
Afera w Ukrainie. Tak rozkradali miliony na tyłach armii
winiuchoGURU
14piorunów- Wołodymyr Zełenski deklarował pełną kontrolę nad wydawanymi pieniędzmi, zwłaszcza tymi pochodzącymi z Zachodu, i zapewniał o zwalczaniu korupcji. Prawdą jest taka, że sobie z tym nie poradził - tak gen. Waldemar Skrzypczak komentuje doniesienia o aferach korupcyjnych na wojennym zapleczu Ukrainy.
Komentarze (9)
NA Ukrainie, nie w...
@Gepard_z_Libii Co racja, to racja, "we dupie" i "w dupie" to też jedno i to samo.
@CHVOS Jeden chuj, niech sobie każdy gada jak chce, tym bardziej że obie formy są poprawne, a twój odbiór to kwestia przyzwyczajenia, to już się nudne robi.
No cóż, zero zaskoczenia że ludzie jednego z bardziej skorumpowanych narodów w Europie będą wykorzystywać sytuację nawet żeby miało to spowodować szybszy upadek własnego kraju. Przy takim mentalu już są straceni.
W każdym młynie są myszy
W każdej rzeżni szczurÿ
Na plus, że się dowiadujemy o tych aferach, bo są prowadzone śledztwa i dochodzenia na Ukrainie. Oni aktywnie walczą z procederem i głośno o tym mówią. Zmienia się nastawienie społeczne, bo ludzie widzą, że okradanie państwa to właściwie pomaganie ruskim. I że to nie pozostaje bezkarne.
Nie myślaem , że można być aż taką mendą społeczną, najwidoczeniej się myliłem, pasożyt zawsze będzie pasożytem, niezależnie od sytuacji.