PanWFenomen
20piorunówŚroda wieczór to prawie czwartek, a czwartek to już mały piątek ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#piwo #piwokraftowe #craftbeer #chillout #pifkozpanemw

Środowa noc to wódy czas
@PanW W środę świętuje się inne święto :icecream:
Dołączył/a:
PanWFenomen
20piorunówŚroda wieczór to prawie czwartek, a czwartek to już mały piątek ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#piwo #piwokraftowe #craftbeer #chillout #pifkozpanemw

Środowa noc to wódy czas
@PanW W środę świętuje się inne święto :icecream:
nieinteresujsieInspirator
6piorunówPrzeglądam czasami oferty sprzedaży kamperów bo miałem w planie zmienić swojego 14-letniego kampervana na coś nowszego. Dzisiaj rzuciły mi się w oczy dwie oferty polskiej firmy Vannado robiącej piękne zabudowy vanów. Widać, że ciągle podnoszą jakość, a w ślad za tym idzie cena. Coraz częściej pojawiają się oferty kampervanów powyżej 500kzł. Fajnie się ogląda, ale zauważam coraz większy rozjazd między tymi ofertami, a tym o czym mógłbym chociaż pomarzyć :confused:
Chyba będzie trzeba się trzymać staruszka, chuchać i dmuchać.
Wspomniane 2 oferty:
https://www.otomoto.pl/dostawcze/oferta/volkswagen-crafter-vannado-karakorum-vannado-karakorum-ID6GbKDj.html
https://www.otomoto.pl/dostawcze/oferta/man-tge-vannado-alaska-vannado-alaska-ID6GbIln.html
Tak nawiasem, nie jestem z tą firmą w żaden sposób związany, podoba mi się co robią...
Jeśli masz zbędne 3 bański to tu oferta dla Ciebie :smiley:
Ciekawe są też oferty powypadkowych lub zjaranych kamperów. Co z czymś takim można zrobić?
@nieinteresujsie spalone, to pewnie da się tylko zezłomowac albo sprzedać :stuck_out_tongue_winking_eye:.
A zdjęcia ładne ;D
@nieinteresujsie między ofertową na zakupową jest około 75k różnicy. Kolega kupował wprawdzie nie vannado ale knausa ostatecznie ale objechaliśmy w rok chyba z 10 dealerów.
Jak coś stoi za 320 to za 270 bierzesz, jak coś stoi za 420 bierzesz za 360 itd. pandemia bardzo napompowała marże. Przy zakupie np. 5 szt bo chcesz wypożyczać bez zastanowienia dorzuca jeszcze po 15k rabatu od sztuki jeśli bierzesz z placu.
Więc jeśli ten o którym piszesz wychodzi 530k to zakładam że marża wynosi 160k i spokojnie kupisz go za 420-440k.
Sam przez 4 lata miałem ale to 14 lat temu uroczego MB100 którym 2 razy byłem w Chorwacji zanim mi się dzieci urodziły i jakoś mnie znów już nie kusi żeby prowadzić sracz na kółkach przez pół europy 90km/h ¯\\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯
Chociaż czasem tęsknie i paczam czy nie wpadł jakiś ciekawy klasyk np. l300 camper albo Datsun
CinkciarzFenomen
42piorunówAPOD z 31 stycznia. Widok jakby znajomy :smiley:
https://apod.nasa.gov/apod/ap240131.html

@Cinkciarz widziałem właśnie że pan Marcin dostał takie wyróżnienie, wreszcie jakieś konkretne zdjęcie :grinning: Niestety nie mam ostatnio czasu kompletnie tego wrzucać, także super że otagowałeś #apod :smiley:
Btw. zmieniłem też społeczność na Astrofotografia
Jakby ktoś chciał sobie automatycznie ustawiać tapetę APOD to na
1. linuksa https://github.com/sgsax/apod-desktop
2. windowsa https://apps.microsoft.com/detail/9WZDNCRFJ1XH
Dalmierz_PlozaGruba ryba
63piorunów#diy #rekodzielo #bizuteria
Kumpel, student leśnictwa, dorabia do budżetu domowego tworząc różnego rodzaju ozdoby.
Podoba Wam się to?
Pytanie też jak to może zacząć reklamować żeby się to przynajmniej częściowo sprzedawało. Raczej dużych pieniędzy z tego nie będzie miał ale daje mu satysfakcję taka zabawa w tworzenie, radzi sobie też w ten sposób w jakimś stopniu ze smutkami życia. A już zrobił trochę takich wisiorków, ma już jakąś wprawę w tym. Teraz eksperymentuje z trochę większymi rzeczami. Opowiadał o czymś w rodzaju lampki nocnej ale nie pokazywał jeszcze.

