W końcu Gaz pieprzowy od znajomego US, przydał się po pół roku.
Siedząc na ławce w niedzielę, podszedł jakiś pijany sebiks z dziunią. Pijany zaczął mi mówic, że to jego ławka i że mam zejść. Pijanej dziuni też to imponowało bo nic nie mówiła.
(trzymałem rekę w kieszeni odpinając zabezpieczenie)
Powiedziałem tylko, że nie chce z nim rozmawiać i ma się nie zbliżać.
To widocznie zraniło jego toksyczne męskie ego. Bo zaczął grozić "zaraz ci wybię"
Powtórzyłem, żeby nie podchodził.
Jak ręką chciał złapać mnie za kołnierz.
Szybko psiknąłem, lekko żeby nie przesadzić. Po sekundzie, W życiu nie słyszałem takiego krzyku lamentu po chwili to było szlochanie małego dziecka. Padł na kolana, Laskę sparaliżowało nie wiedziała co zrobić bez swojego rycerza.
To jeden z mocniejszych, gazów na rynku ma ok. 8 000 000 skowili. dla porównania chili ma tylko 100 000.
To jak już byłem kilaset metrów dalej, słychać było jego lament. Przy tym gazie to tak z 2+ godziny może trzymać.
#gownowpis / #przegryw