykład konfederację, która ma dokładnie przeciwne cele.

Kończąc, ten ruch skupia się na budowaniu granicy, że to jest konkretny problem konkretnej grupy. Przez to nigdy nie będzie skuteczny, bo będzie podzielony i skupiony na formule, bardziej niż na samej pomocy. Politycznie to jest świetne działanie, niekończący się cel na który można żebrać datki. Tylko to nie służy pokrzywdzonym, tylko wzmaga głos osób które już są ustawione.

Fenomen4piorunów

@Tyraxor

> Dlatego ten artykuł robi dokładnie ten sam błąd co feminizm drugiej fali. Pierwszym krokiem jest wykluczenie osób które nie pasują, zdefiniowanie problemu jako czysto męskiego. [...] Poprzez skupienie na odgradzaniu, ruch ten ma tendencję do narzekania na inną stronę, a nie do budowy struktur pomocy.

Co? Artykul jest o tym, ze mezczyzni popelniaja np. zdecydowanie wiecej samobojstw, niz kobiety. Artykul jest o tym, ze mezczyzni duzo czesciej sa ofiarami bezdomnosci i wobec ludzie sa zdecydowanie mniej empatyczni. Podsumowanie to:

> Równocześnie należy edukować o samotności, bezdomności i samobójstwach, by łamać krzywdzące stereotypy i uczyć ludzi jak reagować, gdy spotkają się z osobami doświadczającymi kryzysów. Przy tworzeniu inicjatyw warto uwzględniać specyfikę płci, co pozwoli lepiej zrozumieć problem oraz znaleźć lepiej sprofilowane rozwiązania.

Nigdzie nie jest napisane, ze mezczyzni sa jedynymi ofiarami. Nigdzie nie jest napisane, ze tylko im nalezy sie pomoc. Nikt nie szczeka na kobiety. Ktos pisze artykul o tym, ze mezczyzni popelniaja samobojstwo 5x czesciej od kobiet i ze jest to alarmujace, a ty strzelasz, ze to jest zle, bo nie mowi sie tez o samobojstwach kobiet i jaka to tragedia? Czy co?

Specjalista1piorunów

@pokeminatour utrata miejsca zamieszkania wynika z utraty pracy i utraty płynności finansowej. Obu płci dotyka to tak samo. Mówienie że kobiety nie mają źle to istna głupota, bo rozwiązaniem problemu nie jest stawianie mężczyzn przy drogach, żeby dostarczali usług seksualnych.

Prawdziwe rozwiązanie jest zupełnie po drugiej stornie barykady, czyli stworzenie systemu w którym utrata pracy nie może mieć miejsca z dnia na dzień, istnieje poduszka pomagająca stanąć na nogi, a w ostateczności jak do tej bezdomności już dojdzie, wówczas państwo i organizacje charytatywne powinny pomagać z bezdomności wyjść. Na którym szczeblu, problem jest oparty o płeć, że powinniśmy na tej płci się skupić?

Ponadto, bezdomność i samobójstwa w dużym stopniu są stricte związane z orientacją seksualną o czym zrobiłam wpis. Jeżeli "pomoc" ma opierać się na płci, to jak ona miałaby wyglądać? Sprawdzać czy ktoś ma napisane mężczyzna w dokumencie? Będzie kontrola siura? To uwłaczające i będzie prowadziło do tego, że osoby najbardziej narażone na wyrzucenie z domu, utratę pracy i bezdomność, będą wykluczane, bo powiedzmy biorą hormony płciowe i nie wyglądają jak typowy mężczyzna, ale już w statystykach jest zapisane tak a nie inaczej.

Liczba samobójstw mężczyzn jest zatrważająca. Jak pokazuję, ponad 30% mężczyzn odbierający sobie życie to geje - Tyraxor - Hejto.plLiczba samobójstw mężczyzn jest zatrważająca. Jak pokazuję, ponad 30% mężczyzn odbierający sobie życie to geje i mężczyźni bi. Nie dajcie sobie wmówić że to temat zastępczy. Chodzi o ludzkie życia, często młodych osób. Dodatkowo, nagonka medialna związana z osobami LGBT, w tymHejto.pl
Specjalista1piorunów

@solly-1

Baza to termin socjologiczny.