@Dalmierz_Ploza Ej, spoko to wyszło!
A mówię jako człowiek "z branży" bo sam prowadzę mały sklepik z rękodziełem i właśnie moją niszą są rzeczy świecące w ciemności ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ)
To kilka rad ode mnie jak "dorobić" sobie na rękodziele.
* Jeśli chce działać internetowo, kolega musi mieć świadomość że to będzie trwać i to nie krótko. O wiele szybciej na samym początku uderzyć w lokalne targi rękodzieła.
* Jeśli targi - na początku wybrać te, które są jak najbliżej i są jak najtańsze, bo najprawdopodobniej na początku zwrócą się tylko koszty, a będzie dużo rzeczy do "poprawienia", takich jak wygląd samego stoiska, jak pakować rzeczy itp.
* Jeśli NIE targi (co całkowicie rozumiem, bo sam jestem średnio targowy) bardzo warto odezwać się do lokalnych sklepów. Droższa używana odzież, sklepy modowe vintage, lokalne małe sklepiki rękodzielnicze, kawiarnie, księgarnie. Tak szczerze, jeśli tylko właściciel/ka są spoko, to nie ważne gdzie ten produkt trafi - on trafi w odpowiednie miejsce.
Współpracowałem z kawiarniami, kwiaciarniami, zdarzył mi się sklep z płytami vinylowymi i zrobiłem serię pod nich, generalnie jak chłopak jest kontaktowy, lokalnie naprawdę można znaleźć ludzi którzy będą chętni na współpracę. Ale przed zaczęciem tego tematu, trzeba dobrze sobie policzyć co się opłaca a co nie. Jaką chce mieć finalną cenę. Jak pakować. Co z uszkodzeniami? Taka forma sprzedaży nazywa się sprzedażą komisową, np. ja dając komuś swoje rzeczy zazwyczaj działam na zasadzie "RÓB CO CHCESZ, KAŻDY MA ZAROBIĆ I BYĆ ZADOWOLONYM" - ale prawda jest taka, że trafiłem na kilka osób które nie były w porządku i warto mimo wszystko ustalić szczegóły, spisać też umowę (jeśli czuje że jest ślisko) Średnio komis bierze 25-40%. Zdarzyło mi się 50% ale dałem rzeczy które mi się opłacały bo nie musiałem szukać klienta.
Tak czy tak sprzedaż komisowa to serio rzecz do rozpatrzenia na tym etapie i warto to przemyśleć.
SirkkaAurinkoAutorytet
2piorunówPoleci ktoś z Was jakiś porządny a w miarę tani rowerek treningowy ?
Do małego mieszkania dla użyszkodników 162 i 178 cm?
Ja używam zipro, ale opinie ma że nie jest dla niskich osób także nie wiem (180 here). Ma też strasznie niewygodne siodełko, po około 45 minutach d⁎⁎a chce odpaść
@SirkkaAurinko a może trenażer? Zajmie mniej miejsca, będziesz mógł trenować na swoim rowerze, pewnie da się coś taniego znaleźć.
nieinteresujsieInspirator
9piorunówCiekawe narzędzia do wyszukiwania podobieństw:
1. muzycznych https://www.music-map.com/
2. filmowych https://www.movie-map.com
3. literackich https://www.literature-map.com

