tripplinTytan
96piorunów
Dołączył/a:
tripplinTytan
96piorunów
CebuladesGruba ryba
959piorunówQUESTY w Lidlu xD
#polska #lidl #heheszki #humorobrazkowy

.-_Twórca
270piorunów
malkontentOsobistość
860piorunówMam dzisiaj urodziny. 48.
#oswiadczenie
@malkontent Wszystkiego najlepszego Proszę Pana
@malkontent przeszedłem wraz z dodatkami bardzo fajna
TakiktosKosmonauta
56piorunówTldr: policja nie ma prawa legitymować jeżeli nie popełniliście przestępstwa lub wykroczenia.
Nigdy nie zadawaj pytań i zawsze ale to zawsze nagrywaj. Jeżeli pies podejdzie to powiedz krótko" moment bo będę nagrywał interwencję '
Policja nie może od tak do was podejść i prosić o dokumenty. Jednym wyjątkiem jest podejrzenie że jesteś osobą poszukiwaną( tylko ci co mają IQ powyżej 30 tak robią)Ale pies ma ci to powiedzieć od razu a nie po twoim zapytaniu "dlaczego chcę twoje dane".
Nie masz również obowiązku posiadać przy sobie dowodu. Masz obowiązek go mieć po skończeniu 18 roku życia( może leżeć w domu) ale nie masz obowiązku go nosić ze sobą.
Pozdrawiam
Wygrzmoccie jak możecie żeby młodzież znała swoje prawa.
@Takiktos ej, spokojnie, przyjacielu. Tak, wiem, psy, k⁎⁎wy, sk⁎⁎⁎⁎syny, chuje, aaaAAAA!!!111, ale wypuszczamy powietrze i dyskutujemy na spokojnie. Wyzywając jedynego komentującego od psów, gdzie sam do rozmowy podchodzi dość spokojnie, robisz tu drugi Wykop.
A tego nie chcemy, prawda?
tajiriSpecjalista
208piorunówWidzieliście kiedyś na żywo prawdziwą naukową dyskusję? Ja miałem okazję wczoraj w jednej uczestniczyć. Przygotowałem prezentację o metylacji DNA (trudne zagadnienie), produkowałem się pół godziny, ale dobrze poszło. Ostatni slajd, na nim ”dziękuję za uwagę”, mówię:
- Dziękuję za uwagę. Czy ktoś ma jakieś pytania albo komentarze?
Atmosfera na sali trochę się rozluźniła. Głos zabrał doktor habilitowany Karwiński:
- Z całym szacunkiem, panie Anonimski, według mnie pańska prezentacja zawierała szereg błędów. Po pierwsze, metylacja DNA...
Zaczęło się. Czułem się, jakbym schodził po schodach i nie trafił w stopień. Serce zamarło, po czym przyspieszyło do stu dwudziestu na minutę. Karwiński po kolei punktował wszystkie słabostki mojego wystąpienia
- ...mam wrażenie, że przeczytał pan jedynie przeglądówki sprzed piętnastu lat, a i to pobieżnie. Czy pan w ogóle odróżnia metylację DNA od metylacji histonów?
- Panie docencie... ja... ja... - dukałem nieporadnie. To koniec. Obrona nie była możliwa. Cały mój wysiłek poszedł na marne, słońce zaszło za chmurami, a z nim nadzieja na zaliczenie seminarium. Zawiodłem i przegrałem.
Niespodziewanie inicjatywę przejął mój promotor, profesor Bujewicz.
- Szanowni państwo - zwrócił się do zebranych - z całą pewnością wszyscy słyszeliśmy żałosne wywody docenta Karwińskiego. Jakże jednak mamy traktować je poważnie, skoro pan docent, jak powszechnie wiadomo, ma małą i giętką pałę oraz lubi ssać męskie penisy?
Szmer uznania przetoczył się przez audytorium. Ludzie kiwali głowami, przychylając się do słów profesora.
- Panie profesorze - oburzył się Karwiński - Co to do cholery znaczy? Co ma długość mojego członka do metylacji DNA? A „męski penis” to masło maślane, zna pan jakieś "żeńskie penisy"? Pan obraża naukową dyskusję!
- Sam pan ją obraża swoją paskudną mordą, docencie Karwiński. W kwestii „męskich penisów” to tak, znam jednego właściciela „żeńskiego penisa” – pana, docencie, bo pan p⁎⁎da jesteś. Pytał pan jeszcze, co ma długość pańskiego fistaszka, którego szumnie określił pan nazwą członka, do metylacji DNA? Ano to, że tankował pan wódkę z przemytu, zmetylowało panu k⁎⁎⁎sa i jego rozwój zatrzymał się na trzech centymetrach.
Widownia wybuchła śmiechem. Z osłupieniem obserwowałem tę scenę. Karwiński poczerwieniał jak burak, Bujewicz zaś, bez zażenowania, wyciągnął cygaro, zapalił je i zaciągnął się z satysfakcją. Ktoś z sali krzyknął:
- Brawo profesor Bujewicz!
- Kto wpuścił tego debila na salę? Wy⁎⁎⁎⁎⁎olić Karwińskiego!
- Wy⁎⁎⁎⁎⁎olić!
Docent poczerwieniał jeszcze bardziej, podszedł do Bujewicza i warczącym głosem zaczął mu dogryzać:
- Że niby ja mam jakieś braki? A co z panem, profesorze, co? Bujewicz-bezchujewicz! Stary impotent, bez viagry to nawet myśleć o ruchaniu nie może! Spójrzcie na niego, jakie cygaro wyciągnął, pewnie kompleksy ma! Lubi pan brać długie, grube rzeczy do gęby, co nie?
Profesor Bujewicz zaciągnął się cygarem, wypuścił dym prosto w twarz adwersarza.
- Chyba pana stary, docencie. Panie magistrze, proszę pocisnąć torpedę docentowi Kurwińskiemu. - zwrócił się do mnie.
Rozgorączkowana publiczność pokazywała nas sobie z zaciekawieniem palcami. Karwiński był już skompromitowany, a do mnie należało jego ostateczne dobicie. Widownia oczekiwała świetnej wiązanki, mój promotor patrzył na mnie z nadzieją, Karwiński zaś próbował zamordować mnie wzrokiem. Wyprostowałem się, spojrzałem mu prosto w oczy i wyrzekłem.
- Pytał się pan, docencie Kurwiński, co wiem o metylacji. Wiem, k⁎⁎wa, wszystko. I c⁎⁎j pana obchodzi, z jakich źródeł korzystałem, bo i tak pewnie czytać pan nie potrafi. Jeśli moje wywody o metylacji DNA się panu nie podobały, to może mnie pan w d⁎⁎ę pocałować. Albo w wała possać, tak jak pan lubi!
Docent skrzywił się nieprzyjemnie, wycelował oskarżycielsko palcem.
- Panie Anonichuimski! Merytorycznie pana praca leży i kwiczy, to dno plus metr mułu, gówno psie i wie pan co?
- Co? - odparłem odruchowo. Błąd.
- Chujów sto!
Audytorium zaśmiało się. Dałem się zrobić jak dziecko. Karwiński uśmiechnął się triumfalnie, pewien zwycięstwa. Profesor niewzruszony palił swoje cygaro. Kiwnął przyzwalająco głową. Zripostowałem.
- W pana d⁎⁎ę, docencie Kurwiński! Tak, jak pan lubi!
Zerwała się owacja. Karwiński starał się coś odeprzeć, coś dodać, bronić, się, atakować, ale lud nie dał dojść mu do słowa.
- Wypierdalaj! Wypierdalaj! WY-PIER-DALAJ!
- C⁎⁎j ci na imię! Kurwiński, c⁎⁎j ci na imię! C⁎⁎j ci na imię! - skandowali.
Biedny docent nie miał gdzie się schować. Usiadł na swoim miejscu, skurczył się w sobie i (choć wydaje się to niemożliwe) poczerwieniał jeszcze bardziej. Zasłonił twarz rękami. Nie wierzę. Triumfowałem. Wygrałem naukową dyskusję.
- Czy ktoś ma jeszcze jakieś pytania lub komentarze? Dla odmiany sensowne?
- Tak - podjął jeden z kolegów na sali - czy metylacja w obrębie intronów też może mieć znaczenie na skuteczność transkrypcji genów?
Uśmiechnąłem się. Z sali zaczęły padać coraz to nowe pytania, ja zaś odpowiadałem na nie zgodnie z moją wiedzą
Dawno tego nie widziałem, zaśmiałem się szczerze, dzięki
Najlepsza pasta na świecie! Niestety nie jest to fikcja, tylko lekko podkoloryzowana relacja z życia akademickiego w PL.
alicja_po_zlej_stronie_lustraOsobistość
55piorunówGórale wygrali walkę o turystów z COVID-19, ale w starciu z kryzysem okazali się bezsilni. Mamy połowę tegorocznych ferii zimowych, a Zakopane i okolice są puste. Wiele obiektów noclegowych na Podhalu nie jest zapełnionych nawet w 50 proc. — Widzimy swoistą "dziurę w sezonie"

