Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

WlasnaGazetaZawodowiec

Dołączył/a:

  • 46 wpisów
  • 77 komentarzy
  • 2 obserwujących
Wiadomości PolskaCzy Strefy Czystego Transportu zabiją polski mikrobiznes?
Zawodowiec0piorunów

@prepetum_mobile , w podanym artykule każdy istotny fragment jest potwierdzony odpowiednim linkiem po to, aby móc przeczytać źródło - wydaje się nam, że to fajna praktyka, która pozytywnie wpływa na jakość dyskusji, pozwala też odnieść się do źródła. A źródłem instytutu jest GUS. A to raczej już nie jest instytut z tyłka :smiley:

>sprowadza też jednoosobowe działalności gospodarcze do jakichś żebraków
Ciężko dyskutować z badaniami GUS-u, ale oczywiście tekst linkuje do źródeł, więc jeśli czujesz się na siłach, możesz próbować podważyć tezy lub poszukać spojrzenia z innej strony.

Pamiętaj również, że Miasta chcące wprowadzić SCT nie chcą prowadzić rzetelnych badań. A można byłoby wiele spraw policzyć. Na chwilę obecną badania jasno pokazują: tyle czynników wpływa na syf miasta, że rezygnacja ze starych aut prawie nic nie pomoże, poza tym, że ubije małe biznesy.

Pamiętaj też, że mały biznes najczęściej musi mieć dwa samochody: jeden do pracy, drugi do domu. Do pracy: wół roboczy, który można zawalić produktami i nie przejmować się, że zniszczy się tapicerka, czy coś. Drugi osobowy, rodzinny. To w skrajnych sytuacjach oznacza wymianę dwóch samochodów, czyli koszty na poziomie 150 - 300 tys. zł.

Urzędy jednak nie kwapią się podać, jakiego procenta osób to dotyczy. Może masz rację i sprawa tyczy się 5 osób. A może jednak uderzy to w cały sektor?

Nie zapominaj także, że w centrach miast jak Kraków, czy Warszawa znajduje się wiele instytucji. Może je również należałoby wyeksmitować na obrzeża? W końcu obsługują nieraz całe województwo.

Zawodowiec0piorunów

@jajkosadzone , nie zapominaj także, że prowadząc działalność gospodarczą, najczęściej masz dwa auta: jeden to wół roboczy do zajechania i zniszczenia, a drugi to samochód rodzinny. Koszty zatem będą kosmiczne i idące w kwoty rzędu 200-500 tys. zł.

Zawodowiec1piorunów

@LovelyPL , większość firm zarabia w granicach minimalnej krajowej, więc tak: wymiana samochodu może być problemem. Co więcej, 20 letnie samochody typu dostawczak, to nie są gruchoty, tylko pojazdy w cenach 15-40 tys. zł. I trzecie: co ci po nowej osobówce, gdy musisz przewieźć towar, który ma odpowiednie gabaryty i wagę?

Nie wpakujesz do osobówki 400-700 kg, bo Ci się nie zmieści, a auto Ci "klęknie" tak, że naprawa przewyższy koszt zysku.

Część mikrobiznesów rzeczywiście kupuje dwa samochody: jeden rodzinny do taniego przemieszczania się, drugi jako niezniszczalny pancerniak, aby wozić towary, którego można załadować bez oporów, i nie trzeba być delikatnym, bo się niewiele zepsuje. I niestety średnio da się połączyć oba pojazdy w jeden, nie możesz mieć jednocześnie małej osobówki i dużego dostawczaka i to jeszcze w cenie akceptowalnej dla mikrobiznesu :smiley: .

A 15-letnia "nówka", to koszt 15-40 tys. zł. Po co tyle wydawać, skoro masz pancerniaka, który jeździ i jest niezniszczalny, a koszt naprawy wynosi grosze?

Zawodowiec1piorunów

@Macer , właściwie to w tekście pojawia się hasło "mikrobiznes" :). A czemu o nim mowa? Chodzi o zarobki: mikrobiznes zarabia często mniej, niż najniższa krajowa (lub jest na podobnym poziomie). I w sytuacji w której miesięcznie zarabiasz 3 tys. zł, rata kredytu na poziomie np. 3000 zł zabije twój biznes. Ale gdy jesteś dużą firmą, która miesięcznie zarabia np. 1 mln zł, to 3 tys zł raty nie są dla Ciebie żadnym obciążeniem. Podobnie jest z kupnem nowszego auta: wydatek 30-300 tys. zł dla większości firm usługowych to zabójstwo.

