vexXdZawodowiec
24piorunówChyba wkręciłem się w chleby na zakwasie. Początki były trudne (chociaż nadal pyszne!), ale dałem sobie 10 wypieczonych chlebów zanim rzucę tym w cholerę. Ten jest czwarty, z tego jestem już zadowolony! Może jednak zostanę na dłużej :smiley:
73% hydracja (hydratacja?), chleb pszenny (niebieska Basia, przymierzam się do kupienia czegoś „lepszego” 😆) na żytnio-pszennym zakwasie (3 tyg. zakwas). Pieczony w pyrexie, tym razem urósł. Jestem happy.

@ciken007 @kon-jakub dzięki za porady co do mąki, na pewno sprawdzę jak to wygląda :grinning:
> Jeszcze jeden komentarz ode mnie - kieszenie powietrzne masz dosyć spore w wypieku, może to być spowodowane nie wystarczająco długą fermentacją ciasta.
Zapamiętam :grinning: ogólnie z wcześniejszymi chlebami miałem problem z przefermentowaniem (rozlewało mi się ciasto), tym razem trochę nie wstrzeliłem się w harmonogram dnia i chcąc skończyć pieczenie przed 1:00 w nocy, musiałem odrobinę wcześniej wrzucić chleb do piekarnika. Do wyrastania odkładam takiego 'bloba' z ciasta do małego pojemniczka (który zostawiam przy wyrastającym chlebie) i czekam aż urośnie dwukrotnie, tutaj byłem "już prawie, prawie", ale nie mogłem już czekać :smiley:
PS i tak w porównaniu do wcześniejszych to jest mega postęp, a smakowo chleb wyszedł petarda :hugging_face:
@vexXd nawet najbardziej nieudany chleb domowy na zakwasie jest mega pyszny 😉 powodzenia!