SzewczenkoFenomen
27piorunów1900 złotych za 6-metrowy pokój i comiesięczne „naloty” na mieszkanie. Kiedyś zaskakujące castingi na lokatora, teraz stały się zjawiskiem powszechnym. O patowynajmie jest coraz głośniej, ale jak tłumaczy Anna Kucharska, ekspertka od nieruchomości, to duże miasta skupiają więcej

SzewczenkoFenomen
40piorunówOdcinkowy pomiar prędkości (OPP) w tunelu na zakopiance po dwóch miesiącach od uruchomienia wyłapał 5374 kierowców przekraczających prędkość. Mandat otrzymuje każdy kierujący, który tunel pokona szybciej niż w minutę. polska #polskiedrogi #prawo #samochody

KatieWeeFanatyk
33piorunówWyzwanie!( ͡° ͜ʖ ͡°) Mam ferie i postanowiłam przeczytać przez ten czas przynajmniej 20 książek. Książki dla dzieci i młodszych nastolatków będę liczyć jako 0,5 lub 0,25 książki, zależnie od długości;)
Połowę ostatnich ferii spędziłam lurkując. Dzisiaj złapałam się na tym, że owszem, jedną książkę przeczytałam, ale większość dnia spędziłam przesuwając palcem po ekranie smartfona.
W tym roku chcę spędzić ten czas chociaż odrobinę produktywniej.
To nie będą żadne ambitne pozycje, chodzi mi bardziej o to, żeby nie gapić się bezmyślnie w ekran. Z każdej książki zresztą można się czegoś dowiedzieć - z dzisiejszej dowiedziałam się, że Jinbōchō jest największym zagłębiem handlu używanymi książkami nie tylko w Tokio, ale i na świecie :smiley:

@KatieWee (╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻
@KatieWee nie zesraj się