Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

aleaz-11Kompan

Dołączył/a:

  • 0 wpisów
  • 22 komentarzy
  • 0 obserwujących

Osobistość

w Wiadomości Polska

144piorunów

Rodzina z dzieckiem spłonęła na A1. Na filmie widać uderzenie w ich pojazd.

W dramatycznym wypadku na autostradzie spłonęli rodzice z pięcioletnim synkiem. Obok spalonego wraku KIA służby zastały BMW z rozbitym przodem. Policja w oficjalnych wypowiedziach zasugerowała, że nie jest pewna, czy BMW brało udział w zdarzeniu. Prokuratura milczy. To zaskakujące, bo w

Koneser

w bigshortbets research

68piorunów

MALINOWY KRYZYS TO DOPIERO POCZĄTEK! - Zniesienie ceł problemem Polskiego rolnika i całej Unii Europejskiej!

Ukraińska malina w 2022 r. zalała całą Polskę! Jest to kolejna odsłona shitu dla Polskich rolników, która stanowi pokłosie zniesienia ceł z Ukrainy. Globalny hegemon przetwórstwa owocowego z Niemiec — Döhler — po raz kolejny ostro gra na niekorzyść polskiego rolnika i konsumenta.

Zawodowiec

w Hydepark

10piorunów

Odkąd pamiętam mój stary był fanatykiem leczo. Odkąd k⁎⁎wa pamiętam tylko to gotował.

Zaczęło się niewinnie, jakoś za komuny jak pojechali z matką i starszym bratem na Węgry. Tak mu k⁎⁎wa posmakowało, że za⁎⁎⁎ał cały garnek miejscowemu Makłowiczowi i wpierdolił razem z matką i bratem do malucha, po czym zaczął spierdalać. Do dziś matka opowiada jak w bananem na ryju wpierdalał chochla za chochlą aż sraki dostał. K⁎⁎wa, komuna jak c⁎⁎j, stacji nie ma i co kawałek zatrzymywał się w krzakach i srał na pomarańczowo. Ale wpierdalał bez opamiętania aż się skończyło. Wy⁎⁎⁎ał ten garnek i mówi: „Grażyna, jutro robimy leczo na obiad!” Stara panika w oczach, brat zaczął płakać. Po powrocie do domu polazł na rynek w poszukiwaniu papryki. C⁎⁎j nakupował ze 30 kilo, przytargał kocioł do weków i wstawił na gazówkę. Jaki był wkurwiony, bo akurat remont instalacji w bloku mieliśmy! Pobiegł do monterów i zaczął ich napierdalać chochlą, aż go milicja na 24 zamknęła. Teraz k⁎⁎wa wszem i wobec opowiada jak on to za komuny nie siedział za wolność kraju. C⁎⁎ja prawda. Siedział za leczo. J⁎⁎⁎ny teraz potrafi stać nad garem cztery godziny i wysyłać mnie dwa razy dziennie po paprykę do sklepu, bo sam za zakaz wstępu. Ekspedientka na mój widok wypierdala z magazynu bez słowa worek z papryką. Tachaj to k⁎⁎wa na trzecie piętro bez windy. Raz chciałem się wykąpać to k⁎⁎wa „Nie teraz k⁎⁎wa, bo się papryka moczy!”. Noszkurwa, żeby we własnym domu nie można się było umyć! J⁎⁎⁎ny potrafi stać nad garem i do siebie gadać „Ale bym sobie leczo zjadł!”. Potrafi za⁎⁎⁎ać cały zamrażalnik tym gównem. Za dzieciaka na wielkanoc kazał nam iść szukać prezentów od zajączka pod blokiem i k⁎⁎wa co znalazłem pod krzakiem? Słoik leczo k⁎⁎wa! Super k⁎⁎wa prezent. Pomijam fakt, że słoik był ciepły, a stary mi go za⁎⁎⁎ał i wpierdolił na śniadanie. Z resztą on nic innego nie wpierdala. Kiedyś chciałem sobie lody zeżreć. Stary oczywiście maczał w tym palce i zrobił lody z leczo! K⁎⁎wa, wyobraźcie sobie leczo na patyku! Raz przejebał z solą i pieprzem, bo mu opakowanie do gara wpadło. I tak to k⁎⁎wa zeżarł. 15 litrów w dwa dni, czaicie?! Żarł i srał leczo. Brat mu powiedział, żeby sobie rurę z d⁎⁎y do mordy zamontował, bo się wkurwił na niego. Ojciec okładał go workiem z papryką, a potem lamentował że 20 kilo do wyjebania przez niego! Wigilia, święta, stypy tylko k⁎⁎wa leczo na obiad! Goście już do nas nie przychodzą, bo kto to k⁎⁎wa będzie wódkę leczo zagryzał. Raz w Krakowie na wycieczce ze starymi chciałem iść do makdonalda, to on „gdzie te k⁎⁎wa chemje będziesz żarł, tatuś nagotował dobre jedzonko” i zdejmuje termos wojskowy z pleców na środku Rynku. Matka w torbie na szczęście dwa bochenki chleba miała przygotowane na tę okazję. Siara przed kolegami, bo jak mnie w podbazie na wycieczkę do Biskupina wysyłali, to stary przytargał przyczepkę z beczka od kapusty kiszonej pełnej oczywiście k⁎⁎wa leczo! „Zjedz sobie, bo cały dzień będziecie chodzili!” Potrafi całego świniaka wjebać zamiast kiełbasy do tego chujstwa. Bo niby taniej. A właśnie, kupił sobie kocioł elektryczny na 500 litrów i wstawił do suszarni w bloku. Administracja już olewa sąsiadów, że ma go stamtąd wy⁎⁎⁎ać. Poddali się po 70 wezwaniu. Teraz zamawia paprykę z gospodarstwa. Hurtowo. Matka płacze, że przez to jego leczo nie ma na nic innego kasy. Więc wymyślił, że zrobi bar w którym będzie leczo tylko. Na gęsto, na rzadko, na srako i owako!

