pss8888Twórca
Dołączył/a:
- 25 wpisów
- 76 komentarzy
- 0 obserwujących
Komentarz usunięty
Komentarz usunięty
Komentarz usunięty
Komentarz usunięty
Komentarz usunięty
@Cori01 Tak, zgodzę się z tym że dieta powinna być oceniana indywidualnie, dobrana do celu jaki chcesz osiągnąć i trybu życia, jaki prowadzisz. Tutaj w domyśle rozmowa jest o osobach insulinoopornych, które mają problem z nadwagą i chcą schudnąć.
To w sumie oczywiste, że inaczej jesz jak chcesz schudnąć, a inaczej jak chcesz przybrać na wadze. Dwa posiłki są dobrym pomysłem przy diecie redukcyjnej np. 1300 kcal (jak u mnie), bo gwarantują mi, że przynajmniej 2x dziennie najem się do syta, a resztę jakoś przepękam. Przy rozdzieleniu tego na 5 posiłków, byłaby wiecznie głodna i wkurwiona.
Jeżeli chcesz przybierać na masie, to kilka posiłków to dobry pomysł.
@GazelkaFarelka nie wiem, nie przekonuje mnie to. Jednak myślę to jak ktoś powinien jeść powinno być indywidualnie oceniane. Ja mam stwierdzona insulinoopornosc. Przy czym jestem chuda a jakiś czas temu jeszcze miałam niedowagę. Wszystkie czasy które wspominam np studia gdzie jadłam dwa lub trzy posiłki dziennie kojarzą mi się z tzw śpiączka spożywczą i zmęczeniem po jedzeniu. Teraz zmęczenie też się zdarza, mimo że jem 5-6 posiłków dziennie, ale znacznie rzadziej i to co poprawia mój stan to jedzenie zawsze o tych samych porach i z odstępami. Jasne chciałabym jeść rzadziej ale dla mnie na przykład aktualne ważne jest żeby przytyć. Choć nie wyobrażam siebie powrotu do posiłków dwa razy dziennie. Dodatkowo nie wyobrażam siebie przyjąć ok 1800 kcal w dwóch posiłkach, mój brzuch na raz by tego nie strawił, więc znacznie lepiej się czuję trawiąc mniej kcal a częściej. Za to mój przyjaciel je jeden max 2 posiłki dziennie i czuję się świetnie, w przeciwieństwie do sytuacji gdzie starał się jeść częściej i mniej.
@konski Tak się ma, że zalecają tą dietę od czterdziestu lat a ludzie są coraz grubsi i ilość cukrzyków rośnie, więc chyba pora sobie tym dupę podetrzeć.
Na zdrowy chłopski rozum (chociaż raczej staram się go nie używać, bo potrafi sprowadzać na manowce), czy ktoś "leczy" nietolerancję glutenu czy laktozy nakazem wpierdalania powyższych 5 x dziennie? A nietolerancję węglowodanów usiłują leczyć od czterdziestu lat nakazem wpierdalania 5 x dzienie węglowodanów.
Jeżeli ktoś w teście obciążenia 75 g glukozy ma glukozę 190 po 2 godzinach, to dlaczego na diecie "cukrzycowej" każdy posiłek składa się z 80-100 g węglowodanów (które są redukowane do glukozy) i jaką będzie miał glukozę 2 h po posiłku na takiej diecie? Zrób takich 5 posiłków dziennie co 3 godziny i masz 15 godzin na dobę z glukozą pod 200. A potem ojoj, niestety u pana dieta nie działa, cukry nadal wysoko, proszę insulinka. No kurwa gdybyśmy mogli tylko dowiedzieć się czemu po jedzeniu dużej ilości (wielo)cukrów masz wysoki poziom cukru we krwi, niesamowita sprawa, co?
Jest już masa nowszych badań, gdzie jest wykazane, że diety low carb czy ketogeniczne, ze zredukowaną liczbą posiłków, są dziesięciokrotnie bardziej skuteczne, zarówno pod względem redukcji masy ciała jak i wycofania insulinooporności.
@pss8888 jak to sie ma do diety watrobowej gdzie jesz co 3h, przy zalecanej liczbie posilkow 4-5? I to wlasnie w niej Mamy zasade mniej ale czesciej? Ta dieta jesli sie nie myle jest rowniez zalecana dla ludzi z insulinoodpornoscia poniewaz nie ma zbyt duzych wyrzutow insuliny po posilku, a skoro piszesz ze lepiej rzadziej ale wiecej to wyrzuty te beda wieksze?
Komentarz usunięty
@pss8888 Krzysztof Ibisz mówił, że 5 posiłków dziennie, fitness, sport.
Komentarz usunięty
Komentarz usunięty
@pss8888 jeśli kamikadze jakimś cudem przeżyje, to z twoich pieniędzy będzie leczony lub jego życie będzie podtrzymywane.
@Pantokrator "mam zabezpieczenie więc jestem nieśmiertelny" xd
@pss8888 Najwięksi samobóje, jakich widziałem, jeździli w komplecie ochraniaczy, więc coś w tym jest.
Komentarz usunięty
@pss8888 teoretycznie potem ludzie dorastają i kształtuje się wyobraźnia oraz przewidywanie skutków własnych działań. A z moich obserwacji niestety nie u wszystkich :smiley:
@pss8888 Serio tak często sobie ludzie łby na rowerze rozwalają? Całe życie upadałem na ręce i bark. Bark mam w kiepskim stanie. Na łapach blizny i trochę problemów po złamaniach. Głowa cała.
Nawet jak się na motocyklu wywaliłem, to wylądowałem głową na prawym ramieniu bo sobie odruchowo podłożyłem.
A ogólnie, jestem człowiekiem bardzo kiepsko skoordynowanym i niezbyt sprawnym.
Więc zakładam, że przeciętny zjadacz chleba głowę chroni nawet skuteczniej.
Sens kasku znam i rozumiem. Po prostu ciekaw jestem skali tego ryzyka.
Komentarz usunięty
@pss8888 Statystycznie zyski zdrowotne z regularnej jazdy rowerem dla dorosłych przewyższają szkody związane z wypadkami. Do tego jeszcze jest udowodniona naukowo zależność że przy rowerzystach bez kasku kierowcy samochodów jeżdżą uważniej jak przy "pedalarzach w spandexie"
Choć oczywiście zdecydowanie warto zakładać kask i sam bez niego nigdy nie jadę i dzieciom nie pozwalam.
Komentarz usunięty
Komentarz usunięty
Komentarz usunięty
Komentarz usunięty