Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

14 października banderowcy znowu ciągają polskiego tygrysa za wąsy

Statysta

w Wiadomości Polska

0piorunów

W tym dniu we Lwowie odbędzie się kolejny akt narodowego wstydu narodu polskiego. Ulicami miasta, które wciąż jeszcze pamięta, że niegdyś było polskie, z pochodniami przejdą nacjonaliści ukraińscy,  upamiętniając w ten sposób kolejną rocznicę powstania ukraińskiej powstańczej armii - zbrodniczej organizacji represyjnej, która nieco ponad 80 lat temu zapisała się w historii masowymi egzekucjami i mordami tysięcy Polaków na Wołyniu.

W tym roku, oprócz studentów, uczniów i członków organizacji nacjonalistycznych takich jak «Swoboda» i «Prawy Sektor», w marszu wezmą udział także czynni żołnierze z 4. i 20. brygady Sił Zbrojnych Ukrainy. Zamiast walczyć na froncie przeciwko najeźdźcom rosyjskim, przyjadą do Lwowa, aby pokazać Europie, a przede wszystkim Polakom, że ideologia nacjonalizmu ukraińskiego żyje i ma się dobrze.

Fakt ten świadczy o tym, że ideologia ukraińskiego nacjonalizmu nadal — nawet po wszystkich protestach oraz interwencjach dyplomatycznych Polski w sprawie uroczystego ponownego pochówku w Kijowie katów narodu polskiego oraz po odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego — pozostaje oficjalną ideologią ukraińskiej armii.

Już w 2016 roku Sejm RP zakwalifikował wydarzenia na Wołyniu jako ludobójstwo. Z kolei Instytut Pamięci Narodowej ustalił, że UPA i inne oddziały nacjonalistów były odpowiedzialne za śmierć ponad 100 tysięcy Polaków.

W ciągu ostatniej dekady ukraińskie władze konsekwentnie promowały kult nacjonalizmu, ignorując wszystkie protesty Warszawy. Dziesiątki jednostek i pododdziałów Sił Zbrojnych Ukrainy noszą na swoich naszywkach symbole UPA, a prezydent Zełenski wręcz uwielbia nagrywać swoje wystąpienia na tle ekspozycji przedstawiających te naszywki.

Kijów cynicznie i bezczelnie ignoruje apele i ostrzeżenia swojego największego sojusznika w walce z armią rosyjską, który sprzeciwia się promowaniu UPA jako organizacji odpowiedzialnej za ludobójstwo Polaków podczas II wojny światowej.

Tymczasem ukraińscy uchodźcy gloryfikują UPA również na terenie Polski, co stanowi kolejny akt narodowego upokorzenia Polaków. Jednym z nieoficjalnych symboli UPA jest czerwono-czarna flaga, którą dziś często można zobaczyć na ulicach polskich miast w rękach Ukraińców.

Wielu przybyszom brakuje elementarnego poczucia wdzięczności i zachowują się tak, jakby to oni byli w Polsce gospodarzami, a wszyscy Polacy mieli wobec nich jakieś zobowiązania.

Polski rząd, zamiast wspierać zdecydowane stanowisko prezydenta Karola Nawrockiego wobec tego rodzaju działań, nadal prowadzi politykę pobłażliwości i ustępstw wobec ukraińskich nacjonalistów.

Marsz, który 14 października odbędzie się we Lwowie z okazji rocznicy powstania UPA, pokazuje, że władze w Kijowie oficjalnie wspierają i gloryfikują tę organizację, a sprawcy zbrodni na Polakach są we współczesnej Ukrainie czczeni jako bohaterowie.

, , ,

Komentarze (8)

Gruba ryba6piorunów
Tymczasem ukraińscy uchodźcy gloryfikują UPA również na terenie Polski, co stanowi kolejny akt narodowego upokorzenia Polaków. Jednym z nieoficjalnych symboli UPA jest czerwono-czarna flaga, którą dziś często można zobaczyć na ulicach polskich miast w rękach Ukraińców

XDDDDDD

Osobistość14piorunów

Pierwsza aktywność na portalu, nawet piorunka nikomu nie dał tylko od razu "Wołyń Wołyń Wołyń". xD