@Modrak @disstnc Ja proponuję biedaopcję 😉 Potrzebujesz:
* najmniejsze opakowanie gipsu szpachlowego (2 zł dasz za kilo),
* jakąś starą kartę kredytową (telefoniczną czy cokolwiek w tym stylu) byle plastikową, a nie papierową (wizytówki odpadają),
* talerzyk płaski, nóż do smarowania (może być też widelec albo łyżeczka),
* papier ścierny (tak naprawdę dowolnej gradacji, chociaż unikałbym może takich rzędu 5000 😛 ),
* papier toaletowy,
* farbę (wiadomo)
Coś czego nie unikniesz (chociaż możesz próbować 😉 ) : weź tam trochę jeszcze pozrywaj luźną farbę, jeśli jest. Tylko nie przesadzaj, bo jak zaczniesz zrywać, to całą ścianę możesz z farby oberwać 😉
Rozrób na talerzyku gipsu używając noża (widelca lub łyżeczki ewentualnie) i przetrzyj to (to miejsce, o którym piszemy) cienko tym gipsem przy pomocy karty. Używając papieru toaletowego wytrzyj do czysta talerzyk i wybrany sztuciec 😉
Potem (jak będzie suche) zrównaj to papierem ściernym z nieoberwaną farbą. Pomaluj.
Hint: nie lej na talerzyku wody do gipsu, syp gips do wody. Jak będziesz lał wodę do gipsu to zawsze jej nalejesz ostatecznie za dużo (możesz ją odsączyć papierem toaletowym w sumie, ale po co?).
Koszt? Zależy czy masz farbę. Jak masz to ok. 5 zł. Jeśli nie masz, to 5 zł + cena farby 😉