JakTamCoTamKosmonauta
7piorunówChyba czas się przeprosić z d4 i zacząć kuć te wszystkie warianty, bo granie e4 to zwykły masochizm. Nawet gambitu królewskiego nie można sobie pograć, bo ciągle lecą Sycyle, skandynawy, carocany i inne takie. Szkoda tracić życia na naukę tego.
Tylko pytanie co. London jest raczej za nudny i na 1700+ pasuje powoli umieć czymś zaskoczyć przeciwnika.
Może partia katalońska? Grywacie to? Warte zachodu?
Ja najczęściej Sycylijska.. to w sumie zależy, ale właśnie złapałem się na tym, ze to moje ulubione rozpoczęcie
Van't Kruijs Opening https://www.chess.com/openings/Vant-Kruijs-Opening :grinning:



