Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

micin3Kosmonauta

Dołączył/a:

  • 17 wpisów
  • 809 komentarzy
  • 3 obserwujących
HejtoCóż, jeżeli to nie jest spam, to nie wiem, czym on chyba jest. I to tylko część syfu, bo się nawet na monitorze
Kosmonauta12piorunów

@sireplama oczywiście, że wleciał także na czarno - ale jaki to ma związek z moim postem? Jak ktoś spamuje, to rozwiązaniem jest ignorowanie go przez moderacje i wrzucanie na czarno przez użytkowników?

Kosmonauta12piorunów

@spawaczatomowy a nie, jak tak to spoko - dobrze wiedzieć, że mogę spamować portal i odpierdalać inny szajs, jeżeli po spamie się "zreflektuje" ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Kosmonauta1piorunów

@Acrivec już chyba bym wolał, żeby wisiały - przynajmniej moja opinia o modkach byłaby lepsza.

Hydepark#usa
Kosmonauta1piorunów

@Dzemik_Skrytozerca ale o czym ty w ogóle piszesz.
Op wrzucił ciekawostkę ze świata dzikiego kapitalizmu, czyli USA. Twój punkt odniesienia, czyli Polska, ma się jak pięść do nosa, bo w cały twicie jest mowa wyłącznie o Walmarcie.
Price surging już także w USA obowiązuje w innych branżach, i nawet przyszła już do nas - vide UBER czy inne taksówki.

I raz jeszcze, wyjaśnij prostemu chłopowi takiemu jak ja, co ma ETYKIETA na produkcie, czyli Twój link, do CENÓWEK które znajdują się na półkach.

Kosmonauta0piorunów

@Dzemik_Skrytozerca
Po pierwsze, co mają POLSKIE przepisy do przepisów w juesej (pierwszy link)?
Po drugie, co mają cenówki (o czym pisze OP) do etykiet na opakowaniu (o czym mówi Twój drugi link)?

Kosmonauta14piorunów

@smierdakow ciekawostka od najbogatszego kraju trzeciego świata (czyli juesej) - ceny na półkach w sklepie nie zawierają podatku, to po stronie kupującego należy obliczenie, ile ma zapłacić (lub dowie się dopiero przy kasie).

Sum0piorunów

@micin3 w kilku stanach byłem i zawsze były podane te same ceny za które płaciłem w kasie w sklepach.
O tym o czym mówisz tylko przy zakupie online się spotkałem.
Ale może tylko ja tak na takie sklepy trafiałem...

Kosmonauta0piorunów

@JanPapiez2 no właśnie całkowicie nie zrozumiałeś mojego posta - bo chodzi właśnie o to, że nie muszą znać podatków innych stanów, ale ceny i tak podawane są bez tego podatku tylko i wyłącznie dlatego, że tak wolą firmy (bo żadnym problemem nie byłoby podawać cen jak u nas, już z podatkiem).

Autorytet0piorunów

@micin3 a co za różnica jaki podatek w jakim Stanie? Brzmisz jakbyś uważasz, że Amerykanie codziennie zakupy robią w innym stanie i muszą znać stawki podatkowe wszędzie xD

Kosmonauta0piorunów

@m-q śmiem się nie zgodzić - są systemy lepsze i są gorsze ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Fenomen0piorunów

@micin3 każdy system ma swoje zady i walety :man-shrugging:

Kosmonauta0piorunów

@m-q ale o czym ty teraz piszesz - i u nas, i w Ameryce każdy może sprawdzić podatki. Myślisz, że u nich każdy kupujący w Walmarcie sprawdza podatki?
W USA masz podatek od sprzedaży, u nas masz tylko VAT.
Różnica jest taka, że u nas jak chcesz kupić coś drogiego to możesz sprawdzić, ile wyniesie podatek, w USA MUSISZ sprawdzić czy Cię będzie stać.
Nasz system jest znacznie, znacznie bardziej prokonsumencki, bo przeciętny jankes może zapomnieć o czymś takim, jak cena przed obniżką, cena za 100g/ml czy po prostu kupieniu produktu za cenę podaną na cenówce (no może poza Alaską i jeszcze jakimś stanem).

Kosmonauta0piorunów

@InstytutKonserwacjiMaryliRodowicz bo w makro kupują (głównie) przedsiębiorcy, więc oni mają często w dupie podatki i liczy się dla nich cena bez, którą de facto będzie kosztem towaru.

