Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

grzmichuj_gnieznoInspirator

Dołączył/a:

  • 60 wpisów
  • 570 komentarzy
  • 2 obserwujących
SportPolska - Holandia z perspektywy 'piknika'. Afera o doping.
Inspirator0piorunów

> Było ich dwa sektory, może w sumie tysiąc, może dwa tysiące i serio - pozostałe ponad 50k osób jakoś sobie bez nich poradziło.

@zuchtomek No nie do końca. Nie bez powodu wiele osób narzeka (w tym nawet dziennikarze), że atmosfera na narodowym to padaka, jarmark i piąta liga. Dlatego właśnie, że zazwyczaj brakuje tego tysiąca, może dwóch, które pociągneli by stadion za sobą. Ale nawet ten tysiąc czy dwa to ciągle daleko do np stadionu śląskiego za najlepszych czasów. Kibole obrazili się na reprezentację już lata temu, i tego się nie odkręci jednym meczem.

Choć moim zdaniem mogłoby nawet zostać tak jak jest. Ta słynna "atmosfera" tworzona przez polskich kiboli też jest trochę przereklamowana.

Inspirator0piorunów

@zuchtomek A co kibola mają obchodzić żale jakiegoś piknika wylewane w internecie? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Wyluzuj. Ja ich nie tłumaczę, a jedynie staram się przybliżyć ci ich punkt widzenia żebyś więcej zrozumiał. Chcesz, zrozum, nie chcesz, nie zrozum.

Inspirator1piorunów

@Yakamaz @zuchtomek Kosa z Tuskiem ma raczej wymiar nie plemienny, a "osobisty" (jeśli tak można nazwać relację między grupą, jedną osobą). To pokłosie jego pierwszej kadencji, kiedy wojna z kibolstwem stała się jednym z flagowych "projektów" rządu. Wtedy zakazano piro, zamykano stadiony, a Staruch przesiedział 8 miesięcy bez wyroku (co kibole bardzo mu pamiętają; wtedy też właśnie powstała przyśpiewka "Donald matole..." swoją drogą). A śpiewanie Nawrockiemu? Cóż, betony dalej uważają go za swojego. Tu raczej polityki bym się nie doszukiwał (choć nie twierdzę, że jej w ogóle na stadionach nie ma).

HydeparkMamy 1356 dzień trzydniowej operacji specjalnej tak zwanej #rosja Czy to dużo czy mało? Dla porównania Wielka wojna
Inspirator0piorunów

@NatenczasWojski

Prawda, że mocno się przeliczyli z tą wojną. Ale nie zmienia to faktu, że oni testują drony oraz inne nowe technologie i w ataku i w logistyce, uczą się nowoczesnego pola walki, a my mamy problem z zestrzeleniem kilku dronów. My szykujemy się na kontynuację drugiej wojny światowej podczas gdy wojna zmienia się w takim tempie, że to co przed rokiem już nie działa. Coś mi się wydaje, że gdyby w tym momencie przyszło nam się mierzyć z ruskimi to rozjechaliby nas jak walec. Ukraińcy zresztą też (nie mówie, że chcieliby to zrobić, tylko że w tym momemcnie przepaść dzieli nas od nich).

Osobistość0piorunów

@NatenczasWojski 
"Nawet Amerykanie przyznali ostatecznie, że czołgi Abrams nie sprawdziły się w wojnie na Ukrainie. Jako zasadniczy powód wskazali przede wszystkim brak odpowiedniej ochrony przed atakami kierowanych pocisków przeciwpancernych lub amunicji krążącej i dronów."

Czołgi w ogniu nowoczesnej wojny – zmierzch czy odrodzenie? - Sektor Obronny

Gx

Gx

Czołgi w ogniu nowoczesnej wojny – zmierzch czy odrodzenie?Wojna w Ukrainie, która niesie tragedie, śmieć i zniszczenia, jest również poligonem doświadczalnym dla nowoczesnych systemów uzbrojenia. Pośród wielu wniosków z tego konfliktu jeden z najważniejszych dotyczy roli broni pancernej we współczesnej wojnie. Jakie są fakty, mity i wyzwania dotyczące czołgów na współczesnym polu walki w świetle doświadczeń z wojny w Ukrainie? Część analityków obwieściła zmierzch jej znaczenia we współczesnych działaniach bojowych. Ale czy słusznie?Sektor Obronny
Inspirator0piorunów

