XD mam znajomego co tam pracował jak pożar wybuchł. Oprócz składowiska rowerów elektrycznych, kóre nigdy nie powinno się tam znaleźć były tam normalne hale produkcyjne, jeden magazyn sprzętu do imprez razem z fajerwerkami na miejscu wygłuszony polipropylenem który się ładnie pali.
Ogólnie hala ta nie powinna być używana do żadnego z tych biznesów, bo nie miała żadnych zabezpieczeń ppoż, bo była zabytkiem i nie było pozwolenia na taką ingerencję.
A druga sprawa straż pożarna dzięki temu jka Dulkiewicz rzadzi Gdańskiem nie mogła pojechać przez most siennicki i być na miejscu w 4minuty i jechali na około 30 minut z zegarkiem w ręku.
Biegły jak to w Polsce, debil. I beda teraz rozwadniać temat żeby nikt kto jest na prawde odpowiedzialny nie dostał po d⁎⁎ie. A na prawdę odpowiedzialne jest miasto za burdel jaki w nim panuje, konserwator zabytków który zawsze blokuje modernizację, inspektorat stray pożarnej który dopuścił hale do użytku i te wszystkie firmy które tam miały produkcję czy składowisko akumulatorów, gdzie leciało spawanie i iskry i nie miały żadnych zabezpieczeń ppoż.
@maks_kow
>W tej hali, nie byla taka dzialanosc prowadzona.
I tak właśnie z wami legalistami zawsze jest. Zawsze znajdzie się papuga z mądrościami a właśnie bez chłopskiego rozumu.
W zabytkowej hali której część jest robiona z drewna były wykonywane prace spawalnicze i z obróbką metali, które powodują iskry i mogą spowodowac zapłon.
Ale dla yntelligenta bez chłopskiego rozumu jest wszystko OK, bo w papierach się zgadza. Normalnie ludzie twojego pokroju, legaliści, to debile stanowiący zagrożenie dla życia i zdrowia postronnych. I tak się też stąło w tej hali.
I zresztą to nie jest pierwszy przypadek gdzie papierkologia i głupota biurokratów doprowadza do tragedii. W podobny sposób Londyńskie metro się spaliło. Bo procedury i papierki były ważniejsze niż zdrowy rozsądek - czyli coś co idioci nazywają "chłopskim rozumem".
A opinia jest na temat biegłego szukającego narkotyków. Tak - to debil.
I standardowo oczywiście kolejny zabytek, który był prywatny i gdzie właściciel nie mógł sobie robić co mu się podoba bo go konserwator zabytków za jaja trzyma spłonął w Gdańsku. To już się robi nudne.
@badziag Troche masz racje, troche sypiesz rewelacjami z instytutu chlopskiego rozumu ale przede wszystkim farmazonisz.
Hala od lat nalezy do prywatnej firmy a w zasadzie kilku firm. Jednym z wlascicieli jest firma oswietleniowa, ktora miala tam swoj magazyn. Hala byla sukcesywnie remontowana od 2016 roku a zastrzezenia konserwatora dotyczyly tylko wygladu zewnetrznego a nie organizacji wnetrza - gdyby bylo tak jak mowisz, moglby sie odbywac w tej hali tylko remont pociagow.
Budynek musi spelniac przepisy ppoz obowiazujace w momencie budowy tego budynku, nie ma obowiazku instalacji systemow ppoz (tryskiwaczy) dopoko nie jest prowadzona dzialalnosc o okreslonym profilu. W tej hali, nie byla taka dzialanosc prowadzona.
Czas dojazdu strazy pozarnej, nie ma tu znaczenia - to i tak bylo nie do uratowania, a samo zamkniecie mostu siennickiego to koniecznosc, ze wzgledu na jego stan techniczny.
Odpowiedzialny jest kazdy z najemcow i wlasciciele budynku. Solidarnie.
Nie istnieje taki organ jak inspektorat strazy pozarnej, tymbardizej wiec Twoja opinia chocby na temat bieglego jest delikatnie mowiac - nietrafiona.
Budynek stroi w strefie przemyslowej, takie bylo jego pierwotne przeznaczenie, a to nie rowery byly przyczyna pozaru.
@maks_kow
>W tej hali, nie byla taka dzialanosc prowadzona.
I tak właśnie z wami legalistami zawsze jest. Zawsze znajdzie się papuga z mądrościami a właśnie bez chłopskiego rozumu.
W zabytkowej hali której część jest robiona z drewna były wykonywane prace spawalnicze i z obróbką metali, które powodują iskry i mogą spowodowac zapłon.
Ale dla yntelligenta bez chłopskiego rozumu jest wszystko OK, bo w papierach się zgadza. Normalnie ludzie twojego pokroju, legaliści, to debile stanowiący zagrożenie dla życia i zdrowia postronnych. I tak się też stąło w tej hali.
I zresztą to nie jest pierwszy przypadek gdzie papierkologia i głupota biurokratów doprowadza do tragedii. W podobny sposób Londyńskie metro się spaliło. Bo procedury i papierki były ważniejsze niż zdrowy rozsądek - czyli coś co idioci nazywają "chłopskim rozumem".
A opinia jest na temat biegłego szukającego narkotyków. Tak - to debil.
I standardowo oczywiście kolejny zabytek, który był prywatny i gdzie właściciel nie mógł sobie robić co mu się podoba bo go konserwator zabytków za jaja trzyma spłonął w Gdańsku. To już się robi nudne.