Zawodowiec3piorunów

@LovelyPL , zapominasz, że samochody stanowią tak nikły odsetek trucicieli powietrza, że presja nie ma sensu. Nie ma tak wielkiego sensu, że niemieckie miasta się wycofują ze stref SCT. Wprowadzanie SCT ma sens w momencie, gdy nie ma kopciuchów i jedynym trucicielem są diesle. I tak pewnie będzie za jakieś 20 lat. Ale wtedy starych diesli już nie będzie i temat sam się rozwiąże.

Zawodowiec8piorunów

@LovelyPL , no tak nie do końca. Jak masz firmę, czyli świadczysz jakieś usługi, musisz jakoś dostarczyć produkty. Więc często kupujesz "gruchota". Ale okazuje się, że są samochody, które po prostu są wręcz pancerne, niezniszczalne, takie, gdzie wymiana części w roku zamyka się w kwocie kilkuset zł, a na pewno będzie to i tak znacznie mniej niż jedna rata nowego pojazdu.

TechnologiaMam problem z moim lapkiem. Na bank to kwestia dysku. Kiedyś zanosiłem go do magika i według niego dysk nie daje
Zawodowiec1piorunów

@Mikry_Mike , tak swoją drogą, to linuxy można również testować z pendrive, albo (o ile uciągnie komputer) z wirtualnych dystrybucji, co jest najlepsze i najmniej angażujące. Tylko jeden warunek: pecet, który uciągnie wirtualkę. :slightly_smiling_face:

Zawodowiec0piorunów

@Mikry_Mike , pamiętaj, że dodaktowy slot na dysk możesz uzyskać chociażby wyciągając CD. Takie zaślepki do podmiany to koszt ok 20zł :). Wpisz w google dysk hdd zamiast dvd.

Zawodowiec1piorunów

@Mikry_Mike , miałem na myśli HDD, nie SSD. Co do SSD to na pewno są znacznie szybsze i droższe, jak dysk padnie, to po danych (znacznie ciężej odzyskać niż z HDD). A co do żywotności, to parę firm przy kupnie SSD dodawało za darmo programy do backupu dysku 😉 . Generalnie poleca się mieć na komputerze dwa dyski: jeden na system, drugi na dane. Prawie jak z wiedźmińskimi mieczami 😉

Zawodowiec0piorunów

@Mikry_Mike , a skanowałeś dysk pod względem bad sectorów? Pamiętam, że była taka aplikacja, która skanowała dyski HDD i fragmenty z bad sectorami zaznaczała tak, że system je pomijał (tzn. nic tam nie zapisywał). Potrafiło to wydłużyć życie HDD 😉

Zawodowiec0piorunów

@Mikry_Mike , twój komputer chyba jednak dosyć skutecznie nakazuje ci spróbować raz jeszcze 😉 . Swoją drogą większość dzisiejszych linuxów jest w wersji live cd - czyli można sprawdzić, jak wygląda bez zbędnej instalacji. Mint jest skierowany do mniej doświadczonych użytkowników i rzeczywiście większość rzeczy niezbędnych idzie wyklikać :slightly_smiling_face: .

Zawodowiec0piorunów

@Mikry_Mike , zawsze pozostaje lekka dystrybucja linuxa. Jeśli komputer wykorzystywany tylko do podstawowych czynności, to zmiana nawet nie powinna być odczuwalna. Szukać z nakładką xfce, a najlepiej z LXDE / LXQt. Możliwe, że Linux Mint w wersji XFCE da radę: https://www.linuxmint.com/download.php . Zawsze można zainstalować jako drugi system, aby się go nauczyć i sprawdzić, czy ogarnie wszystkie sterowniki - w tym np. z drukarki.