Ale taka opcja IMHO powinna być wszędzie, tj. zarówno brutto jak i netto na cenówce.

Fenomen0piorunów

@micin3 zawoalowane nie znaczy tajne. Każdy może się dowiedzieć, pod warunkiem że sprawdzi. Znasz kogoś, kto to sprawdza?

Kosmonauta0piorunów

@m-q czyli jak podatków nie masz wliczonych i dowiadujesz się o cenie dopiero przy kasie, to są jawne? ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
Mógłbym się zapytać, ale po co - przecież na każdym paragonie masz wyraźnie napisane, ile podatku zapłaciłeś i ba, masz nawet rozróżnienie na kategorie opodatkowania.

Kosmonauta2piorunów

@lurker_z_internetu ale ja to wiem kocie - tj. że każdy stan liczy inaczej, bo nawet to sam napisałem w poprzednich postach ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

I nie, nie ma na to usprawiedliwienia - stan w Ameryce nie jest odpowiednikiem naszego województwa i to nie jest godzina drogi do kolejnego stanu. Przez to nie widzą różnicy między stanami, bo to nie jest tak, że przeciętny jankes zmienia codziennie stan. Więc nikt nie porównuje cen w Walmarcie w Texasie z ceną w Californi. Ten brak jest wyłącznie po to, żeby przeciętnemu człowiekowi utrudnić życia, a korpo zwiększyć zarobki - psychologiczne działanie, że cena jest niższa, niż rzeczywiście zapłacą (i dlatego jest lobbowane w Kongresie, żeby broń boże tego nie zmieniać).

Fenomen0piorunów

@micin3 jak podatki są wliczone w cenę, to są jawne? To zapytaj kogoś przy kasie, ile zapłacił podatków

Gruba ryba0piorunów

@micin3 to wynika z tego, że każdy stan może liczyć podatki inaczej. Jakby cena uwzględniała podatek to przekraczając granicę stanu widziałbyś natychmiast gdzie jest drożej, a tak wszędzie ceny mogą wyglądać tak samo.

Np. jakby w Polsce weszło Euro, to by się ludzie zaczęli zastanawiać czemu w Niemieckich sklepach jest taniej. Teraz różnicy nie widać na pierwszy rzut oka, bo trzeba przeliczyć.

Kosmonauta0piorunów

@m-q wiadomo, że jawne - dlatego u nas ceny mają od razu zawarte podatki a przeciętny człowiek rozlicza PIT sam, kiedy w USA wykupują do tego usługi typu Turbo i muszą sprawdzać, ile obecnie wynosi podatek od sprzedaży ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Fenomen1piorunów

@micin3 pytanie, co lepsze - zawoalowane, czy jawne podatki?

Kosmonauta1piorunów

@InstytutKonserwacjiMaryliRodowicz może trochę zgoda, może i czujesz płacenie podatków, ale IMHO uważam, że nasza opcja, czyli to, co na cenówce jest tym, co na kasie jest lepsza, niż to, co na cenówce to jeszcze musisz SAM doliczyć podatek, zależny od tego, w jakim stanie się znajdujesz (raz, że nie ma VATu, dwa, że każdy stan sam ustala podatek od sprzedaży).

Kosmonauta0piorunów

@m-q przecież w USA tak samo masz pensję BEZ odliczonego podatku, tylko podaną w rozliczeniu rocznym lub godzinowym.

Fenomen7piorunów

@micin3 to tak, jak u nas przy umowie o pracę

Kosmonauta0piorunów

@JanPapiez2 no właśnie całkowicie nie zrozumiałeś mojego posta - bo chodzi właśnie o to, że nie muszą znać podatków innych stanów, ale ceny i tak podawane są bez tego podatku tylko i wyłącznie dlatego, że tak wolą firmy (bo żadnym problemem nie byłoby podawać cen jak u nas, już z podatkiem).

