
Wpis użytkownika Deykun w 4chan
DeykunLider
6piorunówKomentarze (21)
@Deykun Amator, to nie pranie jest trudne...
@mannoroth pralkosuszarka, szkaluje się dwa w jednym ale ostatnio trochę używałem i w sumie spoko jak komuś mocno nie zależy
@Deykun Wyprasowanie i rozłożenie każdemu ciuchów do jego szafy?
Chłop porównuje pranie dla jednej osoby (siebie samego) do prania dla całej rodziny.
Pranie ciuchów nie kończy się na jebnięciu góry wypranego prania na krzesło i wygrzebywania stamtąd rzeczy wedle potrzeby.
Na tym polega problem - nie muszę też robić reductio ad absurdum, bo podjąłem dobre decyzje, bo je wcześniej rozważyłem pod kątem zaangażowania w przyszłości. Jest czysto, estetycznie, ładnie i praktycznie! Ale co kto lubi - niektórzy lubią męczyć się i umartwiać nad swym ciężkim losem.
xD
swoich durnych nawyków
Piszę, że masz rację. Faktycznie, dbanie o poziom życia swojej rodziny to durny nawyk. Od dziś na śniadanie, obiad i kolację niech se każdy niech zje co znajdzie. Ja już zjadłam kanapkę. Dzięnkujem pan doktor, jak renkom odjoł. Jebać Falubaz.
Jakby [..] matka, ani żona nie [stwarzały sobie problemów to nie] miałyby powodu do narzekań.
xD
O to dokładnie chodzi - o tworzenie sobie problemów. Po prostu nie przynoś tych ciuchów, niech wiszą.
A obiad na brudnym talerzy podaj, jak komuś ciężko do zmywarki po sobie wstawić.
Edukację zacznij od siebie i obserwacji swoich durnych nawyków i oczekiwań, potem edukuj resztę i będziesz żyć szczęśliwiej - oni też!
@eloyard Stary, bo odjeżdżasz od tematu.
Ty rozdzieliłeś po prostu pracę nad tym na całą rodzinę, deklarując że "każdy sobie swoje ciuchy bierze sam". O tym jest ten wpis. Matka i była żona opa odwalały całą robotę same dla wszystkich z rodziny. Jakby op od dzieciństwa ruszał śmierdzącą dupę, to ani matka, ani żona nie miałyby powodu do narzekań.
O to dokładnie chodzi. Żądanie udziału w wykonywaniu codziennych obowiązków to nie jest "tworzenie sztucznych problemów". Brudne ciuchy to nie jest decyzja o psie, bo psa można wziąć albo nie. A brudne ciuchy są zawsze, tak samo jak codziennie trzeba jeść, myć naczynia (tudzież rozładować zmywarkę).
@GazelkaFarelka nie, nie muszę.
Na tym polega problem - nie muszę też robić reductio ad absurdum, bo podjąłem dobre decyzje, bo je wcześniej rozważyłem pod kątem zaangażowania w przyszłości. Jest czysto, estetycznie, ładnie i praktycznie! Ale co kto lubi - niektórzy lubią męczyć się i umartwiać nad swym ciężkim losem.
To jest poważny problem - tworzenie sztucznych problemów i zmuszanie innych do ich rozwiązywania. Taka trochę mentalność "wezmę pieska, ale pomożesz mi się nim zajmować" - no nie, taki chuj - chcesz psa, to dopóki nie leżysz na łożu boleści, to wyprowadzasz, sprzątasz i ganiasz z nim do weterynarza - ja MOGĘ pomóc, ale tylko jak mi będzie pasować w danym momencie. To jest podstawa której uczyłem od dawna, nie tylko dzieci, i bardzo dobrze się sprawdza ta nauka.
@eloyard To jeszcze lepiej możesz wybetonować całe podwórko a dzieci ubierać w jednakowe dresy, a dom cały wyłożyć jak płytkami żeby sprzątać jak rzeźnię wodą z węża pod ciśnieniem, to w ogóle będzie oszczędność czasu - ale chyba nie o to chodzi w życiu.
tworzenie sobie problemów, po to żeby dzielnie z nimi walczyć i na końcu narzekać, że nikt nie docenia.
Nie no zajebiście, kobieta dba żeby dom był miły, czysty, przytulny, żeby domownicy mieli zdrowe i pyszne jedzenie, dzieci ubrane, umyte, lekcje odrobione - "tworzenie sobie problemów". Weź mnie nie osłabiaj.
