No cóż.. Palę i można powiedzieć że przejarłem ten czas kiedy wszystkie te nowe przepisy
wprowadzają. Nadal zostaje przy klasyce. Nie ma innego tańszego sposobu na wapowanie niż kupowanie olejów i aromatów z szarej strefy. Grzałka fused alien Clapton, 0.45ohm. 3 miesiące grzała wytrzymuje po przepaleniu i wymianie waty. Olej za 230 zł 6mg/1l + co 3 miesiącem 5 aromatów. = 360 zł za pół roku wapowania. Zaczynałem od starych mildow z grzała na waciki, i inne wynalazki.. Nie podobają mi się gotowe fajki z akusem i olejem już na starcie, ten pomysł jest kiepski i należy go ograniczyć, niestety dla mnie sprowadza się to tylko do zwykłego lenistwa dzisiejszego społeczeństwa. Szybko do buzi i buch. A potem płuca siadają o tych chińskich zabawek