> Zresztą zgadzam się z opinią że drony są obecnie przeceniane i znajdują zastosowanie dzięki temu że front stoi jak za I WS a nie że front stoi dzięki nim. Dronami żadnej armii nie zatrzymasz. Ale drony pomogą to zrobić w koordynacji z innymi siłami.
> [...]
> nie, ruscy by nas nie rozjechali bo nie mają czym. Żeby coś rozjechać to trzeba mieć ciezki sprzęt, dronami można sobie pukać na małą skalę jak wszyscy siedzą w okopach albo chowają się po ruinach a front stoi tygodniami.

@NatenczasWojski Front stoi, bo nie da się zgrupować wojska do masowego uderzenia. A nie da sie, bo drony i satelity pozwalają szybko wykryć takie zgrupowanie, a artyleria wraz z dronami je zlikwidować. Dzięki dronom też artyleria może być precyzyjna jak nigdy wcześniej. To właśnie sprawiło, że front jest przeźroczysty, więc stoi, a jedyny sposób żeby go przesunąć to desant małych grup za linią wroga, i zaopatrywanie ich - uwaga - dronami.

My nie mamy takich zdolności, Ruski mają. Do tego taki sposób wojowania wymusza koordynację wielu typów wojsk i szybkiego reagowania. Rosja zmniejszyła czas reakcji z kilku godzin (na początku wojny) do trochę więcej niż minuty, o ile dobrze pamiętam? Ile to jest w naszym wypadku? Pytam serio, bo tutaj danych nie mam, ale siedzi mi w głowie historia z Afganistanu opisana w swojej książce naszego snajpera, Przemysława Wójtowicza. Opisał sytuację, gdzie ich, Polaków i Amerykanów, wróg zaatakował z nienacka. Amerykanie się rozproszyli, szybko przegrupowali i kontratakowali. Nasi się pochowali w rosomakach i czekali na rozkazy. Później zresztą nie raz słyszałem, że Amerykanie naszą pętlę decyzyjną opisywali krótko, jako dramat.

> ale co konkretnie chciałbyś wiedzieć w dronach? Ta sfera zmienia się tak szybko że nie ma sensu kupować nic w większej ilości bo za rok nie będzie się nadawało do użytku.

Pełna zgoda. Dlatego powinniśmy mieć potencjał budowania dronów szybko i w dużych ilościach. Ukraińcy w porę się zorientowali, że ich MON sobie z tym nie poradzi i rynek cywilny zaspokaja sporą część zapotrzebowania. Ich firmy na tym rynku to jest top. A jak u nas? Czy w ogóle następuje jakiś transfer technologii?

> Robienie szczelnej zapory przeciwdronowej jest bez sensu. Szczególnie teraz jak nie wiemy jak będą wyglądały drony za 2 lata.
>
> [...]
>
> Może dlatego, że nie prowadzimy wojny, a utrzymywanie ciągłej gotowości bojowej kosztuj fchuj?
>
> Naprawdę nie ma z czym porównywać nawet.

@NatenczasWojski @Ragnarokk No to kiedy będzie na to czas? Jak już będzie wojna?

Mówi się, że jednym z gamechangerów obecnej wojny może być wynalezienie sposobu na likwidację dużych ilości dronów małym kosztem i w szybkim czasie. To jest podobno jedna z wunderwaffe, która mogłaby przechylić szalę na froncie ukraińsko-rosyjskim. Australijczycy na przykład badają użycie laserów w tym celu, choć przecież to nie oni mają pod płotem sąsiada, który zagraża ich egzystencji. Litwini pracują nad niszczeniem dronów impulsem elektromagnetycznym. I bierne czekanie w tej sytuacji wydaje mi się co najmniej niemądre.

GURU2piorunów

@grzmichuj_gniezno Kim jesteś i czyją narrację powielasz?

Wiesz jak długa jest nasz wschodnia granica? Nie wiesz, to sprawdź! Nie ma fizycznej możliwości by całą ją upilnować, a nasz OPL i tak przechwytuje drony cały czas - głównie przemytnicze. Poprzednie bojowe, które do nas wleciały też zostały zostały namierzone i większość zniszczona.