Ojciec jak tylko mógł kombinował kasę na nowy interes. Po wizycie w kilku bankach, w których z resztą stwierdzili, że jest niedojebany mózgowo siedział przez tydzień wkurwiony i kminił. Tak k⁎⁎wa kminił, że w sobotę o 4 nad ranem wy⁎⁎⁎ał z zaanektowanej suszarni krzycząc coś o Węgrach. A właśnie, w suszarni odcięli mu prąd po pół roku, więc tylko teraz przesiadywał tam i przytulał kocioł. Znowu gotował w domu nakurwiając rachunek za gaz. Strasznie bóldupił jak te z administracji nic nie rozumiejo i tylko żerujo na czynszach. W sumie k⁎⁎wy mogły mu ten prąd zostawić, bo znowu cała chałupa j⁎⁎ie. Wrócił do domu z furią w oczach, że k⁎⁎wy nie chciały mu biletu sprzedać na polskiego busa z bagażem w postaci kotła 500 litrów! W końcu u wujka, który w budowlance robi wyżebrał busa, którym to na Węgry pojedzie. Napierdalał o swojej wizji interesu cały k⁎⁎wa dzień napierdalając nożem papryki w łazience naprzemian stojąc w kuchni przy garze. Machał w nim jak k⁎⁎wa na speedzie! Aż mu się oczy świeciły. Następnego dnia podjechał wujas, a ten mu k⁎⁎wa kazał wpierdolić ten kocioł na pakę. Strasznie się pożarli, bo chciał jeszcze od niego na paliwo wyżebrać. Cebula mocno. Zaczęli się napierdalać w tej suszarni, aż matka musiała ich rozdzielić. Stary z limem pod okiem zwiesił pizde i lamentował. Wujas zabrał busa i tyle go widzieliśmy. Skłócony jest strasznie z ojcem. W sumie mu się nie dziwie. Stary wjebał na uspokojenie cały gar, oczywiście nie przemieszanego leczo, które od spodu się zdążyło przypalić. Darł przy tym p⁎⁎dę na nas, że nie pilnowaliśmy. J⁎⁎ie mnie to. Tym razem uderzył do jakiegoś kolegi z pracy, ale ten tylko miał osobówkę. Kurwił ojciec, ale c⁎⁎j, załadował gar 15 litrów do bagażnika i pojechali. Było pięć dni spokoju w domu. Wrócił zajeżdżając pod dom jakąś ciężarówką z jakimś sprzętem i krzyczał „Grażyna, zwalniam się z roboty! Znalazłem k⁎⁎wa inwestora na Węgrzech!”. K⁎⁎wa, tego już było za wiele. Z ciężarówki wysiadł jakiś koleś w wieku ojca i zaczął napierdalać jakieś byszy ryszy kysze leczo eżgdar. Za c⁎⁎ja nie wiedziałem o co mu chodzi. Stary też nie, ale cieszył się jak dziecko. Podobno na wyjeździe molestował jakiegos tłumacza, który mając go dość zgodził się na tłumaczenie rozmowy o interesie. Po tygodniu ponownego gotowania i wpierdalania leczo kupili przy wylotówce z miasta jakąś ruderę do remontu. Stary podniecony na maksa spuszczał się nad wizją zarobienia kokosów na leczo. C⁎⁎j, niech mu się wiedzie. Ja miałem tego dość i podjąłem decyzję o wyprowadzce. Matka wkurwiona na mnie, stary jeszcze bardziej, bo kto mu k⁎⁎wa będzie pomagał. Kazałem mu spierdalać i zatrudnić kogoś. Po remoncie ruszyli. Na początku napierdalał od rana do nocy przy tym swoim kotle 500 litrów i sprzedawał, ale nie wyrabiał. Jaki wkurwiony był, że musiał zatrudnić osobę do pomocy. Biedny człowiek, nie wiedział na co się pisze. Co rusz k⁎⁎wa zjebe od starego dostawał, że źle gotujo to leczo, że on inaczej, że c⁎⁎j go jasny strzeli. W międzyczasie zdążyłem się wyprowadzić 50km od domu. Ale to niestety nie koniec przygody.Minęło kilka tygodni odkąd mnie nie