
Anonymous Plaintiff Claims $293B Bitcoin Haul, Targets Satoshi's Dormant Wallets in NY Court Case
manstainOsobistość
4piorunówTLDR: Jakiś anonimowy „Noah Doe” pozywa w Nowym Jorku o prawa do ok. 3.8 mln BTC z 39 069 starych, nieruszanych portfeli, w tym adresów przypisywanych Satoshiemu. Nie ma kluczy prywatnych, więc nie może ruszyć coinów, ale próbuje użyć nowojorskiego prawa o „znalezionym mieniu”.
Jego trik: skopiował listę adresów na USB, oddał policji jako „znalezione”, nikt się nie zgłosił, więc twierdzi, że teraz prawnie należy mu się tytuł własności.
Największy problem: wycenił każdy adres na mniej niż $10, żeby wejść w łatwiejszą ścieżkę prawną, mimo że realnie te adresy trzymają ok. $293 mld w BTC. Galaxy Research mówi, że ta wycena jest absurdalna o 9 rzędów wielkości.
Nawet jakby wygrał, nadal nie dostaje kluczy. Prawdziwa gra to stworzyć „prawną chmurę” nad tymi coinami: gdyby kiedyś ktoś próbował je sprzedać przez giełdę, on mógłby próbować zamrozić środki i zmusić właściciela do ujawnienia się.
Najbardziej śmierdzi tu doręczenie pozwu: wysłali powiadomienia on-chain przez OP_RETURN/dust, ale wiele portfeli BTC tego nawet nie pokaże. Do tego osoba podpisująca affidavit wygląda podejrzanie/nie do zweryfikowania.
Wniosek: to raczej prawno-kryptograficzny absurd i opcja call na przyszłe spory/quantum computing, a nie realne przejęcie 18% podaży Bitcoina.
Komentarze (4)
@manstain tak samo, jak z zondą
Jak nie ma kluczy prywatnych to c⁎⁎ja znalazł. To tak jak zrobić listę adresów pustych mieszkań i twierdzić, że się je "znalazło" 😁
@JackDaniels amerykańskie upośledzone sądy nie takie rzeczy klepały
@JackDaniels TO jest chyba myk pod przyszły qunatum hack- na zasadzie, że np. google kiedyś złapie BTC hasha zabierze te BTC i wtedy ty wyskoczysz, że to niby twoje BTC.