
Wpis użytkownika evilonep w Pracbaza
evilonepFanatyk
24piorunówByłem dzisiaj w centrali mojego klienta zobaczyć jak im się pracuje na sofcie, który dla nich robimy. Okazało się, że prawie nikt nie korzysta z udogodnień, które daje im nasza apka xD głównie z tym pracują kobiety. Te starsze, takie bliske 50tki to nawet nie chcą słyszeć o żadnych usprawnieniach. Każda z nich ma za biurkiem drukarkę i stos papierów i wszystko sobie robią na boku długopisem, a do systemu wprowadzają absolutne minimum. Te młodsze to jest to samo, ale za to każda z nich ma swój za⁎⁎⁎⁎sty arkusz w Excelu zamiast drukarki, którego też nie chcą niczym zastąpić xD trochę uwag zebrałem, ale co z tego skoro i tak nie chcą się do tego przekonać, a wcale nie uważam żeby nasz soft był zły.
Komentarze (12)
Ja mam jeszcze inne spostrzeżenie. Dużo softu robi takie same rzeczy jakie umożliwia Excel. Biurwy lubią tabelki i często potrafią w nim cuda.
Nie raz już w firmie jak robiliśmy soft wyłapywaliśmy, że trzeba robić import z Excela zamiast implementować tabele z c⁎⁎j-wie jakimi funkcjonalnościami.
Excel to na prawdę potężne narzędzie. Po co wymyślać koło na nowo.
@evilonep Co robi ten soft? W jaki sposób ma przyspieszyć/ułatwić tym paniom pracę?
@evilonep Z drugiej strony, są programy, które niby powinny coś ułatwiać, ale w ich EULA to jest chyba napisane "user jest debilem, #yolooooooo".
Np. ostatnio widziałem program z modułem zaciagania wyciągów i historii transakcji z banków, która była zaimplementowana tak, że wpisywałeś LOGIN I HASŁO do konta w banku, a potem ew. musiałeś potwierdzić akcję w aplikacji.
Kurwa przecież każdy bank ma zapisane w warunkach, żeby nikomu nie podawać hasła, a tu księgowe z pełnym przekonaniem wpisują je do programu napisanego przez jakąś firmę-krzak czy spzoo z kapitałem 5k xDDDDD
>podpowiada mu jakie decyzje powinien podjąć, pokazuje gdzie są braki i czym powinien je uzupełnić.
Przecież to nie ma prawa działać, chyba że masz specjalnie tresowane biurwy, które uznają wyższość programu xD
Normalnie to pewno wygląda tak, że "_NO ZARZONT KUPIŁ TEN PROGRAM ALE UN HUJOWY JEST, BO TAM NIBY PODPOWIADA A TAK NAPRAWDE CZEBO SAMEMU ROBIĆ_) (w domyśle, to ten program powinien zwolnić biurwę z jakiegokolwiek klikania, tylko sam wszystko robić)
No i pewno jeszcze trzeba sprawdzać, bo raz bożence w 2021 źle policzył (to, że bożenka czegoś nie ustawiła/zmieniła to tam ćśśś) i muszą teraz wszystko ręcznie liczyć.
A jak jeszcze gdzieś masz wymianę danych z pub-adm to już w ogóle połowa "błędów" w twoim programie, to jest wyrzucenie zwrotki z walącej się 300x dziennie usługi ministerstwa/zusu/krusu/gusu czy podpisu kir/pwpw...
@Marchew dużo by pisać, w takim mega skrócie to prowadzi użytkownika za rękę w kwestiach wyliczeń, podpowiada mu jakie decyzje powinien podjąć, pokazuje gdzie są braki i czym powinien je uzupełnić. Wg managementu klienta znacznie przyspiesza pracę i pozwala podjąć użytkownikowi właściwsze decyzje. Tak wyszło im z pilotażu.
@evilonep skoro soft ułatwia życie, to ewidentnie poszło coś nie tak z wdrożeniem i ludzie albo nie potrafią z niego korzystać albo nie mają pojęcia o funkcjonalnościach
A ja ze swojego wrażenia odbieram to inaczej. Jest następujące stwierdzenie. Ja tam podam do systemu, wpisze to oni mnie będą śledzić co jak ? gdzie kiedy ?
I uwaga, to jest prawda. Później firma często zamiast inwestować w pracowników to wyszukuje sobie działy które będą liczyły i robiły statystyki.
A kiedyś wystarczyło zaufanie , wiara w człowieka i rozmowy . Teraz nikt nikomu nie ufa w firmach. Wszędzie tylko logi i daty.
@evilonep Zero zdziwienia. Skoro robią tak od 20, 30, 40 lat i działa to po co zmieniać. W wielu firmach to widziałem.
@ZygoteNeverborn
Żeby nie wypaść z rynku ;)
Bo Jadzia raz zapisała i potem nie było wiadomo gdzie to się zapisało, albo jak Bożenka przygotowała zestawienie i dysk się zepsuł. Tak to wiadomo gdzie co jest, segregator 23A/15ta koszulka, piąty regał, trzeci od lewej. Przychodzi taki i wymyśla usprawnienia, nawet kawy nie przyniósł ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
Pewnie nie jest zły ale ludzi ciężko przekonać do zmian.
Kilka udogodnień (prywatnie) wprowadziłem znajomym do sklepów...jedni znajomi obrażeni, bo zabrałem im pracę a ci co mieli używać. Przestali bo zapominają np. zapisać ( ja pi⁎⁎⁎⁎lę) czy kliknąć "potwierdź"
Poddałem się.
@SunSenMeo Jak przeciętny użytkownik jakiegokolwiek systemu ZACZNIE CZYTAĆ KOMUNIKATY, a do tego ZE ZROZUMIENIEM, to 70% helpdesków i dwie pierwsze linie supportu idą do piachu.
Ile to razy widziałem/słyszałem "Ej tellet bo MI NIE DZIAŁA", gdzie program za każdym razem walił opisowym błędem, że np. nie ma połączenia z drukarką, jest błąd w danych (W WIERSZU X KOLUMNIE Y) czy była to jakaś inna prosta sprawa.
Nie- za każdym razem telefon, problem z komputerem/programem i heja.
Po czym robisz dokładnie to samo, pytasz się czy nie był tego komunikatu i słyszysz "COŚ TAM WYSKOCZYŁO ALE TO ZAMKNĘŁAM BO TO ZAWSZE WYSKAKUJE" (co z tego, że "zawsze" to się np. pyta czy lampucera chce nadpisać plik czy tam wykonać jakąś akcję)
Ehhh, w takich czasach człowiek w sumie przestaje się dziwić, że w wielu firmach biurwy pracują jeszcze na jakichś DOS-like parchach z 80x60 "ekranem", bo tam nie da się iksem zamknąć okienka i muszą użyć tych dwóch komórek do czytania ze zrozumieniem...