Nie no masz rację. Zajmę się dziś leżeniem na kanapie i czytaniem książki, zamiast wymyślania sobie problemu, co dziś będzie do zjedzenia na obiad. Coś tam se znajdą w lodówce, a jak nie to se zupkę chińską niech ugotują.
@GazelkaFarelka uważam, że wrzucenie wszystkiego do pralki na 2-3 mioty, a potem wyciągnięcie na wieszaki i niech sobie potem każdy swoje wybiera jak się dosuszy, to nie jest dużo roboty. I nie muszę zbierać jabłek, bo ujebałem wszystkie luzem rosnące jabłonki na wiosce już dawno temu :rolling_on_the_floor_laughing:
O tym właśnie mówię - o takiej organizacji, żeby mieć mniej roboty. Z tego powodu np. nie toleruję długowłosych dywanów (w ogóle dywanów nie lubię), kwiatków na każdym parapecie czy jakichś pierdółek ozdobników na każdej innej płaskiej powierzchni - bardzo duży problem z utrzymaniem tego w czystości, a wartość estetyczna moim zdaniem wątpliwa.
To jest dosłownie 1 do 1 problem jaki widzę u większości kobiet: tworzenie sobie problemów, po to żeby dzielnie z nimi walczyć i na końcu narzekać, że nikt nie docenia.
wszystko co kupuję, po wypraniu wystarczy założyć na wieszak od góry, porządnie strzepnąć i samo dosycha. A potem do szafy.
Halo halo ale to więcej roboty niż włożenie do pralki i wyciągnięcie, zdaje się. Dokładnie o tym napisałam w pierwszym komentarzu.
A reszta niech sobie radzi sama.
Ale gdybyś miał to robić sam dla wszystkich, to już nie byłoby tak mało roboty, prawda?
To jest właśnie clou problemu. Narzekają na dużo pracy osoby, które robią to same, dla całej rodziny. Tak jak matka czy dziewczyna typa ze screena. W momencie, jak każdy ogarnia sam swoje, to już jest dużo mniej roboty dla jednej osoby. Czyli jakby typ, jego rodzeństwo i jego stary udzielali się w tym praniu, to matka już by nie narzekała, że jest tyle roboty.
Udowadniasz, że sytuacja, gdzie "każdy zajmuje się swoją częścią" to bardzo mało roboty, porównując ją do sytuacji, gdy jedna osoba ogarnia daną robotę za wszystkich.
To tak jakbyś ty narzekał, że nie wiem - koszenie trawnika to dużo roboty, a ja bym odparła, że wcale nie, bo tylko jabłka muszę pozbierać przed koszeniem a resztę to już robi mąż i radzi sobie sam.
@GazelkaFarelka odkąd ja zarządzam zakupami ubrań - wszystko co kupuję, po wypraniu wystarczy założyć na wieszak od góry, porządnie strzepnąć i samo dosycha. A potem do szafy. Trzeba dobierać takie rzeczy które się nie gniotą. No chyba, że się lubi sobie roboty dokładać.
niech se każdy szuka [..] skarpetek do pary?
Od prawie 20 lat kupuję jeden rodzaj skarpetek - jeśli jest czarna, to każda jest do pary xD
A reszta niech sobie radzi sama.
A co do szukania reszty - tak, niech każdy sobie wybiera i zabiera po wysuszeniu, chyba że mają dwie lewe rączki.
@GazelkaFarelka z prasowaniem
@AdelbertVonBimberstein Z czym? Z rozkładaniem rzeczy każdemu do szafy? Mam zostawić big baga do którego będę wszystko zrzucać i niech se każdy szuka potrzebnego ubrania i skarpetek do pary?
@GazelkaFarelka dokładasz sobie roboty to nie narzekaj że ci źle xd
@GazelkaFarelka jak to nie? No ok, rzucamy na rower stacjonarny.
@eloyard Możesz sobie używać, jak również możesz jebnąć górę prania na krzesło albo w ogóle zostawić w suszarce i stamtąd tylko wyciągnąć co potrzebne. Tyle, że tak sobie możesz robić sam dla siebie, a nie mając czteroosobową rodzinę.
@GazelkaFarelka żelazka używam tylko do obrzeży meblowych, lol.
@Deykun chyba ty
@GazelkaFarelka prasowanie? to nie są lata dwutysieczne, porzuciliśmy ten barbarzyński zwyczaj