Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

solly-1Fenomen

Dołączył/a:

  • 163 wpisów
  • 2933 komentarzy
  • 0 obserwujących

Lider

w Hydepark

57piorunów

Na podstawie zebranych doświadczeń, moich i cudzych, w ostatnich miesiącach, chciałbym się podzielić kilkoma doświadczeniami "mieszkaniowymi" i jednocześnie zapytać Was o opinię. Historii jest kilka i postaram się je rozłożyć na kilka dni. Mają różny stopień ładunku emocjonalnego, który postaram się stopniować. Dzisiaj wrzucę temat, który był chyba taką kroplą, która przepełniła czarę a wydarzył się w miniony weekend i mnie uruchomił. Ale zacznę od postawienia pytań:

Jak jest z dostępem do Waszych domów/mieszkań? W jaki sposób organizujecie odwiedzanie Was przez rodzinę lub znajomych?

Do minionego weekendu szykowaliśmy się od kilku ładnych tygodni. Zaprosili nas przyjaciele, bliscy nam ludzie, z którymi niestety widujemy się rzadko - mają nawał pracy i innych obowiązków. Kilka tygodni temu zaprosili nas na cały weekend u siebie pod miastem - sielaneczka, piękna chałupa, ogród, grill, pożegnanie lata no i jeszcze inna okazja, ale mniejsza o to. Mieliśmy taki luksus, że koleżanka zabrała nas z domu i w niedzielę miała odwieźć. Luksus. Sobota, pora obiadu, ja z kumplem delikatnie napoczynamy szkocką i wspominamy, koleżanka szykuje obiad, moja różowa jej pomaga. Dostaję telefon. Wujek:

-No cześć, będziemy u Was za jakieś pół godziny.

No tak k...a. Jak zawsze. Po co zaproszenie, po co uprzedzać. Koleś, który ma do mnie niemal 2 godziny jazdy informuje mnie łaskawie, że będzie za pół godziny w moim domu. Tyle razy prosiłem, i nie tylko jego, pół żartem pół serio - uprzedzaj, zapowiadaj się. To samo miałem z rodzicami, którzy kiedyś potrafili mi zadzwonić domofonem do mieszkania, że byli na spacerku i wpadają na kawę - np. w sobotę rano, jak leżę nieprzytomny, a mieszkanie na przyjmowanie gości średnio się nadaje. Bo moi rodzice są nauczeni, że się do nich wchodzi jak do siebie, tak samo jak do moich dziadków na wsi - tam nikt drzwi nie zamykał, sąsiad, listonosz - wchodzili jak chcieli. A dla mnie to nie jest normalne. Mi się w głowie nie mieści, że można kogoś informować, że zaraz się u niego będzie mając w poważaniu jego czas, prywatność i plany. Teściowie? To samo. Wpadli kiedyś do nas w niedzielę na obiad i byli zdziwieni, że nie bardzo mamy ich czym przyjąć - musiałem zasuwać po pizzę xD

Jakoś na przestrzeni lat udało się wypracować, że jednak rodzice do nas dzwonią, zanim do nas wpadną. Nie wiem, co Wy na to, ale według mnie, niezależnie od stopnia pokrewieństwa, tak powinno być. Ale wujo wie swoje...

Jw, będziemy u Was za jakieś pół godziny. Kręcę głową z niedowierzaniem i krótko i na temat odpowiadam:

-Nie ma nas.

-O! Słyszę wielkie zdziwienie w głosie, bo kto to widzioł, żeby w sobotę po południu nie być w domu. A gdzie jesteście?

-U znajomych pod miastem, wyjechaliśmy na weekend.

-A.... Bo wiesz, na kawę chcieliśmy wpaść, i cośtam mi w komputerze trzeba zrobić.

-Mhm, no lipa... Darowałem sobie komentarz, że jakby zadzwonił przed wyjazdem, to by sobie oszczędzili jazdy, ale wujo wie lepiej.