@nieinteresujsie wpisałem "Fight Club" wyskoczyło "Star Wars" :confused:
jimmy_gonzaleGruba ryba
91piorunów
@jimmy_gonzale Jak rodzina chce wziąć kredyt, ale ma budżet na minusie to bank tym kilku osobom odmówi. Za to jak 36 (czy ile tam jest) milionowa grupa wykazuje stratę rok w rok, przez dekady i nawet planuje być na minusie w przyszłości, to nie ma problemu, kasa otwarta. Może to ktoś wyjaśnić?
@jimmy_gonzale niby śmieszne ale spłacać będzie każda osoba tutaj a do tego dochodzi jeszcze kredyt 0% z którego obecna władza powinna się wycofać ale z jakiegoś powodu nie chce...
nieinteresujsieInspirator
23piorunówDwa oblicza gór
W święta nadążyła się w końcu okazja na zimowy wypad w góry. Przed świętami wiało tak mocno, że decyzja zapadła w ostatniej chwili.
W sobotę wiatr trochę odpuścił więc ruszyliśmy na pętlę z Karpacza, przez Polanę, zielonym na Odrodzenie, grzbietem do Domu Śląskiego i powrót do Karpacza. Na Polanie plan trzeba było zmienić, bo zielony był nieprzetarty, a śniegu tyle, że nogi wpadały po kolana, czasem głębiej. Postanowiliśmy pójść żółtym na Słoneczniki, którym ktoś przed nami szedł. Postawiłbym tej osobie solidny kompot, bo po śladach szło się znacznie łatwiej. Im bliżej szczytu tym mocniej zaczynało wiać. Niestety nie miałem gogli i czułem jakby mi twarz przecinało tysiące kryształków lodu pędzących zdecydowanie za szybko. Po dotarciu na Słoneczniki skręciliśmy w lewo, ustawiając się tyłem do wiatru. Pierwsze osoby na szlaku spotkaliśmy dopiero przed Śląskim, dwóch strażaków w swoich niezniszczalnych uniformach na każde warunki. Współczułem im bo szli pod wiatr, a gogli też nie mieli, twarde chłopy. Latem żeby coś zamówić w Śląskim trzeba kilkanaście minut w kolejce postać. Tego dnia nie było prawie nikogo.
Śnieżkę, sobie odpuściliśmy bo tam zawsze wieje dwa razy mocniej, ale kilku śmiałków się znalazło. Schodząc minęliśmy półnagiego goscia udowadniającego, że niemożliwe nie istnieje. Trafiło się też kilka osób w trampeczkach, które pewnie wjechały wyciągiem na Kopę i się lekko zdziwiły.
W sumie wyszło jakieś 14 km, ale w tych warunkach liczę je podwójnie.
Po swietch w Karpaczu po śniegu zostały tylko wspomnienia, a na górze przestało wiać. Wybrałem się na pętlę przez Sowią przełęcz, Śnieżkę, Śląski, Strzechę Akademicką. Do Śnieżki było bardzo przyjemnie, prawie zero wiatru, mało śniegu, nie było slisko. Na Śnieżce oczywiście pizgawka i sporo ludzi. W plecaku rączki czekały na pierwszą okazję, ale do tej pory nie było takiej konieczności. W kilku miejscach na zejściu zakosami z Śnieżki jednak by się przydały, ale nie chciało mi się zakładać. Udało się zejść w jednym kawałku. Dobra pogoda automatycznie przełożyła się na ilość turystów. Dom Śląski znowu był oblegany, prawie jak latem. Droga przez Strzechę i w dół do Karpacza była już spacerkiem. Paradoksalnie największa szansa na wywinięcie orła pojawiła się na stromym odcinku już przy kościółku Wang.
Dwa wypady w ten sam region gór w przeciągu kilku dni i dwa zupełnie różne doświadczenia. Jestem zadowolony bo dawno nie miałem okazji zaznać gór w zimowej oprawie i dostałem zarówno wersję trudną, niedostępną oraz lekką i piękną.
Zabrakło mi jedynie aparatu bez funkcji kalkulatora.
Wybaczcie przydługi wpis, ale w pociągu nudno jest.
#gory #karkonosze #sniezka #podroze #trekking #zima

@nieinteresujsie o ile się nie mylę, tego "minęliśmy półnagiego goscia" GOPR ściągał. Zamarzł pod szczytem idiota.
lukmarGruba ryba
2piorunówZdecydowanie moje muzyczne odkrycie roku.