Kacapy, jakby się zdecydowali nas najechać, to mogliby sobie obecnymi siłami palcem po mapie pojeździć, bo w ogóle nie istnieją w powietrzu. Nawet, jak na nasze skromne możliwości, to są w nim słabi. Rozjechaliby nas szachedami. Taaa...

Idź pan więc pierdzielić takie bzdety na wykop!

Gruba ryba0piorunów

@grzmichuj_gniezno nie, ruscy by nas nie rozjechali bo nie mają czym. Żeby coś rozjechać to trzeba mieć ciezki sprzęt, dronami można sobie pukać na małą skalę jak wszyscy siedzą w okopach albo chowają się po ruinach a front stoi tygodniami.

Gruba ryba2piorunów

@grzmichuj_gniezno ale co konkretnie chciałbyś wiedzieć w dronach? Ta sfera zmienia się tak szybko że nie ma sensu kupować nic w większej ilości bo za rok nie będzie się nadawało do użytku.

Zresztą zgadzam się z opinią że drony są obecnie przeceniane i znajdują zastosowanie dzięki temu że front stoi jak za I WS a nie że front stoi dzięki nim. Dronami żadnej armii nie zatrzymasz. Ale drony pomogą to zrobić w koordynacji z innymi siłami.

Robienie szczelnej zapory przeciwdronowej jest bez sensu. Szczególnie teraz jak nie wiemy jak będą wyglądały drony za 2 lata.

GURU3piorunów

@grzmichuj_gniezno Może dlatego, że nie prowadzimy wojny, a utrzymywanie ciągłej gotowości bojowej kosztuj fchuj?

Naprawdę nie ma z czym porównywać nawet.

Inspirator0piorunów

> Zresztą zgadzam się z opinią że drony są obecnie przeceniane i znajdują zastosowanie dzięki temu że front stoi jak za I WS a nie że front stoi dzięki nim. Dronami żadnej armii nie zatrzymasz. Ale drony pomogą to zrobić w koordynacji z innymi siłami.
> [...]
> nie, ruscy by nas nie rozjechali bo nie mają czym. Żeby coś rozjechać to trzeba mieć ciezki sprzęt, dronami można sobie pukać na małą skalę jak wszyscy siedzą w okopach albo chowają się po ruinach a front stoi tygodniami.

@NatenczasWojski Front stoi, bo nie da się zgrupować wojska do masowego uderzenia. A nie da sie, bo drony i satelity pozwalają szybko wykryć takie zgrupowanie, a artyleria wraz z dronami je zlikwidować. Dzięki dronom też artyleria może być precyzyjna jak nigdy wcześniej. To właśnie sprawiło, że front jest przeźroczysty, więc stoi, a jedyny sposób żeby go przesunąć to desant małych grup za linią wroga, i zaopatrywanie ich - uwaga - dronami.

My nie mamy takich zdolności, Ruski mają. Do tego taki sposób wojowania wymusza koordynację wielu typów wojsk i szybkiego reagowania. Rosja zmniejszyła czas reakcji z kilku godzin (na początku wojny) do trochę więcej niż minuty, o ile dobrze pamiętam? Ile to jest w naszym wypadku? Pytam serio, bo tutaj danych nie mam, ale siedzi mi w głowie historia z Afganistanu opisana w swojej książce naszego snajpera, Przemysława Wójtowicza. Opisał sytuację, gdzie ich, Polaków i Amerykanów, wróg zaatakował z nienacka. Amerykanie się rozproszyli, szybko przegrupowali i kontratakowali. Nasi się pochowali w rosomakach i czekali na rozkazy. Później zresztą nie raz słyszałem, że Amerykanie naszą pętlę decyzyjną opisywali krótko, jako dramat.

> ale co konkretnie chciałbyś wiedzieć w dronach? Ta sfera zmienia się tak szybko że nie ma sensu kupować nic w większej ilości bo za rok nie będzie się nadawało do użytku.

