scqrqbDebiutant
12piorunówPanowie i Panie. muszę tutaj to opowiedzieć bo sytuacja kuriozalna. A jednocześnie śmieszna. Wychodzę z domu, godz 5:30 rano, poranek wszystko spoko, środa, idę do auta żeby jechać do roboty, a samochód na placu stoi. No patrzę, nic nowego zaparowany samochód jak zawsze tylko trochę bardziej, no okej, idę otwieram brame, i spoglądam na tylnie siedzenie, patrzę no krwa nie dowierzam co widze, jbany kopruch menel śmierdzący, wpidolil mi się do auta na tylną kanapę i sobie spał. Ja w szoku, co się stało właśnie, mówię do typa, gościu co ty tu robisz, wypiedalaj. Chłop wstał w podskokach przestraszony, prawie się wypieprzyl na ziemie.. Ja wyjeżdżam samochodem z placu, a ten menel bełta puszcza na środku drogi i jak gdyby nigdy nic se stoi. Pojechałem już dalej do roboty.. Z myślą co tu się właśnie odj*balo.. Nie zostawiajcie auta na placu otwartego..
Potwierdzam. Byłem tym menelem.
@Dynamiczny_Edek to czemu się ludziom do samochód pakujesz, słucham?
@Byk bo do domów mnie nie wpuszczają. :-(
Co za jełop zostawia otwarty samochód?