SpaceDuckFenomen
187piorunów
@StepujacyBudowlaniec co nie zmienia tego co napisalem, problem jest w wprowadzaniu robotyki do detala,
Taka rumba która jest dość prosta a i tak jest jednym z droższych odkurzaczy,
Nie powiedzialbym że są zawansowane, problemem tych robotów są kolejne ograniczenia czyli ciężar, a nie sama robotyka, w sumie to problem każdego rodzaju robota ale tu jest problem bo starają się symulować utrzymywanie równowagi,(swoją drogą efekt wow jest dopiero jak taki robót biegnie 40km na godzinę z karabinem i strzela do celu)
I znowu wracamy do problemu si, te wszystkie roboty nie rozumieją co robią, nie rozumieją że jest kąt sciany, że nakretka gazu jest tutaj a nie 5cm od lewej ściany kuchni, ten temat jest dużo dużo w tyle
@kodyak
> co nie zmienia tego co napisalem
Po prostu to co napisałeś jest bez sensu - nawet jak zbierzesz wszystkie typy robotów to nie są w stanie one zastąpić normalnego człowieka, nie dorastają mu do pięt. Nie ma takiej możliwości żeby te roboty połączyć w jedno urządzenie więc o czym ty w ogóle piszesz? SI za to w ciągu kilku lat będzie przewyższało możliwości intelektualne każdego człowieka a za kilka następnych lat całą ludzkość jednocześnie. Roboty za to dalej będą rozmazywały psie gówno po podłodze i nie będą umiały zawiązać butów co sześcioletnie dzieci robią bez problemu (a jak będzie w stanie zawiązać buty to nie będzie w stanie jeździć na rowerze, a jak będzie w stanie jeździć na rowerze to nie będzie w stanie zetrzeć kurzu z półki, a jak będzie w stanie zetrzeć kurz to nie będzie w stanie jeździć samochodem i tak można wymieniać w nieskończoność). Nie mówiąc już o trudnych warunkach pogodowych - zrób mi robota który zastąpi pracownika platformy wiertniczej który jednocześnie będzie mógł zastąpić ogrodnika albo murarza - przecież to jest totalnie nierealne w najbliższym czasie. Roboty które mamy teraz to są bardzo proste konstrukcje w porównaniu nawet do budowy owadów a co dopiero gdy porównywać je z człowiekiem? Jeżeli nie potrafisz tego dostrzec to naprawdę nie widzę sensu dalszej dyskusji.