Pełna zgoda. Dlatego powinniśmy mieć potencjał budowania dronów szybko i w dużych ilościach. Ukraińcy w porę się zorientowali, że ich MON sobie z tym nie poradzi i rynek cywilny zaspokaja sporą część zapotrzebowania. Ich firmy na tym rynku to jest top. A jak u nas? Czy w ogóle następuje jakiś transfer technologii?

> Robienie szczelnej zapory przeciwdronowej jest bez sensu. Szczególnie teraz jak nie wiemy jak będą wyglądały drony za 2 lata.
>
> [...]
>
> Może dlatego, że nie prowadzimy wojny, a utrzymywanie ciągłej gotowości bojowej kosztuj fchuj?
>
> Naprawdę nie ma z czym porównywać nawet.

@NatenczasWojski @Ragnarokk No to kiedy będzie na to czas? Jak już będzie wojna?

Mówi się, że jednym z gamechangerów obecnej wojny może być wynalezienie sposobu na likwidację dużych ilości dronów małym kosztem i w szybkim czasie. To jest podobno jedna z wunderwaffe, która mogłaby przechylić szalę na froncie ukraińsko-rosyjskim. Australijczycy na przykład badają użycie laserów w tym celu, choć przecież to nie oni mają pod płotem sąsiada, który zagraża ich egzystencji. Litwini pracują nad niszczeniem dronów impulsem elektromagnetycznym. I bierne czekanie w tej sytuacji wydaje mi się co najmniej niemądre.

DyskusjeCzy wkrótce zabraknie adresów IP? I co to dla ciebie znaczy?
Inspirator1piorunów

@Racjonalia.pl To oczywiste, że koszt jest przerzucany na klienta. Ja tylko mówię, że koszt adresów jest relatywnie niski, wbrew temu co sugerowałeś w poprzednim komentarzu. Przynajmniej narazie.

Inspirator1piorunów

> Gorzej mają firmy, które potrzebują takich adresów tysiące - wtedy ich koszty z tego tytułu wynoszą setki tysięcy dolarów rocznie

@Racjonalia.pl A wyciągają z tych adresów rzędy wielkości więcej zysku. Gdyby to był taki znaczący koszt to już dawno by zainwestowano we wdrożenie IPv6. Tym bardziej, że od wielu lat są już zaprojektowane rozwiązania to ułatwiające, jak choćby NAT64 pozwalający pożenić sieci (i usługi, co ważniejsze) IPv4 oraz IPv6, i nie trzeba wtedy dual-stacka. Tylko, że te rozwiązania leżą i się kurzą, bo zwyczajnie nie było po co zmieniać czegoś co _jest tanie_ i działa. Dopiero teraz zaczęto się tym interesować i implementować.

@Catharsis Dokładnie tak. W ogóle to jest kosmos jak dobrze tutaj zostało to wszystko pomyślane. Zamiast panikować należy się cieszyć, że od wielu lat mamy sprawdzone metody jak rozwiązać problemy pojawiające się dzisiaj i opracowane technologie wspomagające wdrożenie IPv6. I to nie na etapie jakichś garażowych szkiców, ale standardów.

HydeparkOni chyba myślą, że ten serial to dokument.:face_with_hand_over_mouth: #heheszkipolityczne #1670
Inspirator0piorunów

@ZohanTSW Dokładnie. Szkoda, że autor zacytował tylko szurnięty tytuł wpisu, bo całość tak naprawde zwraca uwage na problem, który bardzo rzucił mi się w oczy na przykład przy seansie "Kosa" Maślony. O ile sam film mi się podobał, to pomysł żeby przyrównać Polskę szlachecką do amerykańskiego niewolnictwa jest strasznie naciągany.

HydeparkRyanair wyznacza nowe standardy w śmianiu się swoim klientom w twarz ( ͡° ͜ʖ ͡°) #ryanair #podroze
Inspirator0piorunów

@hapaczuri wielu ludzi narzeka na szeroko rozumiane podejście do klienta przez te linie, a powyższy obrazek pokazuje co Ryanair sobie z tego narzekania robi

Inspirator8piorunów

@ErwinoRommelo Latam raz na ruski rok, więc nawet bym dał te 100€ więcej gdyby było w czym wybrać. Jak dla mnie problem tkwi w tym, że Ryanair ma monopol na wielu trasach.