@kinasato Hayashida Q odwaliła tu prawdziwy majstersztyk. Czytałem na bieżąco od chyba od 3 tomu. Nawet zamknięcie magazynu, w którym seria się ukazywała nie powstrzymało tytułu. W anime najdziwniejsze jest to, że w ogóle powstało po zakończeniu serii wydawanej przez prawie dwie dekady.
vriesKompan
Dołączył/a:
- 11 wpisów
- 26 komentarzy
- 2 obserwujących
@kinasato Jest parę dobrych powodów, dla którego ludzie tego nie będą oglądać:
- kobiece sporty, które nie są popularne (aczkolwiek ja je lubię w formie mangi czy anime),
- jak już wspomniałem kiedyś w CGDCT to T jest najważniejsze, a te T jest jak powyżej,
- jest na podstawie mangi. Tłumaczenie jest na 7 tomie i stoi, a manga jest na tomie 23 i nie stoi.
Przeczytałem może 3 rozdziały mangi, by odkryć punkt 3 i dałem sobie spokój. Za anime też się nie zabieram min. z tego powodu. Po tym małym urywku materiału, z którym się zapoznałem zasadniczo mogę się zgodzić z oceną tytułu.
@vries czyli to też anime, którego historia nie powinna się zamknąć na 12 odcinku ale tak będzie poprzez brak budżetu.
Anime jest na podstawie komiksu internetowego wydawanego w cyklu dziennym. Jakoś nie zachwyciło mnie wykonanie adaptacji (dlatego dropłem znając oryginał). Tj. nie jest źle, wygląda to mniej więcej jak w mandze, ale są takie anime, które podbijają poziom, jeśli chodzi o komedię i przebijają papierowy oryginał. Tu moim zdaniem tego nie ma. Innymi słowy tytuł jest ok, ale komedią roku nie zostanie.
@vries to chyba dylemat kazdego fana, czy ogladac ponownie to samo co sie przeczytalo. Mi zazwyczaj bardziej odpowiada kreska mangowa i wiele razy oczy krwawily mi przez przejscie na kreske serialowa ale i tak zazwyczaj warto bylo :smiley:
@tobaccotobacco wiem, lekarz powiedział mi, że będę musiał się z tym pogodzić i że zostanie mi tak już do końca życia
@kinasato Yuasie pewnie już się nie chce. W przeciwieństwie do FLCL, tutaj w pierwszej kolejności autor powieści, Morimi Tomihiko wysmarował po 14 latach kontynuację, za czym dopiero poszła ekranizacja. Nie ma co ukrywać, jakby napisał coś ciekawszego, to pewnie całość byłaby lepsza. Z drugiej strony trudno mi na niego narzekać, bo wszystkie ekranizacje jego prac, które widziałem były dobre (czyli bez Penguin Highway). Konstrukcyjnie to miało więcej sensu niż kontynuacja FLCL, bo wpisywało się jako jedno z alternatywnych zakończeń historii. Problem polega na tym, że pomysł był oklepany. W przeciwieństwie do FLCL, nie czuję zażenowania tym, że ta kontynuacja istnieje, przy czym nie zmienia to faktu, że nie jest równie dobra co oryginał.
@Orzech To zależy co lubisz i czy chcesz się wdrażać w UC. UC to główne uniwersum Gundama (Gundam, Z, ZZ, Victory, War in Pocket i wiele innych). Tu moim zdaniem są najlepsze mechy (Unicorn) i najlepsza odsłona (Thunderbolt, a w każdym razie pierwsza połowa). No ale trzeba mieć blade pojęcie o settingu, by rozumieć kontekst (nie trzeba nawet oglądać serii, ale trzeba wiedzieć, co i jak z postaciami i stronami konfliktu). Rzeczy poza UC zazwyczaj są trochę gorsze, ale to samodzielne historie.
Seed: to jest takie gorszy remake UC i Gundam, który się bardzo dobrze sprzedał.
Blood Orpheans jest ok, jest bardziej realistyczny i dobrze oceniany.
00 jest trochę głupkowaty, ale ma fajne Gundamy, sporo akcji i dość niezły konflikt światowy.
Obecna emisja czyli Suisei no Majo też jest głupkowata (pojedynki szkolne na mechy i cute girls doing cute things), ale ładna i całkiem znośna.
Serie poza UC potrafią różnić się od siebie w znaczący sposób. Te wewnątrz UC łączą ten sam setting, ale też ich ton potrafi być bardzo różny.
Zasadniczo każdy Gundam jest głupkowaty w trochę inny sposób i to trzeba zaakceptować, by cieszyć się emisją.
@kinasato Fakt faktem, większość pilotów Gunamów do tytanów intelektu nie należy. Problem polega na tym, że Bellri wypada słabo nawet przy Kamilku i Linksie. Tamci mają trochę więcej charakteru. Bellri dostosowuje się do danego stanu fabuły bez większych refleksji czy sprzeciwów i jest zwyczajnie nudny.
@kinasato Jedno z najlepszych anime w historii. Przez swoją abstrakcyjną formę wchodzi tak samo dobrze za pierwszym, jak i za piątym razem. Osobiście odmawiam oglądania kontynuacji, które są próbą odcinania od niego kuponów. Aczkolwiek pewnie prędzej czy później się złamię w tym względzie i będę narzekać jak kiedyś to było, a tera nie je.
@Dissociated o panie złoty, ty myślisz, że jakieś nowe mecha wyszły ostatnimi czasy? I to jeszcze może dobre mecha? Nie ma. Sucho. Spróbuję ze starszych...
Tenkuu no Escaflowne
Majestic Prince
The Big O
@tobaccotobacco Jest ok. Postaci mają trochę krzywe ryje w niektórych ujęciach, ale nie takie rzeczy się w latach 90-tych zdarzały. Oczywiście badania naukowe, z których korzystałeś są nieprecyzyjne, bo Arisa bezsprzecznie jest najlepszą dziewuszką z tego serialu.