GrynioDebiutant
4piorunówHej,
pomoże mi ktoś zrozumieć czemu mam takie dziwne prędkości neta?
Posiadam od niedawna internet domowy LTE T-Mobile HomeOffice 90Mbps z anteną zewnętrzną - dosyć często mam tak że prędkości na WIFI (5Ghz) z tego routera na telefonie są o wiele szybsze od tych które idą mi przez kabel bezpośrednio do PC.
Jeśli chodzi o okablowanie to z anteny zewnętrznej do routera idzie oryginalny 12 metrowy dołączony kabel cat.6, zaś z routera do PC wymieniłem już oryginalny kabel cat.5 na cat.7
Na karcie sieciowej speed ustawiony mam na 1.0 Gbps.
Zdaje sobie sprawę że nie zawsze będę miał pełną prędkość o każdej porze w internecie mobilnym - bardziej zastanawia mnie ta przepaść prędkości między telefonem a komputerem w tym samym momencie.
Nie wiem czy chodzi tu jednak o wifi 5ghz i agreguje ona jakieś dodatkowe pasma spoza sieci do której jest podłączony? (na 2,4ghz prędkości są równie słabsze jak przez kabel bezpośrednio do PC) - czy jednak chodzi tu jakieś typowo sprzętowe rzeczy? (słaba karta sieciowa? złe ustawienia, czy np. kable o niższej kategorii które wymieniłem), nie powinno być tak że jednak bezpośrednio przez kabel powinno zasuwać najszybciej bez zakłóceń?
Pytam, bo niestety nie znam się na tym, a przy okazji emigracji na ten portal stwierdziłem że będzie to dobra okazja aby się przywitać i zobaczyć jak się wrzuca tutaj posty ;)
Dzięki.
Wrzucam jeszcze screeny jak to wygląda na speedteście (dla jak najbardziej zbliżonych wyników serwery testowe też zostały dobrane te same)

Bingo!
Na ubuntu odpalonym z pendriva transfer ciągnie jak odkurzacz :smiley: - piwko dla Ciebie!
Z jednej strony ulga że to żadne fizyczne uszkodzenie na płycie - z drugiej nie mam w sumie już pojęcia gdzie mogę jeszcze grzebać by to naprawić w windzie (karta sieciowa zresetowana, sterowniki domyślne z Windowsa nie pomagają, sterowniki ściągnięte bezpośrednio z Intela nie pomagają). Prawdopodobnie będzie się musiało to skończyć postawieniem systemu na nowo - ale w moim przypadku to trochę grubsza operacja na tą chwilę.
@Grynio ja miałem w łapki tak, że mi pan przestał działać z dnia na dzień. Wkurzyłem się i przesiadłem się na pingwina. Pół roku później musiałem coś w Wordzie otworzyć na windowsie, tym samym w dual boot i już wszystko działało. Ten system tak ma
