
Brajanek dostaje szału w przedszkolu. Dyrekcja izoluje go od rówieśników. Matka kręci aferę, czemu nie pozwalają mu na "zabawę"z innymi
KasiaJFanatyk
3piorunówPrzedszkole w trybie natychmiastowym wypisało z placówki dziecko Mileny Grendy z podpoznańskich Złotników. Powodem było agresywne zachowanie pięcioletniego Kacpra, który ma problemy z nadpobudliwością. Dyrekcja nie zaczekała na opinię ekspertów ze specjalistycznej poradni, którzy wręcz zalecają kontakty z rówieśnikami. Materiał "Interwencji".
Komentarze (8)
Ja bym zostawił w grupie. Raz, drugi, trzzeci dostałby Brajanek po ryju od kolegów, to przekonałby się, gdzie są granice.
Eksperci zalecają kontakty z innymi dziećmi, czyli ma je dalej napieralać czy tam w nich czymś rzucać? Rodzicom tych dzieci pewnie się to nie podoba, ale cóż, na pewno się nie znają, nie są ekspertami 🥴
@JackDaniels wrzucić 5 takich samych, i czekać na rozwój wydarzeń ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Cóż za niesamowity dylemat - wyrzucić Brajanka albo stracić pozostałe dzieci. No któż by się spodziewał.
Nie byłoby problemu gdyby przedszkolanka prowadziła dla dzieciaków fight club ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
@KasiaJ Tego się pewnie nie dowiemy, ale można przypuszczać że matka nie stawiała bachorowi żadnych granic. Ten w końcu trafił między dzieci, gdzie takie zachowania nie cieszą się sympatią, no i ma teraz przewalone w życiu. Oczywiście matka nie widzi żadnego problemu, interwencja też. Po prostu takie dziecko jest, nadpobudliwe. Samo się tak pewnie wychowało.
On jest wesoły, ma swój charakter, lubi stawiać na swoim. Bardzo ciężko jest czasem, żeby było po jego myśli. I właśnie wtedy wpada w ten szał. Rzuca się, rzuca wszystkim, co ma pod ręką, albo się kładzie - tłumaczy Milena Grenda.
Znam właścicieli psów którzy podobnie tłumacza agresję i pianę na pysku swoich pupili "azotek chce się tylko pobawić i jest niegroźny"
porównanie czysto przypadkowe po prostu mi się skojarzyło po przeczytaniu artykułu 😅
A kastracja nie pomoga? 😁