justyplWirtuoz
Dołączył/a:
- 22 wpisów
- 243 komentarzy
- 5 obserwujących
@RobertCalifornia I takie firmy szanuję. W ostatnim roku moja (i nikogo kogo znam) noga nie przekroczyła progu leroya i choćby za darmo rzeczy rozdawali, to niech sobie…. Żadne promocje mnie nie przekonają.
@evilonep rozumiem podejście, bo tak naprawdę, to ja nie miałam ochoty nawet na pogrzeby chodzić. Kiedy tracisz bliską osobę, to masz ochotę zwinąć się w kulkę i płakać w łóżku. Ale zbierasz się aby pożegnać, tak jak reszta bliskich (rodzina, przyjaciele). Oni też cierpią. Jak napisałam wyżej, stypa nie jest imprezą z żarcikami, to zwykle spotkanie, zazwyczaj obiad, 2-3h i tyle.
@madhouze dokładnie 😉 No i alko, moim zdaniem, byłoby mocno niestosowne,, chyba że śp. nieboszczyk robił bimber lub winko, znane w całej okolicy :rolling_on_the_floor_laughing:
@evilonep tzn. nie mam pojęcia ile masz lat, ale ja przerobiłam już kilka pogrzebów w tym jeden bardzo bliskiej osoby. Tak, robi się stypy. Tak, je się tam. Nie, nikt nie imprezuje. Nie, nie wali się wódy ani innego alko.
Jest to najzwyczajniej spotkanie bliskiej rodziny/przyjaciół/znajomych. Często ludzie jadą na pogrzeb z drugiego końca kraju lub dalej, więc zapewnia się posiłek. To jest najzwyklejsze spotkanie i wsparcie siebie nawzajem. I jak najbardziej najbliżsi zorganizują Ci stypę z szacunku do wszystkich osób, które pojawią się na Twoim pogrzebie, chyba że nikt nie przyjdzie, to faktycznie szkoda kasy :rolling_on_the_floor_laughing:
@Marshalist nie Szkocja a centralny Londyn, wysoki budynek (+- 8 piętro) i w sobotni poranek budzi mnie darcie się typa: Oj, Oj, Oj, Oj mejt! Tak, był domofon, najwyraźniej zapomniał numeru, ale to jedno z bardziej brytyjskich wspomnień. Niestety nielicznych.
@HolenderskiWafel ale teraz wykombinowali, że „małe” łódki nie mogą ubiegać się o azyl czy coś w tym rodzaju. Nie śledzę tematu, ale chyba dostrzegli problem. @cersei
@PostMortem albo podobne ceny za toalety na Mazurach dla żeglarzy, później zdziwienie, że ludzie po lasach robią. ¯\\_(ツ)_/¯
@Neetowiec tego drugiego podejścia nigdy nie zrozumiem. Nowego pracownika się szkoli, jak ma czas i chęci, to pokazuje się coś więcej, a później możesz liczyć na pomoc, na spokojny urlop lub L4, bo wiesz, że ktoś przynajmniej w części obowiązków zastąpi, więc wraca się do roboty, gdzie czeka biurko przynajmniej mniejszą ilością papierów zawalone, a już na 99% nie trzeba nadganiać plus prostować tego co ktoś schrzanił (bo nie umiał, a mu kazali robić).
@dradrian-zwierachs tak, o ile dobrze pamiętam to były jakieś pozdrowienia :grinning:
@orzeszty A jakby wczoraj 😉 Szybko zleciało.
@KHOT Pamiętamy! Byłam tam, głosowałam. Piękna akcja :grinning: Ile to już lat? Fajnie, że Pan Witek wciąż jest twarzą galerii.
@Atarax ty się śmiejesz, a ja ostatnio połamałam niechcący aloesa i była sałatka do obiadu 😉
@Zly_Tonari za mną chodzi leczo od kilku dni, ale też bigos, bo ostatnio jadłam go rok temu. Skoro szukasz inspiracji 😉
@Frus podoba mnie się pomysł rankingu czarnolistowanych 😉 A poważnie, faktycznie jest to dobry pomysł. Bez informacji „kto”, jedynie liczby i tak np. justypl: 8, czyli tyle osób wrzuciło mnie na czarną. I pójdę trochę dalej, wrzucając kogoś na listę wybierasz kategorię dlaczego np. troll, wulgarny, pornografia, fanatyk polityczny itp. itd. @hejto pomysł jest :hugging_face:
@Frus Czarne listy, gdzie zupełnie nie widzi się wpisów dodanych tam użytkowników, to cudowne rozwiązanie. Czasami tylko trafiam w komentarzach, jak ktoś próbuje z nimi dyskutować. Tutaj może jest mniej treści, ale ja faktycznie te wpisy czytam, bo są interesujące. Odnośnie wykopu, wciąż mam tam konto, (aktywność wyzerowałam, jedynie odwiedzam od czasu do czasu), to aż przykre. Kiedyś zaczynałam dzień od głównej i wiedziałam co ważnego się dzieje, co ludzie myślą na dany temat (wykopy, powiązane, komentarze), obecnie sama sobie sprawdzam newsy na innych stronach. O mirko aż szkoda wspominać. Mam nadzieję, że z czasem „Artykuły” na Hejto się rozwiną i właściwie tyle :grinning: