Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

Wpis użytkownika moll w Rodzicielstwo

Lider

w Rodzicielstwo

145piorunów

Co nie działa:
- Synek, nie rozrzucaj zabawek, bo będzie bałagan

Co działa:
- Synek, nie rozrzucaj zabawek, bo będziesz potem sprzątał to wszystko po sobie

#dzieci #rodzicielstwo i trochę

Komentarze (71)

Statysta0piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Gruba ryba1piorunów

Mowisz ze nieposprzatane zabawki sie lubią "zgubic", a potem "zgubiasz" kilka ulubionych, nieposprzatanych zabawek... izi

Fenomen1piorunów

@moll co naprawdę działa:

* synek nie rozrzucaj zabawek, bo tata zmieni hasło do internetu.

Gruba ryba16piorunów

@moll Co naprawdę dziala:
Synek, biorę worek na śmieci i co nie zdążysz zebrać wyląduje w śmietniku ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Fanatyk5piorunów

U mnie nie działa, starsza potrafi żyć w brudzi i smrodzie, nic jej nie rusza. Ja po miesiącu kapituluje i sprzątam, bo mi wstyd jak ktoś przychodzi.

Autorytet20piorunów

@moll Jest jeszcze jedna opcja.
ja: Synek, nie rozrzucaj zabawek, bo będziesz potem sprzątał to wszystko po sobie
zona: Odczep się od dzieciaka niech się bawi ja posprzątam.
I sprząta.

Autorytet0piorunów

@Anteczek Ale to nie jest JEJ bajka. JA tak mówię. Ona w ogóle uwielbia dzieciaki. A odkąd jak ma swoje to w ogóle. Moja pozycja jest od dawna podkopana i nie do uratowania bo ja jej od początku wiedziałem i mówiłem że dobrym ojce nie będę. Nie uważam, żeby szkodziło związkowi. Po prostu już teraz mówię jej, że ona się z księciem będzie później bawić.

Osobistość1piorunów

@ZygoteNeverborn sorry, ale po prostu jest głupia i robi dużą krzywdę dziecku. Gadanie o „instynkcie” to bajka dla samej siebie. Taki kit to możesz wciskać se, nie mnie ( ͡° ͜ʖ ͡°) Po prostu wybiera swoją strefę komfortu (brak konieczności autoanalizy i panowania nad swoim zachowaniem) kosztem wychowania swojego dziecka. Nie mówiąc już o tym, że podkopuje Twoją pozycję jako rodzica i szkodzi waszemu związkowi.

Autorytet2piorunów

@moll Wie, nie przyjmuje, choć udaje. To jest INSTYNKT, z tym się nie wygra. A mój syn już nie jest taki mały, a ciągle nieporadny i przyzwyczaił się już do tego, że robi się za niego. A jak ja nie chcę robić za niego to uuuu, awantura. I nie, moja żona nie jest jebnięta, wręcz przeciwnie uważam że jest bardzo stabilna psychicznie i w naszym związku to ja jestem tą sfochowaną połową, ale jak przychodzi do tego to dosłownie jej odbija - wściekła lwica broniąca młodego. Młodego, bo córka ma inny charakter i sama rwie się do robienia różnych rzeczy.

Lider6piorunów

@ZygoteNeverborn ale tu nie chodzi o to czy wie, tylko czy to przyjmuje do siebie... Zacząć analizować za każdym razem czy to co robię to pomoc czy wyręczanie. Bo pomoc jest potrzebna, to mały człowiek - jest niezdarny jak Niemcy w filmach wojennych i trzeba go wspiera, czasami za niego myśleć, bo szybciej działa niż myśli, ale wyręczanie to krzywda. I uświadomienie sobie, w którym momencie moje zachowania stają się krzywdą to jest ten krok, od którego powinna zacząć.

Autorytet1piorunów

@moll Noo, moja wie wszystko co teraz powiedziałaś, ale instynkt jest silniejszy. Ile razy ja jej mówiłem, żeby nie podłączała mu konsoli. Nie podłączy sam, nie będzie grał. W szczególności, że co najmniej dwa razy mu pokazywałem co trzeba zrobić, i przy PS4 i PS5. Poza tym jakby się za to zabrał sam i miał problem to mu bym przecież pomógł. Nie, zawsze zrobi to za niego.