ma w domu. Dzwonię co dzień do matki, ta w sumie już nie taka wkurwiona, bo starego w domu całe dnie nie ma, interes nawet idzie. Coś mi gada, ze stary ochujał, bo te ludzie leczo żro jak po⁎⁎⁎⁎ne i będzie jakąś fabrykę stawiać z tym Węgrem. C⁎⁎j, dobrze, że w tym się stary odnalazł. Może to i lepiej. Nie, nie było lepiej. Staremu odkurwiło do tego stopnia, że postanowił pierdolnąc sobie gar największy k⁎⁎wa na świecie. Przekurwawyjebisty. Nie mam pojęcia jak to będzie wyglądać. Ten co na początku robił nawet dostał jakąś wyżej posadę. Stary mimo, że jest prezes to sam zapierdala przy tych kotłach, bo co chwilę chujoza go łapie jak widzi jak uni jego leczo beszczeszczo. Matka dzwoni i mówi, że stary o jakieś fundusze się stara, dofinansowanie. Jak się okazało c⁎⁎ja w zęby dostał. Ponoć sam marszałek starego chce pozwać, bo taką manianę odpierdolił przy wniosku. J⁎⁎⁎ny chciał dotacje na innowacyjność, to go wyśmieli, że leczo to nie innowacyjność i ma spierdalać. Tak w skrócie. Ku⁎⁎⁎ca go ponoć nieziemska wzięła, że pinionc obok nosa przeszedł. Ale, nie ma tego złego, bo stary dostał kontrakt na leczo do Stonki. Teraz oprócz tego przekurwistego gara będzie miał całą linię chłodniczą. Węgier jak to usłyszał to konia walił przez tydzień na zmianę z sekretarką. Znaczy ona mu waliła, nie on jej. Stwierdziłem, c⁎⁎j pojadę zobaczyć co tam się dzieje u ojca. Jadę se k⁎⁎wa pekaesem, a tu z 10 kilometrów widać wykurwistą jakąś fabrykę. Myślę sobie „o ty c⁎⁎ju stary, żeś odpierdolił ładnie”. Wyobraźcie sobie k⁎⁎wa jakiś ciśnieniowy gar wielkości pałacu kultury. I na tym jebitny k⁎⁎wa neon LECZO! O sk⁎⁎⁎⁎syn. Stary zamawia paprykę, pomidory już na wagony. Zatrudnia jakieś 500 ludzi, ale oni „nic nie wiedzu o leczo, sam musze pilnować” jak to mówi. Zajeżdżam pod tą starego fabrykę, on do mnie wychodzi i mówi „pacz k⁎⁎wa synek, trzeba było tu zostać i mnie pomagać, byś dyrektoram został”. Wchodzimy do odjebanego gabinetu, a tu k⁎⁎wa oczom nie wierzę. Basen z leczo! K⁎⁎wa, olimpijski basen pełen leczo! Stary rozbiera się do gołego pindola i wpierdala się do tego basenu z leczo. K⁎⁎wa, co tu się odjebuje?! Wychodzę, nie zdzierżę. Potykam się o jakiegoś przestraszonego technika, który się drze „panie prezes, zawór ciśnieniowy się zaciął zaraz to wszystko wykurwi w powietrze!”. Odwracam się i widzę starego z fiutem na wierzchu jak w przerażeniu patrzy na pojawiające się pęknięcie w przekurwistym garze z leczo. „KUUUUUUUUURWAAAAA!”. Nie dokończył, gdy całe leczo zaczęło spierdalać jakby łysy z brejzers trysnął przez tę szczelinę zalewając miasto. Nawet na tefałenie o tym mówili. Miasto zalane przez leczo! Stary taką traumę wyłapał, że mi czasem go było żal. Odgrzewał tylko to leczo co było w zamrażarce i wpierdalał, do nikogo się nie odzywał. Wpierdalał i milczał. Milczał i wpierdalał. A nie, jeszcze sraki dostał, ale nawet na kiblu srając przepuszczał przez siebie leczo. Tylko przez sen kurwował na jakiegoś Zenka co mu sabotaż fabryki z zazdrości zrobił. Aż nadszedł ten dzień. O ja głupi, miałem nadzieję, że nie nadejdzie. Stary obudził się z okrzykiem „WIEM!”.