SilverMonkeyGruba ryba
28piorunówBaozi, czyli bułki na parze z wieprzowiną. Mniam.
#gotujzhejto #gotowanie

@SilverMonkey robisz to w parowarze elektrycznym, jakimś innym, czy sitku do zwykłego gara? właśnie noszę się z zamiarem kupna czegoś podobnego...
Drugie pytanie - jak to jest z przyprawami i solą? Podobno dań się nie soli bo to i tak spłynie na dno.
VelomapaInspirator
48piorunówZrobiłem ostatnio nową mapkę. Znacie program Zanocuj w Lesie? Może aktualna pogoda nie zachęca do wypadów do lasu ale trzeba przygotować się na lepsze czasy :smiley: #rower #bushcraft #bikepacking

VelomapaInspirator
72piorunówZrobiłem ostatnio nową mapkę. Znacie program Zanocuj w Lesie? Może aktualna pogoda nie zachęca do wypadów do lasu ale trzeba przygotować się na lepsze czasy :smiley:
https://velomapa.pl/mapy/zanocuj-w-lesie
Widziałem, że na innych tego typu mapkach jest informacja o używaniu kuchenki gazowej. Jednak w najnowszych danych, które pobrałem nic takiego nie ma. Wie ktoś skąd te dane można pobrać?
Mapka napisana w MapLibre-js (fork MapBoxa). Ostatnio bardzo fajnie zaczęto rozwijać tą bibliotekę. Dane o obszarach są w formacie mbtiles, żeby wszystko szybko i przyjemnie chodziło. Kafle są serwowane przez Martina , bardzo łatwy setup.
#bushcraft #las #rower #technologia #programowanie

@Velomapa to ja również zostawię duplikat. Konkretne miejscówki https://wiating.eu/
Można spać gdzie się chce, ci debile tego nie sprawdzają hehe
EndrevoirGURU
30piorunówWtorkowa noc to..... herbaty czas 😛
Dzisiaj pragnę przedstawić mix białej herbaty Marakuja i Brzoskwinia. Jest to naturalnie aromatyzowana herbata biała z Malawi, więc jest to moja pierwsza herbata z kontynentu afrykańskiego ;)
Liście herbaciane pochodzą z plantacji Satemwa, która została założona w latach 20 XX wieku przez szkota imieniem Maclean Kay który kupił ziemię od plantatora tytoniu. Od tej pory jego rodzina(w tym momencie 3 pokolenie) zajmuje się tym ogrodem, starając się jednocześnie pomagać lokalnej społeczności. Posiadają kilka klinik oraz wspierają szkoły w których uczy się ponad 1000 afrykańskich dzieci. Dodatkowo wspierają 120 młodych uczniów poprzez finansowanie stypendiów.
Co do samej herbaty, to w składzie poza samą białą herbatą znajdziemy również hibiskus, dziką różę, jabłko, płatki słonecznika, oraz naturalne aromaty brzoskwini i marakui. Susz jak to przy blendach nie składa się z całych liści. Herbatę parzyłem w temperaturze 85 stopni, do kubka 300ml wsypałem 5g suszu. Pierwsze parzenie 2min, drugie wydłużyłem do 4. Napar jest jasny, brązowy, może bursztynowy. W aromacie herbaty bardzo mocno czuć tytułową brzoskwinię, oraz inne, kwaśne owoce. Smak jest ciekawy, bo słodki smak przełamuje właśnie kwasowość owoców. Można trochę skrócić parzenia, wtedy nie wyjdzie aż tak dużo kwasowości. Nie są to niewiadomo jakie wodotryski, ale jest to ciekawa propozycja na wieczór.

Komentarz usunięty
>@Endrevoir Wtorkowa noc to..... herbaty czas 😛
Jest to również noc darmowej reklamy. Serio myślisz że ludzie tego nie widzą?
GazelkaFarelkaGURU
105piorunówPonieważ na hejto niegodni ludzie szkalują kotlety mielone, postanowiłam podzielić się z wami tym fantastycznym daniem polskiej kuchni.
Dzisiaj trochę chude, bo taki kawałek mięsa dostałam od mamy, ale normalnie polecam z karkówki.

