Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

kapustaglowapustaKompan

Dołączył/a:

  • 0 wpisów
  • 111 komentarzy
  • 0 obserwujących
RowerSiemandero rowerowe świry! Kontekst: Zrobiłem sobie ostatnio z młodzieżą niezobowiązującą trasę rozgrzewkową
Kompan1piorunów

@AndrzejZupa To jest proste jak cep i szkoda czasu na internet. Kazdego d⁎⁎a boli jak nie jeździ. Nic ale to nic tego nie zmieni. Wymienisz 10 siodełek i przestanie, ale nie przez siodełka tylko przez to, że będziesz na nich jeździł. A jak już pojeździsz to sam bedziesz wiedział co ci nie pasuje i również z tego powodu nie będziesz musiał nikogo o to pytać.

A odpowiedź na dosłownie dowolne pytanie zaczynające się od "czy warto kupić" żeby się po prostu przejechać brzmi: jeżeli to co masz jest sprawne to nie warto. Jak się nie jeździ to złej baletnicy i tak dalej i patrz wyżej :grinning:

Było, użyj lupki, zasilacz z czarnej listy, zamykam wątek.

RowerPytanie do rowerowych państwa. Używa ktoś przerzuztki elektronicznej może? Jak to sie ewentualnie sprawuje, jak
Kompan2piorunów

@ostrynacienkim

W szosie mam Di2 od bodaj 2018 roku, 2 x 11 czyli jeszcze full kabelkowe. Wspaniałe. Wymieniłem po drodze tylko tylną przerzutkę na GRX żeby mniej latała na dziurach niż Ultegra. Ładować trzeba... a nie wiem, raz na kwartał pewnie sobie przypomnę i podłączę tak profilaktycznie. Bateria od tego 2018 nadal ta sama. Nie planuję wymieniać nigdy bo i po co. Najwyżej z rowerem.

W gravelu mam AXS mullet, czyli przerzutkę MTB i klamkomanetki szosowe. Też wspaniałe. Działa. Ale te dziadowskie baterie w klamkomanetkach zdarzyło się rozładować bez ostrzeżenia w trakcie jazdy. Trzeba pamiętać o nich. O tej przy przerzutce trudno zapomnieć.

W MTB Miałem bo już nie mam AXS. Też dzialało wspaniale, też zdarzyło się rozładować baterię w manetce, pechowo akurat w połowie wyścigu więc DNF. Ale działało cudnie aż coś skrzywiłem i przestało cudnie działać. Ceny tego są tak zwariowane ostatnio, że wsadziłem linkowe XT i mam to w nosie. Działa tak samo wspaniale za drobny ułamek ceny tego butikowego czegoś + nie muszę ładować a ten jeden pancerz więcej przy kierze różnicy mi nie robi.

Kilka lat temu IMO warto było kupić. Dzisiaj w MTB ani trochę nie warto.

Kompan3piorunów

@FriendGatherArena

A teraz wyobraź sobie że jak ja (do niedawna) masz trzy rowery z elektroniką. W każdym jeszcze pomiar mocy. W jednym CR2450, w drugim CR2032, w trzecim akumulator na kablu. Do tego komputerek, telefon, może jakaś opaska z pomiarem tętna. No to idźmy na całość i można sobie dropper bez linki zamontować (+dwie baterie), blokadę zawieszenia w rowerze (+2 albo +3 baterie). Jeżeli ktoś ma jakieś życie poza rowerem to nie sposób zapamiętać kiedy którą pastylkę się wymieniało. Excela do tego robić? :grinning:

A dodaj jeszcze na przykład lampki. Czy moja lampka jest naładowana? Kiedy ostatnim razem używałem? Jak długo jechałem z włączoną? Chyba oczywiste, że NIE PAMIĘTAM.

