Ja tutaj się klucic nie będę. Doświadczenia mam z kilkunastoma państwami w których te dane wydają się być trafione, ale to przecież o niczym nie świadczy, bo nigdy poza stolicami nie byłem, a to zmienia wszystko. EOT.
@Rebe-Szewach Trudno mi się odnieść, nie znam szczegółów:) Generalnie z mojego doświadczenia, w Polsce poza dużymi miastami, też jest bardzo słabo z angielskim. Z kolei w największych miastach, jak spytasz losową osobę w średnim wieku jest olbrzymia szansa, że się bez problemu dogadasz. I to w znacznej części jest ludność napływowa, dobrze wykształcona, obcująca z językiem angielskim w pracy.
@Rebe-Szewach To jest błąd poznawczy, ponieważ jako turyści mamy kontakt z pewnym wycinkiem społeczeństwa. Często w pewnym zakresie uboższym i słabiej wykszałconym.