Gdzie ty można zminusować? Kotlety dla bezzębnej części społeczeństwa.
@GazelkaFarelka Wiesław Paleta approved!
nieinteresujsieInspirator
0piorunówKolejny raz po aktualizacji Manjaro mam problem z miejscem na dysku. Usuwam jakieś pierdoły, czyszczę cache i nadal dostępne zero. Dopiero po usunięciu 10+ GB zaczął pokazywać cokolwiek dostępnego. Coś z matematyką też jest słabo - rozmiar: 436G, użyte: 410G, dostępne: 2,9G. Może ktoś to wyjaśnić?
#linux #manjaro #archlinux

U mnie manjaro obecnie działa fajnie, ale miałem taką sytuację wcześniej, że odpalałem aktualizację raz na kilka mc i zawsze był problem. Dochodzę do wniosku, że Manjaro trzeba cały czas trzymać aktualne bo inaczej kaszana
Komentarz usunięty
BigosAutorytet
0piorunówGdzie teraz można oglądać mecze online? Jakieś strimy coś?
#kiciochpyta
@Bigos strims.top
kamyk1984Tytan
0piorunówMam pytanie do osób podróżujących do UK. Wybieram się tam w tym tygodniu i nie wiem jak jest teraz tam z roamingiem. Mam abo w Orange i nigdzie na ich stronie nie ma sprecyzowanej informacji na ten temat. Orientuje się ktoś czy trzeba wykupować dodatkowe dane w roamingu? Jakieś specjalne pakiety na połączenia? Dzwonić raczej nie będę, ale internet się przyda do chociażby google maps. Z góry dzięki za pomoc.
#podroze #wielkabrytania #telefony
Komentarz usunięty
@kamyk1984 obszerne i aktualne informacje znajdziesz na stronce:
https://prepaid-data-sim-card.fandom.com/wiki/United_Kingdom
United KingdomThe United Kingdom consists of England, Wales, Scotland and Northern Ireland. This article covers only the UK and doesn't cover the Crown dependencies of Guernsey and Jersey (known as the Channel Islands) and the Isle of Man, all of which are part of the UK's +44 numbering plan despite being outside the UK, or any British overseas territories. At many large airports, prepaid SIM cards are available from vending machines after passport control in the baggage reclaim hall before customs, and therePrepaid Data SIM Card Wiki@nieinteresujsie Dobra stronka, dzięki. Ale jest tam tylko o sieciach UK, a ja nie planuję kupować tam karty SIM. Ceny też niezłe. Ostatnio przyjechał do mnie znajomy ze Szkocji i kupił polską kartę SIM, bo wybierał się na urlop do Grecji i praktycznie wszystkie usługi za darmo, a na brytyjskiej karcie charge taki, że by się nie wypłacił :grinning:
PiechurGruba ryba
31piorunówSiema,
Zapraszam na #piechurwedruje :hiking_boot:, w którym opiszę jedną z tras, którą można wejść na najwyższy szczyt Beskidu Wyspowego.
---------
Szczyt: Mogielica (Beskid Wyspowy)
Data: 27 lipca 2019 (sobota)
Staty: 15km, 5h30, 850m przewyższeń
Lato było ciepłe i nawet nie tak deszczowe, więc w głowie pojawił się pomysł na wykorzystanie sprzyjających warunków pogodowych. Żona była już w 3 miesiącu ciąży, ale czuła się całkiem nieźle, więc pomyśleliśmy o wypadzie w góry. Skonsultowaliśmy plany z ginekologiem, który nie widział przeszkód, także pozostało znalezienie odpowiedniej trasy.