Dyskryminacja osób LGBT odpowiada samobójstwom mężczyzn w 25-50% w Polsce, więc budowanie "męskiej" grupy, w dużym stopniu konserwatywnej, oznacza wykluczenie najbardziej pokrzywdzonych. Mówisz że nie stawiasz chochoła. No to proszę bardzo, właśnie ci jednego wytknęłam. Ciągle piszę o budowaniu mostów, a ty to zupełnie ignorujesz. Wykluczanie to antyteza produktywności. Cała ta strona, popierając konfederację, kopie ten dół który ma zakopywać.

Piszesz że mężczyźni mają się lepiej jak ich pracodawca może wyrzucić na bruk? I sugestia ze to nie ma wpływu na bezdomność. Seriom zero jakiegoś przemyślenia tej kwestii z twojej strony. Nie wiem jaki sens ma dyskusja, bo zupełnie mijasz się z treścią mojego wpisu.

Specjalista1piorunów

@NiebieskiSzpadelNihilizmu Związki zawodowe to podstawa dbania pracowników o siebie, żeby ich pracodawca nie wyrzucił na pysk. A od tego krok do bezdomności. Podobnie prawa regulujące zwolnienia, nie oznaczają że ktoś kończy z dnia na dzień bez środków do życia. Wyjaśnij mi obiekcje.

Co do parytetów, proszę nie wymyślaj argumentów z którymi sam heroicznie wygrywasz. Nie wiem czemu to służy

Specjalista1piorunów

@solly-1 @NiebieskiSzpadelNihilizmu warto dodać, że dużą grupą naprawdę pokrzywdzoną w Polsce są młodzi geje. W kraju takim jak Wielka Brytania, jak podaje ONS, osoby LGB+ mają 2.5 raza większą szansę na popełnienie samobójstwa, mimo że Wielka Brytania jest względnie tolerancyjna. Jeśli dodamy do równania osoby trans, te statystyki wyglądają jeszcze gorzej.

Niestety nie ma na ten temat rzetelnych statystyk z Polski, ale można bez zastrzeżeń uznać, że polskie wyniki nie będą lepsze niż na zachodzie. Szczególnie, ostracyzm społeczny jest wiele gorszy wobec gejów niż lesbijek. Jeżeli dziesięć procent populacji ma kilkukrotnie większą szansę popełnienia samobójstwa niż reszta, może się okazać, że to geje mogą stanowić mniej więcej połowę samobójstw mężczyzn w Polsce.

Budowanie ruchu "pro-męskiego" w takiej formie, ignorując że problem w dużym stopniu dotyka gejów i że ci ludzie nie będą się wpisywali w tradycyjne ramy płciowe, to bezpośredni powód przez który ten ruch to wydmuszka.

Specjalista1piorunów

@solly-1 mam wrażenie że nie próbujesz zrozumieć co napisałam, tylko chcesz zareagować, a reakcja musi być dosadna. Wyzwiska, czy chochoły nikomu nie służą.

Większość problemów tu opisanych to nie problemy stricte męskie. Weźmy bezdomność. Utrata zamieszkania wśród kobiet przeważnie kończy się wykorzystywaniem seksualnym a nie bezdomnością. Skupienie się na "męskości" w tym problemie oznacza ignorowanie ekonomicznej bazy problemu. Pierwszym celem takiej "męskiej" grupy jest wykluczanie i selekcja, a dopiero potem reprezentacja, walka o prawa. Drogie mieszkania, rynek pracodawcy, ogólnie spekulacja dobrami podstawowymi doprowadziły do tego stanu.

Jak temu zaradzić? Budować mosty między grupami, które mają zbieżne cele - na przykład feminizm, związki zawodowe, partie wspierające pracowników - walczące o budowę nowych mieszkań. Te wszystkie problemy się sprzęgają, samobójstwa często wynikają z biedy, wykluczenia komunikacyjnego. Samotność częściowo wynika z systematycznego rozmontowywania bezpłatnych przestrzeni społecznych - wszystko dla zysku. Artykuł i strona, zamiast budować te mosty, działa antyproduktywnie - promując na przykład konfederację, która ma dokładnie przeciwne cele.