Każdy pisze też o ładowaniu baterii przy przerzutce, żeby nie zapomnieć. Ale te w klamkomanetkach pastylki też się rozładowują i nie dają wcześniej żadnych objawów. Nawet w komentarzach nie ma o nich mowy czyli ludzie piszący o tym, żeby pamiętać już zapomnieli :smiley:

IMO doskonałe to było z jedną centralną baterią jak w starych Di2. Trzyma sto lat i jest JEDNA. To nie rozwiązuje już współczesnego problemu czyli "dawaj wszystko przez stery" więc rozwiązanie w nowych grupach już nie istnieje. Teraz baterii jest minimum kilka i to tylko po to, żeby przesuwać łańcuch po kasecie. A można dodać znacznie więcej.

Według mnie to już przesada.

RowerKanał z filmikami o naprawach rowerowych
Kompan0piorunów

@kim_jestesmy_dokad_zmierzamy W sakwiarstwo się nie bawiłem. W MTB kable przeszkadzają mi w wieszaniu numerów startowych w małej ramie więc mogę sobie wyobrazić jak to wygląda z sakwą, wcześniej miałem AXS i było prościej. Jest druga zaleta :smiley:

Jak nie widzisz wad to ja widzę takie:

* Właśnie utrudniony serwis gdybyś jednak musiał do tych łożysk zajrzeć.

* Albo jak zlecasz komuś - bardziej kosztowny serwis.

* Utrudniona wymiana komponentów, nawet takich podstawowych żeby dopasować rower do siebie jak kierownica czy mostek. To może mieć znaczenie zwłaszcza, jak masz nowy rower i chcesz go ustawić. Nawet rurę sterową trudniej uciąć.

* Bardziej kosztowna wymiana tych komponentów (no chyba że jara cię recykling owijki np. albo nie ucinasz kawałka przewodu hamulcowego i nie wsadzasz nowej oliwki. Która kosztuje grosze ale trzeba ją mieć)

* Czasami przy dziwnych rozwiązaniach również bardzo zawężony wybór tych komponentów.

W kolarce nigdy w życiu nie wymieniałem sterów ze względu na zużycie, prędzej zmieniałem ramy z nudów. Za to mostkami i kierownicami lubiłem pożonglować, teraz już bym się 5 razy zastanowił. Na szczęście obecny setup mi pasuje.

W MTB nie mam póki co prowadzenia przez stery, ale tutaj już łożyska zdarzało się zabić nie raz i nie dwa. A i w przypadku linki prawdopodobieństwo zalania wodą tak, że coś zardzewieje jest większe. A miejsce przy tylnym zawiasie, o którym wspomniałem to PITA. Kiedyś będę musiał tam zajrzeć, prędzej czy później. I w przypadku nowych rowerów znaczna część już prowadzenie przez stery ma i to w wyjątkowo debilnej formie - kable i tak majtają się przy kierownicy (nie są schowane jak w szosie/gravelu od samych klamkomanetek), ale przynajmniej wchodzą przy samej sterówce żeby utrudnić serwis w imię nie mam pojęcia czego 😛

W gravelu mam nadal AXS i pasujący mi setup oraz zewnętrzne prowadzenie. Ale jak bym miał przepychać hydrauliczne kable od nowa przez swój kokpit to bym chyba uznał "hej, może jednak mam kaprys kupić sobie nowy rower" :grinning: a przeprowadzić tam przewody hydrauliczne i dwa pancerze do przerzutek uznałbym za niemal niemożliwe.

Tak, ja wiem, że to jest nadal w skrajnej sytuacji i warunkach domowych np. 2-3h walki (nie licząc takiego "niemożliwego" zadania wspomnianego wyżej) a nie remont silnika... ale nie podważysz tego, że to trudniejsze niż 5min zabawy gdy nie ma tego rozwiązania.

Kompan0piorunów

@kim_jestesmy_dokad_zmierzamy Nie zawsze. W niektórych rowerach jest łatwo - ot pilocik, przepchnąć, job done. Porafię robić rzeczy niemożliwe (mam poprowadzony np. przewód do tylnego hamulca w szosie mając kierownicę 29c-c na górze, mostek 70mm z kątem -17*, dropem, niskim stackiem, zero podkładek, główka 90mm bo malutka rama... i pisze o rim brake i tak, mimo takich łuków działa :D) ale czasami jest naprawdę przesrane. W moim fullu MTB przeprowadzenie pancerza w okolicy zawiasu to jest nieprawdopodobna mordęga. I nie ma dostępu od suportu do tego miejsca również bo jest zabudowany. Jak zresztą nie narzekać na rozwiązania, gdzie jedyną zaletą jest estetyka a reszta to wady? Trudno też dyskutować z faktem, że dosłownie 5 minutowa robótka staje się wielokrotnie dłuższą robótką.