Lider6piorunów

@ZygoteNeverborn można chcieć go zracjonalizować. Mi pomaga patrzenie w dalszą perspektywę - nie nauczę sprzątać teraz, nie poradzę sobie z syfem u nastolatka, będzie dorosłym bałaganiarzem. Nie nauczę radzenia sobie z trudnościami, samodzielności, nie da sobie rady jako dorosły. Dlatego niech to zrobi po swojemu, czasami byle jak i 3 razy dłużej niż by to zajęło mi, ale SAM. A potem ją mogę być dumna, ja mogę pochwalić i ja jestem spokojna, że nie wychowuję kaleki życiowej

Autorytet1piorunów

@moll Wiem, ale przekonaj moją żonę. I to nie tylko ja jej to mówiłem, ale również specjalista - psycholog dziecięcy, przy mnie. Z instynktem nie wygrasz.

Gruba ryba39piorunów

@moll a próbowałaś "jeszcze tylko tu nasrać na środku"?

Fanatyk1piorunów

@roadie trzylatki lubią to. Dosłownie!

Specjalista3piorunów

@roadie U mnie było "nasrać i węża wpuścić" xD

Lider16piorunów

@roadie wolę go nie podpuszczać 😅

Mistrz28piorunów

@moll synek nie chce jeść ziemniaczków ani mięska.
Co nie działa: zjedz ziemniaczki i mięsko
Co działa: wolisz ziemniaczki czy mięso?

Lider0piorunów

@keborgan dlatego rozmawiamy o współczesności 😉

Gruba ryba6piorunów

@moll Żaden, kurwa jego mać chujowe mięso z PRLu pamiętam do dziś. 20 lat zajęło mi powrócenie do jedzenia mięsa.

Lider0piorunów

@Yes_Man dlatego bardziej działające w takim przypadku jest: chodź sobie wybrać, który kawałek chcesz

Lider3piorunów

@maximilianan Mój zawsze wybierze ziemniaki, warzywa, surówkę. Mięso jest zawsze na końcu

GURU13piorunów

@moll
Jeśli powyższe nie działa to pozostaje:
"Wszystkie nieuprzątnięte zabawki wy*ierdolę zaraz do śmietnika" xD

Sum2piorunów

@moll ja tak zrobilem 10 latce jak miala balagan na biurku, jak nie widziala, wladowalem wszystko do pudla, i pudlo schowalem tak, ze latwo bylo je znalezc, ale w srodku w pudle wszystko jak w pralce. Wiec lekki efekt psychologiczny byl

Lider1piorunów

@zuchtomek słowo "jeszcze" pozostawia kwestię otwartą xD

GURU2piorunów

@moll jeszcze nie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

GURU4piorunów

@moll

Odpowiedź:
-Eee nie. Mama posprząta. 😁

Kosmonauta0piorunów

@moll no i nie posprzątasz i nikt nie posprząta, bo dziecku nie będzie bałagan przeszkadzał :grinning:

Lider4piorunów

@Mr.Mars otóż nie tym razem :stuck_out_tongue_winking_eye:

Gruba ryba32piorunów

W rzeczywistości:
Żadne nie działa

Sum3piorunów

@wonsz @moll Na moją 8-latkę działa "bo zabawka trafi do aresztu na tydzień". Areszt to przeźroczyste pudełko zamykane na kłódkę. stojące na widoku.
To znaczy na razie działa, bo u dzieci to wszystko się zmienia.

Fanatyk1piorunów

@moll nie, nie działa. Mimo nieuchronności.

Fanatyk5piorunów

@LondoMollari nie dziala na 3 latka
Corka: "ja juz nie chce sie tym bawic, mozesz wyrzucic", poszlo do smieci, zero wzruszenia, pozniej jak szukala i pytala gdzie jest i jej przypomnialem to tylko "a no tak".

Lider4piorunów

@LondoMollari a jesli dalej nie chce to biorę czarny worek na śmieci i idę mówiąc: teraz tatuś posprząta wszystko do worka i wyrzuci do kosza na śmieci. Zawsze działa 😁

Lider4piorunów

@LondoMollari albo do poziomu przywiązania do konkretnej zabawki, którą wyciągniesz z bałaganu.
Dobrze jeśli rodzinę da się trochę ogarniać z kupowaniem zabawek dzieciarni

Fanatyk8piorunów

@moll Skuteczność groźby śmietnika jest niestety proporcjonalna od poziomu biedy w domu. Kiedy nowe zabawki są co tydzień, to nie boli tak, jak gdy nowa zabawka jest tylko na urodziny albo pod choinkę.

Lider2piorunów

@wonsz @LondoMollari śmietnika jeszcze nie przerabiałam, za to mojemu bratu faktycznie kiedyś wyleciały xD

Gruba ryba4piorunów

@LondoMollari albo że wylecą za okno...to też było grane

Fanatyk24piorunów

@wonsz @moll "Synek, rzeczy, których nie posprzątasz, ja posprzątam do śmietnika" działa najlepiej.

Lider9piorunów

@wonsz działa, przy nieuchronności sprzątania jak najbardziej 😁