Wykończyłem dziś próbkę kwiatowego przyjemniaczka I Profumi di Firenze L'Uomo di Pitti
saradoninOsobistość
Dołączył/a:
- 149 wpisów
- 1051 komentarzy
- 6 obserwujących
Psiukłem delikatnie Headspace Myrrhe i delikatnie (bodajże 5 strzałów) w zupełności wystarcza. To jest bardzo rzadki przykład umiejętnego zastosowania ambroksanu, ponieważ przy normalnej aplikacji to ja go nie czuję i mnie nie drażni. Natomiast robi to co robi, czyli odrywa zapach od skóry i tworzy z niego bańkę wokół. Co prawda przy oversprayu już gryzie i boli łeb, ale to był błąd, bo wcale tego nie wymaga.
Temat zrealizowany koncepcyjnie bardzo fajnie, zapachy pasują do charakteru poszczególnych diabłów. Najlepiej to po prostu wziąć sample set, również ładnie zrobiony z kartami z opisami diabła i zapachu.
Dziś rzadko psikany najsłodszy zapach w kolekcji - Le Couvent Ambra
Dziś dzień zimny, ale słoneczny, więc mnie naszło na TRNP Sanctum.
Montabaco, podobnie jak Ormonde Man to syntetyczny potworek na bazie Iso E Super (pewnie znów 80% kompozycji to Iso), który mi wyłącza nos po 30 minutach i tyle go było czuć.
@saradonin to u mnie jest akurat było dużo lepiej niż w przypadku OJ
@Qtafonix z Felicity od Paradis des Sens też mam to samo, po 1,5h nie czuje kompletnie nic, choć otoczenie czuje.
@saradonin u mnie niestety to samo, z tego powodu gdy ktoś pyta o zbliżony zapach to poleceam Eden od Paradis Des Sens.
@Qtafonix z Felicity od Paradis des Sens też mam to samo, po 1,5h nie czuje kompletnie nic, choć otoczenie czuje.
Beaufort Lignum Vitae
@dziadekmarian tak, taki maślany biszkopt z solą, a obok cytrynowa babka piaskowa, czyli można by rzec, że zupełnie niebufortowy
@saradonin To ten taki trochę markizowy/ciasteczkowy, nieprawdaż?
@dziadekmarian tak, taki maślany biszkopt z solą, a obok cytrynowa babka piaskowa, czyli można by rzec, że zupełnie niebufortowy
To dobrze, że nic ciekawego.
Cena jest prawdopodobnie historycznie najniższa.
"Son, I am disappoint"
A mogłeś wykorzystać okazję i zmoggować ich jakimś śmierdzielem.
Bladym świtem wleciał Miller et Bertaux Oh ooooh oh i o dziwo jeszcze czuję, choć tytan parametrów to nie jest.
Za 2,5 zł to już nie patrz na bieda-perfumki, bo w tej kwocie wkraczasz już w terytorium Le Couvent czy Miller et Beratux jak się trafi promka lub drop w luxury.
@Vilified pozwolę sobie włączyć się do dyskusji - Le Couvent poznalem na razie 3 - Porto Bello, Aqua Millefolia i Santa Cruz. Z tej trójki te dwa pierwsze można sobie odpuścić, natomiast bardzo ucieszył mnie Santa Cruz - jeszcze nie testowałem globalnie, ale to są klimaty AdP Fico di Amalfi, tylko trochę mniej słodkie a bardziej jaskrawe dzięki cytrusom, do tego trwałość wydaje się dużo lepsza. z Millera et Bertaux przyjemny jest Newsletter (jesień/zima) i Green, green, green (wiosna/lato)
@Vilified
Le Couvent to nie są jakieś wielce odkrywcze kompozycje, tylko po prostu dobrze zrobione, bo za wieloma z nich stoi J.C. Ellena, twórca większości hitów Hermesa. Rozpiętość jest spora, więc zależy co lubisz. Poza najwyższą linią, która wychodzi poza podaną kwotę, najwyżej oceniam: Kythnos, Valparaiso i Porto Bello.
Miller et Bertaux natomiast mają artystyczne i niekiedy dziwaczne twory, moim zdaniem wybitne kompozycyjnie, ale niekonsekwentne parametrowo. Najbardziej wybijającym się zapachem jest oczywiście kadzidlak z koprem, czyli Study No 23, który mógłby kosztować 10zł i nadal by się pozytywnie wyróżniał na tle konkurencji. Polubiłem się też z korkowym Aymara. Warto spróbować niezwykle oryginalnych A Quiet Morning (gotowany ryż i szafran bardzo podobny jak w Ganymede) i Pimiento+++ (odświeżająca szałwia z papryką i lodem).
@saradonin A które Couventy i Millery byś polecał do wgryzienia się w markę?
@Vilified
Le Couvent to nie są jakieś wielce odkrywcze kompozycje, tylko po prostu dobrze zrobione, bo za wieloma z nich stoi J.C. Ellena, twórca większości hitów Hermesa. Rozpiętość jest spora, więc zależy co lubisz. Poza najwyższą linią, która wychodzi poza podaną kwotę, najwyżej oceniam: Kythnos, Valparaiso i Porto Bello.
Miller et Bertaux natomiast mają artystyczne i niekiedy dziwaczne twory, moim zdaniem wybitne kompozycyjnie, ale niekonsekwentne parametrowo. Najbardziej wybijającym się zapachem jest oczywiście kadzidlak z koprem, czyli Study No 23, który mógłby kosztować 10zł i nadal by się pozytywnie wyróżniał na tle konkurencji. Polubiłem się też z korkowym Aymara. Warto spróbować niezwykle oryginalnych A Quiet Morning (gotowany ryż i szafran bardzo podobny jak w Ganymede) i Pimiento+++ (odświeżająca szałwia z papryką i lodem).
@Lekofi zależnie od linii, w oficjalnym sklepie:
Il concentrato €26 za 10ml,
Eau de parfum €46 za 50ml,
Eau de parfum Rinascimento €94 za 100ml (nie wiem czym ta linia się różni od zwykłych EDP).
Poza oficjalną dystrybucją niestety są słabo dostępne w innych sklepach, więc promocje są bardzo rzadkie. Czytałem, że lokalnie w drogeriach bywają po taniości. Natomiast w Beautinow mieli testery EdP po 255zł i to była top okazja.