-To gdzieś za ile możecie być?

KURAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA! No pie*ony, wiem, że żyje w innych normach społecznych i za słuszne uznaje tylko te, które wyznaje sam, ale to było przegięcie pały. Mamy wszystko rzucać, olać, że kumpela się szykuje z obiadem, tylko wracać do domu. Nope.

-Nie możemy być, bo po pierwsze nawet nie mamy samochodu, a po drugie zaraz siadamy do obiadu.

Koleżanka się przejęła, że przecież może nas zawieźć jak coś pilnego, ale zacząłem spieprzać ze słuchawką i machać ręką, byle tylko wujo tego nie usłyszał xD

-A to ja mogę po Was podjechać.

-No nie, wujek, nie. Wracamy jutro wieczorem.

-AHA!

Pretensja w głosie słyszalna, ale mam to gdzieś. Pozwoliłem sobie na delikatnego prztyczka:

-Także następnym razem tylko zadzwoń wcześniej żebyśmy w domu byli, hehe

Różowa się przejęła, że może to coś pilnego, ale nie. Rozmowa się skończyła, niesmak pozostał, ale go spłukałem 😉

Ja wiem, że kiedyś było inaczej, ale ja nie żyję kiedyś tylko teraz i mnie nie obchodzi jak mi mama opowiada że kiedyś sąsiad do sąsiada to bez pukania wchodził a teraz mi opowiada jak to do niej koleżanki wpadają bez zapowiedzi, ale co mnie to? Nie znam ludzi z mojego pokolenia, u których by to w taki sposób funkcjonowało. A jak Wy uważacie?

W jaki sposób przyjmuję gości?

  • Tylko na wyraźne zaproszenie z mojej strony27% (67 głosów)
  • Niech przychodzi kto chce, byle się zapowiedział odpowiednio wcześniej54% (135 głosów)
  • Czym chata bogata, niech wpada każdy o każdej porze5% (12 głosów)
  • Rodzina niech wpada kiedy i jak chce, znajomi niech się zapowiadają6% (15 głosów)
  • Żadnych gości never :)8% (19 głosów)

248 głosów

Pokaż więcej komentarzy (58)

Osobistość

w Dyskusje

35piorunów

Ej, i .
Kupiłem zmywarkę i wyszło mi, że mam za mało sztućców, bo teraz wkłada się je do zmywarki.
Już wcześniej miałem sztućce od polskiej firmy Gerpol, więc kupiłem drugi identyczny komplet.
Problem pojawił się już po pierwszym myciu nowych sztućców, że w nożach zrobiły się rdzawe wżery.

Napisałem do sprzedawcy z allegro, że coś nie tak z tymi nożami i załączyłem zdjęcie.
Typ mi napisał, że te noże trzeba wycierać do sucha po każdym myciu ręcznym i w zmywarce, a producent nie zaleca mycia ich w zmywarce - już te dwie informacje się wykluczają, a na stronie producenta nigdzie nie ma takiej informacji, jedynie jest ona zawarta w opisie aukcji.
A druga rzecz, że mam zmywarkę z suszeniem zeolitem i po zakończonym cyklu mycia, niemal wszystko jest idealnie suche - z wyjątkiem jakichś misek, które zostały źle ustawione, ale całą reszta wszystkie sztućce, talerze są idealnie suche, a w szczególności noże, które są ostrzem do dołu/w górę i po nich woda dość łatwo spływa. Celowo kilka razy czekałem na koniec cyklu mycia, żeby zobaczyć czy jest cokolwiek do wycierania z noży i były IDEALNIE suche.
A jeszcze trzecia rzecz, że typ pisał w opisie aukcji, że noże są z innej stali, ale znowu na stronie producenta jest info, że noże są z identycznej stali jak pozostałe sztućce.

