Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

de9Kompan

Dołączył/a:

  • 0 wpisów
  • 13 komentarzy
  • 0 obserwujących

Kosmonauta

w Ciekawostki

56piorunów

Tldr: policja nie ma prawa legitymować jeżeli nie popełniliście przestępstwa lub wykroczenia.

Nigdy nie zadawaj pytań i zawsze ale to zawsze nagrywaj. Jeżeli pies podejdzie to powiedz krótko" moment bo będę nagrywał interwencję '

Policja nie może od tak do was podejść i prosić o dokumenty. Jednym wyjątkiem jest podejrzenie że jesteś osobą poszukiwaną( tylko ci co mają IQ powyżej 30 tak robią)Ale pies ma ci to powiedzieć od razu a nie po twoim zapytaniu "dlaczego chcę twoje dane".

Nie masz również obowiązku posiadać przy sobie dowodu. Masz obowiązek go mieć po skończeniu 18 roku życia( może leżeć w domu) ale nie masz obowiązku go nosić ze sobą.

Pozdrawiam

Wygrzmoccie jak możecie żeby młodzież znała swoje prawa.

#memy #policja #ciekawostki

Osobistość20piorunów

@Takiktos ej, spokojnie, przyjacielu. Tak, wiem, psy, k⁎⁎wy, sk⁎⁎⁎⁎syny, chuje, aaaAAAA!!!111, ale wypuszczamy powietrze i dyskutujemy na spokojnie. Wyzywając jedynego komentującego od psów, gdzie sam do rozmowy podchodzi dość spokojnie, robisz tu drugi Wykop.

A tego nie chcemy, prawda?

Gruba ryba1piorunów

@sullaf prawda.
@Kanciak uspokój się trochę bo to jest ciekawy temat i wysłuchałbym racji obu stron(i może ktoś się jeszcze podłączy?), a tak to zakopujesz swój własny wpis.

Pokaż więcej komentarzy (30)

Specjalista

w Pasty i imby insternetowe

208piorunów

Widzieliście kiedyś na żywo prawdziwą naukową dyskusję? Ja miałem okazję wczoraj w jednej uczestniczyć. Przygotowałem prezentację o metylacji DNA (trudne zagadnienie), produkowałem się pół godziny, ale dobrze poszło. Ostatni slajd, na nim ”dziękuję za uwagę”, mówię:

- Dziękuję za uwagę. Czy ktoś ma jakieś pytania albo komentarze?

Atmosfera na sali trochę się rozluźniła. Głos zabrał doktor habilitowany Karwiński:

- Z całym szacunkiem, panie Anonimski, według mnie pańska prezentacja zawierała szereg błędów. Po pierwsze, metylacja DNA...

Zaczęło się. Czułem się, jakbym schodził po schodach i nie trafił w stopień. Serce zamarło, po czym przyspieszyło do stu dwudziestu na minutę. Karwiński po kolei punktował wszystkie słabostki mojego wystąpienia

- ...mam wrażenie, że przeczytał pan jedynie przeglądówki sprzed piętnastu lat, a i to pobieżnie. Czy pan w ogóle odróżnia metylację DNA od metylacji histonów?

- Panie docencie... ja... ja... - dukałem nieporadnie. To koniec. Obrona nie była możliwa. Cały mój wysiłek poszedł na marne, słońce zaszło za chmurami, a z nim nadzieja na zaliczenie seminarium. Zawiodłem i przegrałem.

Niespodziewanie inicjatywę przejął mój promotor, profesor Bujewicz.

- Szanowni państwo - zwrócił się do zebranych - z całą pewnością wszyscy słyszeliśmy żałosne wywody docenta Karwińskiego. Jakże jednak mamy traktować je poważnie, skoro pan docent, jak powszechnie wiadomo, ma małą i giętką pałę oraz lubi ssać męskie penisy?

Szmer uznania przetoczył się przez audytorium. Ludzie kiwali głowami, przychylając się do słów profesora.

- Panie profesorze - oburzył się Karwiński - Co to do cholery znaczy? Co ma długość mojego członka do metylacji DNA? A „męski penis” to masło maślane, zna pan jakieś "żeńskie penisy"? Pan obraża naukową dyskusję!

- Sam pan ją obraża swoją paskudną mordą, docencie Karwiński. W kwestii „męskich penisów” to tak, znam jednego właściciela „żeńskiego penisa” – pana, docencie, bo pan p⁎⁎da jesteś. Pytał pan jeszcze, co ma długość pańskiego fistaszka, którego szumnie określił pan nazwą członka, do metylacji DNA? Ano to, że tankował pan wódkę z przemytu, zmetylowało panu k⁎⁎⁎sa i jego rozwój zatrzymał się na trzech centymetrach.

Widownia wybuchła śmiechem. Z osłupieniem obserwowałem tę scenę. Karwiński poczerwieniał jak burak, Bujewicz zaś, bez zażenowania, wyciągnął cygaro, zapalił je i zaciągnął się z satysfakcją. Ktoś z sali krzyknął:

- Brawo profesor Bujewicz!

- Kto wpuścił tego debila na salę? Wy⁎⁎⁎⁎⁎olić Karwińskiego!

- Wy⁎⁎⁎⁎⁎olić!