Download Linux Mint 21 - Linux MintLinux Mint is an elegant, easy to use, up to date and comfortable desktop operating system.www.linuxmint.com
CiekawostkiPamiętacie słynną historię o kobiecie, która oblała się kubkiem GORĄCEJ kawy z Mc Donald's i dostała za to 3
Zawodowiec5piorunów

@krokodil3 , tutaj właściwie to wielkie korporacje - będące właścicielami największych amerykańskich mediów - manipulowały opinią społeczną. Pytanie, na ile było to celowe zagranie i "prośba" wybranych koncernów żywnościowych. W końcu wyśmianie tego przypadku dosyć skutecznie ograniczało szansę na kolejne pozwy.

CiekawostkiZ rynku prasowego zwija się tygodnik Auto Świat, a Przegląd Sportowy przechodzi w system dwóch wydań na
Zawodowiec0piorunów

>Prawda jest taka, że kto mógł to przeniósł się do sieci i zarabia(ł) na modelu subskrybcyjnym, reszta zatrzymała się w czasie na przełomie tysiącleci, a upływający czas po prostu robi swoje

@Pouek : prawda jest taka, że model subskrypcyjny opiera się na zupełnie innych mechanizmach i nie pozwala zarabiać. Czasopisma i gazety zarabiały przede wszystkim na reklamach, a nie sprzedaży. Na reklamach. Niewiele jest wydawnictw, które mogą łączyć różne przestrzenie. GW jakoś daje sobie radę, Puls Biznesu, może jeszcze z 2 publikacje i tyle. Zresztą, rynek amerykański (znacznie większy), wcale nie ma lepiej. Subskrypcje to często droga donikąd, jeśli nie masz ogromnej liczby subskrybentów, którzy zrekompensują ci straty braku reklam.

Zawodowiec0piorunów

>czasem mam ochotę kupić papierowa gazetę (tak raz na 5 lat), ale po chwili do mnie dociera, że nie ma sensu

@zero : wszystko zależy od tego, co to za publikacja. Jeśli typowy dziennik, a nie jesteś przyzwyczajony do systematycznego kupna, to sens ma średni. Jeśli publikacja specjalistyczna lub bardzo lokalna, to już sens może mieć większy, bo treści mogą być niedostępne gdzie indziej.

Zawodowiec0piorunów

>Im mniej emerytów, tym mniej drukowanych gazet.

@sullaf : niekoniecznie. Papier wciąż nie ma sensownego zastępstwa, czyli przede wszystkim taniego, ale jednocześnie pozwalającego sensownie monetyzować treści. Dla przykładu: lokalne publikacje kompletnie nie dają sobie rady w internecie: gdy po realną gazetę sięgało po np. 5-6 tys. osób, po wersję on-ine sięga 100-200. Ponadto w praktyce reklama gazetowa jest tańsza od reklamy internetowej (mowa przede wszystkim o publikacjach lokalnych, czy przeliczeniu na metraż). Lokalnie internet ciężko się monetyzuje, a czytniki nie są popularne. Chwilowo sytuacja patowa - przynajmniej jeśli mowa o gazetach lokalnych, czy dla wąskiego grona specjalistów.

CiekawostkiKwadraty A i B są tego samego koloru :+1:
Zawodowiec3piorunów

myślałem, że kolejna podpucha, ale rzeczywiście: wycinając pole B i przykładając do A uzyskujemy tę samą barwę (pipeta daje różne wyniki ze względu na piksele, ale równie zbliżone). Całą robotę robi oczywiście efekt cienia. Jednak bardzo ciekawa iluzja.

Wiadomości PolskaCzy prowadząc kanał na Youtube, trzeba rejestrować się w KRRiT i płacić ekstra podatki? Odpowiedź brzmi......
Zawodowiec2piorunów

@adrian-wieczorek : no to wiele zyskałeś :). Polska biurokracja zabija małe działalności gospodarcze, jest zresztą uznawana za jedną z najgorszych. Przerost formy nad treścią. I tak beznadziejny, że urzędnicy też go nienawidzą.

Zawodowiec2piorunów

@adrian-wieczorek , w Polsce generalnie też należy zarejestrować działalność gospodarczą jeśli działania z YT mogą przynieść dochód. Ale tutaj nie mowa o rejestracji działalności, a o dodatkowym rejestrowaniu się w kolejnych instytucjach i przekazywanie im wielu danych.