Druk 3DNowość w Hejto! @Rozpierpapierduchacz świecący w ciemności, teraz wkurwia nie tylko w dzień ale też w
Kompan1piorunów

Flsun V400 pomodzona trochę. Zachciało mi się delty bo aż miło na nią patrzeć. Z tym, że dzisiaj z drukarkami to jak kiedyś z PC. Rok i przestarzałe. Dwa lata i zabytek :grinning:

Kompan1piorunów

@Tomoe Ta też dobra, ale... no właśnie ciągle dochodzą nowe funkcjonalności w kolejnych iteracjach. Np. ta była wtedy "top" bo na topie było zwiększanie szybkości. Czyli mega szybka mechanika, nowe typy dysz, hotendów, wszystko żeby było szybciej.

Ale np. wysokość z0 ustawia się tu ręcznie.

Obudowa jest otwarta.

Ze stalową dyszą nie chce działać i koniec.

Nie podłączyć wyciągu tak, żeby soft drukarki sterował w jakiś sposób wentylatorem.

Ani temperaturą w komorze, bo tego w ogóle nie ma.

Wielokolorowego druku też nie ogarnia.

Jak się zatnie to koniec. Jak zrobisz spaghetti też żaden automat tego nie wykryje

Jak prądu zabraknie to koniec, nie wznowisz.

Ale za to jak zrobisz pauzę i włączysz dalej to też całkiem prawdopodobne, że się zesra i przesunie warstwę.

Kamerkę możesz podłączyć, ale podgląd poza swoją siecią to musisz kombinować.

A żeby nie darła mordy podczas druku też musiałem postarać się sam.

Niby dalej działa jak nowa, ale kolejne mają jakieś ulepszenia i ten postęp jest nadal szybki. Jak 25 lat temu z PC właśnie :smiley:

Kompan1piorunów

@Tomoe Ta też dobra, ale... no właśnie ciągle dochodzą nowe funkcjonalności w kolejnych iteracjach. Np. ta była wtedy "top" bo na topie było zwiększanie szybkości. Czyli mega szybka mechanika, nowe typy dysz, hotendów, wszystko żeby było szybciej.

Ale np. wysokość z0 ustawia się tu ręcznie.

Obudowa jest otwarta.

Ze stalową dyszą nie chce działać i koniec.

Nie podłączyć wyciągu tak, żeby soft drukarki sterował w jakiś sposób wentylatorem.

Ani temperaturą w komorze, bo tego w ogóle nie ma.

Wielokolorowego druku też nie ogarnia.

Jak się zatnie to koniec. Jak zrobisz spaghetti też żaden automat tego nie wykryje

Jak prądu zabraknie to koniec, nie wznowisz.

Ale za to jak zrobisz pauzę i włączysz dalej to też całkiem prawdopodobne, że się zesra i przesunie warstwę.

Kamerkę możesz podłączyć, ale podgląd poza swoją siecią to musisz kombinować.

A żeby nie darła mordy podczas druku też musiałem postarać się sam.

Niby dalej działa jak nowa, ale kolejne mają jakieś ulepszenia i ten postęp jest nadal szybki. Jak 25 lat temu z PC właśnie :smiley:

Kompan1piorunów

Nie pamiętam serio :grinning: Miałem ich trochę i wszystkie dość podobne... tzn zielone podobne. Inne kolory słabizna :smiley: Nie interesowałem się cóż za składniki tam świecą, ale pewnie tego się nie przeskoczy.

