@prepetum_mobile , w podanym artykule każdy istotny fragment jest potwierdzony odpowiednim linkiem po to, aby móc przeczytać źródło - wydaje się nam, że to fajna praktyka, która pozytywnie wpływa na jakość dyskusji, pozwala też odnieść się do źródła. A źródłem instytutu jest GUS. A to raczej już nie jest instytut z tyłka :smiley:
>sprowadza też jednoosobowe działalności gospodarcze do jakichś żebraków
Ciężko dyskutować z badaniami GUS-u, ale oczywiście tekst linkuje do źródeł, więc jeśli czujesz się na siłach, możesz próbować podważyć tezy lub poszukać spojrzenia z innej strony.
Pamiętaj również, że Miasta chcące wprowadzić SCT nie chcą prowadzić rzetelnych badań. A można byłoby wiele spraw policzyć. Na chwilę obecną badania jasno pokazują: tyle czynników wpływa na syf miasta, że rezygnacja ze starych aut prawie nic nie pomoże, poza tym, że ubije małe biznesy.
Pamiętaj też, że mały biznes najczęściej musi mieć dwa samochody: jeden do pracy, drugi do domu. Do pracy: wół roboczy, który można zawalić produktami i nie przejmować się, że zniszczy się tapicerka, czy coś. Drugi osobowy, rodzinny. To w skrajnych sytuacjach oznacza wymianę dwóch samochodów, czyli koszty na poziomie 150 - 300 tys. zł.
Urzędy jednak nie kwapią się podać, jakiego procenta osób to dotyczy. Może masz rację i sprawa tyczy się 5 osób. A może jednak uderzy to w cały sektor?
Nie zapominaj także, że w centrach miast jak Kraków, czy Warszawa znajduje się wiele instytucji. Może je również należałoby wyeksmitować na obrzeża? W końcu obsługują nieraz całe województwo.
@jajkosadzone , nie zapominaj także, że prowadząc działalność gospodarczą, najczęściej masz dwa auta: jeden to wół roboczy do zajechania i zniszczenia, a drugi to samochód rodzinny. Koszty zatem będą kosmiczne i idące w kwoty rzędu 200-500 tys. zł.
@LovelyPL , większość firm zarabia w granicach minimalnej krajowej, więc tak: wymiana samochodu może być problemem. Co więcej, 20 letnie samochody typu dostawczak, to nie są gruchoty, tylko pojazdy w cenach 15-40 tys. zł. I trzecie: co ci po nowej osobówce, gdy musisz przewieźć towar, który ma odpowiednie gabaryty i wagę?
Nie wpakujesz do osobówki 400-700 kg, bo Ci się nie zmieści, a auto Ci "klęknie" tak, że naprawa przewyższy koszt zysku.
Część mikrobiznesów rzeczywiście kupuje dwa samochody: jeden rodzinny do taniego przemieszczania się, drugi jako niezniszczalny pancerniak, aby wozić towary, którego można załadować bez oporów, i nie trzeba być delikatnym, bo się niewiele zepsuje. I niestety średnio da się połączyć oba pojazdy w jeden, nie możesz mieć jednocześnie małej osobówki i dużego dostawczaka i to jeszcze w cenie akceptowalnej dla mikrobiznesu :smiley: .
A 15-letnia "nówka", to koszt 15-40 tys. zł. Po co tyle wydawać, skoro masz pancerniaka, który jeździ i jest niezniszczalny, a koszt naprawy wynosi grosze?
@Macer , właściwie to w tekście pojawia się hasło "mikrobiznes" :). A czemu o nim mowa? Chodzi o zarobki: mikrobiznes zarabia często mniej, niż najniższa krajowa (lub jest na podobnym poziomie). I w sytuacji w której miesięcznie zarabiasz 3 tys. zł, rata kredytu na poziomie np. 3000 zł zabije twój biznes. Ale gdy jesteś dużą firmą, która miesięcznie zarabia np. 1 mln zł, to 3 tys zł raty nie są dla Ciebie żadnym obciążeniem. Podobnie jest z kupnem nowszego auta: wydatek 30-300 tys. zł dla większości firm usługowych to zabójstwo.
@LovelyPL , zapominasz, że samochody stanowią tak nikły odsetek trucicieli powietrza, że presja nie ma sensu. Nie ma tak wielkiego sensu, że niemieckie miasta się wycofują ze stref SCT. Wprowadzanie SCT ma sens w momencie, gdy nie ma kopciuchów i jedynym trucicielem są diesle. I tak pewnie będzie za jakieś 20 lat. Ale wtedy starych diesli już nie będzie i temat sam się rozwiąże.
@LovelyPL , no tak nie do końca. Jak masz firmę, czyli świadczysz jakieś usługi, musisz jakoś dostarczyć produkty. Więc często kupujesz "gruchota". Ale okazuje się, że są samochody, które po prostu są wręcz pancerne, niezniszczalne, takie, gdzie wymiana części w roku zamyka się w kwocie kilkuset zł, a na pewno będzie to i tak znacznie mniej niż jedna rata nowego pojazdu.