@Nemrod w moim gimnazjum był nożownik, pokłóciło się dwóch patusów i jeden zemścił się ze scyzorykiem
dobrze, że typ stchórzył i nie zrobił znacznej krzywdy
a technikum był dziad który zawsze się spóźniał bo wchodził po schodach z kawą 15min, aż pewnego dnia pikawa mu pierdolnęła co tłumaczyło jego żwawość przy tak drobnej aktywności fizycznej, a i chłopak z naszej klasy myślał, że ktoś dla beki wywiesił na drzwiach wejściowych nekrolog, przez tydzień był przekonany, że go wkręcamy
@Wannasauna w gimbazie też mieliśmy cygana z nożem xD Chłopak był lekko niedorobiony, kiblował i wylądował w naszej klasie.
Podczas wigilii klasowej nauczycielka wysłała mnie i drugiego kolegę do pokoju nauczycielskiego odgrzać pierogi i idziemy korytarzem a ten do nas podchodzi z nożem i tekstem "I co teraz cwaniaczki". Drugi kolega się zapowietrzył, a ja totalnie zlałem ten nóż i na luzie gadam sobie z cyganem z nożem. I już mieliśmy się rozejść kiedy drugiemu koledze oblokował się mózg i wydarł się na całą szkołę "KAMIL KURWA PO CI TEN NÓŻ. CZY CIEBIE POJEBAŁO DO RESZTY". I z innych sal wychyliły się nauczycielki i zobaczyły cygana i się zrobiła afera. Finalnie cygana wywalili ze szkoły a my odgrzaliśmy pierogi. Prawie spaliliśmy pokój nauczycielski ale matematyczka nas uratowała (mieliśmy pierogi w aluminiowej misce a myśleliśmy, że ta mikrofalówka to opiekacz)