W każdym razie typ odrzucił mi reklamację, bo niepoprawnie używałem sztućców. Poprosiłem o pomoc allegro, które stanęło po mojej stronie i typ dzisiaj odpisał, że w sumie on staje przy swoim, że źle używałem sztućców, ale mam mu odesłać cały komplet sztućców i on rozpatrzy reklamację.
No k⁎⁎wa.
Teraz będę pakował i odsyłał te sztućce - jeszcze nie wiem, czy nie pomylę się i odeślę część ze starego kompletu, będę bujał się bez sztućców przez X dni, lub tygodni, a bankowo typ po złości będzie przedłużał całą procedurę i jeszcze na koniec może mi ją odrzucić...
Liczyłem na to, że typ zwróci mi adekwatną część kasy, dokupię same noże ze strony producenta, bo przecież już mam te noże z pierwszego kompletu, z którymi nic się nie dzieje, a myję je też w zmywarce, w identycznych warunkach.

Pokaż więcej komentarzy (15)

GURU

w Hydepark

94piorunów

Mamy aferę na chacie, mówię, że zrobie nam chleb w jajku a @scorp mi wyskakuje, że to jajochlebki.
Rozwiążmy to.

Jak nazywasz to narodowe danie

  • chleb w jajku43% (210 głosów)
  • jajochlebek31% (152 głosy)
  • Op to pedauka25% (122 głosy)

484 głosów

Gruba ryba6piorunów

@Trypsyna u mnie nigdy nie było jajochlebków, był za to chlebek smażony na smalcu posypany cukrem.

Osobistość7piorunów

@Trypsyna Wieki temu ten problem został już rozwiazany przez naszych przodków. To się nazywa chlebojaj sadzony.

Pokaż więcej komentarzy (47)

Kompan

w Dyskusje

9piorunów

Wykop robi się co raz lepszym miejscem do rzycia. Tak celowo z błędem. Aktualizacja ui = strzał w kolano, dodatkowo moze i lepiej dostałem bananka za artykuł z onetu...

Kompan2piorunów

Myślę że nie jestem jedynym co dostał bana. W odwołaniu wkleiłem klasyczka "przed wami moderacja, po ich stronie zawsze racja" :rolling_on_the_floor_laughing:

Pokaż więcej komentarzy (8)

GURU

w Wiadomości Świat

74piorunów

Protest w Nowym Jorku przed wizytą Netanjahu. Zatrzymano 100 osób, w tym gwiazdy kina

Około 100 osób, w tym aktorki Susan Sarandon i Hannah Einbinder, zatrzymano przed siedzibą ONZ podczas protestu przeciwko wizycie premiera Izraela. W tle doszło do ostrej wymiany zdań z burmistrzem. Około 100 osób zostało aresztowanych w czwartek w pobliżu siedziby ONZ w Nowym Jorku podczas

Gruba ryba

w Hydepark

39piorunów

Od 16:15 miałem się zdrzemnąć na 40 min, pojechać na siłkę, zajechać do paczkomatu oraz do apteki, bo wyskoczyło mi na ustach zimno.

Na zimno się skończyło.

Zasnąłem przy otwartym balkonie i po obudzeniu się o 20:02 jest mi zimno w stopy. Ehhh xD

Pokaż więcej komentarzy (20)

Fanatyk

w Hydepark

174piorunów

Byłem wczoraj w castoramie i widzialem ze nowy dział doposazenia kuchni był, i widzialem nowy makaron z oferty wiec kupiłem ten makaron w castoramie.
Powiedzcie mi ile on się ma gotować? Bo już pół godziny sie juz gotuje i dalej jest twardy.


Pokaż więcej komentarzy (21)

Lider

w Hydepark

152piorunów

no skislem xD nie bedziesz robaku wyjezdzac poza europe!