Za to jest to najbardziej ścierne gówienko jakie można chyba wsadzić do standardowej drukarki. A ponieważ moja ogarnia tylko mosiężne Volcano to tak dwie dysze na 1kg schodzą. Schodziły, bo drukarka się ostatnio głównie kurzy :smiley:

Kompan1piorunów

@Tomoe No wiem, ale moja drukarka nie chce z wszystkim co inne niż mosiężne współpracować. Topi tak powoli, że szkoda fatygi. Już lepiej zmieniać te dysze po kilka złotych z Ali "CHT like". I tak jak wspomniałem mało używam teraz. Jak sprzedam kupię sobie coś z zamkniętą, szczelną i grzaną komorą bo PLA/PET/małe części z ASA/ABS to wszystko na co mogę sobie pozwolić. A etap zabawek już dawno za mną, teraz jak juz odpalam to na ogół potrzebuję coś narysować i dorobić i to ma być mocne!

Gruba ryba0piorunów

@kapustaglowapusta dwie dysze na kilogram? Wut?! Spróbuj może e3d zamontować. Ewentualnie ze stali nie mosiężne

Kompan1piorunów

@Tomoe No wiem, ale moja drukarka nie chce z wszystkim co inne niż mosiężne współpracować. Topi tak powoli, że szkoda fatygi. Już lepiej zmieniać te dysze po kilka złotych z Ali "CHT like". I tak jak wspomniałem mało używam teraz. Jak sprzedam kupię sobie coś z zamkniętą, szczelną i grzaną komorą bo PLA/PET/małe części z ASA/ABS to wszystko na co mogę sobie pozwolić. A etap zabawek już dawno za mną, teraz jak juz odpalam to na ogół potrzebuję coś narysować i dorobić i to ma być mocne!

Kompan1piorunów

@Tomoe Yes, but.

Po prostu te "zielone" świecą mocno, inne kolory nie. Nie istnieje taki, który równie mocno wali na niebiesko. No chyba, że już istnieje to pokaż kupię trchę :grinning:

Mam np. zrobioną taką lampkę "Księżyc" i właśnie to w niej lubię, że jak ją zgaszę to jeszcze dłuższy czas trochę oświetla zieloną poświatą. Zresztą w ogóle lubię te fluorescencyjne filamenty. Ale mocne są tylko zielone.

RowerByć może wbiję nieco kij w rowerowe mrowisko, ale trudno. Zacznę w każdym razie, unikalnie, od wstępu. Kiedyś w
Kompan0piorunów

@Furto Bo szerokie są lepsze, kropka. Zaklinaj dalej rzeczywistość. Szeroki kapeć, niskie ciśnienie to rozum i godność w gravelu. Po prostu jedziesz zamiast podskakiwać jak piłeczka. Fakt, że jak walniesz sprint na asfalcie to gumowe strasznie + szybkie serpentyny to też nie za bardzo... ale to właśnie szeroki kapeć czyni z tego roweru to o czym piszesz na początku, tego "górala" z przeszłości. Najbardziej uniwersalny rower świata, tylko lepszy bo fajny także na szosie i po prostu szybki. Obecnie mam kilka rowerów, ale gdybym musiał zostawić tylko jeden byłby to właśnie gravel z wielkim kapciem. Pomiar mocy też nie kłamie, za wiele w porównaniu do szosówki przy "normalnych" prędkościach nie tracę. A górskich krętych, szybkich, szosowych zjazdów na tym nie zjeżdżam bo jakoś mam wtedy ze sobą szosówkę nie wiadomo dlaczego.

Motoryzacja#wrosty #efcekaspotuje\ \ Obła cegła z ropniaczkiem dwa i pół litra. Sądząc po omszeniu chyba wcześniej stała
Kompan2piorunów

@efceka Muszę przyznać, że ja półoś do Vel Satisa w automacie naprawiałem w Motomax zaraz po zakupie bo też jakoś okazało się, że się tego nie da kupić :grinning: Ale hej to półoś. Do Volvo niczego nie mogłem kupić bez wymontowania i porównania. Za wspomniane poduszki silnika to zapłaciłem ładne pare tysiaczków (wszystko łącznie z sankami). Ta główna najdroższa zaraz rozpadła się jak pompa wtryskowa zaczęła rzygać dieslem. Regeneracja w polecanej firmie (Słotwina koło Świdnicy to była, pamiętam) na dwa razy bo też nie wyszło. Alternator? Sprężarka klimy? Spoko, też kilka wersji. Ale za to poduszki nad amortyzatorami mi się oberwały i nawet nie stukało... za to zrobiły mi guzy w masce od spodu :grinning:


