tomekSpecjalista
27piorunówAhh, co to był za kwiecień. Nie ma się co rozpisywać - pierwsze w życiu zawody, i to prawie przy 40stce xd
Przerwa trwała od rowerka od około 2005/2006, a decyzja o powrocie do tej zabawy rok temu była chyba jedną z lepszych. Natomiast co do samego startu, bez jakiegoś mega przygotowania udało mi się wśród zawodowców dojechać do końca cało, i nie być mijanym - ani ostatnim xD
Mega satysfekszyn. Polecam.
A czerwcowa druga edycja już za miesiąc 👌😈
#downhill #mtb #rower

Na czym śmigasz? Ja od 3 lat krok po kroku wchodzę w ten temat i chyba w tym roku w końcu zdecyduje się na własne dwa kółka. Masz coś do polecenia w granicy 15k?
Średnio się nadaje na polecacza, ale robiłem bardzo duży rekonesans przed kupnem rok temu i w międzyczasie odnowiłem sporo znajomości oraz zawarłem nowych. Ogólnie, rok temu kupiłem glorke z 2015 z dorado, bardziej przez to że w tym 2006 też miałem gianta - a dorado, no cóż, zawsze było dla mnie legendą. Kupiłem bardzo zadbany egzemplarz za 8k z myślą o tym że zobaczę czy w ogóle się ogarnę po tak długiej przerwie. Sprawdziła się znakomicie w zjazdach. Z początkiem roku zdecydowałem że poszukam czegoś nowszego na bazę do budowy jakiegoś wehikułu kosmicznego xd
Tak właśnie zaczął się ten rekonesans, pojawiały się santy v10, GT fury, specialized, yt tues, itp. Szukałem właśnie w przedziale 15k. Skończyło się to kupnem Fuzza na kashimie 49, praktycznie ideał z 2019 (z prosta rama, pdk dla tych co fuzzy mają). Z ramy choć często u endurowcow (tak to słyszę często) hejtowanej bo "Polskie gówno", jestem mega zadowolony. Jestem w trakcie wymiany osprzętu na praktycznie wszystko hope, heble już są v4, czekam aż w dystrybucji będą piasty pro5.
Oczywiście, można znaleźć coś i za dychę, szczególnie Fuzza. Ale tak jak pisałem wyżej, raczej nie powinieneś się opierać tutaj o moje zdanie bo sam odświeżam wiedzę po tak długiej przerwie.
Anyway, podsumowujac: w tej cenie spokojnie używkę zadbana znajdziesz.
Sorry za ścianę tekstu ale na telefonie się dosyć niewygodnie pisze :)
Ja po 13 latahh przerwy od BmX kupiłem w lutym enduro na hardtail z oszczędności, no i minęło kilka miesięcy i progres jest za⁎⁎⁎⁎sty. Tydzień temu zacząłem ćwiczyć dirty i ładować stoliki na płaskim, a dziś latam chopy z wybiciem ponad 2 m 😅 piękny powrót bo na bmx nigdy nawet takich dirtow nie atakowałem
Graty, ja nie wiem czy się przełamie do latania. Frajdę mam z prędkości jadąc w dół xD mówię sobie ze nie no tomek nie skacz, nie pajacuj, nie te lata, po czym patrzę na prędkość na gopro a tam 60 70 xD na takich bardziej oklepanych już traskach. Tam na górze żar byłem pierwszy raz, i w sumie przed startem zaliczyłem może 3 takie mocno asekuracyjne zjazdy. Max 40 jechałem, ale jak zobaczyłem filmy gości z topki gdzie lecieli po 70 to aż mi się ręce pociły bo wiem jak tam było :))) no ale z drugiej strony to są ludzie którzy te trasy znają na pamięć pewnie. Tak czy siak przeżycie super, a wracając do hopek to czas pokaże, na ten moment jest cykor i chicken line xD

