„WIEM K⁎⁎WA, WIEM!”. W tym momencie optymizm prysnął jak dobrze wyrośnięty pryszcz. Po c⁎⁎j znów się do domu przeprowadzałem? Stary ubrał się i o dziwo nie zeżarł leczo na śniadanie, tylko wy⁎⁎⁎ał z domu jeszcze szybciej niż wtedy jak na Węgry jechał. Myślę sobie, po kiego grzyba, co on znowu k⁎⁎wa wymyślił? Toć kasę za odszkodowanie ma, to niech siedzi na piździe w domu i się nie rusza. No ale nie mój stary. Wrócił po południu. Czerwony jak sam sk⁎⁎⁎⁎syn na ryju i dyszący jakby ataku astmy dostał. Spodziewałem się kolejnych worków z papryką, ale tym razem się na nieszczęście myliłem. Przytargał jakąś torbę ważącą z 50 kilo, jakieś siaty z ubraniami. Nie zgadniecie co ten stary pojeb wymyślił. Za c⁎⁎ja nie zgadniecie. Też bym nie zgadł. Aż mnie na moje nieszczęście oświecił. „Anon, pamiętasz to sąsiadke, co ona tam po tych szamanach jeździła? Spod trójki, nie?”. O c⁎⁎j mu chodzi pomyślałem. „No pamiętam tate, a co z nią?”. Jak ja żałuję, że k⁎⁎wa zapytałem… „Bo oni tam LECZO raka! I jo wyleczyli!”. K⁎⁎wa, no nie. W tym momencie rzuca otwartą torbę i siatę na szklany stół, z której wysypują się instrumenta lekarskie. Torba ciężka jak sam sk⁎⁎⁎⁎syn, blat pęka, matka drze mordę na ojca, on na nią, że nic się nie stało i kupi nowy, jakiś pies w korytarzu (od kiedy mamy psa?!) chce iść się wysrać, bo go stary leczo karmi i wali taką srakę jak ociec po tym żarciu. Cyrk k⁎⁎wa na gąsienicach. Tak, zgadliście. Stary chce leczyć raka przy pomocy LECZO! Ręce opadli. Twice. Dzwoni do wujasa, tego od budowlanki, ale jak się tylko połączył, to usłyszałem ze słuchawki stek urywanych przekleństw najwyższych lotów pod adresem starego. „C⁎⁎j mu w d⁎⁎ę”. Stary nie był dłużny. Poleciał na pocztę dać ogłoszenie do gazety. Później w kilka dni ogarnął nową miejscówkę z równiej jebitnym neonem (tak, to ten co z fabryki został) – Tutaj LECZO raka. Nawet nagrał komórką reklamę, co ją wysłał do naszej kablówki : kobita idzie ulicą i pyta przechodnia „Gdzie tu LECZO raka?”, w tym momencie wyskakuje mój stary w kitlu i drze japę „TU LECZO!” i adres. Żenua lvl 9999 albo i lepiej. Siara się na mieście pokazać. Pacjenty walą drzwiami i oknami. Jak się łatwo domyśleć wcale k⁎⁎wa nie leczo. Po pół roku do starego przyjebała się izba lekarska, że nie ma prawa wykonywania zawodu. I c⁎⁎j bombki strzelił. Staremu dowalili wyrok w zawiasach, na szczęście odszkodowania z kasy po fabryce popłacił. Teraz kurwi i chuji w domu, że nie pozwalajo na nic w tym kraju. Miałeś stary capie za⁎⁎⁎⁎sty pomysł. Taki był wkurwiony, że znów żarł i srał leczem. Aż pewnego dnia przyniósł z kiosku po egzemplarzu Wędkarza Polskiego, Świata Wędkarza i Super Karpia. No i się zaczęło…