Nasz wybór padł na Mogielicę, która jest jednym ze szczytów należących do #koronagorpolski . Była to pierwsza góra, którą miałem zdobyć w ramach klubu, do którego zapisałem się miesiąc wcześniej. Do wycieczki dołączyli także kuzynka oraz brat.
Do Jurkowa, z którego startowaliśmy, dojechaliśmy około godziny 8:00. Sprawdziliśmy ekwipunek i ruszyliśmy w trasę. Pierwszym problemem okazało się odnalezienie, którędy biegnie szlak - początki zawsze wyglądają w ten sposób. Na szczęście napotkani mieszkańcy wskazali nam drogę i mogliśmy kontynuować.
Szliśmy szlakiem niebieskim, który prowadził cały czas pod górę. Ze względu na stan błogosławiony, w jakim była żona, nie forsowaliśmy się i tempo było raczej leniwe, także trasa nie była męcząca. Myślę, że idąc normalnym tempem możnaby się tam jednak trochę zmachać. Po drodze przechodziliśmy przez małą polanę, na której zdecydowaliśmy się zrobić krótką przerwę. I tak, powolutku i krok za krokiem, dotoczyliśmy się do rezerwatu Mogielica.
W kilku miejscach ścieżka prowadziła stromiej pod górę i te fragmenty były już jednak dla mojej żony wyzwaniem - zaczęła słabnąć, także robiliśmy częstsze przerwy i pilnowaliśmy, aby była najedzona i nawodniona. Ostatecznie dała sobie radę, ale z dzisiejszej perspektywy myślę, że lepiej było wybrać jakąś trasę o mniejszym nachyleniu.
Na szczycie wspięliśmy się na wieżę widokową, co dla dziewczyn okazało się być sporą trudnością ze względu na ich lęk wysokości, jednak przemogły strach i nie żałowały - widoki były tego warte. Od tamtej pory wieża przeszła remont i jej konstrukcja została wzmocniona, także śmiało można na nią wchodzić.
Po krótkiej przerwie na posiłek ruszyliśmy dalej. Byłem trochę niezadowolony, bo nie udało mi się przybić pieczątki do książeczki - nie wiedziałem, gdzie jest. Okazało się, że była w skrzynce na słupku z nazwą szczytu, czyli prawdopodobnie w najbardziej oczywistym miejscu. Nie wiem, co mnie wtedy przyćmiło, że jej nie zauważyłem.
Zaczęliśmy schodzić żółtym szlakiem prowadzącym przez rozległą Polanę Stumorgową. Widoki były piękne i szło się żwawo. Dotarliśmy do przełęczy pod Małym Krzystonowem, spod której znów czekał nas krótki fragment wchodzenia pod górę, jednak bez żadnych tragedii.
Niedaleko Krzystonowa na Polanie Wały jest baza namiotowa i postanowiliśmy pójść tam na chwilę zobaczyć jak wygląda. A wyglądała jak baza namiotowa. Zdobyłem tam pieczątkę, a następnie zielonym szlakiem zeszliśmy do miejscowości Półrzeczki, po drodze maczając stopy w płynącym obok strumieniu.
Z Półrzeczek do Jurkowa prowadziła już droga asfaltowa. Po prawie 3 kilometrach dotarliśmy do samochodu i odjechaliśmy w kierunku Krakowa. Byliśmy zadowoleni zarówno z wypadu, jak i z tego, że udało nam się spędzić razem czas. Jak się również okazało była to ostatnia wycieczka w góry mojej żony przed porodem, także tym bardziej cieszyliśmy się, że udało się na nią wybrać.