Kończąc, ten ruch skupia się na budowaniu granicy, że to jest konkretny problem konkretnej grupy. Przez to nigdy nie będzie skuteczny, bo będzie podzielony i skupiony na formule, bardziej niż na samej pomocy. Politycznie to jest świetne działanie, niekończący się cel na który można żebrać datki. Tylko to nie służy pokrzywdzonym, tylko wzmaga głos osób które już są ustawione.

HydeparkTo co mnie martwi to kwestia, że cała ta afera z plikami Epsteina zamieniła się w jakieś polowanie na czarownice.
Specjalista0piorunów

@Al-3_x myślę że masz problem z formowaniem problemów i systematyczną analizą konsekwencji, przez co twoje obawy i inne wnioski polityczne to raczej odruch, niż myśl.

Powiązanie z Epsteinem oznacza przynależenie do konkretnej grupy wpływów. Jaka jest ta grupa, jakie miała cele, co i jak osiągała - to są kluczowe pytania. Pedofilia i szantaże to tylko spoiwo. Zestawiając ich z tradycyjnymi mafiami czy kartelami, które oczywiście robią bardzo podobne rzeczy, jest pewien dysonans, fundamentalna różnica. Mafie nie są tak wpływowe, nie tworzą całego świata politycznego, nie odpowiadają za największe państwa na świecie. Powiązanie z Epsteinem oznacza przynależność do grupy która manipulowała kongresem amerykańskim, do której należeli najbogatsi ludzie na ziemii. Oznacza skazywanie milionów ludzi na śmierć poprzez wywoływanie bezsensownych wojen, poprzez przynależność. Na przykład wojna kulturowa, była narzędziem pauperyzowania amerykanów i europejczyków. Ona miała możliwość zaistnienia głownie dzięki współpracy osób powiązanych z Epsteinem. Wszystko co się tam działo, stworzenie ponadpartyjnej szajki pedofilów, umożliwiło dominację garstki amerykanów, wgniatając resztę świata w ekonomiczne bagno.

To nie jest do końca bezpośrednia konsekwencja, ale weźmy Kaddafiego i Libię. Po jego śmierci w 2011, w Europę uderzyła ogromna fala imigracji, destabilizująca granice, osłabiające wiarę w Unię Europejską. Paradoksalnie, ta śmierć podzieliła kontynent europejski bardziej niż samą Afrykę.

Teraz jest moje zasadnicze pytanie, czemu przejmujesz się grupą wpływów która wgniatała Polskę i Europę w ziemię? To nie jest tak że tym ludziom coś realnie zagraża, co najwyżej utracą część swoich wpływów. Jeżeli ktoś się tak przejmuje wrogami ojczyzny, to ma srakę w głowie i nie ma sensu się przejmować opinią

Autorytet1piorunów

@Tyraxor Koleżanko chyba masz racje. Przepraszam za swoją ignorancką postawę.

HydeparkA co jeśli Trump faktycznie gra w szachy 5D i wszyscy są za głupi by to dostrzec? Co jeśli jego pozornie chaotyczne
Specjalista1piorunów

@Al-3_x przecież się wzbogacił osobiście, więc nie wiem o co chodzi

Autorytet1piorunów

@Tyraxor Twój cynizm cie tylko ogranicza. Dugin kiedyś napisał książkę Putin vs Putin. Myślę, że podobnie należy rozpatrywać Trumpa. Istnieje Trump chciwy, narcystyczny biznesmen i przyjaciel Espteina i istnieje Trump szalony polityk z demencją. Musisz umieć odnieść się do nich obu.

Specjalista1piorunów

@Al-3_x a trump to ma jakie podejście? przecież on obalił dominację dolara, co wielce szanują, ale nie dlatego żeby to miało pomóc jego nieruchomościom w ameryce

Autorytet0piorunów

@Tyraxor Jak zwykle masz cyniczne podejście.

Specjalista1piorunów

@Al-3_x a trump to ma jakie podejście? przecież on obalił dominację dolara, co wielce szanują, ale nie dlatego żeby to miało pomóc jego nieruchomościom w ameryce

HydeparkNadczłowiek znaczy amoralny oportunista który umie się adaptować do zmieniających warunków by osiągnąć swoje
Specjalista1piorunów

@Al-3_x nadczłowiek podąża za wyścigiem szczurów HAHAHA dobre sobie, przeczytałeś Nietzschego choć stronę?