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Astrofotografia

119piorunów

Hej,

Może dawno nic nie wrzucałem, ale za to poprzednie wrzuty były średniej jakości 😛

Dziś znowu bez dobrego zdjęcia, ale chciałem się pochwalić kilkoma swoimi nowinkami z astrosprzętu :v

Po pierwsze, wreszcie nabyłem możliwość zbierania fotonów czymś lepszym, niż wysłużony radziecki Jupiter 37A o ogniskowej 135mm. Przed Państwem SkyWatcher Evostar 72ED, czyli refraktor z soczewkami ze szkła niskodyspersyjnego. Średnica 72mm, ogniskowa 420 😎 którą po zastosowaniu flattenera, czyli korektora-wypłaszczacza pola, który też nabyłem, spada do 357 podnosząc tym samym światłosiłę do f4,95. Oczywiście nie obyło się bez zakupu całej masy dodatkowego osprzętu, żeby połączyć to wszystko z aparatem, ale chyba udało mi się już skompletować wszystko.

Pierwsze wrażenie - dużo wymaga dużo większego nakładu pracy niż sądziłem xD Naiwnie myślałem, że kupię sobie fajny refraktor, podepnę aparat i cyk nawet na moim eq3-2 wyciągnę nienajgorszy materiał.

Rzeczywistość okazała się brutalniejsza. Po pierwsze, odległość flattenera od matrycy aparatu musi być idealna, żeby gwiazdy na rogach obrazu nie zmieniały się w przecinki, w teorii 55mm a w praktyce każdy model może mieć rozstrzał +/- kilka mm, z tego powodu trzeba było jeszcze dokupić zestaw pierścieni o grubości 1mm i mniejszej żeby to precyzyjnie ustawić.

Po drugie, zaraz na samym początku, zanim jeszcze teleskop zebrał pierwsze światło, rozkolimowałem go... Poluzowałem wyciąg, co spowodowało że przestał leżeć idealnie w osi względem soczewek, co również wpłynęło na rozjechanie się gwiazd z lewej strony obrazu. Musiałem zaopatrzeć się w kolimator optyczny i teraz w wolnych chwilach bawię się w kolimację. Uczy cierpliwości i pokory podobnie jak moderowanie hejto.

Po trzecie, przy większych powiększeniach wyszło, że nie dostarczam wystarczającej mocy do silnika mojego montażu. Wymaga on 6v, a do tej pory zasilałem go z powerbanka 5v. Ale że robiłem krótkie czasy naświetlania, a zdjęcia pierwotnie i tak nie były super ostre, to i wcześniej nie widziałem tego, co zobaczyłem po precyzyjnym wyostrzeniu na dużej ogniskowej. Niestety cholernie ciężko mi znaleźć powerbank z wyjściem 6v więc jestem zmuszony przerzucić się na klasyczne baterie.

Kiedy już rozstawiłem teleskop i udało mi się go wyważyć, przyszła zabawa w ostrzenie. Pierwszy raz miałem styczność z maską bahtinova, niesamowicie cwana konstrukcja pozwalająca na ogarnięcie naprawdę ostrego obrazu. Na pierwszy testowy kadr postanowiłem wybrać galaktykę Wir, Messier 51. Był to najwygodniejszy kadr, bo nie musiałem do niego wynosić teleskopu nigdzie dalej w pole i przyznam, że porównując do poprzedniej sesji, gdzie Jupiterem fotografowałem podobną rozmiarami kątowymi galaktykę wiatraczek (M101), byłem zachwycony pierwszym zdjęciem jakie zobaczyłem na ekranie aparatu. Wtedy jeszcze nie wiedziałem o problemach z brakiem osiowości, fachowo nazywanym tiltem, wyszło to dopiero przy obróbce materiału. Objawia się to bardzo pojechanymi gwiazdami zwłaszcza z lewej strony kadru, przypominają bardziej jajka czy przecinki aniżeli punktowe gwiazdki. Ale i tak, jak na pierwszy testowy kadr jestem zadowolony.