Volvo zrobiłem ~50kkm. Vel Satisem jakieś 100kkm. Ależ to był bezproblemowy luksus przy tym szwedzkim wibratorze. Niestety rozsądny bo 2.0T :smiley:

A z częściami najgorzej było w tym co sprzedałem rok temu - Grand Espace 3.5V6. To było moje najlepsze auto. Trzeba było się nim cieszyć bo każdego dnia mógł sobie już zdechnąć nienaprawialnie... ale nie zdechł i pojechał dalej i nawet wszystko w nim działało. Tam to faktycznie ciężko już coś kupić a nawet jak kupisz to nawet serwisy francuzów mówią "ale tego to proszę pana nie naprawiamy".

Kompan3piorunów

@efceka Jak pozbyłem się mojego S70 TDI (ja dla odmiany nienawidziłem tego auta, zepsuło się wszystko poza silnikiem, ale za to silnik chodził jak wibrujące śmierdzące gówno bo to w końcu R5 na pompie to jak ma chodzić) i kupiłem rozsądnego Vel Satisa to miałem taką sytuację, że wchodzę do sklepu po podstawowe części. Jakieś tuleje, gumy, pierdoły. Mówię co trzeba, spodziewam się tego co zawsze "zamówimy 2137 wersji, pan odda 2136 bo to model przejściowy i nie wiadomo co tam jest". A typ mi nagle jakieś pudełka podaje. Ja nawet portfela nie wziąłem, nie przewidziałem tego.

W ogóle to Volvo było wyjątkowe. Kiedyś czuję słodki zapach, byłem przekonany że znowu gdzieś płyn chłodniczy cieknie, ale później coś mnie w dupę zaczęło parzyć. Mata grzewcza wyjarała dziurę w tej pseudoskórze. Na wylot. Ale jazda.

Wspaniałe to Volvo było. Gorsze od niego kupiłem dopiero teraz a wiele lat minęło! :grinning:

MotoryzacjaWiedzieliście że abs działa w trakcie jazdy do tyłu? Ja się dowiedziałem dzisiaj. Nie wiem czy to logiczne czy
Kompan2piorunów

@dolchus Kiedyś żona włączyła ręczny elektryczny na autostradzie przypadkiem z miejsca pasażęra. Peugeot 5008 to mądrze zaprojektowane francuskie auto, dlatego przycisk ręcznego był koło wybieraka na środku i dokładnie obok przycisku rolety szklanego dachu.

Ale ponieważ to mądrze zaprojektowane auto francuskie to nic się nie stało bo się wtedy zepsuł i tylko wywalił błąd.

Teraz mam mądrze zaprojektowane auto niemieckie, więc jest ręczny (nożny) na linkę. Można robić z nim co się chce i poprawiać ile się chce. Nie działa by design. Jak bym auto zębami trzymał.

No ale do meritum. Bo miałem w międzyczasie kilka aut z elektrycznym ręcznym, ale się nie odważyłem tego użyć jadąc szybciej. Zwłaszcza, że np. w razie czego do Espace 3.5 nie za bardzo da się kupić mechanizm z linkami.

No do meritum już no.

Co się stanie (powinno) jak się go włączy przy 140km/h na autostradzie? Hamuje na maxa (i wylatujesz z trasy i giniesz), coś mądrego go moduluje, albo ma nie zadziałąć (i też giniesz zakładając, że to był twój hamulec awaryjny użyty jako awaryjny)?

MotoryzacjaJest jakiś lepszy samochód za 10k? #motoryzacja #lancia #znalezionenafbmarketplace
Kompan2piorunów

Chciałem kiedyś takie coś, skończyło sie (akurat wtedy) na rozsądnym Vel Satisie. W ogóle jaki ten samochód jest bez sensu, jak każda próba włoskiego czy francuskiego luksusu. Napęd na przód, 5 cylindrów i manual. Pfff. Potem się dziwić, że bogaci nie kupują a biedni się śmieją. No i niezwykła konsekwencja, jeżeli coś się nie sprzedaje kolejny model będzie zupełnie inny. Ale jeżeli się trochę sprzedaje, to też kolejny model będzie zupełnie inny.