Autorytet0piorunów

@Tyraxor Przepraszam :c

Specjalista1piorunów

@Al-3_x NIE DENERWUJ MNIE

Specjalista0piorunów

@Al-3_x WYPRASZAM SOBIE, W GOTHICA GRAŁAM I TO WIĘCEJ NIŻ TY. A GRA POWSTAŁA JAK GWIEZDNE WOJNY - JAKO POJEDYNCZY TWÓR, PO CZYM PIERWOTNI TWÓRCY ODESZLI OD STUDIA. PRAWDA JEST TAKA, ŻE KONTYNUACJE GOTHICA NIE MAJĄ FABUŁY TAK BOGATEJ JAK PIERWSZA CZĘŚĆ, A ICH CAŁA WARTOŚĆ TO ŚWIATOTWÓRSTWO I MOŻLIWOŚĆ OBCOWANIA Z TYM BYTEM.

Autorytet1piorunów

@Tyraxor Widać, że nie grałaś w Gothica bo nie o królowanie w tej grze chodzi (za bardzo sugerowałaś się zdjęciem). Natomiast to czy król ma władzę małą czy dużą to zależy już od króla. Przywiązywanie wagi do tytułu faktycznie jest słabe, ale byli królowie których szanuje.

Specjalista0piorunów

@Al-3_x walka o tron to NIC dobrego. To chęć uwielbienia, wpojonego i oderwanego od własnej woli. Przykładem prawdziwej postawy nihilistycznej to odrzucenie własnej chwały dla kontroli. Szara eminencja, ale też nie każda, bo bywają takie szare eminencje co robią wszystko żeby być namiestnikiem obcej władzy. Wtedy jest się trybikiem, z iluzją kontroli. Król przeważnie jest słaby, król ma niewiele władzy paradoksalnie, istnieje tylko jako trybik mediacji między stronnictwami. Żałosna forma istnienia, niczym zwierzę na wystawie.

Specjalista0piorunów

@Nexus6 nie do końca, używanie wiedzy gdzieś zawartej to nie bycie jej podległym

Autorytet0piorunów

@Tyraxor Ogólnie ten wpis będzie w sumie krytyką wyścigu szczurów.

Autorytet1piorunów

@Tyraxor Jakim znowu wyścigiem szczurów? O czym ty gadasz?

Zawodowiec0piorunów

@Tyraxor

Ja nie czytałem (zamierzam), ale w jakimś podkaście usłyszałem, że filozofia Nietzschego to też taki paradoks... Nietzsche jakoby krytykował podążanie za ustalonymi normami/autorytetami/filozofiami, więc podążanie za Nietzschem, poprzez odrzucenie norm, jest podążaniem za kimś. 😁

Specjalista1piorunów

@Al-3_x NIE DENERWUJ MNIE

Specjalista0piorunów

@Al-3_x WYPRASZAM SOBIE, W GOTHICA GRAŁAM I TO WIĘCEJ NIŻ TY. A GRA POWSTAŁA JAK GWIEZDNE WOJNY - JAKO POJEDYNCZY TWÓR, PO CZYM PIERWOTNI TWÓRCY ODESZLI OD STUDIA. PRAWDA JEST TAKA, ŻE KONTYNUACJE GOTHICA NIE MAJĄ FABUŁY TAK BOGATEJ JAK PIERWSZA CZĘŚĆ, A ICH CAŁA WARTOŚĆ TO ŚWIATOTWÓRSTWO I MOŻLIWOŚĆ OBCOWANIA Z TYM BYTEM.

Specjalista0piorunów

@Al-3_x walka o tron to NIC dobrego. To chęć uwielbienia, wpojonego i oderwanego od własnej woli. Przykładem prawdziwej postawy nihilistycznej to odrzucenie własnej chwały dla kontroli. Szara eminencja, ale też nie każda, bo bywają takie szare eminencje co robią wszystko żeby być namiestnikiem obcej władzy. Wtedy jest się trybikiem, z iluzją kontroli. Król przeważnie jest słaby, król ma niewiele władzy paradoksalnie, istnieje tylko jako trybik mediacji między stronnictwami. Żałosna forma istnienia, niczym zwierzę na wystawie.

Specjalista0piorunów

@Nexus6 nie do końca, używanie wiedzy gdzieś zawartej to nie bycie jej podległym