Kosmonauta0piorunów

@m-q śmiem się nie zgodzić - są systemy lepsze i są gorsze ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Kosmonauta0piorunów

@m-q ale o czym ty teraz piszesz - i u nas, i w Ameryce każdy może sprawdzić podatki. Myślisz, że u nich każdy kupujący w Walmarcie sprawdza podatki?
W USA masz podatek od sprzedaży, u nas masz tylko VAT.
Różnica jest taka, że u nas jak chcesz kupić coś drogiego to możesz sprawdzić, ile wyniesie podatek, w USA MUSISZ sprawdzić czy Cię będzie stać.
Nasz system jest znacznie, znacznie bardziej prokonsumencki, bo przeciętny jankes może zapomnieć o czymś takim, jak cena przed obniżką, cena za 100g/ml czy po prostu kupieniu produktu za cenę podaną na cenówce (no może poza Alaską i jeszcze jakimś stanem).

Kosmonauta0piorunów

@InstytutKonserwacjiMaryliRodowicz bo w makro kupują (głównie) przedsiębiorcy, więc oni mają często w dupie podatki i liczy się dla nich cena bez, którą de facto będzie kosztem towaru.

Ale taka opcja IMHO powinna być wszędzie, tj. zarówno brutto jak i netto na cenówce.

Kosmonauta0piorunów

@m-q czyli jak podatków nie masz wliczonych i dowiadujesz się o cenie dopiero przy kasie, to są jawne? ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
Mógłbym się zapytać, ale po co - przecież na każdym paragonie masz wyraźnie napisane, ile podatku zapłaciłeś i ba, masz nawet rozróżnienie na kategorie opodatkowania.

Kosmonauta2piorunów

@lurker_z_internetu ale ja to wiem kocie - tj. że każdy stan liczy inaczej, bo nawet to sam napisałem w poprzednich postach ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

I nie, nie ma na to usprawiedliwienia - stan w Ameryce nie jest odpowiednikiem naszego województwa i to nie jest godzina drogi do kolejnego stanu. Przez to nie widzą różnicy między stanami, bo to nie jest tak, że przeciętny jankes zmienia codziennie stan. Więc nikt nie porównuje cen w Walmarcie w Texasie z ceną w Californi. Ten brak jest wyłącznie po to, żeby przeciętnemu człowiekowi utrudnić życia, a korpo zwiększyć zarobki - psychologiczne działanie, że cena jest niższa, niż rzeczywiście zapłacą (i dlatego jest lobbowane w Kongresie, żeby broń boże tego nie zmieniać).

Kosmonauta0piorunów

@m-q wiadomo, że jawne - dlatego u nas ceny mają od razu zawarte podatki a przeciętny człowiek rozlicza PIT sam, kiedy w USA wykupują do tego usługi typu Turbo i muszą sprawdzać, ile obecnie wynosi podatek od sprzedaży ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Kosmonauta1piorunów

@InstytutKonserwacjiMaryliRodowicz może trochę zgoda, może i czujesz płacenie podatków, ale IMHO uważam, że nasza opcja, czyli to, co na cenówce jest tym, co na kasie jest lepsza, niż to, co na cenówce to jeszcze musisz SAM doliczyć podatek, zależny od tego, w jakim stanie się znajdujesz (raz, że nie ma VATu, dwa, że każdy stan sam ustala podatek od sprzedaży).

Kosmonauta0piorunów

@m-q przecież w USA tak samo masz pensję BEZ odliczonego podatku, tylko podaną w rozliczeniu rocznym lub godzinowym.

Hydeparkhttps://x.com/zasob_ludzki/status/1804426104188416483?t=ithfhZpsW6b-BQ0QoYJ-mg&s=19 #pracbaza
Kosmonauta33piorunów

@smierdakow no ja u siebie w firmie stosuję taką zasadę - o ile podniosę pensje sobie, o tyle podnoszę tym, co zarabiają najmniej.

Co prawda prowadzę JDG i zatrudniam tylko siebie, ale to już nieważne ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Sum1piorunów

@micin3 Ja to moim prawie w ogóle nie płacę. A dalej pracują, debile. Też na JDG.

Kosmonauta5piorunów

@dotevo no brawo Ty - ale Twoje życie nie jest jakimś wyznacznikiem "walki z korpo", bo wciąż, czy tego chcesz czy nie, korpo wspierasz każdego dnia, jeżdząc autem, korzystając z elektroniki czy nawet kupując ubrania.