RowerW kwestii sprzętowej co dzieli ludzi niemal tak jak polityka. #rower #szosa #mrdp A Wy który team jesteście? :smiley:
Kompan1piorunów

Tubeless we wszystkich rowerach. W szosie też. Póki co NIE WIEM czy przebiłem coś na szosie. Na pewno dziur w oponach terenowych było do cholery. Dwa razy wracałem na kapciu - ale to po tak mocnym dobiciu, że i taśma poszła i felga oberwała a opona nadawała się do śmieci.

Tubeless ma według mnie całą jedną wadę - jak masz kilka rowerów to trzeba pilnować, dolewać. Poza tym same zalety.

Chciałem też zauważyć, że 15 lat temu dętkę zmieniało się paluszkami w 30 sekund. Dzisiaj gdy już wszystko jest tubeless ready i siedzi ciasno jak sam diabeł trzeba mieć ze sobą mały warsztat a i tak ciężko założyć "nowoczesną" oponę na "nowoczesną" felgę z dętką w środku i jej przy tym nie podziurawić. Więc jak dla mnie to w sumie i tak nie ma wyboru :smiley:

HydeparkKonto na allegro zakładałem w 2001 roku. W czasach kiedy aktywacja odbywała się listownie. Mamy rok 2025 i czas
Kompan6piorunów

Nie wiem czego szukasz, ale ja mam absolutnie przeciwne odczucia.

Allegro rox. Dostawa - szybko, najczęściej za darmo. Tak ktoś powie "jak to za darmo wszystko wliczone w cenę". Tylko u tego samego sprzedawcy poza allegro płacę za dostawę a taniej nie jest. Absolutnie bezproblemowe zwroty, nigdy problemu. Allegropay, jak nie wiesz co przypasuje możesz kupić 10 rzeczy, nie zapłacić, 9 zwrócić i dopiero opłacić co trzeba.
Kupujesz x rzeczy od różnych sprzedawców to dodajesz do koszyka i raz płacisz na koniec, prościej się nie da.
Reklamacje? Też żaden problem. Żaden janusz biznesu jeszcze nie odesłał mnie z kwitkiem.
A jak już zdarzyła się kiedyś sytuacja, że nie dostałem przedmiotu i sprzedawca kazał się wypchać do przyszedł hajs z jakiegoś programu ochrony kupujących a dalej co z tym zrobili mnie już nie obchodziło.
Wszyscy sprzedawcy się starają, żeby nie stracić jakiegoś tam statusu czy innej odznaki. Kupisz w ich sklepie do czego namawiają i mają cię w d⁎⁎ie, klienci z allegro mają priorytet.

Allegro to jest dla kupującego rozum i godność. Trudności w filtrowaniu przedmiotów to drobnostka zwłaszcza, że i tak na allegro jest lepiej niż wszędzie indziej.
Jedyne co dla mnie zmieniło się na (bardzo) minus to fakt, że nie mogę się już pozbyć swoich gratów jak dawniej bo w sumie już tylko profesjonalnie sprzedawcy mogą tam sprzedawać - dawniej wystawiało się co ci zalegało od 1zł i yolo. Teraz się tak nie da. Tzn da się, wystawisz na allegrolokalnie gdzie nikt tego nawet nie zobaczy i w istocie za ten 1zł sprzedasz :smiley:

Jeżeli allegro jest tak słabe to chętnie dowiem się o tych lepszych portalach bo muszą być naprawdę za⁎⁎⁎⁎ste.

Fanatyk0piorunów

@kapustaglowapusta najgorsze w tym że nie ma. Są monopolistą, który zmienia się na gorsze. Z przesyłkami też bywa różne bo zamiast inpost zaczynają wpychać swoje paczkomaty. Raz czekałem przez to tydzień zamiast 2 dni.