Kosmonauta2piorunów

@bartek555 jestes w Malezji? Co ciekawe mObywatel też tam nie działa. Jak byłem ostatnio w konsulacie Pan konsul mi powiedział że oni też mają z tym problem bo im strony rządowe często nie działają i nie mają jak pracować :slightly_smiling_face:

Kompan3piorunów

Prawdopodobnie z powodu DDoSów. W Internecie ostatnio wzmogły się ataki DDoS polegające na zalewaniu gigantyczną ilością ruchu całych sieci operatora w celu wymuszenia okupu. Ten ruch jest tak duży, że często przekracza przepustowość łączy zagranicznych całych punktów wymiany ruchu. A że większość tego śmieciarskiego ruchu pochodzi z zagranicy to jedynym sposobem obrony jest na czas ataku całkowite wycinanie ruchu z zagranicy. Ataki czasem trwają kilka godzin a czasem kilka dni...

Pokaż więcej komentarzy (51)

Fanatyk

w Ciekawostki

75piorunów

Psycholog: fraza „to nie jest nasza wojna” jest obecna w polskim internecie od aneksji Krymu w 2014 r.

„To nie nasza wojna” to zmanipulowany zwrot, obecny w polskim internecie już od czasu rosyjskiej aneksji Krymu w 2014 r. – powiedział PAP prof. Tomasz Grzyb, psycholog społeczny z SWPS. Jak wynika z analizy Monitoringu Mediów PAP, hasło powraca po kolejnych incydentach związanych z

Autorytet

w Hydepark

21piorunów

Jeśli mieszkasz w i vapujesz, to wiedz, że od pierwszego października wchodzi nowy podatek od tych produktów. Chyba £2.24 na każde 10ml płynu. Czyli jeśli kupowałeś 100ml za £15, to teraz będzie ok £40, bo £22 to sam podatek. Prawie 300% podwyżki.

Osobiście kupuję bez nikotyny i do tego dokupuję bazę nikotynową 500ml. K⁎⁎wa.

Wiem, wiem, nie żal mnie.

Fenomen2piorunów

vapy sa bardzo zastanawiajace. narzeczona jak vapowala to miala bardzo czeste i wydluzone okresy. raz ok. 1,5 miesieczny. nie przesadzam, przez 1,5 miesiaca, dzien w dzien krwawila i oczywiscie dochodzilo do tego wszystko inne, co zwiazane z okresem - w jej przypadku przeszywajacy bol brzucha. przestala vapowac i okresy zniknely wlasciwie zupelnie z jej zycia. jednego razu troche krwawila po tym, jak nawdychala sie dymu, kiedy jej matka u niej byla i vapowala w mieszkaniu.

jesli ktos mi powie ze brak okresow tez jest dziwny, to odpowiadam, ze nie. korzysta z takiej antykoncepcji, po ktorej moze sie spodziewac zaniku miesiaczek.

Pokaż więcej komentarzy (25)

Mistrz

w Wiadomości Polska

60piorunów

„Polska pierwsza do zgody”. Sikorski spotkał się z białoruskim szefem MSZ. Pierwsze takie spotkanie od 2016 roku

Szef MSZ Radosław Sikorski spotkał się w Nowym Jorku z szefem białoruskiej dyplomacji Maksymem Ryżenkowem. Przekazał, że rozmowy dotyczyły m.in. sytuacji na granicy, ale też kwestii bezpieczeństwa regionalnego. – Wtedy, gdy sąsiad chce stosunki odmrozić i polepszyć, to Polska zawsze

Mistrz

w Wiadomości Świat

37piorunów

Napięte spotkanie Zełenski-von der Leyen. Media: UE stawia warunki Ukrainie

Komisja Europejska stawia warunki Ukrainie. Za wypłatę kolejnej transzy pieniędzy domaga się przyspieszenia reform - donosi Bloomberg. W tej sprawie miało dojść do napiętego spotkania Ursuli von der Leyen z Wołodymyrem Zełenskim. Władze w Kijowie pilnie potrzebują gotówki, aby załatać