Sprzęt oferuje bez porównania większe możliwości niż mój poprzedni obietyw. Dużo lepsza jakość obrazu, kontrast, no zresztą co tu porównywać xD

A no i miałem okazję po raz pierwszy przetestować w boju chałupniczą flatownicę. Zasłyszałem ten pomysł na astro forum i bardzo przypadł mi do gustu, bo pozwolił zaoszczędzić kilkaset zł - podświetlana deska kreślarska + mleczna pleksa 5mm dały najlepszy efekt, jaki do tej pory osiągnąłem z użyciem flatów.

Tak więc

Galaktyka Wir, Messier 51

Około 2h materiału

20 dark, 20 flat, 40 bias

#astrofotografia #astronomia #tworczoscwlasna #fotografia

Pokaż więcej komentarzy (33)

Tytan

w Gry

26piorunów

14 marca wyszła końcowa wersja moda Half-Life MMod.

Taka definitywna wersja HL dla purystów ze znacznie poprawioną grafiką, efektami, mięsisością dźwięków, wypolerowanymi niedoskonałościami w AI przeciwników itp.

Zapytacie - po co, skoro jest Black Mesa?

Bo Black Mesa to Black Mesa. Nie Half-Life. Całkiem inna gra, na kompletnie innym silniku. W którą się gra jak w HL2 a nie w oryginał. Sporo map w BM jest bardzo zmienionych w porównaniu do HL, rozdział Xen to w ogóle jest przerobiony nie do poznania.

Ciekawostką odnośnie twórcy HL MMod jest to, że jest z Ukrainy i w trakcie developmentu tego projektu musiał dosłownie spierdalać przed spadającymi rakietami i bombami żeby w ogóle przeżyć. Udało mu się przeżyć i nawet wydać ten update 2.0.

Jak na razie kandydat do moda roku. W 2022 wygrał inny mod do Half-Life (tym razem 2) czyli Entropy Zero 2. Ta gierka często zgarnia MOTY - rzeczona Black Mesa, potem świetna kampania HL Echoes, Minerva Metastasis czy EZ2.

#gry #staregry #ukraina

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fenomen

w Wiadomości Polska

9piorunów

Przemysł chemiczny w Europie powoli nie ma sensu. Decyzja Azotów jest tego przykładem

Z danych przedstawionych przez Grupę Azoty wynika, że spółka dość radykalnie ograniczyła produkcję nawozów azotowych oraz nawozów wieloskładnikowych. Bezpośredniej przyczyny trzeba szukać w cenach energii i sytuacji w rodzimym rolnictwie. biznes #gospodarka #ekonomia #polska #europa #ue

Gruba ryba

w Wiadomości Świat

22piorunów

Amerykańska uczennica doniosła na antypolską nauczycielkę

Nauczycielka zarzuciła Polakom antysemityzm i współudział w Holokauście. Polsko-amerykańska uczennica doniosła na nią do polskich instytucji, które się sprawą zajęły, jednak kobieta nie może odpuścić zniewagi i znalazła polskojęzycznych klakierów... #wiadomosciswiat

Tytan

w Majsterkowanie

339piorunów

Witam!

Zgodnie z obietnicą wrzucam najnowsze zlecenie z serwisu. Wiertarka Bosch GSB 19-2 RE. Przegląd, wymiana łożysk, przewodu, smaru i uchwytu. Jednak trochę oberwała farbą i uznałem, że trzeba ją trochę wyczyścić. :smiley: Zajęło mi to całą wczorajszą noc, skończyłem po północy. XD

Miłego dnia wszystkim!

#narzedzia #elektronarzedzia #silonaprawia

Osobistość0piorunów

@silo1408 pisząc flotę masz na myśli tą opcję z najmem długoterminowym, pełnym wsparciem i wymiana sprzętu co kilka lat? Jeżeli tak to nie, zakup w zwykłym kredycie, mamy ich byłego serwisanta w firmie i powiedział że da radę ogarnąć naprawę jak i część ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Tytan0piorunów

@TytusBomba A ok, to ten serwisant wam ratuje sytuację. Jak ktoś ogarnia temat to potrafi koszty znacząco obniżyć bo serwis producenta ma zabójcze ceny. No i części da się dostać ale w przeciwieństwie do innych producentów nie ma ogólnodostępnych ofert tylko trzeba się kontaktować z Hilti i ładnie poprosić.

Pokaż więcej komentarzy (51)