Raz jeszcze, konkurencja nie wymiera dlatego, że ludzie uwielbiają korpo, tylko dlatego, że nie mają wyjścia - a do tego się odnosiłem, bo Twój pierwszy post brzmi jak typowy post freethinkera z "głupi ludzie wybierają korpo", gdzie przeciętny człowiek najzwyczajniej nie ma wyjścia, niż wesprzeć korpo.

Kosmonauta10piorunów

@dotevo nie, ludzie nie kręcą na siebie żadnego bicza - po prostu nie mają (finansowego) wyjścia.
Gdzie mają robić zakupy, jak mediana zarobków w Polsce wynosi około 4.2k PLN - w drogich osiedlowych sklepach, które nie mogą obniżyć cen, gdyż płacą więcej za towar i mają wyższe marże (bo nie mogą mieć mniejszych) od dyskontów?
Jaki telefon mają kupić, jak telefony robią WYŁĄCZNIE korporacje?
Jaki portal społecznościowy mają wybrać, pikabu? Nasza-klasa i inne podobne upadły nie dlatego, że ludzie się rzucili na korporacyjny chłam dla szpanu, ale głównie dlatego, że utrzymanie i wprowadzanie usprawnień takich portali kosztuje krocie (i nie tylko serwery, ale także koszty moderacji i obsługi) - a FB szybko wykryło, że na handlu danymi można się ładnie obłowić.

Konkurencja wymiera, bo brak jest właśnie państwowej ochrony mniejszych przedsiębiorstw i pozwalanie na wszystko molochom. Łatwo jest powiedzieć "głupi ludzie wspierają korpo", tak jak łatwo jest rzucić "wolny rynek sam się ureguluje" czy inne bzdety rodem z umysłu czternastolatka.

Heheszki polityczne#heheszkipolityczne #heheszki #polityka
Kosmonauta10piorunów

@dolchus tak, jak sam nie jestem zadowolony z obecnego rządu, tak przypominam, że rząd to nie hivemind mający jedną perspektywę, tylko składa się z wielu ministerstw i to, że istnieje kryzys lub problem ze sprawami niezwiązanymi z danym ministerstwem nie oznacza, że np. takie ministerstwo edukacji ma nic nie robić (co prawda de facto MEN akurat nic nie robi, ale to już osobny temat).

Tytan0piorunów

@pol-scot I oczywiście nie wspomnisz o setkach godzin konsultacji, o jeżdżeniu po szkołach, spotkaniami z Kościołem. Jebane nieroby!

Gruba ryba2piorunów

@micin3 w chuj sie napracowali podejmując decyzje o jednej lekcji religii... ale przynajmniej znowu napluli wyborcom w twarz...

DyskusjeJa mam szalony pomysł! może tak zamiast robota, który będzie bawił się z moim dzieckiem, wyprowadzał psa, grał
Kosmonauta44piorunów

@PlastikowySmith no patrząc po ostatnich obietnicach i jakości produktów Muska, to ten robot zagra na dziecku, wyprowadzi pianino i pomaluje psa.

Twórca1piorunów

@micin3 Aż się przypomniał żart o radzieckiej maszynie do krojenia jabłka na 4 części.

DyskusjeIntelektualiści wielkich lotów jak zwykle nie rozumieją czegoś, czego nie robili. Bo tu nie chodzi o Umiejętność
Kosmonauta2piorunów

@PlastikowySmith to fajnie, ale ja pracowałem od 6 roku życia, a mój kot studiuje prawo.
Dzieci nie powinni pracować i nie zapraszam do debatowania, bo nie ma o czym. Nie idźmy drogą amerykańską lub chłopskim rozumem "ja pracowałem i było dobrze, więc inni niech też pracują". Dzieci mają się bawić i uczyć, a nie spędzać swój czas zarabiając pieniądze - i mówię to jako osoba będąca mokrym snem Januszeksów, czli która naprawdę pracowała już w wieku 6 lat za grosze (na tyle ile sześciolatek może pracować oczywiście, nie żadna wycinka drzew czy fabryka, lecz sprzedaż na targowisku).

Autorytet5piorunów

@micin3 Ci znowu z tymi Januszeksami. Jam mówię tutaj o zwykłych obowiązkach z benefitem. Co ma dziecko nie pomagać w sprzątaniu, umyciu auta czy skoszeniu koło domu. To też praca. To lepiej jak pomoże, dostanie parę groszy. Uczenie się to też praca.