Docent poczerwieniał jeszcze bardziej, podszedł do Bujewicza i warczącym głosem zaczął mu dogryzać:

- Że niby ja mam jakieś braki? A co z panem, profesorze, co? Bujewicz-bezchujewicz! Stary impotent, bez viagry to nawet myśleć o ruchaniu nie może! Spójrzcie na niego, jakie cygaro wyciągnął, pewnie kompleksy ma! Lubi pan brać długie, grube rzeczy do gęby, co nie?

Profesor Bujewicz zaciągnął się cygarem, wypuścił dym prosto w twarz adwersarza.

- Chyba pana stary, docencie. Panie magistrze, proszę pocisnąć torpedę docentowi Kurwińskiemu. - zwrócił się do mnie.

Rozgorączkowana publiczność pokazywała nas sobie z zaciekawieniem palcami. Karwiński był już skompromitowany, a do mnie należało jego ostateczne dobicie. Widownia oczekiwała świetnej wiązanki, mój promotor patrzył na mnie z nadzieją, Karwiński zaś próbował zamordować mnie wzrokiem. Wyprostowałem się, spojrzałem mu prosto w oczy i wyrzekłem.

- Pytał się pan, docencie Kurwiński, co wiem o metylacji. Wiem, k⁎⁎wa, wszystko. I c⁎⁎j pana obchodzi, z jakich źródeł korzystałem, bo i tak pewnie czytać pan nie potrafi. Jeśli moje wywody o metylacji DNA się panu nie podobały, to może mnie pan w d⁎⁎ę pocałować. Albo w wała possać, tak jak pan lubi!

Docent skrzywił się nieprzyjemnie, wycelował oskarżycielsko palcem.

- Panie Anonichuimski! Merytorycznie pana praca leży i kwiczy, to dno plus metr mułu, gówno psie i wie pan co?

- Co? - odparłem odruchowo. Błąd.

- Chujów sto!

Audytorium zaśmiało się. Dałem się zrobić jak dziecko. Karwiński uśmiechnął się triumfalnie, pewien zwycięstwa. Profesor niewzruszony palił swoje cygaro. Kiwnął przyzwalająco głową. Zripostowałem.

- W pana d⁎⁎ę, docencie Kurwiński! Tak, jak pan lubi!

Zerwała się owacja. Karwiński starał się coś odeprzeć, coś dodać, bronić, się, atakować, ale lud nie dał dojść mu do słowa.

- Wypierdalaj! Wypierdalaj! WY-PIER-DALAJ!

- C⁎⁎j ci na imię! Kurwiński, c⁎⁎j ci na imię! C⁎⁎j ci na imię! - skandowali.

Biedny docent nie miał gdzie się schować. Usiadł na swoim miejscu, skurczył się w sobie i (choć wydaje się to niemożliwe) poczerwieniał jeszcze bardziej. Zasłonił twarz rękami. Nie wierzę. Triumfowałem. Wygrałem naukową dyskusję.

- Czy ktoś ma jeszcze jakieś pytania lub komentarze? Dla odmiany sensowne?

- Tak - podjął jeden z kolegów na sali - czy metylacja w obrębie intronów też może mieć znaczenie na skuteczność transkrypcji genów?

Uśmiechnąłem się. Z sali zaczęły padać coraz to nowe pytania, ja zaś odpowiadałem na nie zgodnie z moją wiedzą

#heheszki #memy #pasta

Specjalista10piorunów

Dawno tego nie widziałem, zaśmiałem się szczerze, dzięki

Specjalista36piorunów

Najlepsza pasta na świecie! Niestety nie jest to fikcja, tylko lekko podkoloryzowana relacja z życia akademickiego w PL.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Osobistość

w Wiadomości Polska

55piorunów

Pustki na Podhalu. Turyści z "biednych województw" nie przyjechali, bo uderzył w nich kryzys

Górale wygrali walkę o turystów z COVID-19, ale w starciu z kryzysem okazali się bezsilni. Mamy połowę tegorocznych ferii zimowych, a Zakopane i okolice są puste. Wiele obiektów noclegowych na Podhalu nie jest zapełnionych nawet w 50 proc. — Widzimy swoistą "dziurę w sezonie"

Fanatyk

w Książki

33piorunów

Wyzwanie!( ͡° ͜ʖ ͡°) Mam ferie i postanowiłam przeczytać przez ten czas przynajmniej 20 książek. Książki dla dzieci i młodszych nastolatków będę liczyć jako 0,5 lub 0,25 książki, zależnie od długości;)

Połowę ostatnich ferii spędziłam lurkując. Dzisiaj złapałam się na tym, że owszem, jedną książkę przeczytałam, ale większość dnia spędziłam przesuwając palcem po ekranie smartfona.

W tym roku chcę spędzić ten czas chociaż odrobinę produktywniej.

To nie będą żadne ambitne pozycje, chodzi mi bardziej o to, żeby nie gapić się bezmyślnie w ekran. Z każdej książki zresztą można się czegoś dowiedzieć - z dzisiejszej dowiedziałam się, że Jinbōchō jest największym zagłębiem handlu używanymi książkami nie tylko w Tokio, ale i na świecie :smiley:

#ksiazki #czytajzhejto

Pokaż więcej komentarzy (13)