@Piechur zazwyczaj jest kilka miejsc z pieczątkami. Warto mieć screena w telefonie z tej strony https://kgp.info.pl/pieczatka-korony-gor-polski-gdzie/
Pieczątka Korony Gór Polski – gdzie ?Propozycje miejsc, w których możemy uzyskać potwierdzenie zdobytego górskiego szczytu w postaci pieczątki do książeczki Korony Gór Polski.Korona Gór PolskiwonszGruba ryba
4piorunówKumpel wstał dzisiaj o 15 jeszcze nachlany więc szybka samotna pętelka dla odświeżenia głowy na hołmofis. Próba ogarnięcia na slacku czemu soft się nie buduje przy prędkości 35kmh wyprzedzając traktor to się okazuje niekoniecznie udany pomysł, musiałem to odłożyć do czasu powrotu do domu.

Już rozumiem czemu tak się teraz ciśnie na powrót do biura. Home office jest niebezpieczny dla zdrowia
@HRJvc0Dxobha no ale ten office właśnie nie był w home
przypomniał mi się klasyk :grinning: https://youtu.be/kl6rsi7BEtk?si=Zbq5aZfkCttKqs5O
NCIS ridiculous hacking scene: one keyboard, two typists HDYouTube@nieinteresujsie emacsem przez sendmail...tudzież biggsem przez abby
PiechurGruba ryba
20piorunówSiema,
Zgodnie z wczorajszą zapowiedzią dzisiaj o wypadzie na Skrzyczne. Jak zawsze zapraszam do czytania i śledzenia tagu #piechurwedruje :hiking_boot:
---------
Szczyt: Skrzyczne (Beskid Śląski)
Data: 24 czerwiec 2020 (środa)
Staty: 11km, 4h, 780m przewyższeń
Na wycieczkę wybrałem się z kuzynem, jego żoną i kolegą w celu zdobycia kolejnego szczytu liczonego do #koronagorpolski. Zdecydowaliśmy się rozpocząć wyprawę wieczorem tak, aby w górach móc podziwiać zachód słońca.
Rozpoczęliśmy w Szczyrku i zielonym szlakiem poszliśmy w stronę Becyrku. Ta część drogi była raczej łagodna. Słońce powoli chyliło się ku zachodowi i jego pomarańczowa tarcza migała nam między drzewami.
Niedaleko za Becyrkiem zdecydowaliśmy się na krótki odpoczynek, zatrzymując się w miejscu, gdzie drzewa były przerzedzone i był dostępny ładny widok na okoliczne góry. Kolega moich kuzynów wykazał się eksperckim wręcz przygotowaniem i wziął ze sobą kuchenkę turystyczną, garnek, kilka kubków i dwie butelki grzańca. W takich oto miłych okolicznościach pożegnaliśmy się ze słońcem. Co prawda, nie było nam dane dobrze go zobaczyć, ponieważ naokoło zbierała się mgła, ale niebo i tak wyglądało pięknie.
Ruszyliśmy w dalszą drogę. Ten odcinek na Skrzyczne był już nieco bardziej nachylony, a ja zacząłem żałować, że wypiłem alkohol, czego zwykle jednak nie robię - wpłynął on negatywnie na wcześniej osiągniętą równowagę oddechowo-ruchową.
Naokoło zapanował mrok, więc włączyliśmy czołówki. Zrobiło się całkiem ciekawie i dalsza droga minęła szybko. Doszliśmy do górnej stacji wyciągu narciarskiego, która jest tuż przy samym szczycie. Jest przy niej dostępna platforma widokowa, z której rozpościera się widok na okolicę.
Niedaleko jest również schronisko PTTK, do którego udaliśmy się po pieczątki i na krótki odpoczynek. Było ono otwarte, można było wejść do środka i skorzystać z łazienki. Pieczątka czekała na zewnątrz, o czym poinformował nas jeden z rezydentów.
Po zjedzeniu kanapek zapadła decyzja o powrocie, tak więc rozpoczęliśmy schodzenie do Szczyrku. Dla odmiany wybraliśmy niebieski szlak i już niebawem byliśmy na polanie Jaworzyna. Teren jest często odsłonięty, ponieważ zbocze oferuje kilka tras narciarskich.
Tuż za polaną weszliśmy w gęstą mgłę, w której brodziliśmy aż na dam dół. Była to zdecydowanie najbardziej klimatyczna część wycieczki. Minusem takich warunków jest to, że światło własnej latarki odbija się w drobinkach wody zaraz przed twarzą, co utrudnia widzenie. Dobrze wtedy przypiąć latarkę do paska od plecaka na klatce piersiowej (jeśli się taki ma) i skierować ją w dół, lub nieść ją po prostu w ręce. Można oczywiście dalej mieć ją na głowie, co kto woli.
W końcu dotarliśmy z powrotem do Szczyrku i na miejsce, w którym zaparkowaliśmy, musieliśmy już dojść chodnikiem. Całą wyprawę wspominam miło i planuję powrócić na Skrzyczne, ale tym razem dla odmiany w zimie.
Trasa dla zainteresowanych:
https://mapa-turystyczna.pl/route?q=49.7147150,19.0231240;49.6990030,19.0354930;49.6843010,19.0317970;49.6875211,19.0302870;49.6950900,19.0236400;49.7074730,19.0124740;49.7147150,19.0231240&utm_source=android_app&utm_medium=share&utm_campaign=share_route

👍